Budżet kosztem najsłabszych

Budżet kosztem najsłabszych

Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? – tak można podsumować opinię NSZZ „Solidarność” do przyszłorocznego budżetu państwa.

Przy obecnym poziomie niepewności w gospodarce, trudno powiedzieć skąd w projekcie przyszłorocznego budżetu tyle optymizmu. Konstruowanie budżetu przy nierealnych założeniach wysokiego wzrostu gospodarczego, niskiej inflacji i spadającym bezrobociu, wygląda jak kampania wyborcza – mówi Henryk Nakonieczny, członek prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

W przygotowanej opinii, „S” zwraca uwagę, że największym motorem wzrostu PKB w Polsce jest popyt indywidualny. Tymczasem brak podwyżek wynagrodzeń w sferze budżetowej, wysoki poziom bezrobocia, rosnące stopy procentowe, niskie świadczenia emerytalne i rentowe oraz zaostrzone kryteria kredytowe będą w przyszłym roku ograniczać zakupy Polaków. Na wzrost gospodarczy negatywnie wpłynie również ograniczenie inwestycji publicznych ze względu na cięcia budżetowe oraz wprowadzoną regułę wydatkową. Za niemożliwy do osiągnięcia NSZZ „Solidarność” uznaje również zaplanowany do 10 proc. spadek bezrobocia. – Pomimo dobrej sytuacji finansowej, przedsiębiorstwa powstrzymują decyzje inwestycyjne. Do trwałego wzrostu zatrudnienia potrzebne byłyby zachęty inwestycyjne dla przedsiębiorców. Niestety tego nie ma. Co więcej, na 2012 rok planuje się zmniejszenie wydatków na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu – dodaje Nakonieczny.

Optymistycznym założeniom zaprzeczają cięcia budżetowe w sferze polityki społecznej. W przyszłym roku, mimo rosnących kosztów utrzymania nie wzrosną progi dochodowe uprawniające do pomocy społecznej oraz same świadczenia. Również najmniej zarabiający rodzice nie mogą liczyć na pomoc państwa. Zapowiedziana weryfikacja progów dochodowych uprawniających do świadczeń rodzinnych zapobiegnie jedynie dalszemu spadkowi liczby uprawnionych. Nie obejmie natomiast wszystkich potrzebujących dzieci.

W politykę oszczędności na najsłabszych wpisuje się również brak środków w budżecie na podwyżki najniższych świadczeń emerytalno-rentowych czy zaniżanie dotacji dla PFRON przeznaczonej na dofinansowanie wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych. Zdaniem NSZZ „Solidarność” rząd w ten sposób dopuszcza się złamania ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej osób niepełnosprawnych. – Planowana dotacja budżetowa dla PFRON jest niewystarczająca, ponieważ wynosi zaledwie 24 proc. kwoty przewidywanych wydatków. Oznacza to poważne ograniczenia w rehabilitacji społecznej i zawodowej osób niepełnosprawnych – mówi Ewa Kędzior, pełnomocnik NSZZ „S” ds. osób niepełnosprawnych.

Krytycznie NSZZ „Solidarność” ocenia również niską subwencję oświatową i nakłady na szkolnictwo wyższe, brak środków na podwyższenie najniższych świadczeń emerytalno-rentowych i budowę tanich mieszkań czynszowych.

W opinii przesłanej do Ministerstwa Finansów prezydium Komisji Krajowej przypomina również o nieprzestrzeganiu przez rząd ustawy o Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno-Gospodarczych i wojewódzkich komisjach dialogu społecznego. Propozycja drastycznego skrócenia czasu pracy nad projektem budżetu państwa na 2012 rok oraz odstąpienie rządu od konsultacji wstępnych prognoz wielkości makroekonomicznych, stanowiących podstawę do prac nad projektem ustawy budżetowej, pozbawiło możliwości wypracowania i ujęcia propozycji partnerów społecznych, reprezentatywnych organizacji związków zawodowych i pracodawców. Jest to wydarzenie bez precedensu, podważające wiarygodność strony rządowej, które może prowadzić do skierowania ustawy budżetowej do Trybunału Konstytucyjnego – czytamy w opinii. W sprawie łamania przez rząd prawa dotyczącego dialogu społecznego, NSZZ „S” złożył doniesienie do Prokuratury Generalnej.

Przeczytaj całą opinię prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”

_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność”

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Wychowanie do kapitalizmu

Wychowanie do kapitalizmu

Warszawska aktywistka lewicowa i spółdzielcza ironicznie skomentowała konkurs wiedzy ekonomicznej dla przedszkolaków.

Bycie pięciolatkiem to […] niemal ostatni moment, by nauczyć się umiejętności niezbędnych w poważnym życiu. Przecież nie można bez końca zajmować się zabawami, które nie prowadzą do akumulacji kapitału – pisze Aleksandra Bilewicz.

Tekst znajduje się tutaj; przy okazji polecamy ten materiał.

Złamani biurowi

Złamani biurowi

Stres w miejscu pracy jest bardziej niszczący niż rozpad małżeństwa i śmierć w rodzinie – wynika z ankiety brytyjskiej organizacji „Mind”.

Z badania, którym objęto półtora tysiąca osób, wynika, że dla 61 proc. ankietowanych podstawowym powodem depresji, załamania nerwowego i stanów lękowych jest stres w pracy. Otrzymał on więcej wskazań niż samotność (59 proc.) i śmierć bliskiej osoby (55 proc).

„Stresem pracowniczym” zajęła się także Międzynarodowa Organizacja Pracy, której zdaniem co dziesiąty pracownik biurowy w Wielkiej Brytanii, USA, Niemczech, Finlandii a także w Polsce cierpi na depresję, lęki, skarży się na stres lub wypalenie zawodowe. Wśród przyczyn wskazuje się m.in. brak poczucia bezpieczeństwa pracy, konkurencję, nieustanne zmiany technologiczne czy zalew informacji, który nie każdy potrafi opanować.

O tym, jak taki stan może wyglądać z perspektywy pracownika, przeczytać można tutaj.

Na pomoc sklepikom

Na pomoc sklepikom

Ciekawa inicjatywa: brytyjski premier poprosił znaną konsultantkę zarządzania o opracowanie planu ratowania handlu w centrach miast.

David Cameron zwrócił się do Mary Portas, aby przygotowała zarys strategii, który zmieni oblicze handlu detalicznego na głównych ulicach miast na Wyspach, okupowanych przez sklepy tych samych, wielkich sieci. Mali, niezależni handlowcy mocno odczuwają zarówno recesję, jak i konkurencję ze strony „sieciówek” – oraz handlu internetowego.

Więcej na temat przedsięwzięcia dowiedzieć się można tu.