<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Nowy Obywatel</title>
	<atom:link href="http://nowyobywatel.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://nowyobywatel.pl</link>
	<description>witryna kwartalnika i wydawnictwa Nowy Obywatel</description>
	<lastBuildDate>Thu, 17 May 2012 22:46:11 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Domy nie dla dziecka</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/18/domy-nie-dla-dziecka/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/18/domy-nie-dla-dziecka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 22:43:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8107</guid>
		<description><![CDATA[Z każdym rokiem maleje liczba kandydatów na rodziców zastępczych i adopcyjnych, a opieszałość sądów i skomplikowana sytuacja prawna porzuconych dzieci sprawiają, że postępowania adopcyjne wydłużają się nawet do ośmiu lat. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/18/domy-nie-dla-dziecka/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z&nbsp;każdym rokiem maleje liczba kandydatów na&nbsp;rodziców zastępczych i&nbsp;adopcyjnych, a&nbsp;opieszałość sądów i&nbsp;skomplikowana sytuacja prawna porzuconych dzieci sprawiają, że&nbsp;postępowania adopcyjne wydłużają się nawet do&nbsp;ośmiu lat.</p>
<p>Jak wynika z&nbsp;raportu Najwyższej Izby Kontroli, tylko 3 proc. dzieci w&nbsp;domach dziecka to&nbsp;sieroty – informuje Portal Samorządowy. 17 proc. wychowanków ma jednego, a&nbsp;80 proc. oboje rodziców. Jednocześnie spada odsetek dzieci wracających do&nbsp;biologicznych rodzin (obecnie wynosi on między 25 a&nbsp;30 proc.). Sytuacja nie poprawia się mimo wysiłków pomocy społecznej, domów dziecka czy Powiatowych Centrów Pomocy Rodzinie. Pracownicy tych instytucji wyjaśniają, że&nbsp;z połową rodzin w&nbsp;ogóle nie mogą się skontaktować (rodzice unikają kontaktu lub przebywają za&nbsp;granicą). Pozostałe wykazują nikłą chęć współpracy.</p>
<p>W&nbsp;tej sytuacji podstawową formą opieki państwa nad&nbsp;dziećmi powinny być rodziny zastępcze, które są zdecydowanie lepszą opcją wychowawczą niż domy dziecka – potwierdzają to&nbsp;badania dotyczące dalszych losów ich wychowanków. Tymczasem państwo faworyzuje tradycyjne instytucje. Rodziny zastępcze otrzymują dotacje na&nbsp;dziecko w&nbsp;wysokości średnio 1200 zł miesięcznie – domy dziecka natomiast 3200 zł.</p>
<p>Pracownicy socjalni alarmują, że&nbsp;z każdym rokiem kandydatów na&nbsp;rodziców zastępczych i&nbsp;adopcyjnych jest coraz mniej (np. w&nbsp;Sosnowcu w&nbsp;2010 r. funkcjonowała tylko jedna rodzina zastępcza i&nbsp;nie utworzono żadnej nowej). Pomoc państwa jest znikoma, a&nbsp;akcje informacyjne – zachęcające do&nbsp;podjęcia wysiłku rodzicielstwa zastępczego – nie przynoszą pożądanych efektów.</p>
<p>Główną bolączką systemu adopcyjnego w&nbsp;Polsce jest przewlekłość postępowań, spowodowana m.in. nieuregulowaną sytuacją prawną dzieci. Zdecydowana większość wychowanków domów dziecka posiada oboje rodziców, którym sąd nie odebrał prawa do&nbsp;opieki. Średni czas postępowania adopcyjnego to&nbsp;dwa i&nbsp;pół roku, ale&nbsp;jeśli konieczne jest pozbawienie biologicznych rodziców władzy rodzicielskiej, postępowanie trwa nawet do&nbsp;ośmiu lat. W&nbsp;efekcie na&nbsp;rodzinę adopcyjną zamiast niemowlęcia może czekać uczeń. Aby temu przeciwdziałać, niektóre placówki wbrew prawu zgłaszają do&nbsp;ośrodków adopcyjnych dzieci jeszcze przed uregulowaniem ich sytuacji prawnej.</p>
<p>Zarówno placówki opiekuńczo-wychowawcze (domy dziecka), jak i&nbsp;resocjalizacyjne (zakłady wychowawcze) są przepełnione. Na&nbsp;kłopoty lokalowe nakładają się nieprawidłowości przy kierowaniu dzieci do&nbsp;tych instytucji. Brak przepływu informacji i&nbsp;chęci współdziałania utrudnia i&nbsp;tak już skomplikowaną sytuację dzieci. Z&nbsp;kolei kontrolowani zgłaszali ogromne trudności we&nbsp;współpracy z&nbsp;sądami. Według nich, sądy prowadzą sprawy dzieci opieszale, niechętnie przekazują dokumentację, często nie informują o&nbsp;terminach rozpraw, a&nbsp;nawet nie przesyłają dokumentacji związanej z&nbsp;adopcjami. Tak dzieje się np. w&nbsp;przypadku ośrodków adopcyjnych, których sądy nie uznają za&nbsp;stronę postępowania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/18/domy-nie-dla-dziecka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Smacznie, zdrowo i&#160;pod górkę</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/18/smacznie-zdrowo-i-pod-gorke/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/18/smacznie-zdrowo-i-pod-gorke/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 22:42:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8105</guid>
		<description><![CDATA[Coraz większym zainteresowaniem cieszą się niszowe przetwory mleczarskie, produkowane w czystych ekologicznie regionach kraju. Napotykają jednak na problemy z promocją i dystrybucją.  <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/18/smacznie-zdrowo-i-pod-gorke/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Coraz większym zainteresowaniem cieszą się niszowe przetwory mleczarskie, produkowane w&nbsp;czystych ekologicznie regionach kraju. Napotykają jednak na&nbsp;problemy z&nbsp;promocją i&nbsp;dystrybucją.</p>
<p>Jak informuje Portal Spożywczy, zainteresowanie tradycyjnymi produktami jest większe w&nbsp;dużych aglomeracjach miejskich, jak Warszawa. Można je kupić m.in. na&nbsp;Praskiej Giełdzie Spożywczej – rynku hurtowym, obsługującym klientów detalicznych i&nbsp;mini-hurtownie. To&nbsp;tu co roku odbywają się Dni Produktów Regionalnych i&nbsp;Tradycyjnych Polskie Smaki. W&nbsp;tym roku, 21 września, już po&nbsp;raz ósmy swoje wyroby będą mogli zaprezentować regionalni producenci wędlin, pieczywa, przetworów mleczarskich, miodów, pierogów itp. Praska Giełda Spożywcza w&nbsp;ten sposób wychodzi naprzeciw małym, regionalnym producentom.</p>
<p>Piotr Urbaniak, kierownik hali w&nbsp;hurtowni Marpol na&nbsp;Praskiej Giełdzie Spożywczej, podkreśla, iż świadomość żywieniowa Polaków wzrasta. – „Klienci mają świadomość wartości produktów zdrowych i&nbsp;gdy tylko mają pieniądze, kupują produkty najmniej przetworzone i&nbsp;naturalne. We&nbsp;wszystkich kategoriach spożywczych, także nabiałowych, to, co posiada jak najmniej składników konserwujących i&nbsp;ma krótszą datę przydatności, jest w&nbsp;świadomości klientów zdrowe i&nbsp;chętnie po&nbsp;takie produkty sięgają” – przekonuje Urbaniak.</p>
<p>W&nbsp;hurtowni Marpol można kupić m.in. zsiadłe mleko z&nbsp;OSM w&nbsp;Krasnymstawie, oscypki oraz Wielkopolski Ser Smażony z&nbsp;OSM w&nbsp;Czarnkowie. Ten ostatni produkt posiada Chronione Oznaczenie Geograficzne Unii Europejskiej. Jak tłumaczy Zofia Just, wiceprezes OSM Czarnków, jest to&nbsp;produkt wyrabiany według tradycyjnej receptury. – „Jest bardzo dobry, znakomicie się rozpuszcza, nadaje do&nbsp;sosów, zapiekanek. Jest to&nbsp;twaróg bez żadnych dodatków konserwujących” – zachwala.</p>
<p>Tradycyjną metodą wytwarzane jest także zsiadłe mleko z&nbsp;OSM Krasnystaw. – „Dzięki temu posiada zwartą konsystencję i&nbsp;kroi się łyżką, a&nbsp;pakowanie w&nbsp;funkcjonalne kubki-miski daje możliwość bezpośredniego zastosowania w&nbsp;zestawie z&nbsp;młodymi ziemniakami lub kaszą” – tłumaczy Krzysztof Bortacki, kierownik działu handlu i&nbsp;marketingu OSM Krasnystaw. Dodaje również, że&nbsp;pomimo ogromnej konkurencji zsiadłe mleko, podobnie jak inne produkty tradycyjne OSM Krasnystaw, zyskują coraz większą rzeszę klientów. – „Rynek produktów tradycyjnych jest rynkiem rozwojowym. Klienci poszukują produktów naturalnych, produkowanych w&nbsp;oparciu o&nbsp;tradycyjne receptury, ale&nbsp;jednocześnie z&nbsp;wykorzystaniem nowoczesnej techniki i&nbsp;technologii” – podkreśla.</p>
<p>Piotr Urbaniak przyznaje, że&nbsp;kilka lat temu na&nbsp;Praskiej Giełdzie Spożywczej można było znaleźć więcej produktów tradycyjnych, jednak nie sprzedawały się one w&nbsp;takiej ilości, jak zwykłe produkty mleczne, dlatego hurtownie musiały ograniczyć swój asortyment. Problemem jest oczywiście cena – za&nbsp;wysoką jakość trzeba zapłacić więcej. Tymczasem, producenci nie mogą pozwolić sobie na&nbsp;często wysokie nakłady marketingowe, potrzebne do&nbsp;wypromowania produktu. – „Potrzeba dużo pracy, aby taki produkt wprowadzić na&nbsp;rynek i&nbsp;przekonać do&nbsp;niego klientów. Oznacza to&nbsp;także nakłady finansowe, bo należałoby robić pokazy, degustacje wyrobów” – tłumaczy Zofia Just.</p>
<p>Wielu producentów chce oferować swoje ekologiczne i&nbsp;zdrowe wyroby, jednak ze względu na&nbsp;ich unikalność i&nbsp;wysokie standardy produkcji nie mogą oni oferować konkurencyjnej ceny. Dla takich właśnie producentów zarząd Praskiej Giełdy Spożywczej przygotowuje program, dzięki któremu małe zakłady mogłyby oferować swoje wyroby przy wsparciu Giełdy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/18/smacznie-zdrowo-i-pod-gorke/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skarb będzie wreszcie chroniony?</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/18/skarb-bedzie-wreszcie-chroniony/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/18/skarb-bedzie-wreszcie-chroniony/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 22:41:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8103</guid>
		<description><![CDATA[Ogłoszony przez Ministra Środowiska plan działań dla Puszczy Białowieskiej jest dużym krokiem do przodu na rzecz skutecznej ochrony tego cennego kompleksu leśnego – uważają organizacje ekologiczne Greenpeace, Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot i WWF Polska. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/18/skarb-bedzie-wreszcie-chroniony/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ogłoszony przez Ministra Środowiska plan działań dla Puszczy Białowieskiej jest dużym krokiem do&nbsp;przodu na&nbsp;rzecz skutecznej ochrony tego cennego kompleksu leśnego – uważają organizacje ekologiczne Greenpeace, Stowarzyszenie Pracownia na&nbsp;rzecz Wszystkich Istot i&nbsp;WWF Polska.</p>
<p>Zapowiedź utrzymania pozyskania drewna na&nbsp;poziomie ustalonym na&nbsp;rok 2011 i&nbsp;całkowite wyłączenie z&nbsp;gospodarki leśnej drzewostanów stuletnich to&nbsp;dobry kierunek działań – oceniają wspomniane trzy organizacje ekologiczne, które od&nbsp;lat dopominają się o&nbsp;skuteczną ochronę Puszczy Białowieskiej, przyrodniczego skarbu nie tylko w&nbsp;skali Polski, ale&nbsp;i całej Europy. Pozytywnym sygnałem jest fakt, że&nbsp;Minister podtrzymał decyzję swojego poprzednika o&nbsp;rocznym pozyskaniu drewna w&nbsp;wielkości 48,5 tys. m3. Potwierdził też, że&nbsp;przyjęta właśnie definicja stuletnich drzewostanów, w&nbsp;których zostanie zaprzestane prowadzenie gospodarki leśnej, jest zgodna z&nbsp;postulatami naukowców i&nbsp;ekologów. Dotyczy bowiem takich obszarów, na&nbsp;których stare drzewa mają przynajmniej 10 proc. udziału.</p>
<p>W&nbsp;przypadku cięć sanitarnych padła zapowiedź wyłączenia z&nbsp;nich ponad stuletnich drzewostanów. Jednak kwestia tych cięć, pod&nbsp;których pretekstem w&nbsp;poprzednich latach pozyskiwano drewno, wymaga monitoringu. Dotychczas, mimo zakazów, gospodarka leśna była prowadzona na&nbsp;tych obszarach. Dlatego deklaracje Ministra w&nbsp;tej sprawie zdaniem organizacji ekologicznych powinny jak najszybciej przyjąć formę aktu prawnego, który będzie egzekwowany.</p>
<p>Nierozwiązana pozostaje kwestia odpowiednich zapisów dotyczących wycinek drzew w&nbsp;okresie lęgowym ptaków, które zagrażają m.in. dzięciołom: białogrzbietemu i&nbsp;trójpalczastemu, włochatce i&nbsp;sóweczce. Ważne będzie również przestrzenne porównanie planowanego przez Lasy Państwowe pozyskania drewna z&nbsp;położeniem obszarów cennych przyrodniczo.</p>
<p>Puszcza Białowieska nazywana przez leśników najlepiej chronionym lasem w&nbsp;Europie jest jednym z&nbsp;nielicznych w&nbsp;Polsce kompleksów, gdzie gospodarka leśna nie jest certyfikowana w&nbsp;systemie FSC. Co więcej, kilka lat temu Białowieski Park Narodowy utracił prestiżowy Dyplom Obszarów Chronionych Rady Europy ze względu na&nbsp;wycinkę ponadstuletnich drzewostanów w&nbsp;zagospodarowanej części Puszczy. Ministerialna decyzja jest na&nbsp;pewno krokiem do&nbsp;przodu, ale&nbsp;wciąż należy dopilnować wdrożenia postulatów zgłaszanych przez naukowców i&nbsp;organizacje ekologiczne.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/18/skarb-bedzie-wreszcie-chroniony/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rossmann – zapach wyzysku</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/18/rossmann-zapach-wyzysku/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/18/rossmann-zapach-wyzysku/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 22:40:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8101</guid>
		<description><![CDATA[Niemiecka sieć drogerii Rossman zamiast stałego personelu zatrudnia pracowników za pośrednictwem zagranicznych podwykonawców, także z Polski. Oszczędza w ten sposób nawet 33 proc. kosztów, ale oczywiście – nomen omen – kosztem pracowników. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/18/rossmann-zapach-wyzysku/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niemiecka sieć drogerii Rossmann zamiast stałego personelu zatrudnia pracowników za&nbsp;pośrednictwem zagranicznych podwykonawców, także z&nbsp;Polski. Oszczędza w&nbsp;ten sposób nawet 33 proc. kosztów, ale&nbsp;oczywiście – nomen omen – kosztem pracowników.</p>
<p>Jak informuje Wyborcza.biz za&nbsp;niemieckim pismem „Handelsblatt”, ponad 1,6 tys. filii Rossmanna odwiedza codziennie 1,2 mln klientów. Jednak tylko w&nbsp;co drugim sklepie obsługują ich pracownicy zatrudnieni na&nbsp;stałe. W&nbsp;pozostałych uzupełnianiem asortymentu na&nbsp;półkach czy obsługą kasy zajmują się pracownicy zatrudnieni przez podwykonawców – „firmy z&nbsp;angielskojęzycznymi nazwami i&nbsp;polskimi filiami”.</p>
<p>Jednym z&nbsp;nich jest Instore Solution Services GmbH (ISS) z&nbsp;Poczdamu – przedsiębiorstwo, którego 49 proc. należy do&nbsp;firmy inwestycyjnej Dirka Rossmanna, właściciela sieci drogerii. W&nbsp;2010 r. ISS wypracował 1,27 mln euro zysku przy 32 mln euro obrotów. Rossmann zarabia podwójnie: z&nbsp;jednej strony jako udziałowiec ISS, z&nbsp;drugiej dzięki niskim płacom pracowników. Na&nbsp;przykład w&nbsp;Dolnej Saksonii prawo przewiduje minimalną stawkę na&nbsp;poziomie 9,86 euro za&nbsp;godzinę. Rossmann znalazł jednak inne rozwiązanie, tzw. Werkvertrag, czyli niemiecką umowę o&nbsp;dzieło, na&nbsp;mocy której pracownik nie pracuje bezpośrednio dla sieci, lecz dla ISS. Zatrudnionemu na&nbsp;Werkvertrag przysługują znacznie niższe stawki niż zatrudnionym na&nbsp;stałe pracownikom sektora handlowego. W&nbsp;zachodnich landach jest to&nbsp;6,63 euro za&nbsp;godzinę, we&nbsp;wschodnich 6,12 euro. Rossmann oszczędza w&nbsp;ten sposób aż 33 proc. ISS to&nbsp;nie jedyna tego typu firma, bo jest jeszcze Instore Solutions Personell GmbH (ISP), w&nbsp;którym Rossmann posiada 22,5 proc. udziałów. Pracownicy ISP zwykle obsługują kasy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/18/rossmann-zapach-wyzysku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowoczesne obozy pracy</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/17/nowoczesne-obozy-pracy/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/17/nowoczesne-obozy-pracy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 01:20:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8099</guid>
		<description><![CDATA[Opublikowany niedawno raport donosi o nieludzkich warunkach pracy części imigrantów zatrudnionych w Wielkiej Brytanii. Dotyczy to także imigrantów z Polski. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/17/nowoczesne-obozy-pracy/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Opublikowany niedawno raport donosi o&nbsp;nieludzkich warunkach pracy części imigrantów zatrudnionych w&nbsp;Wielkiej Brytanii. Dotyczy to&nbsp;także imigrantów z&nbsp;Polski.</p>
<p>Zdaniem Joseph Rowntree Foundation, zajmującej się badaniem nierówności społecznych i&nbsp;nędzy w&nbsp;społeczeństwie brytyjskim, wielu imigrantów legalnie przyjeżdżających do&nbsp;Wielkiej Brytanii do&nbsp;pracy, traktowanych jest przez pracodawców jak robotnicy przymusowi – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Raport został opracowany na&nbsp;podstawie rozmów z&nbsp;62 obcokrajowcami pracującymi w&nbsp;Anglii i&nbsp;Szkocji, m.in. imigrantami z&nbsp;Polski, Rumunii i&nbsp;krajów bałtyckich Wynika z&nbsp;niego, iż problem dotyczy pracowników zatrudnionych na&nbsp;najniższych szczeblach brytyjskiego rynku pracy, a&nbsp;zatem w&nbsp;rolnictwie, przetwórstwie żywności lub cateringu. „Wyizolowani społecznie, nieświadomi praw, na&nbsp;ogół z&nbsp;powodu nieznajomości języka, często upadają na&nbsp;duchu i&nbsp;zmieniają się w&nbsp;maszyny do&nbsp;pracy, co wykorzystują pracodawcy” – czytamy w&nbsp;raporcie.</p>
<p>Wielu wyzyskiwanych miało do&nbsp;czynienia z&nbsp;wstrzymywaniem wypłat, nielegalnymi potrąceniami pieniędzy, łamaniem prawa dotyczącego ustawowego minimum płacowego i&nbsp;brakiem przerw w&nbsp;regularnych odstępach w&nbsp;trakcie pracy. Najczęstszym przejawem poniżającego stosunku pracodawcy względem pracowników były groźby pod&nbsp;ich adresem. Poza tym, niektórzy z&nbsp;badanych nie mieli wystarczająco dużo zajęcia, by zarobić i&nbsp;spłacić dług pośrednikom (za&nbsp;skierowanie do&nbsp;pracy zapłacili 250 funtów). Inni skarżyli się na&nbsp;wyśrubowane normy produkcyjne, którym nie mogli sprostać, i&nbsp;ciągły nadzór. Część z&nbsp;nich mieszkała stłoczona w&nbsp;prymitywnych warunkach, bez wygód, razem z&nbsp;obcymi ludźmi.</p>
<p>Autorzy raportu JRF apelują do&nbsp;władz podatkowych i&nbsp;celnych, by egzekwowały od&nbsp;pracodawców przepisy o&nbsp;ustawowym minimum płacowym i&nbsp;obowiązku opłacania podatku wraz z&nbsp;ubezpieczeniem społecznym. Zwracają się też do&nbsp;supermarketów i&nbsp;hurtowników o&nbsp;to, by monitorowano dostawców i&nbsp;dbano, by ich pracownicy nie byli eksploatowani. JRF chce też, by imigranci mieli dostęp do&nbsp;darmowych lekcji angielskiego, ponieważ nieznajomość języka sprawia, że&nbsp;nie są świadomi swych praw i&nbsp;nie upominają się o&nbsp;nie. – „Większość imigrantów, z&nbsp;którymi rozmawialiśmy pracując nad&nbsp;raportem, przebywa w&nbsp;Wielkiej Brytanii legalnie, ale&nbsp;warunki, w&nbsp;których pracują, legalne nie są” – podsumował w&nbsp;wypowiedzi dla BBC Sam Scott, jeden z&nbsp;autorów raportu.</p>
<p>Są już pierwsze reakcje na&nbsp;raport. Jak informuje Polska Agencja Prasowa, największa w&nbsp;W. Brytanii centrala związkowa Unite zaapelowała w&nbsp;środę do&nbsp;sieci supermarketów o&nbsp;to, by poczuwały się do&nbsp;odpowiedzialności i&nbsp;sprawdzały, czy ich dostawcy nie wyzyskują imigrantów i&nbsp;nie łamią brytyjskiego ustawodawstwa pracy. Rząd Davida Camerona ma w&nbsp;planach wprowadzenie wspólnych standardów handlu produktami spożywczymi (tzw. Groceries Code) i&nbsp;mechanizmu egzekwowania go (Code Adjudicator). Projektem ustawodawczych rozwiązań dla tego sektora handlu zajmie się od&nbsp;czerwca komisja Izby Gmin ds. biznesu, innowacji i&nbsp;kwalifikacji zawodowych.</p>
<p>Jennie Formby z&nbsp;Unite uważa, że&nbsp;odpowiednia ustawa powinna zostać wprowadzona jak najszybciej. – „Raport Fundacji JRF potwierdza nasze obawy i&nbsp;uzmysławia to, że&nbsp;proponowane standardy supermarketowego handlu nie mogą zostać rozmyte. Problemy z&nbsp;łańcuchem dostaw do&nbsp;supermarketów sięgają samej góry i&nbsp;są źródłem przerażających nadużyć, przeciwko którym nasz związek od&nbsp;dawna prowadził akcję” – mówi Formby. Jej zdaniem, dyrektorzy supermarketów nie mogą twierdzić, że&nbsp;sposób traktowania pracowników przez ich dostawców nie jest ich sprawą i&nbsp;przymykać oczu na&nbsp;oczywiste nadużycia, jak np. nierespektowanie ustawowej stawki minimum.</p>
<p><em>W&nbsp;najbliższym numerze „Nowego Obywatela” opublikujemy wywiad na&nbsp;temat polskich pracowników w&nbsp;Wielkiej Brytanii oraz form pomocy im przez związki zawodowe.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/17/nowoczesne-obozy-pracy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W obronie historii</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/17/w-obronie-historii/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/17/w-obronie-historii/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 01:18:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8097</guid>
		<description><![CDATA[Przed gmachem Ministerstwa Edukacji Narodowej w poniedziałek rozbito namioty i protestowano w sprawie planowanych zmian m.in. w nauczaniu historii w szkołach ponadgimnazjalnych. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/17/w-obronie-historii/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przed gmachem Ministerstwa Edukacji Narodowej w&nbsp;poniedziałek rozbito namioty i&nbsp;protestowano w&nbsp;sprawie planowanych zmian m.in. w&nbsp;nauczaniu historii w&nbsp;szkołach ponadgimnazjalnych.</p>
<p>Jak informuje PAP, protestujący zapowiedzieli wielodniowy protest przeciwko ograniczaniu od&nbsp;1 września 2012 r. nauczania historii w&nbsp;szkołach. Jest to&nbsp;kontynuacja protestów, które miały już miejsce wcześniej. – „Nadal oczekujemy wycofania się resortu edukacji z&nbsp;reformy nauczania, która między innymi ogranicza naukę historii w&nbsp;szkołach ponadgimnazjalnych” – mówili organizatorzy protestu m.in. dawni działacze „Solidarności” i&nbsp;NZS.</p>
<p>Uczestnicy protestu rozbili przed gmachem MEN kilka namiotów, powiesili na&nbsp;ścianie budynku afisz z&nbsp;napisem „Bronimy polskiej szkoły”, a&nbsp;także rozdawali zainteresowanym przechodniom znaczki i&nbsp;naklejki dotyczące protestu. – „Nie zamierzamy wybijać okien w&nbsp;ministerstwie, chcemy tylko pokojowo przypomnieć o&nbsp;naszych postulatach i&nbsp;spotkać się z&nbsp;panią minister” – mówili.</p>
<p>Protestujący domagają się uchylenia rozporządzeń ministra edukacji dotyczących m.in. lekcji historii w&nbsp;szkołach ponadgimnazjalnych. Jako pierwszy warunek zawieszenia protestu wymienili realizację kompromisu, który sformułowano na&nbsp;spotkaniu z&nbsp;prezydentem Bronisławem Komorowskim w&nbsp;sprawie lekcji historii. W&nbsp;połowie kwietnia br. prezydent opowiedział się za&nbsp;tym, aby w&nbsp;przedmiocie „historia i&nbsp;społeczeństwo”, którego będą się uczyć uczniowie drugich i&nbsp;trzecich klas szkół ponadgimnazjalnych, obowiązkowy był wątek nauczania „Ojczysty Panteon i&nbsp;ojczyste spory”. Obecnie ten wątek jedynie może, ale&nbsp;nie musi być realizowany przez nauczycieli. Protestujący domagają się także rzetelnej debaty o&nbsp;przyszłości polskiej oświaty.</p>
<p>Nowa podstawa programowa nauczania wprowadzana jest stopniowo do&nbsp;szkół od&nbsp;1 września 2009 r. Od&nbsp;1 września 2012 wprowadzana będzie w&nbsp;szkołach ponadgimnazjalnych.</p>
<p>Warto dodać, że&nbsp;choć protesty w&nbsp;tej sprawie są przedstawiane jako poczynania „prawicowych oszołomów”, to&nbsp;stanowisko bardzo podobne do&nbsp;zajmowanego przez protestujących zostało zajęte m.in. przez Polskie Towarzystwo Historyczne – <a href="http://www.pth.net.pl/index.php?page=aktualnosci " target="_blank">można je przeczytać tutaj</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/17/w-obronie-historii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bądź człowiekiem – podwieź człowieka</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/17/badz-czlowiekiem-podwiez-czlowieka/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/17/badz-czlowiekiem-podwiez-czlowieka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 01:17:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8095</guid>
		<description><![CDATA[W Polsce zyskuje popularność carpooling. Jest to forma podróżowania, która polega na udostępnianiu wolnego miejsca we własnym samochodzie lub korzystania z wolnego miejsca w cudzym. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/17/badz-czlowiekiem-podwiez-czlowieka/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W&nbsp;Polsce zyskuje popularność carpooling. Jest to&nbsp;forma podróżowania, która polega na&nbsp;udostępnianiu wolnego miejsca we&nbsp;własnym samochodzie lub korzystania z&nbsp;wolnego miejsca w&nbsp;cudzym.</p>
<p>To&nbsp;dobre rozwiązanie nie tylko w&nbsp;przypadku dalekich podróży, ale&nbsp;i w&nbsp;sytuacji, gdy codziennie pokonać trzeba kilka kilometrów, a&nbsp;nie ma się ochoty lub możliwości zrobienia tego komunikacją miejską – przekonuje Telewizja Silesia. Życzliwego kierowcę, który udostępni miejsce w&nbsp;swoim samochodzie, można znaleźć w&nbsp;Internecie, np. na&nbsp;stronie carpooling.pl.</p>
<p>Strony internetowe oferują już kilkanaście tysięcy przejazdów dziennie. Z&nbsp;samych tylko Katowic można znaleźć ich ponad dwa tysiące w&nbsp;ciągu dnia. Ogłaszają się zarówno kierowcy, jak i&nbsp;pasażerowie potrzebujący podwózki. Kierowcy w&nbsp;ogłoszeniach informują, ile miejsc mają dostępnych w&nbsp;samochodzie, dokąd jadą, o&nbsp;której ruszają i&nbsp;o której planują powrót. Kierowca i&nbsp;pasażerowie dzielą się kosztami przejazdu. – „To wychodzi dużo taniej. Jest to&nbsp;oszczędność budżetu domowego” – zapewnia Karolina Dąbrowska.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/17/badz-czlowiekiem-podwiez-czlowieka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie warto rozmawiać</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/17/nie-warto-rozmawiac/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/17/nie-warto-rozmawiac/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 01:16:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8093</guid>
		<description><![CDATA[Związki zawodowe odrzuciły zaproponowany przez Tesco Polska projekt „porozumienia w sprawie zwolnień grupowych”, uznając, że nie dawał nic więcej ponadto, co gwarantuje ustawa o zwolnieniach grupowych. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/17/nie-warto-rozmawiac/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Związki zawodowe odrzuciły zaproponowany przez Tesco Polska projekt „porozumienia w&nbsp;sprawie zwolnień grupowych”, uznając, że&nbsp;nie dawał nic więcej ponadto, co gwarantuje ustawa o&nbsp;zwolnieniach grupowych.</p>
<p>Jak informuje Polskie Radio, zwolnionych ma zostać około 1000 pracowników Tesco. „Solidarność” zamierza w&nbsp;tej sprawie utworzyć międzyzwiązkowy komitet protestacyjny. Związkowcy twierdzą, że&nbsp;konsultacje z&nbsp;pracodawcą były pozorowane. Podkreślają, że&nbsp;pracodawca zaproponował im spotkanie w&nbsp;sprawie planowanych zwolnień dopiero na&nbsp;cztery dni przed upływem terminu konsultacji.</p>
<p>Podczas konsultacji związkowcy postulowali zwiększenie odpraw dla zwalnianych pracowników oraz wypłatę jednorazowych odszkodowań, jednak sugestie te zostały odrzucone. „Solidarność” uważa, że&nbsp;firma podając jako przyczynę zwolnień grupowych reorganizację zakładu pracy, wykluczyła przyczyny ekonomiczne tych zwolnień, a&nbsp;zatem powinna zapewnić jakąkolwiek formę finansowego zadośćuczynienia dla zwalnianych pracowników. Tymczasem pracodawca odrzucił propozycję podwojenia odpraw zawartych w&nbsp;ustawie o&nbsp;zwolnieniach grupowych oraz postulat wypłaty odszkodowań z&nbsp;tytułu utraty pracy w&nbsp;wysokości od&nbsp;50 do&nbsp;400% wynagrodzenia zasadniczego.</p>
<p>Tuż po&nbsp;konsultacjach wszystkie związki zawodowe z&nbsp;Tesco podpisały oświadczenie, w&nbsp;którym poinformowały o&nbsp;odmowie podpisania porozumienia w&nbsp;sprawie zwolnień pracowników. „Solidarność” zapowiada także złożenie wniosku do&nbsp;Państwowej Inspekcji Pracy o&nbsp;kontrolę w&nbsp;Tesco.</p>
<p>Proces wręczania wypowiedzeń rozpocznie się na&nbsp;przełomie maja i&nbsp;czerwca. „Solidarność” doradza wszystkim zwalnianym pracownikom złożenie pisma z&nbsp;wyrażeniem zamiaru podjęcia pracy u&nbsp;pracodawcy. To&nbsp;ważne, ponieważ przez 15 miesięcy od&nbsp;zwolnienia pracodawca ma obowiązek ponownego zatrudnienia pracownika w&nbsp;chwili utworzenia nowych miejsc pracy. Jest całkiem prawdopodobne, że&nbsp;taka możliwość faktycznie się nadarzy – jak informuje Portal Spożywczy, Tesco zapowiada, że&nbsp;do końca roku utworzy prawie 1700 nowych miejsc pracy, m.in. w&nbsp;nowych sklepach oraz nowo rozwijanych usługach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/17/nie-warto-rozmawiac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Budżet w&#160;rękach obywateli</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/16/budzet-w-rekach-obywateli/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/16/budzet-w-rekach-obywateli/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 00:53:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8089</guid>
		<description><![CDATA[Łodzianie zadecydują o sposobie wydawania 1 proc. budżetu miasta, czyli ok. 35 mln zł. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/16/budzet-w-rekach-obywateli/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Łodzianie zadecydują o&nbsp;sposobie wydawania 1 proc. budżetu miasta, czyli ok. 35 mln zł.</p>
<p>Inicjatorami wprowadzenia w&nbsp;Łodzi budżetu obywatelskiego są lokalne organizacje pozarządowe – informuje „Rzeczpospolita”. Rok temu taki eksperyment jako pierwszy w&nbsp;Polsce przeprowadził Sopot.</p>
<p>– „Budżet obywatelski tym różni się od&nbsp;prowadzonych teraz konsultacji społecznych, że&nbsp;decyzja mieszkańców o&nbsp;wydatkach byłaby dla prezydenta wiążąca. Inwestycje wskazane przez łodzian musiałyby być zrealizowane” – mówi Łukasz Prykowski, pełnomocnik prezydenta Łodzi ds. współpracy z&nbsp;organizacjami pozarządowymi. Szczegóły ma wypracować zespół roboczy złożony z&nbsp;przedstawicieli organizacji pozarządowych, radnych i&nbsp;urzędników. – „Mieszkańcy wybieraliby zadania do&nbsp;realizacji, przyznając punkty w&nbsp;skali od&nbsp;najważniejszego do&nbsp;najmniej ważnego. Ostateczne głosowanie widziałbym raczej nie przez Internet, bo chodzi nam o&nbsp;to, by każdy oddał głos świadomie. Ideałem byłoby zaangażować w&nbsp;to wszystkich łodzian, ale&nbsp;nie wiem, czy to&nbsp;realne” – tłumaczy Prykowski.</p>
<p>Koszty wprowadzenia budżetu obywatelskiego będą zależały od&nbsp;formy prowadzenia głosowania i&nbsp;informowania mieszkańców o&nbsp;inicjatywie itp.; szacunkowo wylicza się je na&nbsp;400 tys. zł, co przy 35 mln zł na&nbsp;inwestycje nie jest dużym wydatkiem.</p>
<p>Projekt ruszy w&nbsp;przyszłym roku. Mieszkańcy zdecydują o&nbsp;inwestycjach, które będą realizowane w&nbsp;2014 r.</p>
<p>A&nbsp;jak to&nbsp;wyglądało w&nbsp;Sopocie? Najpierw do&nbsp;mieszkańców trafiły ulotki informujące, że&nbsp;każdy może zgłaszać swoje pomysły na&nbsp;inwestycje w&nbsp;ramach budżetu obywatelskiego. Zgłoszenia mieszkańców były później weryfikowane. Powstała lista propozycji, składająca się z&nbsp;47 projektów lokalnych, czyli dzielnicowych, i&nbsp;22 ogólnomiejskich, a&nbsp;sopocianie w&nbsp;drodze głosowania wybierali ich zdaniem najważniejsze. Głosowanie trwało sześć dni, a&nbsp;wzięło w&nbsp;nim udział około 2,5 tys. z&nbsp;38 tys. mieszkańców Sopotu. Ostatecznie wybrano pięć dużych i&nbsp;pięć osiedlowych inwestycji, m.in. modernizację schroniska dla zwierząt i&nbsp;powiększenie liczby pojemników na&nbsp;posegregowane odpady.</p>
<p>W&nbsp;Łodzi pojawiły się głosy, że&nbsp;przekazanie jednego procentu budżetu miasta, czyli 35 mln zł na&nbsp;inicjatywy obywatelskie, ograniczy albo w&nbsp;ogóle pozbawi kompetencji rady osiedli. Dziś osiedlowe rady mają do&nbsp;dyspozycji 8 mln zł zapisane w&nbsp;budżecie. – „Budżet obywatelski będzie uzupełnieniem działalności rad osiedli, nie mamy zamiaru pozbawiać ich kompetencji, byłoby to&nbsp;nielogiczne” – dementuje Witold Rosset, przewodniczący komisji finansów rady miejskiej.</p>
<p><em>W&nbsp;najbliższym numerze „Nowego Obywatela” opublikujemy obszerny tekst o&nbsp;najbardziej „śmiałej” inicjatywie spod znaku wpływu mieszkańców na&nbsp;wydatkowanie komunalnych pieniędzy – o&nbsp;budżecie partycypacyjnym w&nbsp;brazylijskim mieście Porto Alegre.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/16/budzet-w-rekach-obywateli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ręka rękę myje – a&#160;konsument wyje</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/16/reka-reke-myje-a-konsument-wyje/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/16/reka-reke-myje-a-konsument-wyje/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 00:51:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8087</guid>
		<description><![CDATA[Unijny parlament odrzucił wniosek o absolutorium dla budżetu Europejskiej Agencji do spraw Bezpieczeństwa Żywności. Eurodeputowani zarzucili instytucji konflikt interesów i niejasne powiązania z przemysłem spożywczym, koncernami produkujący GMO i fundacjami powoływanymi przez koncerny spożywcze.  <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/16/reka-reke-myje-a-konsument-wyje/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Unijny parlament odrzucił wniosek o&nbsp;absolutorium dla budżetu Europejskiej Agencji do&nbsp;spraw Bezpieczeństwa Żywności. Eurodeputowani zarzucili instytucji konflikt interesów i&nbsp;niejasne powiązania z&nbsp;przemysłem spożywczym, koncernami produkujący GMO i&nbsp;fundacjami powoływanymi przez koncerny spożywcze.</p>
<p>Europejski Urząd do&nbsp;spraw Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) miał być w&nbsp;założeniu „niezależnym głosem nauki” – przypomina TVP. Trudno jednak mówić o&nbsp;niezależności w&nbsp;instytucji, w&nbsp;której członek zarządu pracuje dla Danone Institute, a&nbsp;szefowa zarządu zasiadała w&nbsp;kierownictwie fundacji ILSI-Europe, utworzonej przez przemysł spożywczy. Niejasne są też powiązania ekspertów z&nbsp;koncernami biotechnologicznymi, a&nbsp;przecież EFSA doradza Komisji Europejskiej w&nbsp;sprawie GMO.</p>
<p>Jak informuje PAP, głosowanie w&nbsp;sprawie absolutorium z&nbsp;wykonania budżetu za&nbsp;2010 r. dla EFSA zostało przesunięte na&nbsp;jesień. To&nbsp;samo dotyczy dwóch innych instytucji: Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) oraz Europejskiej Agencji Leków (EMA). Agencje będą miały teraz czas na&nbsp;wyjaśnienia i&nbsp;dostosowanie się do&nbsp;zaleceń. Absolutorium, czyli potwierdzenie zgodności wydatków z&nbsp;zasadami UE, otrzymało ponad 20 innych agencji.</p>
<p>– „Przejrzystość i&nbsp;odpowiednie zarządzanie w&nbsp;celu unikania konfliktu interesów są niezbędnym warunkiem gospodarności i&nbsp;zaufania obywateli i&nbsp;muszą stać się kryterium absolutorium dla wszystkich unijnych instytucji” – powiedziała sprawozdawczyni raportu Parlamentu Europejskiego ws. agencji, Monica Macovei. Dodała, że&nbsp;konflikt interesów oraz nieodpowiednie wdrażanie procedur przetargowych w&nbsp;unijnych instytucjach mogą prowadzić do&nbsp;marnowania publicznych środków.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/16/reka-reke-myje-a-konsument-wyje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wiosna akcjonariuszy</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/16/wiosna-akcjonariuszy/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/16/wiosna-akcjonariuszy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 00:50:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8085</guid>
		<description><![CDATA[Akcjonariusze w USA i Wielkiej Brytanii poskramiają zapędy szefów wielkich korporacji do przyznawania sobie nieuzasadnionych podwyżek. Brytyjska prasa pisze wręcz o „wiośnie akcjonariuszy”. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/16/wiosna-akcjonariuszy/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Akcjonariusze w&nbsp;USA i&nbsp;Wielkiej Brytanii poskramiają zapędy szefów wielkich korporacji do&nbsp;przyznawania sobie nieuzasadnionych podwyżek. Brytyjska prasa pisze wręcz o&nbsp;„wiośnie akcjonariuszy”.</p>
<p>Jak informuje Wyborcza.biz, w&nbsp;Wielkiej Brytanii możliwość sprzeciwienia się planowi płac dla zarządu wprowadzono w&nbsp;2002 r., jednak do&nbsp;tego roku raport na&nbsp;temat płac skutecznie oprotestowano jedynie w&nbsp;czterech wielkich spółkach notowanych na&nbsp;londyńskiej giełdzie: w&nbsp;GlaxoSmithKline, Royal Bank of Scotland, Shell oraz Avivie, gdzie inwestorzy doprowadzili do&nbsp;rezygnacji ze stanowiska prezesa Andrew Mossa. Znaczący procent akcjonariuszy sprzeciwił się też planom płacowym w&nbsp;bankach Barclays, Credit Suisse i&nbsp;UBS, choć w&nbsp;tych wypadkach nie udało się uzyskać większości.</p>
<p>W&nbsp;USA możliwość sprzeciwienia się planom wypłat dla kierownictwa dała akcjonariuszom ustawa Dodda-Franka z&nbsp;2010 r. W&nbsp;2011 r. skorzystali z&nbsp;niej akcjonariusze 41 dużych firm, m.in. Hewlett-Packard. W&nbsp;kwietniu tego roku z&nbsp;buntem akcjonariuszy zmierzyć się musiał m.in. jeden z&nbsp;największych banków na&nbsp;świecie, Citigroup, którego szef Vikram Pandit otrzymał od&nbsp;zarządu 15 mln dolarów wynagrodzenia za&nbsp;2011 r., w&nbsp;którym akcje spółki straciły na&nbsp;wartości 44%.</p>
<p>Chociaż odrzucenie przez akcjonariuszy raportu płacowego nie jest w&nbsp;tych krajach dla zarządu spółki wiążące, zlekceważenie go mogłoby mieć poważne konsekwencje wizerunkowe i&nbsp;spowodować kolejne spadki wartości akcji. Dlatego nawet gdy nie uda się uzyskać 50% głosów na&nbsp;walnym zgromadzeniu, sama debata wokół schematu płac zmusza zarządy do&nbsp;zmiany polityki.</p>
<p>W&nbsp;ostatnich latach na&nbsp;Wyspach Brytyjskich i&nbsp;w USA zbyt wysokie zarobki szefów firm stały się tematem wielkiej publicznej debaty. Obywatele skupieni w&nbsp;ruchach typu Occupy Wall Street protestowali przeciw nierównościom społecznym także na&nbsp;ulicach. Jak podkreślają demonstranci w&nbsp;USA, od&nbsp;lat 70. zarobki szefów największych amerykańskich firm wzrosły czterokrotnie, podczas gdy w&nbsp;tym samym czasie średnia płaca szeregowego pracownika w&nbsp;korporacji spadła o&nbsp;10%. W&nbsp;Wielkiej Brytanii dynamika zmian była jeszcze większa – czterokrotny wzrost zarobków kadry kierowniczej miał miejsce w&nbsp;ciągu ostatnich dziesięciu lat. Jednocześnie na&nbsp;skutek kryzysu wyniki giełdowe wielu dużych spółek były znacznie gorsze od&nbsp;oczekiwań.</p>
<p>W&nbsp;Wielkiej Brytanii falę oburzenia wywołała sprawa prezesa Barclays, Boba Diamonda, który w&nbsp;2011 r. w&nbsp;ramach pensji, premii i&nbsp;bonusów w&nbsp;postaci akcji otrzymał 17,7 mln funtów, mimo że&nbsp;wyniki jego banku – jak sam otwarcie przyznawał – były „nie do&nbsp;zaakceptowania”. Akcje banku w&nbsp;ciągu roku straciły na&nbsp;wartości ponad 50 funtów. Jak zauważył szef brytyjskiej Organizacji Dyrektorów (IoD) Simon Walker, „bonusy dla kierownictwa w&nbsp;Barclays są trzy razy wyższe niż dywidenda dla akcjonariuszy”. Na&nbsp;walnym zgromadzeniu przeciw planowi płac sprzeciwiło się ostatecznie 27% akcjonariuszy. Przewodniczący rady dyrektorów Marcus Agius zdecydował się publicznie przeprosić inwestorów.</p>
<p>Większość (54%) udało się za&nbsp;to uzyskać na&nbsp;walnym zgromadzeniu Avivy. Mimo że&nbsp;szef spółki Andrew Moss wycofał się w&nbsp;ostatniej chwili z&nbsp;podwyżki (miał zarabiać rocznie powyżej 1 mln funtów), akcjonariusze pozostali nieugięci – w&nbsp;ciągu ostatniego roku akcje Avivy straciły na&nbsp;wartości prawie 30%. Kilka dni po&nbsp;głosowaniu Moss podał się do&nbsp;dymisji, a&nbsp;kurs akcji od&nbsp;razu skoczył w&nbsp;górę. Przewodniczący rady dyrektorów Avivy przyznał, że&nbsp;wydarzenia te były dla niego lekcją. – „Widzimy, że&nbsp;wielu akcjonariuszy ma poczucie, że&nbsp;nie odzwierciedliliśmy ich punktu widzenia i&nbsp;wartości akcji spółki przy ustaleniach dotyczących płac, za&nbsp;co przepraszam” – komentował. – „Widzimy też, że&nbsp;firmy muszą bardziej angażować się w&nbsp;rozmowy z&nbsp;akcjonariuszami na&nbsp;delikatny temat płac dla kadry kierowniczej i&nbsp;Aviva będzie w&nbsp;przyszłości konsultować się z&nbsp;nimi w&nbsp;tej sprawie”.</p>
<p>Przeciwko planom płac w&nbsp;ostatnich tygodniach protestowali także akcjonariusze banków UBS (36% głosów przeciw) i&nbsp;Credit Suisse (32%). A&nbsp;rząd Wielkiej Brytanii chce zapewnić inwestorom jeszcze większą skuteczność – w&nbsp;fazie konsultacji jest obecnie projekt, który odrzucenie przez akcjonariuszy planu płac uczyni wiążącym.</p>
<p>Co prawda akcjonariusze wielkich koncernów nie są przedmiotem naszej szczególnej troski, ale&nbsp;dobrze wiedzieć, że&nbsp;wynaturzenia w&nbsp;„okrętach flagowych” kapitalizmu są tak wielkie, iż zaczęli przeciwko nim protestować nawet dotychczasowi beneficjenci tego systemu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/16/wiosna-akcjonariuszy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lekcja pięknej historii</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/15/lekcja-pieknej-historii/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/15/lekcja-pieknej-historii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 May 2012 01:02:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8076</guid>
		<description><![CDATA[Już w najbliższą sobotę w Warszawie odbędzie się Noc Kooperatystów! Zapraszamy na niepowtarzalną imprezę do Muzeum Historii Spółdzielczości. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/15/lekcja-pieknej-historii/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Już w&nbsp;najbliższą sobotę w&nbsp;Warszawie odbędzie się Noc Kooperatystów! Zapraszamy na&nbsp;niepowtarzalną imprezę do&nbsp;Muzeum Historii Spółdzielczości.</p>
<p>Po&nbsp;raz drugi Stowarzyszenie Obywatele Obywatelom (wydawca „Nowego Obywatela”) wraz z&nbsp;Krajową Radą Spółdzielczą i&nbsp;warszawską Stocznią organizuje wyjątkową imprezę, łączącą historię i&nbsp;tradycje spółdzielcze z&nbsp;praktyką działalności kooperatywnej. W&nbsp;ramach Nocy Muzeów przygotowaliśmy Noc Kooperatystów. <strong>„Nowy Obywatel” jest patronem medialnym tej imprezy.  </strong><br />
<a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/15/lekcja-pieknej-historii/attachment/9/" rel="attachment wp-att-8077"><img class="alignnone size-full wp-image-8077" title="9" src="http://nowyobywatel.pl/wp-content/uploads/2012/05/9.jpg" alt="" width="480" height="320" /></a><br />
W warszawskim Domu pod&nbsp;Orłami, przy ul.&nbsp;Jasnej 1, gdzie mieści się siedziba Muzeum Historii Spółdzielczości i&nbsp;Krajowej Rady Spółdzielczej, na&nbsp;jedną noc zagoszczą młodzi spółdzielcy, którzy od&nbsp;późnych godzin popołudniowych aż do&nbsp;północy będą dzielić się swoimi umiejętnościami, wiedzą i&nbsp;doświadczeniem z&nbsp;każdym, kto zechce spotkać się oko w&nbsp;oko z&nbsp;Duchem Spółdzielczości.</p>
<p>W&nbsp;programie m.in. przegląd najciekawszych nowych przedsiębiorstw kooperatywnych (spółdzielnie socjalne, stowarzyszenia, kolektywy) z&nbsp;Warszawy i&nbsp;okolic, prelekcje i&nbsp;dyskusje, koncerty, wystawy, zwiedzanie podziemi muzeum z&nbsp;przewodnikiem, warsztaty praktycznych umiejętności, projekcje multimedialne i&nbsp;filmy.<br />
<a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/15/lekcja-pieknej-historii/attachment/3/" rel="attachment wp-att-8078"><img class="alignnone size-full wp-image-8078" title="3" src="http://nowyobywatel.pl/wp-content/uploads/2012/05/3.jpg" alt="" width="480" height="320" /></a><br />
Chcemy, aby Muzeum Historii Spółdzielczej stało się na&nbsp;tę jedną noc najbardziej żywym muzeum w&nbsp;Warszawie, a&nbsp;także pokazać, że&nbsp;duch kooperatyzmu nie śpi w&nbsp;zakurzonych eksponatach sal muzealnych i&nbsp;piwnicach Domu pod&nbsp;Orłami, ale&nbsp;lecz wciąż żyje w&nbsp;głowach i&nbsp;sercach młodych ludzi, organizujących się w&nbsp;samorządne przedsiębiorstwa kontynuujące ideę „pracy radosnej”.</p>
<p><strong>Zapraszamy do&nbsp;Warszawy 19 maja 2012 (Noc Muzeów), ul.&nbsp;Jasna 1, siedziba Krajowej Rady Spółdzielczej.</strong></p>
<p>Szczegółowy program wieczoru <a href="http://www.facebook.com/events/408739425824848/?ref=ts" target="_blank">pojawi się wkrótce tutaj</a>.</p>
<p><em>Na&nbsp;fotografiach ubiegłoroczna Noc Kooperatystów.  </em></p>
<p><a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/15/lekcja-pieknej-historii/attachment/7/" rel="attachment wp-att-8079"><img class="alignnone size-full wp-image-8079" title="7" src="http://nowyobywatel.pl/wp-content/uploads/2012/05/7.jpg" alt="" width="480" height="331" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/15/lekcja-pieknej-historii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zwalniasz? Zapłacisz</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/15/zwalniasz-zaplacisz/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/15/zwalniasz-zaplacisz/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 May 2012 00:58:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8074</guid>
		<description><![CDATA[Główny doradca nowego prezydenta Francji zapowiedział wysokie kary finansowe dla firm, które są w dobrej kondycji, ale zwalniają pracowników tylko po to, by poprawić swoje wyniki finansowe. Na liście potencjalnych ukaranych mogą się znaleźć m.in. Carrefour, General Motors czy PSA Peugeot-Citroen. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/15/zwalniasz-zaplacisz/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Główny doradca nowego prezydenta Francji zapowiedział wysokie kary finansowe dla firm, które są w&nbsp;dobrej kondycji, ale&nbsp;zwalniają pracowników tylko po&nbsp;to, by poprawić swoje wyniki finansowe. Na&nbsp;liście potencjalnych ukaranych mogą się znaleźć m.in. Carrefour, General Motors czy PSA Peugeot-Citroen.</p>
<p>Zdaniem Michela Sapin, propozycja wprowadzenia kar ma zmusić firmy do&nbsp;bardziej „moralnego” traktowania swoich pracowników – informuje Wyborcza.biz. Sapin zapewnił jednocześnie, że&nbsp;prezydent elekt będzie chciał jak najszybciej wprowadzić nową propozycję w&nbsp;życie.</p>
<p>W&nbsp;ostatnim czasie we&nbsp;Francji kilka dużych firm ogłosiło lub przygotowywało się do&nbsp;ogłoszenia masowych zwolnień. General Motors już zapowiedział zamknięcie fabryki w&nbsp;Strasburgu, a&nbsp;PSA Peugeot-Citroen ma zamknąć zakład pod&nbsp;Paryżem. Z&nbsp;kolei Carrefour zamierza wkrótce ogłosić zwolnienie ponad 3 tys. pracowników. – „Będziemy się spierać z&nbsp;General Motors. Oni muszą zrozumieć, że&nbsp;jest jakaś forma moralności w&nbsp;gospodarce i&nbsp;że szanowanie swoich pracowników powinno być wartością dla każdej firmy” – powiedział Sapin.</p>
<p>W&nbsp;jakich sytuacjach firmy będą mogły zwalniać pracowników? Według Sapina, koncerny muszą mieć dobry powód i&nbsp;udowodnić, że&nbsp;zwolnienia są potrzebne. W&nbsp;ubiegłym tygodniu francuski sąd najwyższy zdecydował, że&nbsp;firmy z&nbsp;dobrą sytuacją finansową mogą zwalniać pracowników, o&nbsp;ile przedstawią skuteczny plan restrukturyzacji i&nbsp;ratowania już istniejących miejsc pracy – wyrok ten rozczarował francuskie związki zawodowe.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/15/zwalniasz-zaplacisz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jeszcze więcej bezrobotnych?</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/15/jeszcze-wiecej-bezrobotnych/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/15/jeszcze-wiecej-bezrobotnych/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 May 2012 00:56:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8072</guid>
		<description><![CDATA[Oficjalne dane GUS dotyczące bezrobocia różnią się względem wyników spisu powszechnego: pracuje nie 15,9 mln Polaków, lecz tylko 14,2 mln. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/15/jeszcze-wiecej-bezrobotnych/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oficjalne dane GUS dotyczące bezrobocia różnią się względem wyników spisu powszechnego: pracuje nie 15,9 mln Polaków, lecz tylko 14,2 mln.</p>
<p>Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, dane zebrane podczas spisu powszechnego pokazują, że&nbsp;sytuacja na&nbsp;rynku pracy przedstawia się znacznie gorzej, niż wynika to&nbsp;z oficjalnych statystyk. Według spisu na&nbsp;koniec pierwszego kwartału 2011 r. pracowało 14,2 mln osób, wliczając w&nbsp;to szarą strefę. Bezrobotnych było w&nbsp;tym czasie 2,1 mln, co oznacza, że&nbsp;faktyczna stopa bezrobocia wynosiła 12,9 proc. Była zatem aż o&nbsp;2,9 proc. wyższa, niż wynika to&nbsp;z oficjalnych publikacji GUS, bo według urzędu w&nbsp;tym samym czasie ubiegłego roku stopa bezrobocia wyniosła dokładnie 10 proc. Przed spisem badania ekonomiczne ludności (BAEL) przeprowadzane przez GUS mówiły o&nbsp;15,9 mln pracujących (o&nbsp;1,7 mln więcej, niż wykazał spis) i&nbsp;1,8 mln bezrobotnych (o&nbsp;300 tys. mniej niż w&nbsp;spisie).</p>
<p>– „Różnica jest szokująca. Albo liczba pracujących w&nbsp;badaniach BAEL została jakimś cudem drastycznie zawyżona, albo jakiś błąd wkradł się do&nbsp;wyników spisu” – ocenia prof. Zenon Wiśniewski z&nbsp;Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w&nbsp;Toruniu. GUS uspokaja. – „Nie mamy jeszcze danych o&nbsp;ponad milionie osób” – mówi Grażyna Marciniak, wiceprezes urzędu. Tłumaczenia GUS budzą jednak wątpliwości, ponieważ w&nbsp;oficjalnej notatce zamieszczonej na&nbsp;stronie internetowej urzędu takich zastrzeżeń nie ma. Poza tym, nawet gdyby okazało się, że&nbsp;cały niezweryfikowany jeszcze milion obywateli ma pracę, to&nbsp;statystyki poprawi to&nbsp;tylko częściowo. Co prawda całkowita liczba obywateli, którzy pracowali na&nbsp;koniec pierwszego kwartału ubiegłego roku, powiększy się do&nbsp;15,2 mln, ale&nbsp;stopa bezrobocia w&nbsp;tym okresie wyniesie 12,2 proc., czyli będzie o&nbsp;2,2 proc. wyższa, niż mówiły oficjalne dane GUS.</p>
<p>Należy podkreślić, że&nbsp;w badaniach BAEL, które są wykorzystywane do&nbsp;porównań międzynarodowych, stosowane są specyficzne kryteria. Statystyka ta obejmuje całą gospodarkę, a&nbsp;więc także tę jej część, która ukrywa się przed fiskusem, tzw. szarą strefę. Ponadto w&nbsp;badaniach BAEL do&nbsp;pracujących zalicza się osoby, które w&nbsp;ciągu tygodnia przepracowały zaledwie godzinę, a&nbsp;w dodatku nie pobrały za&nbsp;to wynagrodzenia – bo np. bezinteresownie pomagały w&nbsp;prowadzeniu rodzinnego gospodarstwa rolnego albo rodzinnej firmy. – „To zawyża liczbę pracujących i&nbsp;zaniża liczbę bezrobotnych” – twierdzi prof. Mieczysław Kabaj z&nbsp;Instytutu Pracy i&nbsp;Polityki Społecznej. Jednak w&nbsp;ten sposób ustala się liczbę pracujących we&nbsp;wszystkich krajach Unii Europejskiej z&nbsp;wyjątkiem Wielkiej Brytanii i&nbsp;Irlandii. W&nbsp;efekcie stopa bezrobocia podawana przez europejski urząd statystyczny na&nbsp;podstawie BAEL jest znacznie niższa od&nbsp;stopy bezrobocia rejestrowanego. To&nbsp;ostatnie GUS wylicza, biorąc pod&nbsp;uwagę liczbę bezrobotnych zarejestrowanych w&nbsp;urzędach pracy w&nbsp;relacji do&nbsp;liczby pracujących w&nbsp;legalnej gospodarce.</p>
<p>Uaktualnienie statystyk prawdopodobnie zmieni nasze położenie na&nbsp;tle innych krajów europejskich, jeżeli chodzi o&nbsp;wskaźnik bezrobocia. Według Eurostatu, w&nbsp;marcu tego roku bezrobocie w&nbsp;Polsce było na&nbsp;poziomie 10,1 proc. Po&nbsp;zaktualizowaniu danych może się okazać, że&nbsp;w naszym przypadku sięgnie ono nawet 13 proc. Wyraźnie gorzej niż u&nbsp;nas będzie już tylko w&nbsp;Hiszpanii, Portugalii i&nbsp;Grecji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/15/jeszcze-wiecej-bezrobotnych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Studencki alarm – umowy śmieciowe do&#160;likwidacji, śmieciowe uczelnie do&#160;renowacji!</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/15/studencki-alarm-umowy-smieciowe-do-likwidacji-smieciowe-uczelnie-do-renowacji/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/15/studencki-alarm-umowy-smieciowe-do-likwidacji-smieciowe-uczelnie-do-renowacji/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 May 2012 00:55:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8070</guid>
		<description><![CDATA[Demokratyczne Zrzeszenie Studenckie organizuje 23 maja w Warszawie zgromadzenie wymierzone w negatywne zjawiska dotyczące uczelni wyższych i sytuacji studentów. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/15/studencki-alarm-umowy-smieciowe-do-likwidacji-smieciowe-uczelnie-do-renowacji/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Demokratyczne Zrzeszenie Studenckie organizuje 23 maja w&nbsp;Warszawie zgromadzenie wymierzone w&nbsp;negatywne zjawiska dotyczące uczelni wyższych i&nbsp;sytuacji studentów.</p>
<p>Masz dość lekceważącego traktowania w&nbsp;uczelni i&nbsp;w pracy? Dość „umów śmieciowych”? Nie jesteś zadowolony z&nbsp;obecnego modelu edukacji wyższej i&nbsp;„gospodarki opartej na&nbsp;biedzie” – niskopłatnej pracy typu call center? Swoje stypendium wydajesz co miesiąc w&nbsp;całości na&nbsp;ksero, zjedzenie kilku ciepłych obiadów na&nbsp;mieście i&nbsp;dojazdy na&nbsp;uczelnię? Nie chcesz płacić za&nbsp;studia?</p>
<p><strong>BIJEMY NA&nbsp;STUDENCKI ALARM! 23 maja o&nbsp;godz. 18:30 w&nbsp;sali 205 (Stary BUW, Kampus Główny Uniwersytetu Warszawskiego, ul.&nbsp;Krakowskie Przedmieście 26/28)</strong> organizujemy zgromadzenie, które będzie jednocześnie partycypacyjną dyskusją i&nbsp;naszym protestem przeciwko „śmieciowej pracy”, „śmieciowym uczelniom” i&nbsp;„gospodarce opartej na&nbsp;biedzie”. Organizujemy obrady, w&nbsp;czasie których każdy będzie mógł zabrać głos.</p>
<p>Postulaty, które padną w&nbsp;czasie dyskusji, staną się podstawą prac nad&nbsp;programem pozytywnym, ukazującym realną alternatywę dla obecnie funkcjonujących w&nbsp;Polsce modelów szkolnictwa wyższego i&nbsp;gospodarki.</p>
<p>Niedawno na&nbsp;łamach „Gazety Wyborczej” prezes PZU zaalarmował, że&nbsp;polska edukacja nie odpowiada wymaganiom nowoczesnego rynku pracy. W&nbsp;odpowiedzi na&nbsp;te słowa minister szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka zwołała okrągły stół pracodawców i&nbsp;rektorów. Przy stole zabraknie osób, które są w&nbsp;tym wszystkim najważniejsze, czyli nas – studentów i&nbsp;studentek, młodych pracowników i&nbsp;pracownic.</p>
<p>Minister ogłosiła również „konkurs na&nbsp;najlepsze dostosowanie się do&nbsp;nowych warunków rynkowych – da po&nbsp;1 mln zł wydziałom, które wymyślą sposób na&nbsp;zbliżenie się do&nbsp;biznesu i&nbsp;zmianę postaw studentów”. Nie bardzo wiemy, na&nbsp;czym miałoby polegać „dostosowanie się” i&nbsp;„zmiana naszych postaw”. Może na&nbsp;dostosowaniu się do&nbsp;niskopłatnej pracy w&nbsp;call center, zaakceptowaniu status quo i&nbsp;niewychylaniu się z&nbsp;żadnymi „roszczeniowymi” postulatami typu prawo do&nbsp;urlopu czy 2000 zł miesięcznego wynagrodzenia?</p>
<p>O&nbsp;naszym losie znów będzie się decydowało ponad naszym głowami. Decydenci i&nbsp;przedstawiciele biznesu po&nbsp;raz kolejny mówią nam, że&nbsp;jesteśmy nieodpowiednio wykształceni i&nbsp;za mało dostosowani do&nbsp;rynku. Ich perspektywa nie ma nic wspólnego z&nbsp;naszymi problemami.</p>
<p>DLATEGO BIJEMY NA&nbsp;STUDENCKI ALARM!</p>
<p>60 % z&nbsp;nas płaci za&nbsp;studia. Na&nbsp;„bezpłatnych” studiach coraz częściej pobiera się od&nbsp;nas dodatkowe opłaty. Wszyscy ponoszą wysokie koszty utrzymania i&nbsp;studiowania. Wiele osób ma problemy z&nbsp;pokryciem wszystkich tych kosztów i&nbsp;musi łączyć pracę ze studiami. Wsparcie socjalne jest zbyt niskie, a&nbsp;często po&nbsp;prostu go nie ma. Uniwersytet zamiast redukować nierówności społeczne, tylko je reprodukuje.</p>
<p>Nowe prawo o&nbsp;szkolnictwie wyższym i&nbsp;kierunek, w&nbsp;którym się ono zmienia, nie pozostawia nam złudzeń. Uczelnie mają stać się fabrykami dyplomów dla „umysłowych wyrobników”. Celem edukacji wyższej ma być służba… nie społeczeństwu, lecz rynkowi. Nowe prawo to&nbsp;wstęp do&nbsp;komercjalizacji, prywatyzacji nauczania, spadku poziomu edukacji i&nbsp;zamykania uczelni.</p>
<p>Rząd zapowiadał stworzenie „gospodarki opartej na&nbsp;wiedzy”. Tymczasem w&nbsp;Polsce buduje się „gospodarkę opartą na&nbsp;biedzie”. Stajemy się światowym centrum… call center, wyzysku i&nbsp;niskich płac. Takie perspektywy czekają młodych po&nbsp;studiach. Ponad 20% z&nbsp;nich nie ma pracy, 30% pracuje, ale&nbsp;nie ma żadnych praw, bo to&nbsp;„praca śmieciowa”. „Szczęśliwcy” otrzymują umowę o&nbsp;pracę z&nbsp;zawrotną pensją rzędu 1200-1500 zł netto.</p>
<p>Polska faktycznie jest zieloną wyspą… jeżeli mowa o&nbsp;nierównościach społecznych. Należymy tutaj do&nbsp;niechlubnej europejskiej czołówki. Rozwarstwienie społeczne jest ogromne. Są ludzie, którzy mają bardzo dużo i&nbsp;są ludzie, którzy nie mają niczego albo prawie niczego. Tymi drugimi jesteśmy my.</p>
<p>To&nbsp;nie my i&nbsp;nie uczelnie mają dostosowywać się do&nbsp;rynku, dla którego jesteśmy jedynie tanią siłą roboczą. Przyszłość gospodarki winna być zarysowywana na&nbsp;uczelniach, w&nbsp;miejscach pracy, w&nbsp;instytutach badawczych, a&nbsp;nie w&nbsp;gabinetach prezesów firm, których racją istnienia jest ciągłe wypracowywanie zysku. Edukacja i&nbsp;nauka są przede wszystkim wartościami i&nbsp;należy szanować je jako takie. Nie oznacza to, że&nbsp;pragniemy edukacji wyższej pozbawionej praktycznego zastosowania – wprost przeciwnie – gospodarka powinna być oparta na&nbsp;społecznych potrzebach, nie wyłącznie na&nbsp;dążeniu do&nbsp;zysku i&nbsp;wzrostu ekonomicznego, z&nbsp;którego owoców korzystają jedynie nieliczni.</p>
<p>W&nbsp;uczelniach, w&nbsp;zakładach pracy, w&nbsp;rozmowach w&nbsp;autobusach i&nbsp;tramwajach coraz częściej słychać głos rodzącej się alternatywy. Jednocześnie w&nbsp;debacie publicznej ciągle go brakuje, dlatego to&nbsp;my – młodzi ludzie, których te problemy dotykają co dnia – mówimy dość! Czujemy, że&nbsp;rodzi się w&nbsp;nas sprzeciw i&nbsp;chcemy go konstruktywnie wykorzystać.</p>
<p>DLATEGO BIJEMY NA&nbsp;STUDENCKI ALARM! Bierzemy sprawy we&nbsp;własne ręce.</p>
<p>Zgromadzenie zostanie podzielone na&nbsp;dwie części:</p>
<p>I&nbsp;część: śmieciowa praca – 18:30-20:00.</p>
<p>Ii część: śmieciowe uczelnie – 20:00-21:30.</p>
<p>Chcemy, aby rządzący usłyszeli głos naszego pokolenia.</p>
<p>Chcemy w&nbsp;końcu decydować sami o&nbsp;sobie.</p>
<p>Więcej informacji: <a href="http://www.demokratyczne.pl " target="_blank">www.demokratyczne.pl </a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/15/studencki-alarm-umowy-smieciowe-do-likwidacji-smieciowe-uczelnie-do-renowacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Punkt zwrotny?</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/14/punkt-zwrotny/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/14/punkt-zwrotny/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 May 2012 16:31:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof Mroczkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8068</guid>
		<description><![CDATA[Rzeczywistość na każdym kroku ukazuje absurd dogmatycznego stosowania zasad liberalizmu ekonomicznego, odnoszącego się do nieistniejącego świata, bez skonfliktowanych interesów, bez grup nacisku, karteli i przemocy. Dlatego dziś neoliberalizm stoi u progu spektakularnego upadku, a osinowy kołek do jego przebicia trzymają w rękach właśnie społeczeństwa i polityczni przywódcy, nie wahający się użyć siły państwa do pozbycia się oligarchicznej narośli. Wynik tej bitwy nie jest jeszcze przesądzony. Po raz pierwszy od dawna jednak szala zaczyna się przechylać na stronę 99,9%, czyli społeczeństwa – i to właśnie jest lekcja z wyborów we Francji i Grecji. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/14/punkt-zwrotny/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Życie jest zbyt krótkie, aby próbować prostować wszystkie głupstewka, które płyną z&nbsp;ekranów telewizorów. Nie można jednakże przejść obojętnie wobec pokrętnej narracji produkowanej przez część mediów na&nbsp;potrzeby objaśnienia wyników wyborów we&nbsp;Francji i&nbsp;Grecji. Otóż wybory owe, tłumaczy się nam, były jakoby złym sygnałem dla Europy, a&nbsp;jeszcze gorszym dla tych krajów. Niewdzięczny lud nie zrozumiał rozsądnych i&nbsp;umiarkowanych wizjonerów, dokonujących trudnych reform na&nbsp;rzecz lepszej przyszłości swoich państw. Do&nbsp;głosu dochodzą zaś populiści, których demagogia i&nbsp;brak odwagi zmierzenia się z&nbsp;historyczną koniecznością sprowadzą katastrofę na&nbsp;głowy Francuzów i  Greków.</p>
<p>W&nbsp;rzeczywistości wybory dokonane przez obywateli tych dwóch państw są kamieniami milowymi na&nbsp;drodze do&nbsp;wyjścia z&nbsp;kryzysu. Polityka cięć oszczędnościowych nie załatwiła zasadniczego problemu, jakim jest duszenie gospodarki realnej przez sektor finansowy, wierzący w&nbsp;samoistną „wartość” papierowych kontraktów. Potencjał gospodarczy i&nbsp;poziom życia obywateli spadają, a&nbsp;obrazu katastrofy dopełnia sytuacja budżetowa. Po&nbsp;raz n-ty w&nbsp;historii potwierdza się oczywista prawda, że&nbsp;próby zrównoważenia budżetu w&nbsp;warunkach stagnacji przynoszą skutki odwrotne do&nbsp;zamierzonych: kurcząca się gospodarka jest coraz mniej zdolna do&nbsp;spłacania zobowiązań zaciąganych przez państwo. Obowiązująca neoliberalna doktryna cięć okazała się pod&nbsp;każdym względem porażką, służąc kilkunastu globalnym instytucjom kosztem społeczeństw, które w&nbsp;wyborach opowiedziały się przeciwko takiemu stanowi rzeczy. Społeczna fala niezgody na&nbsp;voodoo-ekonomię wezbrała na&nbsp;tyle, by móc wpłynąć na&nbsp;polityczne procesy i&nbsp;odwrócić bieg wydarzeń. Nie tak jednak tłumaczą nam to&nbsp;media.</p>
<p>Jedynym punktem z&nbsp;programu gospodarczego nowo wybranego prezydenta Francji, Francois Hollande’a, który przebił się do&nbsp;polskich środków masowego przekazu, była deklaracja obłożenia milionerów wysokim podatkiem dochodowym. Istotnie, takie działanie samo w&nbsp;sobie można byłoby uważać za&nbsp;leczenie objawów, bez zmierzenia się z&nbsp;przyczynami choroby, jaką jest względne pogarszanie się warunków życia i&nbsp;pracy zwykłych Francuzów oraz rosnące rozwarstwienie społeczne. Hollande zna jednak doskonale przyczyny recesji i&nbsp;wie, jaka terapia jest potrzebna Francji i&nbsp;Europie.</p>
<p>W&nbsp;wyborczym przemówieniu z&nbsp;22 stycznia kandydat Hollande stwierdził: „Zdradzę kto jest moim przeciwnikiem, moim prawdziwym adwersarzem. Nie ma nazwiska ani twarzy; nie należy do&nbsp;żadnej partii; nigdy nie zgłosi swej kandydatury. Nie zostanie wybrany w&nbsp;wyborach, ale&nbsp;mimo to&nbsp;rządzi. Moim wrogiem jest świat finansów”. Zwrócił uwagę na&nbsp;to, że&nbsp;ostatnie 20 lat stały pod&nbsp;znakiem przejmowania kontroli nad&nbsp;gospodarką i&nbsp;społeczeństwem przez finansjerę, dodając: „To, co było tylko wpływem, stało się imperium”. Dzisiejszy prezydent-elekt świetnie przeanalizował również wzrost wpływów instytucji finansowych po&nbsp;implozji systemu finansowego w&nbsp;2008 roku, wskazując na&nbsp;patologiczną rolę finansjery i&nbsp;agencji ratingowych; po&nbsp;uratowaniu przez państwo banki „pożerają rękę, która je nakarmiła”.</p>
<p>Hollande, podkreślający na&nbsp;każdym kroku, że&nbsp;poprawa sytuacji budżetowej możliwa jest tylko po&nbsp;przywróceniu krajowi wysokiego wzrostu gospodarczego, wystąpił z&nbsp;precyzyjnym programem usuwania przyczyn i&nbsp;skutków recesji. Po&nbsp;pierwsze, banki będą musiały odseparować działalność depozytowo-kredytową od&nbsp;inwestycyjnej, co odizoluje potrzebną gospodarce część systemu bankowego od&nbsp;niebezpiecznego rynku pochodnych. Zabezpieczy to&nbsp;państwa przed szantażem implozji gospodarczej w&nbsp;przypadku nieskupowania przez nie toksycznych aktywów bankowych. Po&nbsp;drugie, żaden francuski bank nie będzie mógł działać w&nbsp;raju podatkowym. Ponadto „toksyczne produkty, nie mające żadnego związku z&nbsp;rzeczywistymi potrzebami realnej gospodarki, zostaną zdelegalizowane”. Następnym punktem jest wprowadzenie podatku od&nbsp;każdej transakcji finansowej, eliminując opłacalność niszczących działań finansjery. Hollande zachęca inne kraje do&nbsp;podążania jego śladem. Zapowiada również powołanie europejskiej agencji ratingowej, skazując tym samym na&nbsp;bezrobocie współpracujące ze spekulantami oszukańcze pseudo-agencje.</p>
<p>Politykę cięć i&nbsp;wyrzeczeń ma zastąpić podczas prezydentury Hollande’a polityka wzrostu. Jest on zwolennikiem emitowania euroobligacji, jednak głównym ich przeznaczeniem nie ma być wykup aktywów i&nbsp;obligacji, lecz finansowanie projektów gospodarczych. Europejski fundusz, którego powstanie zapowiada, walczyłby ze spekulantami, ale&nbsp;przede wszystkim koordynowałby politykę przemysłową oraz inwestycje w&nbsp;sektorze energetycznym.</p>
<p>Również sytuacja w&nbsp;Grecji wywołuje u&nbsp;dominujących w&nbsp;oficjalnym dyskursie „ekspertów” gospodarczych wiele obaw. Obywatele Republiki Helleńskiej najwyraźniej nie zrozumieli dziejowej konieczności poświęcenia przyszłości gospodarczej swojego kraju na&nbsp;ołtarzu oszukańczej ideologii. Dwie partie, Pasok i&nbsp;Nowa Demokracja, rutynowo zdobywające w&nbsp;każdych wyborach łącznie 80 procent głosów, dostały „w nagrodę” od&nbsp;wyborców ledwie trzydzieści-kilka procent. Wygrała Nowa Demokracja, jedynie o&nbsp;kilka punktów wyprzedzając partię Syriza kierowaną przez Alexisa Tsiprasa. Syriza opowiada się za&nbsp;pozostaniem w&nbsp;strefie euro, zamrożeniem spłaty długu na&nbsp;trzy lata (przeciwko czemu, co znamienne, są komuniści z&nbsp;KKE), przeprowadzeniem śledztwa w&nbsp;sprawie kryzysu oraz polityką pobudzania wzrostu gospodarczego poprzez inwestycje.</p>
<p>Zamrożenie płacenia długu jest operacją przeprowadzaną w&nbsp;historii bardzo często. Całkiem niedawno zrobiły to&nbsp;tak duże kraje, jak Brazylia i&nbsp;Argentyna. Ta ostatnia spłaciła wszystkie zaległe zobowiązania już po&nbsp;kilku latach, ponieważ dzięki prowzrostowej, proprzemysłowej polityce prezydenta Nestora Kirchnera bardzo szybko odbiła się od&nbsp;dna. Dziś zaprzecza mitom o&nbsp;„utracie zaufania inwestorów” – jej obligacje, płacące procent powiązany z&nbsp;pędzącym wzrostem PKB, sprzedają się jak świeże bułeczki.</p>
<p>Jeżeli nie dojdzie do&nbsp;koalicji „partii rozsądku”  przeciwko Syrizie, już wkrótce w&nbsp;Grecji mogą odbyć się powtórne wybory. Jak wskazują sondaże, Syriza ma szanse na&nbsp;samodzielną większość. Jeżeli tak by się stało, to&nbsp;Grecja i&nbsp;Francja dokonają punktu zwrotnego w&nbsp;polityce Unii Europejskiej. I&nbsp;nie dokonuje się to&nbsp;ani o&nbsp;jeden moment za&nbsp;wcześnie: tendencje ksenofobiczne szybko zyskują na&nbsp;znaczeniu.</p>
<p>Do&nbsp;europejskiego trendu „odspołeczniania” kosztów kryzysu dołącza również Słowacja. Jej nowo wybrany premier Robert Fico, zamiast zwyczajowego zaciskania pasa najuboższym oraz uderzającego w&nbsp;zwykłych ludzi podwyższania podatku VAT, zapowiedział wielkie inwestycje w&nbsp;sektorze energetycznym oraz  podniósł stawki podatków płaconych przez banki.</p>
<p>To&nbsp;wszystko dokonuje się na&nbsp;przekór intencjom ekspertów głównego nurtu, starającym się pozostawić problem niezadowolenia społecznego w&nbsp;rezerwacie bezpłodnej kontrkultury, nie naruszającej paradygmatu ekonomiczno-politycznego. Dzisiejsza ekonomia (economics, dawniej political economy) stara się ignorować społeczno-polityczny wymiar procesów gospodarczych, redukując je do&nbsp;indywidualnych preferencji pojedynczego konsumenta. Jednak polityczna rzeczywistość na&nbsp;każdym kroku ukazuje absurd dogmatycznego stosowania zasad liberalizmu ekonomicznego, odnoszącego się do&nbsp;nieistniejącego świata, bez skonfliktowanych interesów, bez grup nacisku, karteli i&nbsp;przemocy. Dlatego dziś neoliberalizm stoi u&nbsp;progu swego spektakularnego upadku, a&nbsp;osinowy kołek do&nbsp;jego przebicia trzymają w&nbsp;rękach właśnie społeczeństwa i&nbsp;polityczni przywódcy, nie wahający się użyć siły państwa do&nbsp;pozbycia się oligarchicznej narośli.</p>
<p>Wynik tej bitwy nie jest jeszcze przesądzony. Po&nbsp;raz pierwszy od&nbsp;dawna jednak szala zaczyna się przechylać na&nbsp;stronę 99,9%, czyli społeczeństwa – i&nbsp;to właśnie jest lekcja z&nbsp;wyborów we&nbsp;Francji i&nbsp;Grecji.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Krzysztof Mroczkowski</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/14/punkt-zwrotny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Socjalizm” sprzyja matkom i&#160;dzieciom</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/14/%e2%80%9esocjalizm-sprzyja-matkom-i-dzieciom/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/14/%e2%80%9esocjalizm-sprzyja-matkom-i-dzieciom/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 May 2012 01:37:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8065</guid>
		<description><![CDATA[Norwegia, Islandia oraz Szwecja zapewniają matkom najlepsze warunki do życia i wychowywania dzieci – wynika z raportu „Mama Indeks”. Polska wśród 44 państw rozwiniętych zajęła 28. miejsce.  <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/14/%e2%80%9esocjalizm-sprzyja-matkom-i-dzieciom/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Norwegia, Islandia oraz Szwecja zapewniają matkom najlepsze warunki do&nbsp;życia i&nbsp;wychowywania dzieci – wynika z&nbsp;raportu „Mama Indeks”. Polska wśród 44 państw rozwiniętych zajęła 28. miejsce.</p>
<p>Jak informuje Polska Agencja Prasowa, ranking opracowano biorąc pod&nbsp;uwagę m.in. średnią oczekiwaną długość życia kobiet, zapewnianą im opiekę zdrowotną, wymiar urlopu macierzyńskiego i&nbsp;przysługujące podczas niego wynagrodzenie, udział kobiet w&nbsp;życiu publicznym, ich zarobki w&nbsp;stosunku do&nbsp;dochodów mężczyzn oraz dostępność edukacji.</p>
<p>W&nbsp;klasyfikacji państw dobrze rozwiniętych zwyciężyły kraje nordyckie: Norwegia, Islandia oraz Szwecja. Raport stwierdza, że&nbsp;polityka prorodzinna w&nbsp;Norwegii jest jedną z&nbsp;najbardziej hojnych na&nbsp;świecie. Po&nbsp;porodzie norweskiej matce przysługuje pełnopłatny urlop przez przynajmniej 36 tygodni, a&nbsp;może on trwać nawet do&nbsp;46 tygodni. Ponadto rodzicom przysługuje dodatkowy roczny urlop wychowawczy.</p>
<p>A&nbsp;co z&nbsp;Polską? Lepsze warunki macierzyńskie od&nbsp;Polek mają nie tylko wspomniani liderzy rankingu, ale&nbsp;także m.in. mieszkanki Austrii, Czech, Białorusi, Litwy, Węgier oraz Grecji. Gorzej niż Polska w&nbsp;rankingu wypadły m.in. Chorwacja, Japonia, Luksemburg, Słowacja i&nbsp;Łotwa. Ostatnie, 44. miejsce wśród krajów rozwiniętych, zajęła Albania.</p>
<p>Raport „Mama Indeks” przygotowała działająca na&nbsp;rzecz praw dziecka szwedzka organizacja Raedda Barnen. Ma ona 89 tys. członków w&nbsp;Szwecji, pomaga najmłodszym w&nbsp;najbiedniejszych krajach świata.</p>
<p>Polskie prawicowe „prorodzinne” media lubią straszyć czytelników wizjami rodem z&nbsp;horrorów, w&nbsp;których „socjalistyczne” państwa skandynawskie zabierają dzieci rodzicom i&nbsp;poddają je wymyślnej indoktrynacji. Byłoby to&nbsp;nawet zabawne – tzn. lektura tych bredni – gdyby nie to, że&nbsp;w krajach skandynawskich warunki sprzyjające przyrostowi naturalnemu i&nbsp;wychowaniu dzieci są o&nbsp;niebo lepsze niż w&nbsp;Polsce, a&nbsp;w owej Polsce rodzi się znikoma ilość dzieci, znacznie mniejsza niż wynikałoby z&nbsp;chęci rodziców – <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/07/wola-jest-mozliwosci-brak/ " target="_blank">pisaliśmy o&nbsp;tym niedawno</a>. Jak widać, „socjalizm” bardziej sprzyja postawom prokreacyjnym i&nbsp;wychowaniu dzieci niż moralizowanie przerywane pomstowaniem na&nbsp;ów „socjalizm”.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/14/%e2%80%9esocjalizm-sprzyja-matkom-i-dzieciom/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kolejarze od&#160;Balcerowicza</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/14/kolejarze-od-balcerowicza/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/14/kolejarze-od-balcerowicza/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 May 2012 01:33:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8063</guid>
		<description><![CDATA[Rządy w Grupie PKP przejmują najbliżsi współpracownicy Leszka Balcerowicza. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/14/kolejarze-od-balcerowicza/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rządy w&nbsp;Grupie PKP przejmują najbliżsi współpracownicy Leszka Balcerowicza.</p>
<p>Z&nbsp;Leszkiem Balcerowiczem od&nbsp;kilkunastu lat blisko współpracuje Jakub Karnowski, z&nbsp;początkiem kwietnia powołany na&nbsp;fotel prezesa PKP S.A. Gdy Balcerowicz w&nbsp;latach 1997-2000 był wicepremierem oraz ministrem finansów w&nbsp;rządzie Akcji Wyborczej Solidarność i&nbsp;Unii Wolności, Karnowski pełnił funkcję szefa jego gabinetu politycznego (objął to&nbsp;stanowisko jako 23-latek).</p>
<p>Gdy Balcerowicz został natomiast szefem NBP, Karnowski został tam zatrudniony najpierw jako doradca, a&nbsp;następnie jako dyrektor departamentu zagranicznego. Ponadto Jakub Karnowski jest pracownikiem kierowanej przez Leszka Balcerowicza katedry międzynarodowych studiów porównawczych Szkoły Głównej Handlowej w&nbsp;Warszawie.</p>
<p>Podobnym życiorysem może pochwalić się Piotr Ciżkowicz, który do&nbsp;władz PKP S.A. – na&nbsp;stanowisko członka zarządu – trafił razem z&nbsp;Karnowskim. Ciżkowicz w&nbsp;czasach prezesury Balcerowicza w&nbsp;NBP był kierownikiem wydziału międzynarodowych studiów porównawczych (wydział podlegał dyrektorowi departamentu zagranicznego NBP, czyli Jakubowi Karnowskiemu). Ciżkowicz również pracuje w&nbsp;kierowanej przez Balcerowicza katedrze na&nbsp;SGH.</p>
<p>Przed przejściem do&nbsp;zarządu PKP S.A. Jakub Karnowski był prezesem Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych PKO, a&nbsp;Piotr Ciżkowicz głównym ekonomistą firmy doradczej Ernst &amp; Young.</p>
<p>Kolejnym aniołkiem Balcerowicza w&nbsp;Grupie PKP jest Remigiusz Paszkiewicz, któremu pod&nbsp;koniec kwietnia powierzono pełnienie obowiązków prezesa zarządu spółki PKP Polskie Linie Kolejowe. Paszkiewicz wraz z&nbsp;Leszkiem Balcerowiczem pracował w&nbsp;Ministerstwie Finansów oraz w&nbsp;Narodowym Banku Polskim. Ostatnie pięć lat Paszkiewicz spędził piastując kierownicze stanowiska w&nbsp;spółkach grupy Orlen: kierował między innymi inowrocławskimi kopalniami soli Solino i&nbsp;zakładami chemicznymi Anwil we&nbsp;Włocławku.</p>
<p>Niespełna tydzień po&nbsp;powołaniu nowego zarządu PKP S.A. – na&nbsp;czele którego stanął Jakub Karnowski – zależny od&nbsp;Grupy PKP portal internetowy „Kurier Kolejowy” zamieścił komentarz-laurkę na&nbsp;temat nowego szefa Grupy PKP: „Doświadczenie Jakuba Karnowskiego zdobyte w&nbsp;sektorze finansowym będzie jego cennym atutem, bo do&nbsp;naprawy finansów PKP potrzeba dobrego, konsekwentnego menedżera, jakim bez wątpienia jest Jakub Karnowski. (&#8230;) Jako codzienny użytkownik kolei szczerze trzymam kciuki, aby mu się udało”. Autorem powyższej opinii jest Wiktor Wojciechowski, przedstawiony przez redakcję portalu „Kurier Kolejowy” wyłącznie jako główny ekonomista Invest-Bank S.A..</p>
<p>Tymczasem Wiktor Wojciechowski trzyma kciuki nie tylko jako „codzienny użytkownik kolei”, ale&nbsp;również jako&#8230; kolega nowego prezesa PKP S.A. Wojciechowski to&nbsp;bowiem kolejny aniołek Balcerowicza – tak jak Karnowski związany jest z&nbsp;katedrą międzynarodowych studiów porównawczych SGH (Leszek Balcerowicz był promotorem pracy doktorskiej Wiktora Wojciechowskiego). Podobnie jak Karnowski, Ciżkowski oraz Paszkiewicz, również i&nbsp;Wojciechowski pracował w&nbsp;Narodowym Banku Polskim w&nbsp;czasie prezesury Balcerowicza.</p>
<p>Wiktor Wojciechowski jest ponadto związany z&nbsp;fundacją Forum Obywatelskiego Rozwoju, której Leszek Balcerowicz jest założycielem, wyłącznym fundatorem oraz przewodniczącym rady.</p>
<p>Z&nbsp;Forum Obywatelskiego Rozwoju – jako członek rady fundacji – związany był również Tadeusz Syryjczyk, obecnie senior-ekspert w&nbsp;Zespole Doradców Gospodarczych TOR.</p>
<p>Tymczasem to&nbsp;właśnie ze środowiska zespołu TOR w&nbsp;ostatnim czasie wypływały sygnały umacniające pozycję Jakuba Karnowskiego. Piotr Faryna, prokurent w&nbsp;ZDG TOR, stwierdził w&nbsp;wypowiedzi dla portalu internetowego „Rynek Kolejowy”, że&nbsp;w fotelu prezesa PKP S.A. „potrzebny jest finansista, a&nbsp;nie kolejarz, i&nbsp;profil pana Karnowskiego spełnia te wymagania. Znajomość kolei nie jest mu do&nbsp;niczego potrzebna”. Natomiast Adrian Furgalski, dyrektor w&nbsp;ZDG TOR, w&nbsp;mediach chwalił powołanie Karnowskiego na&nbsp;szefa PKP, argumentując, iż „nowy prezes PKP jest Balcerowiczem kolei i&nbsp;twardym człowiekiem” (radio Tok FM), a&nbsp;„aby uzdrowić polską kolej trzeba dopuścić świeżą krew ekonomistów, finansistów” (Polskie Radio).</p>
<p>Senior-eksperta zespołu TOR Tadeusza Syryjczyka z&nbsp;Leszkiem Balcerowiczem łączy to, że&nbsp;razem działali w&nbsp;Unii Demokratycznej, następnie przekształconej w&nbsp;Unię Wolności. Z&nbsp;ramienia tej partii w&nbsp;koalicji AWS-UW rządzącej w&nbsp;latach 1997-2000 byli ministrami (Balcerowicz – finansów, a&nbsp;Syryjczyk – transportu i&nbsp;gospodarki morskiej). W&nbsp;Ministerstwie Transportu i&nbsp;Gospodarki Morskiej za&nbsp;kadencji Syryjczyka szefową gabinetu politycznego była Maria Wasiak –  pełniła tę funkcję w&nbsp;latach 1998-2000 (w&nbsp;tym czasie pracownikiem tego gabinetu był Adrian Furgalski, dziś ekspert i&nbsp;komentator, a&nbsp;wówczas młody działacz Unii Wolności).</p>
<p>Dziś Maria Wasiak jest członkiem zarządu PKP S.A. kierowanego przez Jakuba Karnowskiego. Wasiak wysokie funkcje na&nbsp;kolei zajmuje od&nbsp;2000 r. (od&nbsp;momentu gdy wraz z&nbsp;Tadeuszem Syryjczykiem odeszła z&nbsp;ministerstwa po&nbsp;wystąpieniu Unii Wolności z&nbsp;koalicji AWS-UW). Maria Wasiak przez ostatnich 12 lat była między innymi prezesem spółki PKP Przewozy Regionalne oraz dyrektorem biura prywatyzacji PKP S.A. Od&nbsp;2004 r. nieprzerwanie zasiada w&nbsp;zarządzie PKP S.A.</p>
<p>Mimo deklaracji ministra transportu Sławomira Nowaka, że&nbsp;zależy mu na&nbsp;„nowej jakości w&nbsp;zarządzaniu” w&nbsp;Grupie PKP, Maria Wasiak przetrwała ostatnie zmiany w&nbsp;zarządzie PKP S.A. Nowak wyjaśnił, iż chodzi o&nbsp;syntezę doświadczenia i&nbsp;nowej jakości.</p>
<p>Dla Marii Wasiak i&nbsp;Jakuba Karnowskiego znalezienie się w&nbsp;jednym zarządzie PKP S.A. to&nbsp;spotkanie po&nbsp;latach. Przed 12 laty byli oni bowiem szefami gabinetów czołowych polityków Unii Wolności zasiadających w&nbsp;radzie ministrów koalicji AWS-UW. Dodajmy, że&nbsp;to właśnie w&nbsp;tym rządzie powstawała uchwalona we&nbsp;wrześniu 2000 r. ustawa o&nbsp;komercjalizacji, restrukturyzacji i&nbsp;prywatyzacji PKP, która, wprowadzając podział kolei na&nbsp;spółki, rozkręciła błędne koło nieustannych przekształceń na&nbsp;kolei.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Karol Trammer</strong></p>
<p>_______________________<br />
<em>Tekst pierwotnie ukazał się w&nbsp;dwumiesięczniku „Z Biegiem Szyn”, nr&nbsp;59, maj-czerwiec 2012; <a href="http://www.zbs.net.pl" target="_blank">http://www.zbs.net.pl</a>. Na&nbsp;potrzeby niniejszego przedruku pominięto śródtytuły.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/14/kolejarze-od-balcerowicza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Nie stać” nas na&#160;chore dzieci</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/14/%e2%80%9enie-stac-nas-na-chore-dzieci/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/14/%e2%80%9enie-stac-nas-na-chore-dzieci/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 May 2012 01:32:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8061</guid>
		<description><![CDATA[Sanatoria dziecięce w Suchym Borze i Jarnołtówku zostaną sprzedane. Zarząd województwa opolskiego nie ma pieniędzy, żeby przeprowadzić remonty konieczne do dalszego funkcjonowania placówek. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/14/%e2%80%9enie-stac-nas-na-chore-dzieci/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sanatoria dziecięce w&nbsp;Suchym Borze i&nbsp;Jarnołtówku zostaną sprzedane. Zarząd województwa opolskiego nie ma pieniędzy, żeby przeprowadzić remonty konieczne do&nbsp;dalszego funkcjonowania placówek.</p>
<p>Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, sanatorium w&nbsp;Suchym Borze zajmuje się głównie leczeniem wad postawy i&nbsp;rehabilitacją, natomiast placówka w&nbsp;Jarnołtówku prowadzi terapię związaną ze schorzeniami górnych dróg oddechowych. W&nbsp;tym pierwszym może przebywać 85 dzieci z&nbsp;zagwarantowanymi noclegami i&nbsp;40 na&nbsp;pobyt dzienny. W&nbsp;drugim jest blisko 50 miejsc i&nbsp;na ogół są one w&nbsp;pełni wykorzystane.</p>
<p>Sanatoria wymagają gruntownego remontu (zwłaszcza łazienek), a&nbsp;to wiąże się z&nbsp;kosztami ok. 8 mln zł. Możliwe, iż konieczne będzie wręcz wybudowanie nowego obiektu – pieniądze na&nbsp;ten cel byłby w&nbsp;stanie wyłożyć tylko inwestor z&nbsp;zewnątrz.</p>
<p>Zdaniem Romana Kolka, wicemarszałka województwa, odpowiedzialnego za&nbsp;ochronę zdrowia, w&nbsp;obecnej sytuacji najlepszym rozwiązaniem będzie sprzedaż przedsiębiorstwa w&nbsp;całości. Zapewnia, że&nbsp;pojawili się już pierwsi zainteresowani, którzy pytali o&nbsp;cenę i&nbsp;warunki transakcji.</p>
<p>Wicemarszałek wierzy, że&nbsp;inwestor który zakupi sanatoria, utrzyma prowadzoną w&nbsp;nich działalność – chociażby ze względu na&nbsp;kontrakt z&nbsp;opolskim oddziałem Narodowego Funduszu Zdrowia w&nbsp;wysokości ok. 2,6 mln zł. Jak jednak sam przyznaje, stuprocentowej gwarancji na&nbsp;zachowanie działalności sanatoriów nie ma.</p>
<p>Nóż się w&nbsp;kieszeni otwiera w&nbsp;kraju, którego na&nbsp;nic „nie stać”, nawet na&nbsp;opiekę nad&nbsp;chorymi dziećmi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/14/%e2%80%9enie-stac-nas-na-chore-dzieci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Solidarność” projektuje lepszą przyszłość</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/14/%e2%80%9esolidarnosc-projektuje-lepsza-przyszlosc/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/14/%e2%80%9esolidarnosc-projektuje-lepsza-przyszlosc/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 May 2012 01:31:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8059</guid>
		<description><![CDATA[Związkowcy z „Solidarności” przekazali w ubiegłym tygodniu premierowi oraz ministrowi pracy projekty ustaw, mających poprawić sytuację pracowników tymczasowych i osób zatrudnianych na „umowach śmieciowych” oraz zwiększyć wpływy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/14/%e2%80%9esolidarnosc-projektuje-lepsza-przyszlosc/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Związkowcy z&nbsp;„Solidarności” przekazali w&nbsp;ubiegłym tygodniu premierowi oraz ministrowi pracy projekty ustaw, mających poprawić sytuację pracowników tymczasowych i&nbsp;osób zatrudnianych na&nbsp;„umowach śmieciowych” oraz zwiększyć wpływy do&nbsp;Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.</p>
<p>Jak informuje „Solidarność”, celem projektu ustawy o&nbsp;pracy tymczasowej jest m.in. objęcie osób świadczących pracę tymczasową skutecznymi przepisami ochronnymi oraz ograniczenie patologii, jaką stało się omijanie limitu czasowego trwania zatrudnienia tymczasowego. Zdaniem projektodawców, rozwiązania o&nbsp;charakterze ochronnym, przewidziane przez obecną ustawę o&nbsp;zatrudnianiu pracowników tymczasowych, w&nbsp;praktyce nie są skuteczne. Część projektowanych przez związkowców rozwiązań zostało zaczerpniętych z&nbsp;projektu indywidualnego kodeksu pracy opracowanego przez Komisję Kodyfikacyjną oraz z&nbsp;prezydenckiego projektu (Lecha Kaczyńskiego) ustawy o&nbsp;zmianie ustawy o&nbsp;zatrudnianiu pracowników tymczasowych z&nbsp;2009 r.</p>
<p>Drugi projekt dotyczy zmian w&nbsp;ustawie o&nbsp;systemie ubezpieczeń społecznych. Przewiduje on objęcie obowiązkiem ubezpieczeń emerytalnego i&nbsp;rentowych osób świadczących pracę na&nbsp;podstawie umowy o&nbsp;dzieło, osób pobierających zasiłek przedemerytalny lub świadczenie przedemerytalne oraz członków rad nadzorczych pobierających z&nbsp;tego tytułu wynagrodzenie, gdy osoby te posiadają miejsce zamieszkania na&nbsp;terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i&nbsp;nie podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i&nbsp;rentowemu z&nbsp;innego tytułu. „Jego celem jest m.in. przeciwdziałanie nieuczciwej konkurencji mającej swoje źródło w&nbsp;nadużywaniu przez przedsiębiorców pozakodeksowych form zatrudnienia w&nbsp;stosunku do&nbsp;przedsiębiorców zatrudniających na&nbsp;podstawie przepisów kodeksu pracy” – czytamy w&nbsp;uzasadnieniu projektu.</p>
<p>Proponowane przez „Solidarność” przepisy mają wpłynąć na&nbsp;poprawę sytuacji finansowej Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Za&nbsp;niski poziom przychodów ze składek odpowiedzialne są bowiem takie zjawiska występujące na&nbsp;rynku pracy, jak rosnący odsetek osób świadczących pracę w&nbsp;ramach wymuszonego samozatrudnienia oraz na&nbsp;podstawie umów cywilnoprawnych, które wiążą się z&nbsp;niższą składką na&nbsp;ubezpieczenia społeczne niż w&nbsp;przypadku umów o&nbsp;pracę; upowszechnianie się tzw. nietypowych form zatrudnienia; deklarowanie przez pracodawców niższego wynagrodzenia od&nbsp;rzeczywiście wypłacanego pracownikowi czy zatrudnienie „na czarno”.</p>
<p>Szacowany wzrost dochodów z&nbsp;tytułu podniesienia wysokości podstawy obliczania składek osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą wyniesie ok. 5,5 mld złotych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/14/%e2%80%9esolidarnosc-projektuje-lepsza-przyszlosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polak nie potrafi?</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/13/polak-nie-potrafi/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/13/polak-nie-potrafi/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 May 2012 03:21:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8056</guid>
		<description><![CDATA[Po niemal sześciu latach kopalnia „Silesia” w Czechowicach-Dziedzicach wznowiła działalność. Niestety, nie jest to zasługa polskiej Kompanii Węglowej, lecz czeskiego koncernu EPH, który przejął kopalnię i ocalił ją przed likwidacją. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/13/polak-nie-potrafi/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po&nbsp;niemal sześciu latach kopalnia „Silesia” w&nbsp;Czechowicach-Dziedzicach wznowiła działalność. Niestety, nie jest to&nbsp;zasługa polskiej Kompanii Węglowej, lecz czeskiego koncernu EPH, który przejął kopalnię i&nbsp;ocalił ją przed likwidacją.</p>
<p>Okręgowy Urząd Górniczy w&nbsp;Katowicach oficjalnie dopuścił do&nbsp;ruchu ścianę na&nbsp;głębokości ok. 600 metrów – informuje portal wnp.pl. Regularne wydobycie powinno zostać uruchomione w&nbsp;ciągu najbliższych tygodni. – „Mamy funkcjonującą już kopalnię Silesia, niebawem będzie wydobywany węgiel, ludzie mają pracę” – wylicza Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w&nbsp;Polsce. – „Może wreszcie ta sytuacja da decydentom do&nbsp;myślenia, bo powinna! Jakoś Czesi mogą fedrować w&nbsp;Silesii i&nbsp;im się to&nbsp;będzie opłacać. Tylko nam nie, bo przecież Kompania Węglowa, gdyby nie znalazł się kupiec w&nbsp;postaci czeskiego koncernu EPH, planowała Silesię zamknąć. W&nbsp;polskie górnictwo warto inwestować i&nbsp;przykład Silesii o&nbsp;tym świadczy” – podsumowuje Czerkawski.</p>
<p>Możliwości wydobywcze nowej ściany mają się kształtować na&nbsp;poziomie ok. 4,5 tys. ton węgla na&nbsp;dobę. W&nbsp;przyszłym roku w&nbsp;kopalni mają fedrować dwie ściany. Plany EPH zakładają, że&nbsp;Silesia będzie wydobywać ok. 3 mln ton węgla rocznie.</p>
<p>EPH (Energetický a&nbsp;Průmyslový Holding) nabył czechowicką kopalnię od&nbsp;Kompanii Węglowej pod&nbsp;koniec 2010 r. Czeski koncern zadeklarował, że&nbsp;zainwestuje w&nbsp;Silesię 150 mln euro i&nbsp;na deklaracjach się nie skończyło – inwestycje przekroczyły już 108 mln euro. 1 kwietnia br. w&nbsp;Silesii pracowały 1493 osoby. Do&nbsp;końca tego roku Czesi zamierzają dać pracę kolejnym 300 górnikom. Zasoby węgla, które nadają się do&nbsp;wydobycia, wynoszą w&nbsp;przypadku Silesii ok. 130 mln ton węgla, natomiast całość złóż szacuje się na&nbsp;kilkaset milionów ton.</p>
<p>Warto zauważyć, że&nbsp;do przetrwania kopalni w&nbsp;dużej mierze przyczynili się związkowcy. – „Trzeba pamiętać, że&nbsp;to związki zawodowe działające w&nbsp;Silesii z&nbsp;pełną determinacją walczyły o&nbsp;przetrwanie kopalni i&nbsp;pozyskanie inwestora” – przypomina Wacław Czerkawski. – „Ich wysiłek się opłacił, nie poszedł na&nbsp;marne, choć wielu ludzi, w&nbsp;tym pracowników mediów, wówczas z&nbsp;nich szydziło. Przykład Silesii pokazuje, że&nbsp;związki górnicze potrafią działać konstruktywnie, skutecznie i&nbsp;w sposób racjonalny. Przedstawia się nas najczęściej w&nbsp;sposób niesprawiedliwy, jako oszołomów. A&nbsp;to dzięki związkom Silesia może się rozwijać i&nbsp;dawać ludziom pracę, co jest szczególnie istotne w&nbsp;przypadku Czechowic-Dziedzic i&nbsp;okolic. Przykład Silesii nie jest odosobniony. Związki sprzeciwiły się planom zamknięcia kopalni Halemba. Ona też funkcjonuje i&nbsp;ma się coraz lepiej” – zaznacza Wacław Czerkawski.</p>
<p>Od&nbsp;przejęcia kopalni Silesia przez Czechów wiele się w&nbsp;niej zmieniło na&nbsp;lepsze. EPH zainwestował w&nbsp;nowoczesny sprzęt – zakupiono m.in. pięć kombajnów ścianowych. Trwa remont skipu – ma on zostać oddany do&nbsp;użytku w&nbsp;drugiej połowie przyszłego roku. Ponadto rozpoczęto renowację łaźni. EPH zainwestuje też m.in. w&nbsp;modernizację zakładu przeróbki węgla. – „Czesi dali drugie życie Silesii, cały czas tylko powraca pytanie: jak to&nbsp;jest, że&nbsp;oni potrafią, a&nbsp;my nie” – mówi prof. Marek Szczepański, socjolog z&nbsp;Uniwersytetu Śląskiego.</p>
<p>Jest to&nbsp;już kolejny taki przykład – opisywaliśmy już sytuację w&nbsp;Czerwionce-Leszczynach, gdzie Polacy zlikwidowali kopalnię, a&nbsp;po 11 latach eksploatację złóż wznawia tam zagraniczny koncern. Ten tekst <a href="http://nowyobywatel.pl/2011/12/06/polska-likwiduje-%E2%80%93-zagranica-inwestuje/ " target="_blank">można przeczytać tutaj</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/13/polak-nie-potrafi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Oddajcie Bieszczadom kolej!</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/13/oddajcie-bieszczadom-kolej/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/13/oddajcie-bieszczadom-kolej/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 May 2012 03:19:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8054</guid>
		<description><![CDATA[Ruszyła akcja mająca na celu przywrócenie komunikacji kolejowej dla osób dojeżdżających w Bieszczady oraz zapewnienie obsługi komunikacyjnej dla ponad 400 tys. mieszkańców regionu, którzy są pozbawieni możliwości podróżowania pociągami. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/13/oddajcie-bieszczadom-kolej/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ruszyła akcja mająca na&nbsp;celu przywrócenie komunikacji kolejowej dla osób dojeżdżających w&nbsp;Bieszczady oraz zapewnienie obsługi komunikacyjnej dla ponad 400 tys. mieszkańców regionu, którzy są pozbawieni możliwości podróżowania pociągami.</p>
<p>Marcin Kreis, koordynator akcji, wystosował w&nbsp;tej sprawie list otwarty, w&nbsp;którym zwraca się z&nbsp;prośbą do&nbsp;PKP Intercity o&nbsp;reaktywację połączeń kolejowych w&nbsp;Bieszczady. Zaproponował rozwiązania, które pozwoliłyby zoptymalizować liczbę pasażerów, a&nbsp;takim połączeniom zapewnić rentowność. W&nbsp;sezonie turystycznym można by jego zdaniem uruchomić łącznik do&nbsp;pociągu TLK „Monciak – Krupówki” (od&nbsp;1 czerwca „Nosal”) lub do&nbsp;TLK „Regle” (w&nbsp;zależności od&nbsp;tego, który z&nbsp;pociągów będzie kursował do&nbsp;Krynicy po&nbsp;wprowadzeniu czerwcowej korekty do&nbsp;rozkładu jazdy) relacji Gdynia – Jasło – Gdynia kursującego codziennie (ewentualnie w&nbsp;soboty i&nbsp;niedziele). Aby zapewnić jego dostępność dla szerokiej grupy pasażerów – zarówno tych ceniących wygodę, jak i&nbsp;wybierających niską cenę – mógłby się on składać z&nbsp;1-2 wagonów klasy 2 oraz kuszetki. Poza sezonem łącznik mógłby kursować tylko w&nbsp;sobotę i&nbsp;niedzielę. Aby zapewnić dojazd w&nbsp;Bieszczady, w&nbsp;związku z&nbsp;brakiem lokomotyw spalinowych, wystarczyłoby tymczasowe uruchomienie tańszego w&nbsp;eksploatacji (byłoby to&nbsp;również zmniejszenie ryzyka w&nbsp;sytuacji niskiej frekwencji) autobusu Intercity kursującego w&nbsp;relacji Jasło – Zagórz – Jasło (przez Krosno i&nbsp;Sanok).</p>
<p>Jak przekonuje Kreis, realizacja pomysłu zapewniłaby dobre połączenie turystyczne z&nbsp;Bieszczadami dużej części Polski – z&nbsp;Trójmiasta, Warszawy, Kielc, Krakowa. Ponadto na&nbsp;trasie pociągu znajduje się m.in. Biecz (nazywany „perłą Podkarpacia” lub „małym Krakowem”) czy znany wśród fanów kolei z&nbsp;Polski i&nbsp;zagranicy Stary Dworzec w&nbsp;Gorlicach Zagórzanach, a&nbsp;także zabytki związane z&nbsp;początkami polskiego wydobycia ropy naftowej, liczne stadniny dla miłośników koni, obiekty uzdrowiskowe, np. Wysowa, zabytki architektury drewnianej dla miłośników historii, a&nbsp;dla miłośników sportów zimowych obiekty narciarskie takie, jak Magura Małastowska. Jest to&nbsp;region o&nbsp;dużym potencjale turystycznym (szczególnie dla osób ceniących spokojny wypoczynek), który jest słabo wykorzystywany głównie przez brak dobrej komunikacji z&nbsp;resztą Polski. Bezkonkurencyjnym atutem kolei byłaby możliwość podróży w&nbsp;te okolice z&nbsp;rowerem, co przy podróży busem jest praktycznie niemożliwe (uwagę na&nbsp;to zwraca wielu turystów – miłośników tych okolic).</p>
<p>Trasą Kraków – Gorlice podróżuje duża liczba osób – w&nbsp;newralgicznych momentach kilkanaście par autobusów dziennie ma kłopot z&nbsp;obsłużeniem wszystkich pasażerów – jednak mieszkańcy skarżą się na&nbsp;brak możliwości powrotu z&nbsp;Krakowa w&nbsp;godzinach nocnych lub wczesnoporannych. Wprowadzenie połączenia kolejowego byłoby dla nich cenną alternatywą. Należałoby jednak dostosować cenę biletu (przez wprowadzenie oferty promocyjnej) tak, aby była konkurencyjna i&nbsp;wynosiła około 20 zł – proponuje Kreis.</p>
<p>Duży potencjał turystyczny, połączony z&nbsp;zaspokojeniem potrzeb mieszkańców Gorlic, Biecza i&nbsp;Jasła na&nbsp;dojazdy do&nbsp;Krakowa i&nbsp;Tarnowa (studenci, osoby pracujące), mają szansę na&nbsp;zapewnienie zadowalającej liczby podróżnych. Również dla spółki PKP Intercity taki łącznik stanowiłby istotne rozszerzenie oferty przewozowej o&nbsp;znaczny, dotychczas nieobsługiwany rejon kraju, obejmujący powiaty gorlicki, jasielski, krośnieński i&nbsp;leski. Jak wylicza Kreis, zapewniłoby to&nbsp;dostęp do&nbsp;połączeń kolejowych PKP Intercity dla niemal 407 tysięcy mieszkańców, którzy są w&nbsp;tej chwili takowych pozbawieni.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/13/oddajcie-bieszczadom-kolej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wielka Brytania, mała brytfanka</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/12/wielka-brytania-mala-brytfanka/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/12/wielka-brytania-mala-brytfanka/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 May 2012 13:59:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8051</guid>
		<description><![CDATA[Coraz więcej Brytyjczyków nie stać na jedzenie i zmuszeni są korzystać z rozdawnictwa żywności. Przyczyną jest brak wzrostu zarobków przy drożejącej żywności, duże bezrobocie oraz „cięcia” w systemie świadczeń socjalnych. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/12/wielka-brytania-mala-brytfanka/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Coraz więcej Brytyjczyków nie stać na&nbsp;jedzenie i&nbsp;zmuszeni są korzystać z&nbsp;rozdawnictwa żywności. Przyczyną jest brak wzrostu zarobków przy drożejącej żywności, duże bezrobocie oraz „cięcia” w&nbsp;systemie świadczeń socjalnych.</p>
<p>Jak informuje PAP, relacjonując reportaż nadany przez telewizję ITV, co tydzień w&nbsp;Wielkiej Brytanii przybywają dwa ośrodki udzielające pomocy żywnościowej (tzw. banki żywności). – „Okazuje się, że&nbsp;w jednym z&nbsp;najbogatszych państw świata rośnie liczba ludzi zwracających się o&nbsp;pomoc, by nakarmić siebie i&nbsp;dzieci. Jest to&nbsp;szokujące” – podkreśliła reporterka ITV Penny Marshall.</p>
<p>Chrześcijańska organizacja charytatywna „The Trussell Trust” sądzi, że&nbsp;w Wielkiej Brytanii powstaje nowa klasa społeczna – ludzi tak biednych, że&nbsp;nie stać ich na&nbsp;żywność. Na&nbsp;portalu organizacji można przeczytać, że&nbsp;z 61 mln wszystkich obywateli brytyjskich aż 13 mln żyje poniżej minimum socjalnego, a&nbsp;do 2015 r. liczba potrzebujących pomocy żywnościowej może sięgnąć pół miliona.</p>
<p>Również świeckie organizacje pomocy społecznej, jak np. Anesis, działające w&nbsp;Coventry, mają do&nbsp;czynienia z&nbsp;rosnącą liczbą osób zwracających się o&nbsp;pomoc żywnościową. Z&nbsp;pomocy ośrodka Anesis korzysta w&nbsp;Coventry ponad 7 tys. osób. Według związanego z&nbsp;Anesis społecznika Kevina Juliena, liczba dzieci żyjących w&nbsp;nędzy w&nbsp;Coventry i&nbsp;hrabstwie Warwickshire sięga 35 tys. Są to&nbsp;dzieci, których rodzice żyją ze świadczeń lub zarabiają tak mało, że&nbsp;nie wystarcza im na&nbsp;utrzymanie.</p>
<p>Wśród powodów takiego stanu rzeczy wskazuje się złą sytuację gospodarczą kraju, który nie może stanąć na&nbsp;nogi po&nbsp;głębokiej recesji z&nbsp;lat 2008-09, stagnację przychodów przy drożejącej żywności, duże bezrobocie oraz zmiany w&nbsp;systemie świadczeń socjalnych, wprowadzone przez rząd z&nbsp;myślą o&nbsp;zmniejszeniu deficytu finansów publicznych. – „Nie jesteśmy jeszcze społeczeństwem, w&nbsp;którym głód jest powszechnym zjawiskiem, ale&nbsp;już nie jesteśmy narodem, w&nbsp;którym obfitość żywności jest oczywista” – podsumowała Marshall.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/12/wielka-brytania-mala-brytfanka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Koniec złych reform! Teraz!</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/12/koniec-zlych-reform-teraz/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/12/koniec-zlych-reform-teraz/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 May 2012 12:27:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8049</guid>
		<description><![CDATA[Związek Nauczycielstwa Polskiego inicjuje ogólnopolską akcję „Koniec złych reform! Teraz!”. <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/12/koniec-zlych-reform-teraz/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Związek Nauczycielstwa Polskiego inicjuje ogólnopolską akcję „Koniec złych reform! Teraz!”.</p>
<p>Jak informuje ZNP, powodem akcji są nieustanne reformy i&nbsp;zmiany w&nbsp;polskim szkolnictwie, które miały miejsce w&nbsp;ciągu ostatnich czterech lat. Chodzi o&nbsp;nowe podstawy programowe, autorskie programy nauczania, tzw. godziny karciane, reformę szkolnictwa zawodowego, nowe „ramówki”, nową pomoc psychologiczno-pedagogiczną, nowe egzaminy i&nbsp;sprawdziany czy profilowanie od&nbsp;II klasy liceum. – „Te zmiany rodzą nie tylko nowe obowiązki po&nbsp;stronie nauczycieli, ale&nbsp;także dodatkową biurokrację, która znacznie obciąża pracowników oświaty” – mówi prezes ZNP Sławomir Broniarz.</p>
<p>Broniarz zauważa również, że&nbsp;reforma programowa w&nbsp;szkołach ponadgimnazjalnych oznacza mniejszą liczbę godzin dla wielu nauczycieli i&nbsp;ryzyko zwolnień. – „To reformy »3 x B«: bez koncepcji, bez faktycznego dialogu ze środowiskiem, bez wsparcia państwa! Takiej polityce edukacyjnej mówimy nie! Protestujemy przeciwko złym reformom edukacji, pośpiesznie wdrażanym bez przygotowania, bez pilotażu, bez wysłuchania praktyków nauczycieli” – dodaje prezes ZNP. – „W ten sposób chcemy wesprzeć nauczycieli, na&nbsp;barki których spadają nowe obowiązki, a&nbsp;którzy są poddawani w&nbsp;mediach ciągłej krytyce z&nbsp;powodu rzekomych przywilejów i&nbsp;podwyżek, jakie miały miejsce w&nbsp;ostatnim czasie. To&nbsp;może budzić zawodową frustrację. Chcemy także zaakcentować nasz sprzeciw wobec nieprzemyślanych i&nbsp;pośpiesznie wprowadzanych reform, którym nie towarzyszy pilotaż oraz odpowiednie wsparcie dla nauczycieli” – wyjaśnia.</p>
<p>– „Chcemy spokojnie pracować! Nie jesteśmy przeciwko zmianom. Edukacja musi się zmieniać, ale&nbsp;mądrze i&nbsp;odpowiedzialnie! Koniec złych reform! Teraz!” – apeluje szef Związku. Akcja rozpocznie się od&nbsp;ulotek i&nbsp;plakatów, które wkrótce trafią do&nbsp;szkół.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/12/koniec-zlych-reform-teraz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak Zabłocki na&#160;prywatyzacji</title>
		<link>http://nowyobywatel.pl/2012/05/11/jak-zablocki-na-prywatyzacji/</link>
		<comments>http://nowyobywatel.pl/2012/05/11/jak-zablocki-na-prywatyzacji/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 May 2012 02:07:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Nowy Obywatel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nowyobywatel.pl/?p=8047</guid>
		<description><![CDATA[Spełnia się czarny scenariusz, przed którym ostrzegali przeciwnicy pomysłu prywatyzacji Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Planuje ono podwyżkę cen energii cieplnej oraz wzrost innych opłat.   <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/05/11/jak-zablocki-na-prywatyzacji/"><span class="czytaj-wiecej">Czytaj więcej </span><span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Spełnia się czarny scenariusz, przed którym ostrzegali przeciwnicy pomysłu prywatyzacji Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Planuje ono podwyżkę cen energii cieplnej oraz wzrost innych opłat.</p>
<p>– „Potwierdzam, że&nbsp;taki wniosek do&nbsp;nas wpłynął. Jest w&nbsp;tej chwili w&nbsp;trakcie rozpatrywania, ale&nbsp;nie mogę na&nbsp;tym etapie podać, o&nbsp;jak wysoką podwyżkę chodzi” –tak o&nbsp;wniosku sprywatyzowanego SPEC mówi „Życiu Warszawy” rzecznik Urzędu Regulacji Energetyki (URE), Agnieszka Głośniewska.</p>
<p>Gazeta przypomina, że&nbsp;ostatnia podwyżka ciepła miała miejsce latem ubiegłego roku i&nbsp;wyniosła wówczas prawie 10 proc. URE przychyliło się wówczas do&nbsp;wniosku, by nowy cennik obowiązywał tylko przez rok, do&nbsp;końca czerwca 2012 r. Korzystając z&nbsp;okazji upływu terminu, nowy właściciel wnioskuje o&nbsp;kolejny wzrost cennika. Nieoficjalnie mówi się, że&nbsp;wniosek dotyczy  podwyżki o&nbsp;3,5 proc., choć podobno właściciel firmy miał wątpliwości, czy to&nbsp;nie za&nbsp;mało.</p>
<p>Podwyżka opłat za&nbsp;energię cieplną nie jest jedynym planowanym wzrostem opłat. SPEC zamierza zrewidować prawie 4 tys. umów podpisanych z&nbsp;różnymi podmiotami (m.in. spółdzielniami mieszkaniowymi) w&nbsp;kwestii zasad funkcjonowania pogotowia ciepłowniczego. Chodzi o&nbsp;szybki dojazd interwencyjny w&nbsp;razie awarii rury czy instalacji wewnątrz budynku. Również tutaj planowany jest wzrost opłat, co w&nbsp;rezultacie odbije się na&nbsp;kieszeniach warszawiaków.</p>
<p>Opozycja w&nbsp;stołecznej Radzie Miasta przypomina,  że&nbsp;była przeciwna prywatyzacji. – „Nie należy się dziwić Dalkii, która jako prywatny właściciel tnie koszty i&nbsp;dąży do&nbsp;maksymalizacji zysku. Taka jest właśnie różnica między zarządcą miejskim a&nbsp;prywatnym. Sprzeciwiając się sprzedaży SPEC, zwracaliśmy uwagę na&nbsp;podwyżki i&nbsp;inne koszty, za&nbsp;które w&nbsp;rezultacie zapłacą mieszkańcy” – mówi „Życiu Warszawy” radny miasta, rzecznik warszawskiego PiS, Jarosław Krajewski.</p>
<p>O&nbsp;poprzednich antyspołecznych poczynaniach nowego właściciela SPEC <a href="http://nowyobywatel.pl/2011/12/08/warszawska-republika-bananowa/ " target="_blank">pisaliśmy tutaj</a>.</p>
<p><strong>Warto także <a href="http://nowyobywatel.pl/2012/04/21/obywatel-przeciw-prywatyzacji/ " target="_blank">przeczytać materiał</a> o&nbsp;próbach zablokowania przez jednego z&nbsp;„naszych ludzi” prywatyzacji SPEC.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nowyobywatel.pl/2012/05/11/jak-zablocki-na-prywatyzacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

