Przedsiębiorcy pod lupą

Fiskus mocniej dociśnie prowadzących firmy. Już za niecały miesiąc sprawy podatników weźmie w swoje ręce nowe ciało – Krajowa Administracja Skarbowa. Otrzyma ona wiele nowych uprawnień.

Jak pisze portal next.gazeta.pl, nowa instytucja scali w jedno uprawnienia urzędów skarbowych i służby celnej. Jej powstanie ma poprawić ściągalność podatków oraz podnieść jakość kontroli skarbowych.

Od 1 marca nowa administracja celno-skarbowa nie będzie już zawiadamiać o zamiarze wszczęcia postępowania kontrolnego. Zgodnie z nowymi regulacjami, przedsiębiorcy dowiedzą się o kontroli w chwili otrzymania jej przeprowadzania. Jednocześnie będzie to moment rozpoczęcia działań kontrolnych w firmie. Kontrola będzie też mogła zostać przeprowadzona w mieszkaniu prześwietlanego przedsiębiorcy czy każdym innym miejscu związanym z prowadzoną przez niego działalnością.

W ramach nowych uprawnień pracownicy KAS uzyskają możliwość żądania udostępnienia akt, ksiąg oraz dokumentów związanych z przedmiotem kontroli. Co więcej, żądać będą mogli dokumentów także za okres inny niż ten objęty kontrolą. Niektóre czynności dowodowe, takie jak przesłuchanie świadka czy wykorzystanie opinii biegłego, będą mogły być przeprowadzone przez kontrolujących bez gwarantowanych do tej pory 7 dni na przygotowanie się przez przedsiębiorcę. Po 1 marca przedsiębiorcy będą zatem mieli ograniczone możliwości oraz mniej czasu na wcześniejsze przygotowanie się do planowanej kontroli celno-skarbowej i do czynności kontrolnych prowadzonych w jej trakcie.

W przypadku podejrzenia, że w firmie podatnika nie są przestrzegane przepisy oraz gdy wystąpią okoliczności faktyczne uzasadniające niezwłoczne przeprowadzenie czynności sprawdzających, kontrole będą mogły być wszczynane po okazaniu przez inspektora legitymacji służbowej.

10 odpowiedzi na „Przedsiębiorcy pod lupą

  1. Janek123 pisze:

    Zamordyzm, no ale w końcu o to własnie chodzi – żeby firm było jak najmniej.

    • Barbarus pisze:

      Od kiedy to egzekwowanie prawa jest zamordyzmem?

      • t00l pisze:

        Jeśli nie jest specjalnie skomplikowane to oczywiście, że nie. Gorzej gdy masz 30 zmian w prawie podatkowym w miesiącu i polowanie na „mandaciki” od drobnych przedsiębiorców. Duża firma nadąży za wszystkim mając dział księgowy, ale drobni ot, zapłacą, bo Polska musi komplikować wszystko zamiast zrobić proste prawo jak UK czy US.

        • Kubanek pisze:

          Ale Polska to nie WB czy Stany Zjednoczone. Poza tym, prawo podatkowe dałoby się uprościć bardzo, gdyby nie UE i konieczność istnienia takiego idiotyzmu jak VAT. Przecież państwo może pobierać podatki w inny sposób, a tak, żeruje na ludziach, najczęściej najbiedniejszych i najgorzej zarabiających, bo VAT jest na wszystko. VAT powinien być w ogóle zlikwidowany, ale żeby to było możliwe, trzeba wyjść z UE.Co akurat gorąco popieram.

    • Kubanek pisze:

      Liczba firm nie przekłada się na poziom zamożności społeczeństwa. Liczy się wartość dodana firm, a nie ich liczba. To w Polsce, ze względu na mizerię w krajobrazie gospodarczym, istnieje teoria „założ firmę, a wszystko będzie ok”. Przy tak żenującym poziomie kultury biznesowej w Polsce, gdzie poziom współpracy między firmami jest na poziomie niemal minusowym, to nie trzeba opresyjnego państwa. Polscy biznesmeni sami się nawzajem wykańczają.
      Niestety, do zdrowej gospodarki potrzeba kultury biznesowej,a nie jedynie milionów firm. Są kraje, jak Indie, gdzie przedsiębiorców są dziesiątki milionów, a kraj żyje w nędzy. Są kraje, jak Korea Południowa, Niemcy czy Japonia, gdzie firm nie ma dużo, w porównaniu do innych państw, a poziom życia jest wysoki.

      • Janek123 pisze:

        Oczywiście że liczy się liczba firm. Firma , która nie generuje wartości dodanej po prostu nie będzie istniała.
        Jak może się wypowiadać na temat „kultury biznesowej” człowiek, który nigdy się tym nie zajmował?

        • Kubanek pisze:

          A kto powiedział, że się tym nie zajmowałem? Skąd taka teoria. Przecież mówię wyraźnie, że poziom naszego biznesu to jedno wielkie dno. Brakuje kapitału, pomyślunku, innowacyjności, zasad, które rządzą biznesem w krajach rozwiniętych. Nie mówię tu o wszystkich firmach, bo akurat te większe, założone 20-30 lat temu, jako tako już sobie radza. Ale te wszystkie „start-upy” i małe firmy, prowadzone przez ludzi którzy w ogóle się tym nie powinni zajmować, to dno.

          • Kubanek pisze:

            Polecam zapoznać się ze słownikiem języka polskiego, bo widać, że kolega nie wie co znaczy „wartość dodana”. Ja nie mówię tu o „piniondzorach”, a o tym, co firma wytwarza i w jaki sposób. W polskiej gospodarce od dawna rządzi zacofanie i chaos, tu nie trzeba odkrywać Ameryki, ani cytować Prusaków, żeby to wiedzieć.

          • Janusz pisze:

            Szkoda tylko że jedynym zacofanym w tej rozmowie jesteś ty bo „wartość dodana” to nie jest synonim piniądzorów. A ty nie będziesz decydował która firma powinna istnieć, a która nie.

  2. Lewiatan i Morda tego potwora pisze:

    „Fiskus mocniej dociśnie przedsiębiorców” – Zostanie sformowana nowa służba co ułatwi zarządzanie i kontrole. Pracodawca przestrzegający prawa który prowadzi działalność i księgi zgodnie z zasadami (rzetelnie, bezbłędnie, sprawdzalnie i na bieżąco) nie ma się czego obawiać. Problem mają Janusze biznesu funkcjonujący na granicy prawa i mafie. Być może funkcjonowanie Państwa w sposób przychylny takim podmiotom jest celem jaki chce osiągnąć Redakcja ale z pewnością nie podziela tego poglądu większość czytelników. Sprawne Państwo jest w interesie większości obywateli – Państwo Teoretyczne tylko „tłustych misiów” kręcących lody w strefie Cienia.

Odpowiedz na „t00lAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>