Ignacy Husarski

pseudonim; autor musi pozostać anonimowy z przyczyn zawodowych. Pisze o sobie: będę próbował objaśniać przyczyny obecnych sporów politycznych w Polsce. Chciałbym kiedyś móc głosować na solidną propaństwową i prospołeczną lewicę demokratyczną. Pragnę pokazywać zasadniczą różnicę między taką konieczną opcją polityczną a oszukującą potencjalny lewicowy elektorat opcją postsolidarnościowych i postkomunistycznych neoliberałów.

Teksty tego autora:

Lewy do prawego?

Ryzyko ponownego przejęcia władzy w Polsce przez neoliberałów spod znaku PO, Nowoczesnej czy „Gazety Wyborczej” powinno polskim środowiskom propaństwowym i prospołecznym spędzać sen z powiek w stopniu nie mniejszym niż ryzyko zwiększenia wpływów politycznych przez nacjonalistów z ONR czy Młodzieży Wszechpolskiej. Rządowi PiS można zarzucić sporo. Warto jednak pamiętać, że partia ta ma solidną, demokratyczną legitymację 30-40% społeczeństwa i że PiS-owski konserwatywny antyneoliberalizm jest bardziej propaństwowy od antyspołecznego neoliberalizmu Nowoczesnej oraz izolacjonistycznego nacjonalizmu ONR. Warto stosować gradację oceny istniejących opcji politycznych: nacjonaliści i neoliberałowie to zagrożenie dla społeczeństwa. Jedni, bo chcą uciec przed globalizującym się światem w izolację i państwo narodowe. Nie rozumieją, że jeśli tak samo postąpią na przykład Niemcy – wróci stare. Dlatego nie widzą zalet UE, którą do pewnego stopnia pętają narodowe egoizmy i duchy przeszłości. Drudzy, podkarmiani przez zagranicznych sponsorów, zwyczajnie gardzą konserwatywnymi i biedniejszymi Polakami z prowincji, niedorastającymi do ich wysmakowanych, „nowoczesnych” standardów. Ślepo wierzą w ponadnarodową równość i braterstwo, bez refleksji, skąd bierze się np. negatywny bilans płatniczy Polski albo czemu Niemcy nie sprzedają zagranicznemu kapitałowi swoich banków i prasy. Konserwatyści natomiast mają pełną demokratyczną legitymację konserwatywnych Polaków. Niekonserwatywni i prospołeczni Polacy powinni się z nimi zarówno spierać, jak i współpracować. Czytaj więcej