Brakuje rąk do pracy

W przetwórstwie przemysłowym pod koniec 2016 r. było ponad 20 tysięcy wolnych miejsc pracy. Według Głównego Urzędu Statystycznego pod koniec ubiegłego roku ogółem brakowało blisko 78 tys. rąk do pracy. W tym samym okresie w 2015 roku liczba wakatów była niższa o 22 proc.

„Tygodnik Solidarność” podaje za GUS-em, że w czwartym kwartale 2016 roku w porównaniu z poprzednim kwartałem utworzono o 18,9 proc. mniej nowych miejsc pracy. Jednak liczba ta jest o 2,2 proc. wyższa niż w IV kwartale 2015 roku. Z danych GUS wynika, że całkowita liczba nowo utworzonych miejsc pracy w IV kwartale 2016 roku wyniosła 119 tys. 698, przy 60 tys. 610 miejsc pracy zlikwidowanych w tym samym czasie.

W najnowszym Monitoringu Rynku Pracy GUS wskazał, że najwięcej wolnych miejsc pracy było w przetwórstwie przemysłowym – 20,4 tys. (26,2 proc.), handlu i naprawie pojazdów samochodowych – 13,7 tys. (17,6 proc.), w transporcie i gospodarce magazynowej – 6,3 tys. (8,1 proc.), budownictwie oraz w działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej (po 6 tys.), a także w informacji i komunikacji (5,8 tys.).

2 odpowiedzi na „Brakuje rąk do pracy

  1. jacek pisze:

    Nie „brakuje rąk do pracy”, tylko brakuje chętnych do pracy za oferowaną PŁACĘ.

    W początku roku 2017 było ogółem 1333,7 tys. zarejestrowanych bezrobotnych (http://rynekpracy.org/x/995250), co oznacza, że liczba wskazanych wakatów stanowiła ok 5% rejestrowanego bezrobocia, czyli dla 19 z każdych 20 zarejestrowanych bezrobotnych NIE oferowano żadnego stanowiska pracy!

    Mamy w Polsce gigantyczny DEFICYT MIEJSC PRACY.

    W tym kontekście samo istnienie tych marnych 78 tys wakatów (wielkość ta ostatnio rośnie) stanowi raczej indeks hańby, świadczący o tym, że oferowane są tak niskie stawki, iż nawet milionowe bezrobocie nie skłania bezrobotnych do akceptowania tych ofert.

    Dziwi mnie, że Nowy Obywatel publikuje ten artykuł bez własnego komentarza i pod tytułem, który stanowi przykład neoliberalnej propagandy, manipulacji i zakłamywania rzeczywistości (przez podawanie informacji wyrwanej z szerszego kontekstu, zmieniającego sens przekazu).

    • Michał pisze:

      Neoliberalizmem śmierdzi, to fakt! Ssanie jest głównie w tych zawodach/ branżach, gdzie już od dawna jest duże zapotrzebowanie na fachowców – np. budowlanka, prace drogowe, remontowe, spawacze, ślusarze, tokarze, dekarze, mechanicy, inżynierowie procesu produkcji, operatorzy suwnic, wózków, maszyn budowlanych, drogowych, cnc, magazynierzy, oczywiście kierowcy zawodowi. Tutaj wiele osób, które mogłyby podjąć taką pracę, wyjechało za granicę. Jest naprawdę bardzo dużo ofert na przedstawicieli i handlowców, ajentów np. kiosków, ale tutaj mamy albo brak odpowiednio wykwalifikowanych osób, albo nadpodaż rąk chętnych do pracy, Pozostaje jeszcze kwestia korpo, które rzeczowo traktują pracowników i ich eksploatują. Jednym zdaniem – jest nadal kiepsko. skąd te niskie wskaźniki bezrobocia ja się pytam?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>