Bezrobocie górą

Bezrobocie górą

Jeszcze niedawno marszałek Schetyna twierdził, że bezrobocie przestało być w Polsce problemem, a tymczasem np. w styczniu wzrosło ono o 0,8 pkt. względem poprzedniego miesiąca. Resort przypomina, że 12 miesięcy temu, na przełomie lat 2009 i 2010 r., skok był identyczny – z 12,1 do 12,9 proc. Zdaniem wielu specjalistów styczniowy skok mieści się w ramach wzrostu sezonowego. Według nich już w marcu zatrudnienie zacznie rosnąć, szczególnie w budownictwie, rolnictwie i transporcie.

Jednak są i tacy, którzy obawiają się, że jest to pierwszy symptom nadchodzącej recesji. Jakub Borowski, główny ekonomista Invest Banku S.A. przypomina na łamach „Rzeczpospolitej” o wyraźnym zmniejszeniu publicznych środków na aktywne przeciwdziałanie bezrobociu.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Tylko czysta energia? Misja możliwa!

Tylko czysta energia? Misja możliwa!

Raport WWF dowodzi, że przez najbliższe cztery dekady świat może przestawić się na odnawialne źródła energii, co sprawi, że energia pozyskiwana w ten sposób będzie tańsza, a jej produkcja przyjazna środowisku. To przestawienie na czystą energię będzie dotyczyć w równej mierze transportu, jak i energii, z której korzysta przemysł i indywidualni użytkownicy. W ten sposób uniezależnimy się też od kopalnych paliw. I nie jest to wcale misja niemożliwa, lecz scenariusz jak najbardziej do zrealizowania, o ile przedstawiciele rządów, w tym polskie władze, przystąpią do jego realizacji już teraz.

Obecnie 80% energii na świecie pochodzi z surowców kopalnych. Przestawienie się w pełni na energetykę odnawialną uwarunkowane jest przeprowadzeniem działań na rzecz efektywności energetycznej. W Polsce jednym z istotnych aspektów tego zagadnienia jest m. in. zwiększenie energooszczędności budynków, które często tracą ciepło i nie wykorzystują go w optymalny sposób. Może to znacząco zmniejszyć nasze zapotrzebowanie na energię.

Scenariusz przedstawiony w raporcie WWF pokazuje, że światowe zapotrzebowanie na energię będzie w 2050 r. niższe o 15% od tego, które zostało odnotowane w 2005. Energia będzie również dostępna tam, gdzie obecnie jest to niemożliwe. Świat nie będzie też potrzebował węgla, energii atomowej, ograniczone zostaną zniszczenia w środowisku wynikające z produkcji biopaliw i inwestycji hydroelektrycznych. Równie ważne będą korzyści finansowe. Światowa gospodarka dzięki inwestycjom w odnawialne źródła energii i efektywność energetyczną może oszczędzić po czterech dekadach równowartość 4 bilionów euro, a zainwestowane pieniądze zaczną się zwracać już w 2040 r. Wszystko dzięki wykorzystaniu energii pozyskiwanej w sposób przyjazny środowisku.

Jeżeli uda się zrealizować rekomendacje raportu WWF, do 2050 r. zmniejszy się również emisja dwutlenku węgla. Redukcja ta wyniesie aż 80%, co umożliwi spowolnienie zmian klimatu, wywołanych emisją CO2.

Niestety, w Polsce w dalszym ciągu widoczna jest marginalizacja odnawialnych źródeł energii, energetyki rozproszonej oraz roli samorządów w zapewnianiu bezpieczeństwa energetycznego na poziomie lokalnym wraz ze wzrostem liczby miejsc pracy i szansą na rozwój przedsiębiorczości – mówi Wojciech Stępniewski, kierownik projektu WWF Polska „Klimat i energia”.

Zbyt mało uwagi w naszym kraju poświęca się roli i znaczeniu władz samorządowych we wspieraniu wdrażania projektów oszczędności energii i jej produkcji z lokalnych odnawialnych surowców. To na tym poziomie tworzy się lokalne bezpieczeństwo energetyczne, co stymuluje rozwój przedsiębiorczości i rynku pracy. Przykładowo, realizacja programu oszczędności energii zaproponowanego przez FEWE utworzyłaby blisko 300 tys. nowych miejsc pracy.

Polska musi, zgodnie z unijnymi zobowiązaniami, osiągnąć 15% udziału odnawialnych źródeł w zużyciu końcowym energii do 2020 r., ale już dziś wiemy, że bez przyspieszenia w tej dziedzinie pozyskiwania energii, osiągnięcie tego limitu będzie niemożliwe. Niepokojące jest to, że obecna polityka energetyczna Polski przewiduje udział odnawialnych źródeł na poziomie jedynie 16% w 2030, co oznacza praktyczny brak rozwoju energetyki odnawialnej przez 10 lat – dodaje Stępniewski.

Raport WWF nie pozostawia wątpliwości co do sensowności podejmowanych działań w zakresie zwiększenia udziału czystej energii. Według raportów zamówionych przez polskie Ministerstwo Gospodarki, wykorzystujemy jedynie 17% ekonomicznie uzasadnionego potencjału odnawialnych źródeł energii. Dlatego WWF apeluje do polskich władz, aby zmieniły swoje podejście do odnawialnych źródeł energii i zajęły się wzrostem efektywności energetycznej. Mamy niepowtarzalną szansę na włączenie się do kierunku rozwoju gospodarczego, w którym świat już podąża. Możemy pozostać w tyle, albo ją wykorzystać.

_____

Przedruk za WWF Polska

Kolejarze mówią „dość”

Kolejarze mówią „dość”

Związkowcy chcą w ten sposób włączyć się w dyskusję o naprawie polskiej kolei i zaprotestować przeciwko jej postępującej likwidacji. Pierwsza pikieta odbyła się wczoraj w Krakowie. Następne związkowcy zapowiadają w Bydgoszczy (8 lutego) i Katowicach (10 lutego). Jeśli te działania nie przyniosą rezultatu, związkowcy zapowiadają strajk ostrzegawczy.

Związkowcy wręczyli petycję z postulatami wojewodzie małopolskiemu. Natomiast na dworcu w Krakowie informowali podróżnych o przyczynach swojego protestu.

Kolejarskie związki domagają się m.in. równych szans dla rozwoju transportu kolejowego i drogowego oraz zaprzestania prac na zmianami w prawie, które doprowadzą do upadłości spółek kolejowych. Pracownicy kolei sprzeciwiają się również likwidacji kolei regionalnych, międzywojewódzkich i towarowych oraz zamykaniu linii kolejowych.

W informacji skierowanej do podróżnych związkowcy ostrzegali, że brak środków na infrastrukturę kolejową grozi zamknięciem kolejnych 9 tys. km linii kolejowych. Ucierpią na tym mieszkańcy małych miejscowości, którzy utracą możliwość dojazdu do szkół, czy do pracy. Brak środków na kolej to efekt decyzji rządu o przekazaniu 7 mld zł na drogi. Kolejarze informują, że ostatnia nowa linia kolejowa została wybudowana w Polsce 23 lata temu, a zapaść technologiczna powoduje, że czas przejazdu pociągami z roku na rok się wydłuża. Chaos na kolei potęguje również brak koordynacji nad całym systemem kolejowym, co jest przyczyną braku kompleksowego rozkładu jazdy dostosowanego do potrzeb podróżnych. Dodatkowo sytuację PKP pogarsza dług w wysokości 5 mld zł, który pozostał po restrukturyzacji dawnego przedsiębiorstwa PKP. Natomiast środki uzyskane z planowanej wyprzedaży spółek kolejowych zamiast na inwestycje kolejowe zostaną przeznaczone na spłatę długu.

Postulaty z wręczonej 3 lutego br. wojewodzie małopolskiemu petycji:

1. Zakup nowoczesnych wagonów i składów zespolonych dla przewozów pasażerskich, realizowanych przez PKP Intercity S.A. i Przewozy Regionalne Sp. z o.o. zapewniających lepszy standard podróżowania.
2. Wycofanie z Sejmu rządowego projektu nowelizacji ustawy o restrukturyzacji PKP i ustawy o transporcie kolejowym w części dotyczącej możliwości ogłoszenia upadłości spółek kolejowych (Cargo, Intercity, Przewozy Regionalne).
3. Powstrzymanie dalszego podziału spółki Przewozy Regionalne Sp. z o.o. na przewoźników tworzonych przez samorządy wojewódzkie poprzez zmiany w stosownych ustawach.
4. Zwiększenie finansowania modernizacji infrastruktury kolejowej, umożliwiającego pełne wykorzystanie środków Unii Europejskiej (tzw. wkład własny).
5. Zwiększenie nakładów finansowych na utrzymanie drogi kolejowej (tory, rozjazdy, urządzenia związane z ich eksploatacją), tak jak ma to miejsce w przypadku dróg dla ruchu kołowego, co skróci czas przejazdów i podniesie atrakcyjność podróżowania koleją.
6. Oddłużenie PKP S.A. z historycznych długów powstałych na mocy zapisów ustawy o restrukturyzacji PKP oraz spółki Przewozy Regionalne Sp. z o.o., która została „podrzucona” przez rząd samorządom wojewódzkim (tzw. usamorządowienie).
7. Pokrycie strat powstałych z różnicy pomiędzy przychodami a kosztami uruchamianych pociągów pasażerskich, w ruchu międzywojewódzkim i międzynarodowym (na mocy umowy z Ministerstwem Infrastruktury – rząd zamawia, a nie płaci).
8. Odstąpienie od komunalizacji gruntów PKP S.A. i pilne uregulowanie stanu prawnego (realizacje wniosków) nieruchomości PKP S.A. przygotowywanych do wniesienia do spółek kolejowych.
9. Aportowanie majątku niezbędnego do działalności statutowej spółek kolejowych, w tym budynku przy pl. Matejki 12 w Krakowie, do spółki PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. , z którego zarządzany jest ruch kolejowy na terenie południowej Polski.

_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność”

Na zdrowie, szara strefo!

Na zdrowie, szara strefo!

Z badania przeprowadzonego przez firmę Sedlak & Sedlak wśród pracowników gastronomii w jednym z wojewódzkich miast Polski wynika, że prawie 35 proc. zatrudnionych w branży gastronomicznej pracuje w szarej strefie. Jednak ponad połowa zatrudnionych nielegalnie jest zadowolona z braku umowy i nie chciałaby tego zmieniać. Jako główny powód osoby te podają brak zobowiązań i możliwość zmiany pracy w każdej chwili. Większość pracowników sektora gastronomicznego stanowią uczniowie i studenci, dla których jest to praca dorywcza. W związku z tym ważniejsza od formalnej umowy jest możliwość szybkiego porzucenia pracy.

Liczba pracujących „na czarno” rośnie gwałtownie w sezonie letnim – pisze portal rynekpracy.pl. Krótki okres zatrudnienia i duża rotacja to główne czynniki motywujące właścicieli restauracji do nierejestrowania takiej pracy.

Czy pracujący bez umowy nie boją się nieuczciwych pracodawców, którzy nie wypłacą im pieniędzy? – pytają autorzy raportu. I odpowiadają, że takie sytuacje zdarzają się dość często, jednak wiadomość o nieuczciwym pracodawcy rozprzestrzenia się bardzo szybko za pośrednictwem „poczty pantoflowej”. W ten sposób restaurator szybko traci chętnych do pracy w swym lokalu.

Niestety, praca bez umowy w sektorze gastronomicznym bynajmniej nie gwarantuje wyższych dochodów. Z raportu wynika bowiem, że nielegalne zatrudnienie nie wiąże się z lepszymi zarobkami.