dr hab. Rafał Łętocha

(ur. 1973) – politolog i religioznawca. Doktor habilitowany nauk humanistycznych, kierownik Zakładu Historii Stosunków Państwo-Kościół w Instytucie Religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, profesor i kierownik Zakładu Media, Komunikowanie i Polityka Międzynarodowa w Instytucie Politologii Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej im. rotmistrza Witolda Pileckiego w Oświęcimiu. Jego zainteresowania koncentrują się wokół historii idei oraz relacji pomiędzy religią a sferą polityczną. Autor książek Katolicyzm a idea narodowa. Miejsce religii w myśli obozu narodowego lat okupacji (Lublin 2002) i „Oportet vos nasci denuo”. Myśl społeczno-polityczna Jerzego Brauna (Kraków 2006) O dobro wspólne. Szkice z katolicyzmu społecznego (Kraków 2010). Publikował m.in. w pismach: „Christianitas”. „Dialogue and Universalism”, „Dzieje Najnowsze”, „Fronda”, „Glaukopis”, „Kontakt”, „Kronos”, „Nomos”, „Politeja”, „Pressje”, „Polityka Narodowa”, „Pro Fide Rege et Lege”, „Przegląd Religioznawczy”, „Studia Judaica”, „Studia Religiologica”, „Templum Novum”. Od urodzenia mieszka w Myślenicach i bardzo jest z tego zadowolony. Stały współpracownik „Nowego Obywatela”.

Teksty tego autora:

W stronę pełnego zatrudnienia. Życie i myśl Michała Kaleckiego

Nie ulega wątpliwości, że od czasów Mikołaja Kopernika nie było Polaka, który wniósłby do światowej ekonomii tak doniosły wkład jak Michał Kalecki. Zainteresowanie jego dorobkiem zdaje się w ostatnich latach rosnąć, jest odkrywany na nowo zarówno w naszym kraju, jak i poza jego granicami. Można jednocześnie powiedzieć, że ciągle nie jest dostatecznie doceniany, o czym świadczyć niezbyt powszechna świadomość, że to właśnie on głosił teorie prekursorskie wobec koncepcji Johna Maynarda Keynesa, jednego z najwybitniejszych i najbardziej wpływowych ekonomistów naszych czasów. Czytaj więcej

O powrót państwa

Tam, gdzie państwo zaczęło zanikać, w sferach, z których zaczęło być wypierane, nie powstał wcale – wbrew optymistycznym prognozom piewców liberalizmu – obszar dla nieskrępowanej prywatnej inicjatywy czy aktywności obywatelskiej. W tym pustym miejscu pojawiły się transnarodowe korporacje i międzynarodowe instytucje finansowe, narzucające rozwiązania korzystne dla siebie i kierujące się wyłącznie zasadą zysku. Z olbrzymim zapleczem finansowym, technologicznym i intelektualnym stały się potęgą przewyższającą niejedno państwo, zyskały możliwość wpływania na politykę poszczególnych krajów, uciekania się do szantażu wobec niewystarczająco spolegliwych rządów, doprowadzenia do zagrożenia ich suwerenności i bezpieczeństwa ekonomicznego. Czytaj więcej

Koniec American dream?
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Uwagi, obserwacje i ostrzeżenia Packera nie odnoszą się jednak tylko do Ameryki. Nie można udawać, że problemy przez niego opisane nie dotyczą społeczeństw Starego Świata. Również i Europa boryka się z podobnymi trudnościami, na które jak na razie nie potrafi znaleźć skutecznego remedium. W Starym Testamencie opisana została instytucja roku jubileuszowego, obchodzonego przez Żydów co 50 lat. Za jego sprawą była przywracana naturalna homeostaza: długi umarzano, ziemia wracała do pierwotnych właścicieli, niewolników uwalniano. Można powiedzieć, że było to ówczesne prawo antymonopolowe zapobiegające procesom koncentracji majątku i władzy. W czasach współczesnych nie znamy tego rodzaju instytucji – a szkoda. Jednak fakt, że okres od końca II wojny światowej do lat 70. uznawany jest za czas względnego egalitaryzmu, świadczyć może o tym, iż taką rolę jak starotestamentowy rok jubileuszowy spełniła poniekąd wojna. Miejmy nadzieję, że nie będą potrzebne podobne wydarzenia, aby współczesne dysproporcje majątkowe zostały zniwelowane. Czytaj więcej

Na manowcach homo economicus

Warto zwrócić również uwagę na obecność w życiu wszystkich społeczeństw tzw. jednokierunkowych transferów gospodarczych wymykających się rynkowej logice handlu i wymiany. Są to np. dobroczynność, prezenty, darowizny, dary, gościnność itp., których znaczenie jest ogromne – również z ekonomicznego punktu widzenia. Podarki przyczyniają się ponadto zwykle do integracji społecznej, za ich sprawą tworzą się więzi między jednostkami. Stanowi to ważne odstępstwo od ogólnych zasad wymiany dóbr w kapitalizmie. Czytaj więcej

Ekonomia daru

Żyjemy wygodnie, zdając sobie jednocześnie sprawę, iż mnóstwo ludzi na świecie cierpi z powodu niedostatku i głodu. Podświadomie czujemy, że coś z tą konsumpcją jest nie tak, że nie jest to system sprawiedliwy, a my jesteśmy beneficjentami tej niesprawiedliwości. Okazuje się też wyraźnie, że logika kapitalistyczna nie zapobiega wykluczeniom całych grup społecznych, spychaniu na margines coraz większej ilości osób, więc aby zapobiec całkowitej erozji społeczeństwa, nieodwracalnym pęknięciom, powiększaniu się przepaści między narodami, konfliktom i antagonizmom, konieczne byłoby uzupełnienie jej o bezinteresowność i logikę daru. Czytaj więcej

Buntownik nie bez powodu: Bob Santamaria

Australijski myśliciel uważał, że państwo winno ogrywać kluczową rolę w dziedzinie regulacji płac i cen. Wspierał też nacjonalizację banków, podkreślając, że wprowadzenie należytych standardów płacowych w Australii jest niemożliwe, dopóki kontrola kredytu będzie spoczywać w prywatnych rękach, zainteresowanych jedynie własnym zyskiem. Postulował więc państwo jako aktywnego gracza w życiu społeczno-gospodarczym, który powinien nie tylko regulować rynek i chronić słabszych jego uczestników, ale i inicjować określone przedsięwzięcia gospodarcze. Czytaj więcej

Leon Harmel – wiara katolicka i sprawiedliwość społeczna

Szukając początków katolickiej myśli społecznej w nowożytnej Francji, należy cofnąć się na próg XIX wieku. Wówczas to kontrrewolucjoniści i tradycjonaliści walcząc z ideami rewolucyjnymi zaczynają wskazywać na społeczny wymiar chrześcijaństwa. Joseph de Maistre zarysuje dla Europy alternatywę chrześcijaństwo albo niewolnictwo1, uznając, iż tertium non datur. François … Czytaj więcej

Własność kontra kapitalizm

Kapitalizm, zdaniem obydwu myślicieli, to właśnie system, w którym mniejszość całkowicie kontroluje środki produkcji. Na pastwę losu pozostawia natomiast wywłaszczone masy obywateli, zwane proletariatem. Stan proletaryzmu wiąże się nie tyle z ubóstwem, lecz z poczuciem ciągłej niepewności, niepokoju, co przyniesie następny dzień. Proletariusze to bowiem ci, którzy nie posiadają nic oprócz proles (potomstwa). Brak jakiejkolwiek własności, mogącej stanowić zabezpieczenie w sytuacjach kryzysowych, choroby, bezrobocia itp., powoduje utratę przez całą tę klasę wolności oraz życie w stanie ciągłego niedoboru i niepewności, nieustanne balansowanie na krawędzi nędzy i bankructwa. Czytaj więcej

Kochaj bliźniego jak siebie samego. Solidaryzm Franciszka Stefczyka

Postrzegał on spółdzielczość jako remedium na główne problemy, z którymi borykała się ludność wiejska, dźwignię rozwoju nie tylko gospodarczego, ale i moralnego czy obywatelskiego. Miała ona wprowadzić nowe wzorce, odnoszące się nie tylko do relacji gospodarczych, ale także międzyludzkich, oprzeć je na zasadach uczciwości, solidarności i pomocy wzajemnej. Czytaj więcej

O lepszą szkołę, pomyślność kraju i zdrowsze społeczeństwo Tadeusz Łopuszański jako pedagog i wychowawca

Analiza losów 168 absolwentów z okresu 11 lat istnienia Zakładu wykazała, że wszyscy podjęli studia wyższe, większość absolwentów wybierała kierunki gospodarcze lub pracę naukową, czyli kierunki preferowane w Rydzynie. W terminie studia ukończyło 63% absolwentów, przy średniej krajowej wynoszącej w latach trzydziestych 20%. Absolwenci Zakładu opatentowali 150 wynalazków, ogłosili ponad 1000 publikacji w 10 językach. W czasie wojny 80% „rydzyniaków” brało udział w walkach, a 29% zginęło na frontach świata, w więzieniach i obozach koncentracyjnych. Absolwenci potwierdzili więc w swoim życiu słuszność koncepcji pedagogicznych Łopuszańskiego. Czytaj więcej