Tak działają banki

Tak działają banki

Informacja o tym, że od ponad 11 mld funtów zysku osiągniętego w owym roku bank zapłacił jedynie 113 mln podatku zbiegła się w czasie z ogłoszeniem przez brytyjski rząd największego w historii kraju programu oszczędności w wydatkach na cele społeczne, motywowanego niskimi przychodami budżetu. Wcześniej bank twierdził, że w roku 2009 zapłacił w Wielkiej Brytanii ponad 2 mld funtów podatków, okazało się jednak, że do tej kwoty wliczał… podatki dochodowe zapłacone przez swoich pracowników.

Oficjalna stawka podatku od dochodów korporacyjnych wynosi na Wyspach 28%, jednak firmy takie jak Barclays potrafią znacznie ograniczać płacone kwoty, m.in. dzięki tworzeniu sieci spółek zależnych, często rejestrowanych w tzw. rajach podatkowych. Dzięki takiej polityce bank był w stanie w zeszłym roku podwyższyć najwyższym rangą managerom wynagrodzenia o ok. jedną czwartą.

Ogólnokrajowy protest pod placówkami banku zorganizowała koalicja UK Uncut, sprzeciwiającą się cięciom w wydatkach na cele społeczne.

_____

Na podstawie strony Federacji Anarchistycznej

Nasz tekst poświęcony omijaniu podatków, na przykładzie Wielkiej Brytanii, przeczytać można tutaj.

Zobacz także tutaj.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Społeczeństwo na bezrobociu

Społeczeństwo na bezrobociu

Aż do 13% wzrosła w styczniu stopa bezrobocia, wobec 12,3% w grudniu. W urzędach pracy zarejestrowanych jest już 2,1 mln osób – o ponad 150 tys. więcej, niż przed miesiącem. Wzrost odsetka osób bez pracy odnotowano we wszystkich województwach, największy – w opolskim, lubuskim, pomorskim i podlaskim. Załamanie rynku zatrudnienia obserwować można także w regionach o tradycyjnie niskim bezrobociu. W porównaniu do stanu sprzed roku najbardziej wzrosło ono w województwach śląskim, małopolskim oraz mazowieckim.

1,7 mln ludzi bez pracy nie ma prawa do zasiłku, a więc pozostaje bez środków do życia; w tej grupie 44% stanowią mieszkańcy wsi. W końcu stycznia urzędy pracy dysponowały ofertami dla… 29 tys. osób (niektóre z nich nie mają ani jednej oferty dla bezrobotnych). Zamiar zwolnień grupowych zadeklarowały w owym miesiącu 232 zakłady, które planują w najbliższym czasie zwolnić 29,5 tys. pracowników, głównie z sektora publicznego. – Pamiętajmy, że liczba zarejestrowanych bezrobotnych to jeszcze nie cały obraz sytuacji. Do tego należy dodać 2 mln osób, które wyemigrowały w poszukiwaniu pracy, oraz bezrobotnych niezarejestrowanych, głównie na wsi, których liczbę szacuje się na ok. 1 mln – podkreśla Jacek Smagowicz, szef działu ds. przeciwdziałania bezrobociu w Biurze Polityki Społecznej Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. – Bezrobocie będzie rosnąć. W tym roku o 60% obcięto środki Funduszu Pracy na aktywizację bezrobotnych – przypomina.

Szczególnie niepokojące jest bezrobocie wśród młodzieży. Tu stopa bezrobocia sięga ponad 20%. Nowym zjawiskiem jest rosnące bezrobocie wśród młodych z wyższym wykształceniem – komentuje prof. Józefina Hrynkiewicz z Uniwersytetu Warszawskiego, specjalista w dziedzinie polityki społecznej i demograficznej. Podkreśla ona, że są miejsca, w których bardzo wysokie bezrobocie utrzymuje się od wielu lat, jak Szydłowiec w woj. mazowieckim, który ma najwyższą jego stopę w kraju, choć w całym województwie nie jest ona duża. – To dowodzi braku skuteczności służb państwowych. Programy realizowane dotychczas trafiają w próżnię, ponieważ są źle skierowane, np. wdrażany jest nieefektywny program „50 plus” dla ludzi po pięćdziesiątce, a brakuje programów dla młodych, aktywnych, dobrze wykształconych. Potrzebne są wielkie rządowe projekty interwencyjne dostosowane do konkretnych lokalnych środowisk – uważa prof. Hrynkiewicz.

W ustawie budżetowej rząd zaplanował, że stopa bezrobocia na koniec roku wyniesie 9,9%. Choć nikt nie chce tego potwierdzić, prawdopodobnie taki „optymizm” wiąże się z otwarciem od 1 maja niemieckiego i austriackiego rynku pracy. Eksperci szacują, że grozi nam kolejna fala emigracji z Polski na skalę 400 tys. osób, nawet do 1 miliona – pisze dziennik.

„Solidarność”: najniższa cena wcale nie najkorzystniejsza

„Solidarność”: najniższa cena wcale nie najkorzystniejsza

Komisja Europejska rozważa zmianę unijnego prawa dotyczącego zamówień publicznych. Powstałą w tym celu Zieloną Księgę w sprawie zamówień publicznych opiniują polscy partnerzy społeczni. Dokument identyfikuje szereg obszarów, które powinny być zreformowane w celu jak najbardziej efektywnego wykorzystania środków publicznych. 

NSZZ „Solidarność” w opinii przesłanej do departamentu UE i Współpracy Europejskiej Urzędu Zamówień Publicznych podkreśla potrzebę zwrócenia uwagi na kwestie społeczne w zamówieniach publicznych. Zmiany w prawie zamówień publicznych kierunkowe na uwzględnienie aspektów środowiskowych i społecznych wciąż niewystarczająco w naszej ocenie adresują problematykę społeczną, będącą istotną częścią strategii i polityki zrównoważonego rozwoju – czytamy w dokumencie.

Zdaniem „Solidarności” publiczne instytucje w przetargach mogłyby domagać się spełnienia określonych warunków dotyczących czasu pracy, warunków pracy i wynagrodzenia, obejmujących cały łańcuch podwykonawców. W kryteriach realizacji zamówienia mogłyby znaleźć się klauzule uwzględniające warunki pracy osób zaangażowanych w realizację umowy, np. obowiązek umów o pracę czy terminowych wypłat wynagrodzeń. – Oferent nieprzestrzegający tych podstawowych wymogów nie może traktowany być tak samo, jak ten postępujący zgodnie z prawem – mówi Joanna Szymonek, ekspert NSZZ „Solidarność” ds. społecznej odpowiedzialności biznesu.

Związkowcy zwracają również uwagę na potrzebę wyeliminowania z przetargów kryterium najniższej ceny. W zdecydowanej większości przypadków „najkorzystniejsza cena” interpretowana jest jako cena najniższa, co prowadzi do obniżania standardów pracy i płacy, a w wielu przypadkach może nawet zagrażać bezpieczeństwu pracy.

W Polsce prawo o zamówieniach publicznych nie reguluje w sposób szczególny kwestii społecznych, zwłaszcza tych odnoszących się do warunków pracy osób zatrudnionych przez wykonawców bądź podwykonawców realizujących zamówienia udzielane przez władze publiczne. Teoretycznie do przestrzegania prawa przez podwykonawców zobowiązują istniejące już przepisy np. Kodeks pracy. W praktyce wygląda to różnie. Na przykład publiczne instytucje kierując się kryterium najniższej ceny utrwalają patologie, jakie funkcjonują w sektorze ochrony, gdzie nagminnie obchodzone są przepisy o czasie pracy. „Solidarność” od wielu miesięcy apeluje do szefów urzędów centralnych o zmianę tej sytuacji. Temu służy m. in. akcja „Naciśnij Urzędnika” (www.nacisnijurzednika.pl).

Podobnie sytuacja wygląda na budowach, gdzie drastyczne obniżanie kosztów może prowadzić np. do obniżania standardów i warunków pracy oraz łamania przepisów bhp. Z pozoru niska cena może prowadzić do dumpingu społecznego i w rezultacie stanowić wysoki koszt społeczny – mówi Joanna Szymonek.

Dodatkowe informacje: Joanna Szymonek, ekspert NSZZ „Solidarność” ds. społecznej odpowiedzialności biznesu, tel. 501 606 327.

_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność”

Ciekawy tekst o społecznej odpowiedzialności biznesu przeczytać można będzie w „Nowym Obywatelu” nr 2/2011.

OPZZ o OFE

OPZZ o OFE

Przewodniczący oraz wiceprzewodniczący związkowej centrali, Jan Guz i Franciszek Bobrowski, komentują w jej imieniu planowane zmiany dotyczące Otwartych Funduszy Emerytalnych.

Filmik obejrzeć można tutaj.

_____

W „Nowym Obywatelu” nr 1/2011 znaleźć można ciekawe teksty na temat systemów emerytalnych.