Przyzwoitość poszukiwana

Przyzwoitość poszukiwana

Rusza IV edycja ogólnopolskiej Akcji Certyfikacyjnej „Pracodawca Przyjazny Pracownikom”. Poszukiwane są firmy przestrzegające prawa pracy i realizujące w praktyce idee dialogu społecznego. Organizatorem konkursu jest NSZZ „Solidarność”.

Celem akcji jest promowanie dobrych praktyk w zakładach pracy w Polsce. – Wierzymy, że propagowanie takich przykładów dobrze służy pracownikom, przedsiębiorstwom i pokazuje właściwy kierunek rozwoju całego kraju – podkreśla przewodniczący „Solidarności” Piotr Duda.

Do konkursu mogą być zgłoszone firmy, których codzienne praktyki zbieżne są z wartościami propagowanymi przez NSZZ „Solidarność”. – Kryteriami, jakie weźmiemy pod uwagę, jest preferowanie stałego zatrudnienia i przestrzeganie bezpieczeństwa i standardów pracy. Ważne też, by pracownicy mieli nieskrępowaną możliwość tworzenia w zakładzie związków zawodowych – wyjaśnia Ewa Zydorek, sekretarz Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

To już czwarta edycja Akcji Certyfikacyjnej „Pracodawca Przyjazny Pracownikom”. Do poprzednich trzech zgłosiło się 95 firm. Nagrodzono 45 przedsiębiorców. – Dla nich otrzymanie tytułu Pracodawca Przyjazny Pracownikom było ważnym elementem budowania reputacji. Do dobrej jakości usług i produktów czy atrakcyjnych cen na rynku dodawali kolejny – inwestowanie w pracownika i w jego rozwój oraz szacunek dla dialogu społecznego. To kluczowe elementy w budowaniu wizerunku firmy odpowiedzialnej społecznie. To też dowód, że interesy przedsiębiorstwa i interesy pracowników są zbieżne – podkreśla Piotr Duda.

Aplikacje do konkursu będą przyjmowane do 30 czerwca. Zgłoszenia może dokonać zakładowa organizacja NSZZ „Solidarność”. Swoją kandydaturę, przy poparciu organizacji związkowej, może też zgłosić zarząd przedsiębiorstwa. Wszystkie zgłoszenia rozpatrywane będą przez Komisję Certyfikacyjną. W jej składzie będą przedstawiciele związku, Rady Ochrony Pracy przy Sejmie RP oraz prezydenta Bronisława Komorowskiego, który objął patronat nad akcją.

Wyróżniony certyfikatem „Pracodawca Przyjazny Pracownikom” ma prawo posługiwania się nim przez okres trzech lat. – W tym czasie nie może ponownie wystartować w konkursie. Może też stracić certyfikat w przypadku, gdy w jego firmie łamane będą prawa pracownicze i zasady dialogu społecznego – zaznacza Ewa Zydorek.

(Informacja prasowa NSZZ „Solidarność”, tytuł pochodzi od  „Nowego Obywatela”)

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Ten faul nie przejdzie

Ten faul nie przejdzie

W nowym filmie na portalu YouTube wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego opowiada o akcji „Czerwona kartka dla MEN”.

Jest ona reakcją na planowane zmiany legislacyjne, które zdaniem związkowców mogą doprowadzić do urynkowienia publicznych szkół prowadzonych dotychczas przez samorządy.

Film znajduje się pod tym adresem.

Kupować po ludzku

Kupować po ludzku

Bartek Kozek twórczo zrecenzował kolejną wydaną przez nas książkę – wybór pism Romualda Mielczarskiego.

Cóż […] począć w czasach, w których tak ważne stają się indywidualne tożsamości, wspólne działania społeczne nadal są zjawiskami dość wątłymi (dość wspomnieć niski poziom uzwiązkowienia czy też uczestnictwa w organizacjach pozarządowych), a do rangi czołowego osiągnięcia dzisiejszych czasów urasta możliwość wyboru spośród niezliczonej ilości wariantów czekolad, kawy, mąki, herbaty, chleba i tysięcy innych produktów? Co więcej, jak promować gospodarowanie unikające za wszelką cenę używania narzędzi kredytowych w czasach, kiedy nasze zadłużenia – tak prywatne, jak i publiczne – notują niebotyczne rozmiary, a pieniądz stał się w dużej mierze wirtualny? Czy spółdzielnie zatem mają pójść z duchem czasów, a może jednak trzymać się brzmiących dziś staroświecko zasad, które mogą stać się początkiem nowej ekonomii, mającej na nowo więcej wspólnego z lokalnymi społecznościami, a mniej – z oderwanym od realnej gospodarki sektorem finansowym? – takie ciekawe pytania po lekturze „RAZEM! czyli Społem” stawia publicysta i działacz Zielonych 2004.

Cały tekst – tutaj.

P jak Polska, P jak peryferie

P jak Polska, P jak peryferie

Politolog dr Jarosław Tomasiewicz, stały współpracownik „Nowego Obywatela”, opublikował ciekawy tekst o peryferyjnym statusie naszego kraju.

Zaryzykować można twierdzenie, że Polska przestała być podmiotem politycznym – nie dlatego, że zrzekła się części swej suwerenności (to akurat sytuacja nierzadka w dziejach), ale dlatego, że jak się zdaje w ogóle utraciła wolę suwerenności – pisze Tomasiewicz. Przekonuje jednocześnie, że peryferyjny status może okazać się atutem – choć oczywiście nie każde peryferie staną się centrum.

Cały tekst przeczytać można tutaj, natomiast pod tym adresem – wypowiedź redaktora naczelnego „Nowego Obywatela”, Remigiusza Okraski, w tej samej ankiecie portalu „Nowe Peryferie”.