Walczmy o młodych ludzi pracy!

Walczmy o młodych ludzi pracy!

Stowarzyszenie Młodzi Socjaliści wystosowało list otwarty do przewodniczącego NSZZ „Solidarność”.

Poniżej publikujemy jego treść.

* * *

Walczmy o „stracone pokolenie”, solidarnie

Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” planuje na 25 maja demonstracje wzywające rząd do ochrony najuboższych i walki z rosnącą biedą Zapowiadając akcje strajkowe, przewodniczący związku, Piotr Duda, zwracał uwagę na rosnące ceny oraz związaną z nimi coraz gorszą sytuację wielu z nas, a szczególnie grup najbardziej zagrożonych wykluczeniem i marginalizacją.

Zgadzamy się, że Polska nie jest „zieloną wyspą na morzu kryzysu”, tylko krajem, w którym dotychczasowe, rosnące rozwarstwienie społeczne – jedne z największych wśród państw członkowskich UE – spotyka się z pogłębiającym je wysokim bezrobociem i niekiedy dramatycznym wzrostem kosztów życia. Naszym zdaniem, do tego katalogu problemów należy włączyć jeszcze jeden.

Tym problemem jest sytuacja młodych ludzi, głównie studentów i absolwentów uczelni wyższych, dla których w obecnym systemie nie ma miejsca. Widzimy, jak nasi koledzy i koleżanki wędrują z jednej nisko płatnej, wykonywanej na umowie-zleceniu albo umowie o dzieło pracy, do drugiej, takiej samej albo gorszej. Widzimy oferty staży, które mając nam dać „doświadczenie”, sprowadzają się do świadczenia pracodawcom półdarmowej pracy. Jednocześnie, słyszymy z ust „niezależnych ekspertów” mantry o konieczności „obniżenia wymagań” i „ciągłego zdobywania nowych kwalifikacji”. Widzimy również kolejne doniesienia o milionowych pensjach prezesów i członków rad nadzorczych banków i przedsiębiorstw, w call-centers których pracujemy zatrudniani przez zewnętrzne firmy.

Kraje Europy, w tym Polska, mogą stać przed zjawiskiem „straconego pokolenia”. Apelujemy, by polski ruch związkowy, wzorem swoich zachodnich kolegów, w swych działaniach uwzględniał także sytuację, potrzeby i problemy młodych ludzi, dopiero wchodzących na rynek pracy. W przeciwnym przypadku „stracone pokolenie” zostanie stracone również dla ruchu związkowego, który ostatecznie znajdzie się, bez reprodukcji swoich kadr, w jeszcze większym niż dotychczas kryzysie. Bądźmy solidarni w walce z zagrożeniem, które dotyka ludzi młodych – ludzi pracy.

Młodzi Socjaliści

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

W Łodzi o prekaryzacji

W Łodzi o prekaryzacji

29 kwietnia nasz stały współpracownik oraz autorka tekstu, który ukaże się w najnowszym numerze, będą uczestnikami ciekawej debaty w Łodzi.

Debata odbędzie się w Miejskim Punkcie Kultury Prexer-UŁ (ul. Pomorska 39/41).

Program:

16.00 – 16.10 – Powitanie prelegentów oraz uczestników i uczestniczek spotkania
16.10 – 16.50 – „Pracujące ubogie – kontekst gender w zjawisku prekaryzacji” – Maria Skóra
16.50 – 16.30 – „Nowoczesny pracujący – typ idealny. O samozatrudnionych na przykładzie sieci handlowej” – Joanna Jurkiewicz (jej tekst na wspomniany temat ukaże się w „Nowym Obywatelu” nr 2/2011)
16.30 – 17.10 – „Wyzwania polskiej polityki społecznej w kontekście prekariatu” – Rafał Bakalarczyk (nasz stały współpracownik)
17.10 – 17.30 – Przerwa kawowa
17.30 – 18.15 – Dyskusja panelowa, moderacja: dr Adrian Zandberg
18.15 – 19.00 – Otwarta dyskusja

Imprezę organizuje Łódzkie Centrum Społeczne im. Aleksego Rżewskiego.

Coś Wam to przypomina?

Coś Wam to przypomina?

W „Los Angeles Times” ukazał się ciekawy artykuł o pierwszej amerykańskiej fabryce koncernu meblowego IKEA.

Szwedzka firma na całym świecie kreuje się na solidnego pracodawcę, czy szerzej – firmę odpowiedzialną społecznie. Dlatego władze państwowe i lokalne zaoferowały 12 mln dolarów w postaci ulg. Mieszkańcy Danville cieszyli się, że szanowana firma zagraniczna stworzy miejsca pracy w dawnym regionie tekstylnym, skąd tak wielu wyjechało w poszukiwaniu zatrudnienia. Dziś IKEA zmaga się ze skargami o dyskryminację, toczy boje prawne z działaczami pragnącymi założyć związki zawodowe, a niezadowoleni pracownicy bez żalu rezygnują z zatrudnienia – czytamy w artykule.

Cały tekst – tutaj.

Po pierwsze gospodarka. Ale jaka?

Po pierwsze gospodarka. Ale jaka?

W biuletynie Fundacji Gospodarki i Administracji Publicznej ukazał się tekst naszego redaktora poświęcony tzw. przedsiębiorczości społecznej.

Rozwój przedsiębiorczości społecznej to nie tylko nowe miejsca pracy dla osób zagrożonych wykluczeniem społecznym, ale także okazja do postawienia fundamentalnego pytania o to, czym w ogóle jest gospodarka i czemu ma służyć? W dyskusji tej warto odwołać się także do historycznych inicjatyw, które można uznać za odpowiedniki tego, co dziś rozumiemy pod pojęciem przedsiębiorczości społecznej – pisze Szymon Surmacz.

Artykuł, który opublikował biuletyn „Ekonomia Społeczna w Małopolsce”, w całości przeczytać można pod tym adresem.