Cwaniaki – do paki!

Cwaniaki – do paki!

„Dziennik Gazeta Prawna” przypomina, że pracodawca, który długotrwale lub w złośliwy sposób nie wypłaca podwładnym wynagrodzenia, może ponieść odpowiedzialność karną.

Właściciel firmy budowlanej z woj. lubelskiego na własnej skórze przekonał się, że za zaleganie z wypłatą pensji grożą surowsze konsekwencje niż niewygórowany mandat nałożony przez inspekcję pracy. Kontrola w jego przedsiębiorstwie wykazała, że przez kilka miesięcy ubiegłego roku nie płacił swoim pracownikom. Inspektor z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie wydał nakaz zapłaty świadczeń wynikających ze stosunku pracy, w wyniku czego firma wypłaciła na rzecz 148 pracowników łącznie ok. 400 tys. zł, oraz ukarał biznesmena mandatem.

Ponieważ jednak trzy ostatnie kontrole w firmie wykazały nieprawidłowości dotyczące wypłaty wynagrodzeń, inspektor skierował do prokuratury zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 218 kodeksu karnego. Wspomniany przepis przewiduje, że pracodawca, który złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. Przeciwko pracodawcy zostało już wszczęte postępowanie prokuratorskie.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

STOP przemocy w pracy

STOP przemocy w pracy

Obrażanie pracowników, groźby czy upokarzające zachowania – te zjawiska muszą zniknąć ze środowiska pracy. Porozumienie w sprawie eliminowania przemocy w miejscu pracy podpisali na forum Komisji Trójstronnej szefowie związków zawodowych i pracodawców.

Jednym z podstawowych obowiązków pracodawcy jest zapewnienie pracownikom bezpiecznych warunków pracy. Coraz częściej zaczyna się przez to rozumieć również czynniki wpływające na dobry stan psychiczny pracowników. Taka jest tendencja unijna, a jej wyrazem są dwa porozumienia europejskich partnerów społecznych. Jedno dotyczy stresu związanego z pracą, a drugie nękania i przemocy w pracy – mówi Barbara Surdykowska, ekspert NSZZ „Solidarność”.

Nękanie i przemoc mogą być powodowane nieakceptowanym zachowaniem i przyjmować różne formy: fizyczne, psychiczne lub o charakterze seksualnym. Mogą występować w każdym miejscu pracy, niezależnie od wielkości przedsiębiorstwa, obszaru działalności lub formy stosunku pracy. Zaliczamy do nich jednorazowe przypadki lub systematyczne wzorce zachowań. Do nękania czy przemocy może dochodzić między współpracownikami, między przełożonym a podwładnymi lub ze strony osób trzecich, np. klientów czy podopiecznych. Dotyczy to szczególnie sektora usług, np. ochrony osób i mienia, handlu czy ochrony zdrowia.

Polscy partnerzy społeczni deklarują w zawartym porozumieniu, iż w ramach relacji pracodawca – pracownik nie będą tolerowane żadne przejawy nękania czy przemocy.  Natomiast eliminowanie i ograniczanie zagrożeń spowodowanych występowaniem tych zjawisk w miejscu pracy powinno być przedmiotem wspólnej troski pracodawców oraz pracowników i ich przedstawicieli przy wsparciu ze strony władz publicznych.

Partnerzy społeczni zwracają uwagę na potrzebę promocji działań zapobiegających nękaniu i przemocy w pracy, identyfikowaniu tych problemów czy właściwej prewencji. – Tym bardziej, że jak szacuje Światowa Organizacja Zdrowia do 2020 r. problemy psychiczne będą podstawową przyczyną niezdolności do dalszej pracy. Dbałość o dobry stan psychiczny pracowników prowadzi do zmniejszenia absencji, poprawia relacje między pracownikami oraz zwiększa efektywność pracy, a to już przekłada się na finanse – uważa Surdykowska. Jak dodaje, Fundacja Dublińska obliczyła, że roczne straty z powodu stresu związanego z pracą w UE15 w 2002 r. szacowane były na poziomie 20 mld euro. Badania wskazują, że najczęściej występującą formą przemocy są słowne zniewagi. Skarży się nie ponad 12 proc. badanych przez Fundację Dublińską pracowników.

Podpisana przez partnerów społecznych deklaracja to kolejny po porozumieniu w sprawie telepracy i stresu w pracy przykład wdrożenia w Polsce Europejskiego Porozumienia Ramowego. Porozumienie dotyczące nękania i przemocy w miejscu pracy na poziomie europejskim zostało podpisane przez organizację pracowników – Europejską Konfederację Związków Zawodowych, oraz pracodawców – BusinessEurope, UEAPME i CEEP w kwietniu 2007 r. Negocjacje w sprawie wdrożenia w Polsce porozumienia podjęto z inicjatywy NSZZ „Solidarność” w 2009 r.

Więcej o deklaracji przemocowej – tutaj.

_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność”

W „Obywatelu” nr 50 przeczytać można obszerny wywiad nt. mobbingu.

Ależ nam się to podoba!

Ależ nam się to podoba!

W lutym w Lublinie zainaugurowała działalność kawiarnio-księgarnia „Spółdzielnia”, prowadzona przez osoby  zagrożone wykluczeniem społecznym i nastawiona na krzewienie zaangażowania obywatelskiego.

„Spółdzielnia” prowadzona jest na zasadach autentycznej kooperatywy, mianowicie w formule spółdzielni socjalnej. Znaleźli w niej pracę mieszkańcy miejscowego osiedla bloków socjalnych, a wypracowywany przez nich dochód redystrybuowany jest na cele statutowe, jak tworzenie kolejnych możliwości zarobkowania dla osób w trudnym położeniu społecznym.

Co więcej, „Spółdzielnia” jest otwarta na społeczność lokalną (np. nastawiona na miejscowych dostawców), a wręcz współtworzona przez swoich klientów – mogą oni np. zaproponować program kulturalny, jako że kawiarnia udostępnia bezpłatnie lokal dla organizacji pozarządowych i studenckich. Oprócz przynoszenia dochodu, jej równorzędnym celem jest bowiem promocja („bez moralizowania” i z naciskiem na praktyczne działania) Celów Milenijnych ONZ, takich jak walka z wykluczeniem społecznym oraz edukacja ekologiczna. Warto w tym miejscu dodać, że jednym z uczestników partnerstwa, w ramach którego powstał lokal, jest Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP) – pozostałe to  Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie oraz Spółdzielnia Socjalna „Cztery Pory Roku”.

Do końca 2011 r. pod marką „Spółdzielnia” ma powstać  łącznie pięć kawiarni, a podmioty ekonomii społecznej (w tym organizacje pozarządowe) szukające możliwości zarobienia na realizację swoich celów statutowych, będą mogły otwierać kolejne, na licencji (tzw. franczyza społeczna).

Strona kawiarni, w której czytelni zapoznać się można także z naszymi wydawnictwami: www.spoldzielniacafe.pl

Można inaczej? Można.

Można inaczej? Można.

To dzięki relatywnemu zacofaniu w neoliberalnych reformach i dzięki elementom specyficznie japońskim zachowanym w bankowości negatywne następstwa finansowe ostatniego kryzysu okazały się stosunkowo niewielkie – pisze na łamach „Przeglądu” prof. Anna Ząbkowicz.

Autorka książki „Instytucje i wzrost gospodarki Japonii” dowodzi, że niedawne sukcesy gospodarcze Kraju Kwitnącej Wiśni – ożywienie koniunktury po latach przeciętnego wzrostu i ograniczenie problemu tzw. złych długów – zawdzięcza on raczej zachowawczości niż restrukturyzacji według wzorów zachodnich.

Tekst przeczytać można tutaj.

_____

Wątek swoistości polityki gospodarczej Japonii poruszać będziemy także w „Nowym Obywatelu” nr 3/2011.