Tylko czysta energia? Misja możliwa!

Tylko czysta energia? Misja możliwa!

Raport WWF dowodzi, że przez najbliższe cztery dekady świat może przestawić się na odnawialne źródła energii, co sprawi, że energia pozyskiwana w ten sposób będzie tańsza, a jej produkcja przyjazna środowisku. To przestawienie na czystą energię będzie dotyczyć w równej mierze transportu, jak i energii, z której korzysta przemysł i indywidualni użytkownicy. W ten sposób uniezależnimy się też od kopalnych paliw. I nie jest to wcale misja niemożliwa, lecz scenariusz jak najbardziej do zrealizowania, o ile przedstawiciele rządów, w tym polskie władze, przystąpią do jego realizacji już teraz.

Obecnie 80% energii na świecie pochodzi z surowców kopalnych. Przestawienie się w pełni na energetykę odnawialną uwarunkowane jest przeprowadzeniem działań na rzecz efektywności energetycznej. W Polsce jednym z istotnych aspektów tego zagadnienia jest m. in. zwiększenie energooszczędności budynków, które często tracą ciepło i nie wykorzystują go w optymalny sposób. Może to znacząco zmniejszyć nasze zapotrzebowanie na energię.

Scenariusz przedstawiony w raporcie WWF pokazuje, że światowe zapotrzebowanie na energię będzie w 2050 r. niższe o 15% od tego, które zostało odnotowane w 2005. Energia będzie również dostępna tam, gdzie obecnie jest to niemożliwe. Świat nie będzie też potrzebował węgla, energii atomowej, ograniczone zostaną zniszczenia w środowisku wynikające z produkcji biopaliw i inwestycji hydroelektrycznych. Równie ważne będą korzyści finansowe. Światowa gospodarka dzięki inwestycjom w odnawialne źródła energii i efektywność energetyczną może oszczędzić po czterech dekadach równowartość 4 bilionów euro, a zainwestowane pieniądze zaczną się zwracać już w 2040 r. Wszystko dzięki wykorzystaniu energii pozyskiwanej w sposób przyjazny środowisku.

Jeżeli uda się zrealizować rekomendacje raportu WWF, do 2050 r. zmniejszy się również emisja dwutlenku węgla. Redukcja ta wyniesie aż 80%, co umożliwi spowolnienie zmian klimatu, wywołanych emisją CO2.

Niestety, w Polsce w dalszym ciągu widoczna jest marginalizacja odnawialnych źródeł energii, energetyki rozproszonej oraz roli samorządów w zapewnianiu bezpieczeństwa energetycznego na poziomie lokalnym wraz ze wzrostem liczby miejsc pracy i szansą na rozwój przedsiębiorczości – mówi Wojciech Stępniewski, kierownik projektu WWF Polska „Klimat i energia”.

Zbyt mało uwagi w naszym kraju poświęca się roli i znaczeniu władz samorządowych we wspieraniu wdrażania projektów oszczędności energii i jej produkcji z lokalnych odnawialnych surowców. To na tym poziomie tworzy się lokalne bezpieczeństwo energetyczne, co stymuluje rozwój przedsiębiorczości i rynku pracy. Przykładowo, realizacja programu oszczędności energii zaproponowanego przez FEWE utworzyłaby blisko 300 tys. nowych miejsc pracy.

Polska musi, zgodnie z unijnymi zobowiązaniami, osiągnąć 15% udziału odnawialnych źródeł w zużyciu końcowym energii do 2020 r., ale już dziś wiemy, że bez przyspieszenia w tej dziedzinie pozyskiwania energii, osiągnięcie tego limitu będzie niemożliwe. Niepokojące jest to, że obecna polityka energetyczna Polski przewiduje udział odnawialnych źródeł na poziomie jedynie 16% w 2030, co oznacza praktyczny brak rozwoju energetyki odnawialnej przez 10 lat – dodaje Stępniewski.

Raport WWF nie pozostawia wątpliwości co do sensowności podejmowanych działań w zakresie zwiększenia udziału czystej energii. Według raportów zamówionych przez polskie Ministerstwo Gospodarki, wykorzystujemy jedynie 17% ekonomicznie uzasadnionego potencjału odnawialnych źródeł energii. Dlatego WWF apeluje do polskich władz, aby zmieniły swoje podejście do odnawialnych źródeł energii i zajęły się wzrostem efektywności energetycznej. Mamy niepowtarzalną szansę na włączenie się do kierunku rozwoju gospodarczego, w którym świat już podąża. Możemy pozostać w tyle, albo ją wykorzystać.

_____

Przedruk za WWF Polska

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Przypomnijmy o spółdzielcy

Przypomnijmy o spółdzielcy

Romuald MielczarskiCelem spotkania, które rozpocznie się o godzinie 11.30 na ulicy Mielczarskiego (róg Gdańskiej), jest przypomnienie sylwetki ojca polskiej spółdzielczości spożywców oraz zaproszenie na spotkanie dyskusyjno-wspominkowe. Odbędzie się ono w mieście jego urodzin, Bełchatowie – w czwartek, 10 lutego 2011 r. o godzinie 14.30, w miejscowym Muzeum Regionalnym (ul. Rodziny Hellwigów 11). Na spotkaniu zostanie także zaprezentowana inicjatywa przywrócenia tablicy pamiątkowej poświęconej Mielczarskiemu, która widniała na jednym z bełchatowskich budynków. Serdecznie zapraszamy!

Wszelkich dodatkowych informacji udziela Małgorzata Cyrańska pod numerem /42/ 630 22 18.

O przygotowanym przez nas unikalnym wyborze pism Mielczarskiego dowiesz się więcej tutaj.

Ofensywa hipermarketów

Ofensywa hipermarketów

Tesco planuje w tym roku podwoić liczbę otwarć sklepów, a w przyszłości stać się największą siecią handlową pod względem wartości obrotów ze sprzedaży w naszym kraju.  Kluczem do sukcesu ma być poszerzenie asortymentu, jednak nie o produkty regionalne czy żywność ekologiczną, a o większą liczbę tanich, wyprodukowanych w Chinach artykułów przemysłowych i tekstylnych.

Biedronka, lider handlu detalicznego w Polsce (obsługujący ponad 2,5 mln klientów dziennie), tanio skóry nie sprzeda. Właściciel sieci, firma Jeronimo Martins, zamierza bowiem zakupić pociąg towarowy, wyposażony w komory chłodnicze, który będzie dostarczał zagraniczne produkty na lokalne półki sklepowe. Ma to pozwolić gigantowi zaoszczędzić sporo czasu i pieniędzy, dzięki czemu możliwa stanie się dalsza ofensywa na rynku. Do 2015 r. Biedronka planuje zwiększyć liczbę placówek z 1600 do 3000.

W sukurs Biedronce idzie Carrefour, który od 2011 r. dzięki wprowadzeniu ulepszonego modelu franczyzy zamierza otwierać w Polsce nawet 200 sklepów osiedlowych Carrefour Express rocznie. Podobne plany, choć o trochę mniejszej skali, ma również Lidl.

Wszystko wskazuje więc na to, że w 2011 r. sklepikarze z polskich miast i miasteczek, a nawet rodzime sieci handlowe będą miały jeszcze więcej powodów do zmartwień. Co roku z mapy Polski znika kilka tysięcy małych i średnich sklepów, a ten rok, m.in. z powodu ambitnych planów największych sieci handlowych, może się pod tym względem okazać jednym z najgorszych w dziejach.

Komunikacja bez barier – także w sądach

Komunikacja bez barier – także w sądach

W opinii do założeń ustawy o języku migowym i innych środkach wspierania komunikowania się, przedstawiciele „Solidarności” zauważają, że wśród proponowanych regulacji brakuje wsparcia osób niesłyszących podczas postępowania sądowego. Tymczasem celem ustawy jest ułatwienie funkcjonowania osób niepełnosprawnych w społeczeństwie szczególnie w kontaktach z instytucjami publicznymi, a do takich należy zaliczyć również sądy.

W polskim prawie brakuje regulacji zobowiązującej sąd do ustanowienia tłumacza języka migowego dla stron z niepełnosprawnością narządu słuchu, aby poza jej własnym przesłuchaniem rozumiała, co się dzieje podczas rozprawy – czytamy w opinii wydanej przez prezydium Komisji Krajowej.

Ustawa o języku migowym i innych środkach wspierania komunikowania się miałaby wejść w życie w 2012 r. Projektowana regulacja ma umożliwić osobom niesłyszącym pokonanie barier w komunikowaniu się w instytucjach publicznych poprzez m.in. stworzenie prawa do skorzystania z pomocy tłumacza bądź pracownika posługującego się jednym z systemów komunikowania się osób niesłyszących, swobodny dostęp do nauki wybranej przez siebie metody komunikowania się. Prawo do nauki języka migowego lub innej metody komunikowania się przez osoby niesłyszące przysługiwać ma również rodzinom.

Osoby niepełnosprawne z powodu choroby narządu słuchu stanowią w Polsce 8,3 proc. wszystkich niepełnosprawnych.
_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność”