Wszędzie spaliny?

Ruch samochodowy, szczególnie w dużych miastach, gdzie jego natężenie jest ogromne, ma ogromny wpływ na jakość powietrza. NIK zwraca uwagę na brak przepisów i metod badawczych umożliwiających eliminację z ruchu pojazdów emitujących najbardziej szkodliwe dla zdrowia substancje. Według informacji Izby, organy kontroli ruchu drogowego (policja, inspekcja transportu drogowego) są w niedostatecznym stopniu wyposażone w sprzęt pomiarowy do kontroli spalin lub nie wykorzystują go.

Izba raportuje, że polskie powietrze należy do najgorszych w Europie pod względem jakości. Światowa Organizacja Zdrowia i Europejska Agencja Środowiska oszacowały liczbę śmiertelnych ofiar zanieczyszczeń powietrza w Polsce na ponad 40 tys. Rocznie. Na tak szokująco wysokie wskaźniki ma wpływ właśnie ruch samochodowy oraz lotnictwo. Powietrze zatruwane jest przez węglowodory, cząstki azotu i węgla, związki siarki i metali. Najczęstszymi chorobami powodowanymi przez spaliny samochodowe są: astma, przewlekłe choroby płuc, stany zapalne dróg oddechowych, nowotwory, choroby serca oraz układu nerwowego.

Według danych Eurostatu, rosnący import używanych samochodów powoduje, że w Polsce blisko 60 proc. aut jeżdżących po drogach ma więcej niż 10 lat.

NIK zwraca również uwagę na niedostateczne wyposażenie organów kontroli ruchu drogowego w sprzęt pomiarowy oraz niewielki stopień jego wykorzystania.
Policja dysponuje ograniczoną ilością analizatorów spalin oraz dymomierzy, w związku z czym policjanci nie posiadający tych urządzeń mogą dokonywać jedynie wzrokowej oceny stanu układu wydechowego, przy czym dostęp do tego układu bez kanału lub podnośnika jest niemożliwy. Policja ma 37 specjalistycznych pojazdów do kontroli emisji spalin. W 2015 roku przeprowadziła łącznie 4438 takich kontroli. W co czwartym przypadku (1143 razy) stwierdzono naruszenie norm ochrony środowiska.

2 odpowiedzi na „Wszędzie spaliny?

  1. Lewiatan i Morda tego potwora pisze:

    Popieram absolutnie! Ograniczyć ruch samochodów w centrach miast do modeli elektrycznych, hybrydowych lub spełniających najostrzejsze normy Euro. Musimy postawić tamę temu zalewowi szrotów zza zachodniej granicy i oczyścić ulice z jeżdżących trupów. Tutaj pomoże na opodatkowanie szkodliwego szmelcu starszego niż 5 lat. Biedota na rowery i zrobić miejsce ludziom przedsiębiorczym którzy potrafią oszczędzać swój czas nie szkodząc innym. Vivat producenci nowych eko-samochodów – państwo powinno dopłacać klientom kupującym takie pojazdy – czyże nie zależy nam wszystkim na zdrowiu i jakości życia w miastach?
    PS. Kiedy osoba odpowiedzialna za recenzowanie tekstów wytrzeźwieje, powinna przeczytać ze zrozumieniem wypociny autora bo jota w jotę współbrzmią one z korpoargumentami i „zieloną” propagandą uskutecznianą za pieniądze światowych graczy rynku pojazdów.

  2. Samson pisze:

    Ten Pan ( Pani ) posługuje się tym samym nickiem, za co mu chwała. Proponuję jednak administratorowi na zbanowanie tego komentatora. Kilka razy pisałem już komentarze dotyczące jego wpisów. Ma inny sposób myślenia, nie pisze merytorycznie, tylko niepotrzebnie zaostrza dyskusję. Niech idzie na inne fora. Walka z trollingiem w sieci, to niestety zmora internetu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>