Fałszywi Samarytanie wolnego handlu
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Można powiedzieć, że „Źli Samarytanie” ukazują się w Polsce w idealnym momencie. Ta być może najcelniejsza kompleksowa analiza globalnej polityki wolnego rynku pojawia się nad Wisłą w czasie finalizowania dwóch wielkich umów handlowych: TTIP i CETA. To przede wszystkim pełen polotu traktat krytykujący wolny handel i politykę pełnego otwarcia gospodarki, czyli dwie rzeczy żarliwie zalecane przez wszystkich tytułowych Samarytan z MFW, Banku Światowego oraz globalistycznych elit krajów rozwiniętych. A przy okazji są to dwa zalecenia, które Polska przyjęła niemal w pełni i od ręki po przełomie 1989 roku. Czytaj więcej

dr Tomasz S. Markiewka

Szczęście w czasach kapitalizmu
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Angielski socjolog twierdzi między innymi, że za różnymi (choć oczywiście nie wszystkimi) pomysłami uszczęśliwiania ludzi stoi próba odpowiedzi na stare kapitalistyczne pytanie: jak wycisnąć z pracowników jeszcze więcej? Liczne badania wskazują, że osoba nieszczęśliwa, pasywna i mająca skłonności do depresji jest mniej wydajna w pracy. Dlatego wielu ludzi biznesu, ale także ekonomistów i polityków, jest zainteresowanych wszelakimi projektami, które pomagają zrozumieć, na czym polega szczęście – czy też ogólniej: dobre samopoczucie – i jak można je kontrolować. Czytaj więcej

Jacek Żebrowski

Klasa robotnicza na ekranie telewizyjnym
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Konfrontowały widzów z życiem klasy robotniczej i ważnymi problemami społecznymi, takimi jak aborcja, bezdomność, bezrobocie, apartheid, wojna jądrowa. Celem autora projektu było wyrwanie BBC z apatii „bezpiecznych tematów” i nadanie telewizji wigoru i ostrości, co na pewno się udało. „Gra wojenna” Petera Watkinsa, opisująca domniemane skutki ataku jądrowego na terytorium Brytanii, tak wstrząsnęła cenzorami BBC, że nie chciano się odważyć na emisję. Czytaj więcej

Olga Drenda

Krajobraz ze stocku
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Plakat festiwalu Jazz nad Odrą 1989 autorstwa Jacka Wolffa i Wojciecha Zawadzkiego przedstawia Wrocław w wersji wielkomiejskiej – najpewniej zgodnie z wyobrażeniem autorów o „cywilizowanym świecie”. Znakiem cywilizacji jest tu przede wszystkim wszechobecność reklam. Zderzenie z tym plakatem po niemal 30 latach przynosi wrażenia z pogranicza śmiechu i przerażenia – autorzy chyba posiedli zdolność przewidywania przyszłości, bo Wrocław i inne polskie miasta tak właśnie wyglądają. Jedyna, ale zmieniająca wszystko różnica polega na tym, że zamiast aury prestiżowej wielkomiejskości otrzymaliśmy beztroski bałagan. Czytaj więcej

W stronę pełnego zatrudnienia. Życie i myśl Michała Kaleckiego

Nie ulega wątpliwości, że od czasów Mikołaja Kopernika nie było Polaka, który wniósłby do światowej ekonomii tak doniosły wkład jak Michał Kalecki. Zainteresowanie jego dorobkiem zdaje się w ostatnich latach rosnąć, jest odkrywany na nowo zarówno w naszym kraju, jak i poza jego granicami. Można jednocześnie powiedzieć, że ciągle nie jest dostatecznie doceniany, o czym świadczyć niezbyt powszechna świadomość, że to właśnie on głosił teorie prekursorskie wobec koncepcji Johna Maynarda Keynesa, jednego z najwybitniejszych i najbardziej wpływowych ekonomistów naszych czasów. Czytaj więcej

Smok a sprawa polska
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Dokonana w 2015 roku zmiana obozu rządzącego sprawiła, że ponownie wypłynęło pytanie o rolę Chin w polskiej polityce. Na fali daleko idących oficjalnych deklaracji o współpracy pojawiły się na forum publicznym rozważania dotyczące potencjalnie strategicznego charakteru relacji z Chinami. Mogłyby one umożliwić Polsce gospodarczą i polityczną kapitalizację rozwoju dalekowschodniego giganta, a znaczną rolę odgrywałby tu projekt Nowego Jedwabnego Szlaku. Bywa on postrzegany jako szansa realizacji idée fixe „alternatywnej” polskiej polityki zagranicznej: koncepcji Międzymorza. Nie brak też jednak głosów tonujących rozbuchane nadzieje i wskazujących na ogromną nierównowagę stron takiego partnerstwa. Czytaj więcej

dr Katarzyna Gajewska

Kommune Niederkaufungen – jak się żyje w 60-osobowej wspólnocie
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Nie chcę już więcej współzawodniczyć, iść przez życie bez więzi z innymi, samemu. Nie chcę już, by moja siła, moje zdrowie i moja energia życiowa były wykorzystywane przez dominujący system. Nie chcę wychowywać się w rodzinie nuklearnej, która służy tylko regeneracji sił potrzebnych do pracy. Nie chcę konsumować i zapominać o wszystkich swoich niespełnionych marzeniach. Chcę to wszystko zmienić teraz i tutaj. Nie chcę czekać na nowe, lepsze społeczeństwo, ale już dziś przyczynić się do jego rozwoju, chcę dziś zacząć żyć – tak brzmi fragment manifestu Kommune Niederkaufungen, napisanego w 1983 roku. Ponad 30 lat temu zebrała się grupa ludzi, którzy chcieli żyć inaczej. Co wyszło z tego eksperymentu? Czytaj więcej

Jesse Myerson

Radykałowie po latach
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Ruch Occupy nie zmienił jedynie debaty publicznej – on położył fundamenty pod nową erę radykalnych protestów. Po pięciu latach mówi się o Occupy jako o ruchu, który wprowadził tematykę nierówności do debaty politycznej. W konsekwencji pozwoliło to na tak bezprecedensowe wydarzenie, jak udział 74-letniego socjalisty w wyścigu o prezydenturę USA, a także zapoczątkowało nową epokę gwałtownych protestów i nieposłuszeństwa obywatelskiego. Warto przyjrzeć się uważniej temu dziedzictwu. Czytaj więcej

Hifumi Okunuki

Dlaczego Japończycy nie strajkują?
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

„Strajk”. Jak się czujecie, gdy słyszycie to słowo, jakie wrażenia mu towarzyszą? Widzicie na horyzoncie krew, pot i łzy? A może wściekłą, złośliwą masę, która niszczy społeczeństwo obywatelskie? Założę się, że większość Japończyków poniżej czterdziestki nie ma ani pozytywnej, ani negatywnej opinii na temat strajkowania. Nie mają też żadnych wspomnień ani wrażeń z nim związanych – jak też żadnego pomysłu na to, czym właściwie jest strajk. A wszystko dlatego, że strajkowanie staje się w japońskim społeczeństwie coraz rzadszym widokiem. Jednak nie zawsze tak było. Czytaj więcej

Dojrzałość bez pracy
(Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów)

Polska należy do krajów z najniższym odsetkiem osób po 50. roku życia pracujących zawodowo. Przez lata wiele z nich przechodziło na wcześniejsze emerytury i renty, o których otrzymanie dziś znacznie trudniej. Obecnie coraz więcej osób starszych zasila szeregi bezrobotnych, a w dodatku bardzo trudno powrócić im w tym wieku na rynek pracy. Choć poziom zatrudnienia osób na przedpolu starości wzrósł w ostatnich latach, Polska nadal jest w tyle za unijnymi standardami. Zatrudnienie w grupie wiekowej 55–64 lat wyniosło w 2015 roku 45,8%, co jest najniższym wskaźnikiem w całej Unii Europejskiej (średnia to 50,8%). Czytaj więcej