Okraska o peryferiach

Okraska o peryferiach

Redaktor naczelny „Nowego Obywatela” odpowiada na ankietę z pytaniami, czy Polska to kraj peryferyjny i co z tego wynika.

Remigiusz Okraska, redaktor naczelny „Nowego Obywatela”, zabrał głos w ankiecie portalu internetowego Nowe Peryferie. Obszernie odpowiada na pytania: Czy Polska to peryferie i dlaczego? Jakie są największe zagrożenia z tym związane? Jakie Polska posiada największe atuty? Pisze m.in. Wieloletnia gra w II lidze poskutkowała czymś o wiele gorszym niż tylko obiektywnie niełatwe i niekorzystne warunki wyjściowe. Polska jest krajem zacofanym gospodarczo, anachronicznym kulturowo oraz mało znaczącym politycznie. Jednak przede wszystkim jest krajem, którego niemal cała elita ogarnięta jest silnymi kompleksami wobec krajów centrum i związanym z tym syndromem bierności-naśladownictwa. Gdy przed mniej więcej stuleciem byliśmy pariasem, dysponowaliśmy przynajmniej chęcią zmiany tego stanu rzeczy oraz rozmaitymi, nierzadko ciekawymi pomysłami, jak tego dokonać. Stanowiliśmy zatem peryferie, ale obdarzone wolą zaprzestania bycia nimi. Dziś natomiast albo nie dysponujemy żadną wolą działania, nurzając się w doraźnej, egoistycznej konsumpcji i trosce o czubek własnego nosa (taką postawę wybiera większość tzw. zwykłych ludzi), albo – jak w przypadku elit – przyjmujemy postawę wiernego sługi. Czy będą to politycy głównego nurtu, czy intelektualiści z lewa lub prawa (od „Krytyki Politycznej” po „Frondę”), łączy ich podszyte kompleksami i wygodnictwem przekonanie, że jeśli będziemy wiernie kopiować cudze rozwiązania i naśladować obce idee, to kiedyś przygarną nas do ekstraklasy. Mieliśmy być drugą Japonią, drugą Skandynawią, dogonić Europę i Amerykę – tylko sobą być nie chcemy i nie potrafimy.

Odwrotną stroną medalu o nazwie „być jak inni”, jest przy tym niewyrażone wprost mniemanie, że tak naprawdę mamy być wciąż sobą. Być sobą tak, aby nic nie zmienić – sobą jako stadem prowincjonalnych matołków, bądź to kultywujących lokalne dziadostwo i zacofanie, którym nadajemy dumne miano „tradycji”, bądź tańczących jak nam zagrają inni, w nadziei, że gdy nauczymy się obcych języków, idei i trendów oraz okrasimy to cwaniactwem Dyzmy i szczyptą egzotyki wschodniego „dobrego dzikusa”, to załapiemy się na indywidualne kariery, granty płynące z centrali lub stanowiska kadry namiestniczej w nadwiślańskiej prowincji.

Cały tekst można przeczytać pod tym adresem. Wkrótce teksty kolejnych uczestników ankiety.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Apel OPZZ „O godne obchody Święta Pracy”

Apel OPZZ „O godne obchody Święta Pracy”

Szanowne Koleżanki i Koledzy związkowcy!
Ludzie pracy!

W tym roku na ziemiach polskich będziemy już po raz 121 obchodzić Święto Pracy. Święto, które historycznie łączy w sobie walkę o sprawiedliwość i niepodległość naszego kraju.

Od 1890 r. w dniu 1 Maja, Międzynarodowym Dniu Solidarności Ludzi Pracy, na ulice polskich miast wychodzili pracownicy, związkowcy, działacze partii lewicowych, aby pokazać swoje przywiązanie do idei równości i sprawiedliwości społecznej, aby pokazać swoje przywiązanie do przestrzegania prawa pracy, do walki z rozwarstwieniem społecznym, dyskryminowaniem pracowników i bezrobociem.

Dzisiaj te wartości, w imię których od lat manifestują pracownicy i związkowcy, są nadal ważne, nadal musimy pokazywać, że świat pracy będzie bronił prawa do godnego życia.

We współczesnej Polsce jest ogromne rozwarstwienie poziomu życia, które skutkuje wykluczeniem społecznym wielkich grup społecznych i całych regionów.

Jednocześnie istnieją bieguny bogactwa, wydzielone osiedla otoczone ochroniarzami, gdzie elita społeczna separuje się od normalnych obywateli.

Polska, choć formalnie od 1 maja 2004 r. jest krajem Unii Europejskiej, radykalnie odbiega od standardów unijnych.

W Polsce mamy najwięcej w Unii pracowników zatrudnionych na różnego typu umowach cywilno-prawnych i okresowych, w wyniku czego mamy drugą kategorię obywateli, których prawa ekonomiczne są ograniczone.

W Polsce mamy największy w Europie wskaźnik niedożywionych dzieci i ludzi żyjących na skraju nędzy.

O tym wszystkim musimy 1 Maja przypomnieć.

Dlatego też Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych apeluje o godne uczczenie w 2011 roku Święta Pracy, o przypomnienie nierozwiązanych przez kolejne rządy problemów polskich pracowników!

Niech się święci 1 Maja 2011!

Rada
Ogólnopolskiego Porozumienia
Związków Zawodowych

Walczmy o młodych ludzi pracy!

Walczmy o młodych ludzi pracy!

Stowarzyszenie Młodzi Socjaliści wystosowało list otwarty do przewodniczącego NSZZ „Solidarność”.

Poniżej publikujemy jego treść.

* * *

Walczmy o „stracone pokolenie”, solidarnie

Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” planuje na 25 maja demonstracje wzywające rząd do ochrony najuboższych i walki z rosnącą biedą Zapowiadając akcje strajkowe, przewodniczący związku, Piotr Duda, zwracał uwagę na rosnące ceny oraz związaną z nimi coraz gorszą sytuację wielu z nas, a szczególnie grup najbardziej zagrożonych wykluczeniem i marginalizacją.

Zgadzamy się, że Polska nie jest „zieloną wyspą na morzu kryzysu”, tylko krajem, w którym dotychczasowe, rosnące rozwarstwienie społeczne – jedne z największych wśród państw członkowskich UE – spotyka się z pogłębiającym je wysokim bezrobociem i niekiedy dramatycznym wzrostem kosztów życia. Naszym zdaniem, do tego katalogu problemów należy włączyć jeszcze jeden.

Tym problemem jest sytuacja młodych ludzi, głównie studentów i absolwentów uczelni wyższych, dla których w obecnym systemie nie ma miejsca. Widzimy, jak nasi koledzy i koleżanki wędrują z jednej nisko płatnej, wykonywanej na umowie-zleceniu albo umowie o dzieło pracy, do drugiej, takiej samej albo gorszej. Widzimy oferty staży, które mając nam dać „doświadczenie”, sprowadzają się do świadczenia pracodawcom półdarmowej pracy. Jednocześnie, słyszymy z ust „niezależnych ekspertów” mantry o konieczności „obniżenia wymagań” i „ciągłego zdobywania nowych kwalifikacji”. Widzimy również kolejne doniesienia o milionowych pensjach prezesów i członków rad nadzorczych banków i przedsiębiorstw, w call-centers których pracujemy zatrudniani przez zewnętrzne firmy.

Kraje Europy, w tym Polska, mogą stać przed zjawiskiem „straconego pokolenia”. Apelujemy, by polski ruch związkowy, wzorem swoich zachodnich kolegów, w swych działaniach uwzględniał także sytuację, potrzeby i problemy młodych ludzi, dopiero wchodzących na rynek pracy. W przeciwnym przypadku „stracone pokolenie” zostanie stracone również dla ruchu związkowego, który ostatecznie znajdzie się, bez reprodukcji swoich kadr, w jeszcze większym niż dotychczas kryzysie. Bądźmy solidarni w walce z zagrożeniem, które dotyka ludzi młodych – ludzi pracy.

Młodzi Socjaliści

Więcej niż przedsiębiorstwo

Więcej niż przedsiębiorstwo

W 5. rocznicę uchwalenia ustawy o spółdzielniach socjalnych jej „ojciec” podzielił się swoimi refleksjami na temat tzw. przedsiębiorczości społecznej.

Spółdzielnia socjalna to coś więcej niż przedsiębiorstwo. Ludzie, którzy zakładają spółdzielnię tworzą przede wszystkim nowe więzi społeczne i etos nowego obywatela – przekonuje w swoim tekście Cezary Miżejewski, lewicowy działacz państwowy, związkowy i polityczny.

Artykuł przeczytać można tutaj, natomiast nasz wywiad z p. Cezarym – tutaj. Polecamy gorąco!