„Obywatel” 1/2010

„Obywatel” 1/2010

W numerze między innymi:

  • Zerwany sojusz – Jan Koziar
    Prawica była początkowo głównym ideologicznym narzędziem niszczenia „Solidarności”, demoralizacji społeczeństwa i przygotowywania gruntu pod uwłaszczenie nomenklatury. Lewica laicka rozegrała zaś zaistniałą sytuację taktycznie i pierwsza zbiła na niej interes polityczny i ekonomiczny, oczywiście kosztem społeczeństwa.
  • Media masowe jako panopticon: przypadek Polski – Filip A. Gołębiewski
    Nie przewidział, że można wymyślić jeszcze doskonalsze narzędzie sprawowania kontroli. Media masowe mają bowiem nad panopticonem tę przewagę, że nie trzeba siłą zaciągać ludzi przed ich oblicza. Sami przyjdą. I pokochają.
  • Za kulisami nauki – dr Piotr Stankiewicz
    Aż ponad 33% naukowców przyznało się do popełnienia w ciągu ostatnich trzech lat jakiegoś nieetycznego czynu. Najczęściej była to zmiana sposobu przeprowadzenia eksperymentu lub nawet jego wyników ze względu na naciski ze strony podmiotów finansujących badania.

Ponadto:

  • Etos lewicy wiecznie żywy – Z prof. Andrzejem Mencwelem rozmawia Michał Sobczyk
    Wraz z „wielkim otwarciem” nastąpił też wielki przypływ idei liberalnych, które z różnych powodów okazały się atrakcyjne. Z kolei ruchy polityczne, które afiliowały się jako lewicowe, nie nawiązywały do historycznego etosu lewicy prawie w ogóle. Myślę – i mam nadzieję – że teraz nadszedł moment zmiany klimatu dla tych wartości.
  • Żyłem z wyprzedzania – Franciszek Wzgórski
    Zostawiam materiały i biorę pieniądze. Żyję z wyprzedzania na trzeciego. Oni nie wiedzą, kim jestem. Ja nie zdradzam, skąd nagrania pochodzą. Mamy cichą umowę.
  • Sięgać tam, gdzie wzrok nie sięga – prof. Andrzejem Zybertowiczem rozmawia Michał Sobczyk
    Wiele wskazuje na to, że zachodzi generacyjne dziedziczenie kapitałów społecznych: powiązań, złych nawyków i szkodliwych dla Polski lojalności – kiedyś wobec Moskwy, teraz wobec Brukseli lub Waszyngtonu.

Szczególnie polecamy

  • O dobrym państwie (polskim) – dr Joanna Szalacha
    W krajach europejskich, niepostkomunistycznych, istnieją ośrodki polityczne, decyzyjne, które etykietują się politycznie wewnątrz, jednak w sprawach ważnych na zewnątrz, w kwestiach ich państwowego interesu – są niezwykle narodowo solidarne.
  • Wspieranie gospodarki społecznej – dr Adam Piechowski
    Typowym dla francuskiej gospodarki społecznej zjawiskiem jest przejmowanie przez kolektywy pracownicze likwidowanych małych i średnich firm prywatnych i tworzenie na ich bazie nowych przedsiębiorstw społecznych, najczęściej w formule spółdzielni pracy.
  • Bóg i dobro wspólne – Z o. dr. Marcinem Lisakiem OP rozmawia Michał Sobczyk
    W całej tej – w gruncie rzeczy sensownej – wizji społeczeństwa, które ma się rozwijać, brakuje wrażliwości na to, jak wiele jest barier społecznych, które uniemożliwiają rozwój poszczególnym jednostkom. Tego jest mało w myśli neokonserwatywnej, natomiast mnóstwo w Biblii.

Możliwość komentowania jest wyłączona.