Kopalnie odkrywkowe – ślepy zaułek

Kopalnie odkrywkowe – ślepy zaułek

Niedawno powstała Ogólnopolska Koalicja „Rozwój TAK – odkrywki NIE” przeciw nowym kopalniom odkrywkowym węgla kamiennego, za alternatywnymi źródłami energii.

„Koalicję tworzą wójtowie, burmistrzowie oraz lokalne i ogólnopolskie organizacje społeczne i ekologiczne z czterech województw (dolnośląskiego, lubuskiego, łódzkiego i kujawsko-pomorskiego) zagrożonych budową odkrywek” – informuje „Greenpeace Polska”. Najważniejszy cel koalicji to „wdrożenie w życie woli obywateli, którzy na terenach swoich gmin w ważnych i prawomocnych referendach opowiedzieli się przeciw budowie kopalni węgla brunatnego metodą odkrywkową”.

Nie możemy spokojnie przyglądać się działaniom rządu zamierzającym do budowy nowych odkrywek, które niszczą nasze ziemie i zagrażają naszemu zdrowiu. Obowiązkiem wobec nas samych i naszych dzieci jest działanie na rzecz powstrzymania budowy kolejnych kopalni odkrywkowych węgla brunatnego. Przeciwko odkrywkom w referendach wypowiedziało się ponad 90% mieszkańców, ich głos musi zostać uznany – mówi Irena Rogowska, wójt gminy Lubin, przewodnicząca Ogólnopolskiej Koalicji „Rozwój TAK – Odkrywki NIE”. – Obietnice o miejscach pracy w odkrywkach to mrzonka, a budowa odkrywek sprawi, że tysiące ludzi straci pracę lub będzie musiało opuścić swoje domy. W dodatku zabezpieczenie złoża na rzecz budowy odkrywek blokuje na lata rozwój infrastruktury gmin – stwierdza Rogowska.

Koalicja złożyła do Parlamentu Europejskiego petycję przeciw rządowym planom budowy odkrywek, a także w sprawie lekceważenia przez rząd wyników referendów. 15 czerwca, w Brukseli, odbędzie się posiedzenie Komisji Petycji, która zapowiedziała podjęcie kroków odnośnie planów budowy odkrywek. Przedstawiciele Koalicji wezmą udział w tym spotkaniu.

– Polski rząd musi wreszcie zrozumieć, że dalsze inwestycje w wydobycie węgla brunatnego w kopalniach odkrywkowych to ślepy zaułek, który oznacza zagrożenie dla ludzi i przyrody. Nasz kraj ma ogromny potencjał rozwoju odnawialnych źródeł energii i zwiększania efektywności energetycznej. To właśnie inwestycje w ten sektor produkcji energii, zapewnią nam bezpieczeństwo energetyczne, a także doprowadzą do powstania setek tysięcy nowych miejsc pracy
– uważa Iwo Łoś, koordynujący kampanii Greenpeace Klimat i Energia.

Sygnatariusze Koalicji podkreślają: rząd w obecnie przygotowywanej „Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju do 2030” (KPZK 2030) dąży do uznania odkrywek węgla brunatnego za inwestycje celu publicznego o znaczeniu krajowym. To rozwiązanie zobowiąże do uwzględnienia inwestycji w planach wojewódzkich, umożliwi narzucenie gminom obowiązku wprowadzenia kopalni do planów miejscowych. To prosta droga do dokonywania wywłaszczeń. Istotne uwagi członków Koalicji do „KPZK 2030” – przypomina „Greenpeace Polska” – wniesione w ramach konsultacji społecznych zostały przez rząd zignorowane.

Proponowane zapisy w KPZK 2030 i wprowadzenie prewencyjnej ochrony prawnej złóż węgla brunatnego przed dalszą zabudową infrastrukturalną, niezwiązaną z energetyką, to ewidentne naruszenie prawa samorządów do decydowania o tym jak ma wyglądać rozwój regionalny – podkreśla Irena Rogowska.

Koalicja zwraca się do stowarzyszeń, organizacji społecznych, jednostek samorządów terytorialnych, komitetów obywatelskich oraz osób zaufania publicznego w Polsce i za granicą z apelem o wspólne działanie w celu powstrzymania planów budowy odkrywek oraz wzmocnienie rozwoju sektora odnawialnych źródeł energii i poprawy bezpieczeństwa energetycznego w Polsce.

___

O rodzimych problemach z bezpieczeństwem i suwerennością energetyczną rozmawialiśmy z inż. Zbigniewem Tynenskim.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Cud w Bytomiu!

Cud w Bytomiu!

Portal „Zapomniane Wartości” o cudzie w Bytomiu: „podczas Walnego Zgromadzenia Bytomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej jej członkowie odwołali zarząd oraz radę nadzorczą. W trwających ponad 13 godzin obradach brało udział 660 osób”.

W BSM wrzało od kilku miesięcy, czarę goryczy przepełniła informacja o dopłatach za centralne ogrzewanie. Część lokatorów miało dopłacić nawet 2 tys. zł. Mieszkańców denerwowały premie zarządu spółdzielni, propozycje rozliczania opłat za wywóz śmieci uzależnionego od metrażu mieszkania.

Powstała Grupa Inicjatywna Obrony Lokatorów, „mieszkańcy zebrali kilka tysięcy podpisów za odwołaniem rady nadzorczej BSM”. Lokatorzy odrzucili „sprawozdanie zarządu z działalności Spółdzielni za 2010 r., sprawozdanie finansowe Spółdzielni wraz z opinią biegłego rewidenta i opinią Rady Nadzorczej, sposób rozliczenia wyniku bilansowego oraz sprawozdanie Rady Nadzorczej ze sprawozdaniem nadzoru i kontroli nad działalnością spółdzielni w minionym roku”.

Bytomski triumf jednomyślności i demokracji spółdzielczej może wyzwolić świadomość innych pod warunkiem, że nie zmienią się tylko funkcje, ale że podążą za nimi faktyczne rozwiązania w partycypacyjnym zarządzaniu mieszkaniami spółdzielczymi – komentuje sprawę socjolog, prof. Adam Bartoszek w rozmowie z portalem http://bytom.naszemiasto.pl/.

Lekkomyślne państwo, odpowiedzialni obywatele?

Lekkomyślne państwo, odpowiedzialni obywatele?

Polacy są rozczarowani sposobem prywatyzacji: rezygnujemy z kontroli nad złożami bogactw naturalnych.

Państwo, nie prywatne firmy zagraniczne, powinno czerpać największe korzyści z wydobycia gazu łupkowego – wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Instytutu Globalizacji, o których informuje „Nasz Dziennik”.

Z kolei badania przeprowadzone przez TNS OBOP również na zlecenie Instytutu Globalizacji, wskazują, że Polacy chcą, aby państwo kontrolowało złoża bogactw naturalnych. Marta Openchowska z OBOP stwierdza, że przytłaczająca większość – 82 proc. ankietowanych – uważa, że państwo powinno inwestować w wydobycie gazu łupkowego. Ponadto 74 proc. respondentów sądzi, że wydobycie tego surowca powinno być domeną firm krajowych.

Konrad Szymański, poseł do Parlamentu Europejskiego, jest przekonany, że Polacy „zaczęli myśleć o takich zadaniach strategicznych w sposób skoncentrowany bardzo silnie na państwie i własnym polskim udziale”.

Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw, stwierdza: Zasadniczo pytanie teraz jest takie: jak Polska poradzi sobie z całkowicie nowym wyzwaniem, jakim jest bycie krajem bogatym w zasoby. Pierwszy podstawowy błąd jest taki, że w ramach tzw. szerokiego otwarcia praktycznie rozdaliśmy wszystkie koncesje. To jest fakt, który stawia nas na gorszej pozycji negocjacyjnej w przyszłości, niż gdyby rozdać na początku 5-10 koncesji i powiedzieć: stop, czekamy, negocjujemy i otwieramy rynek kontrolowany.

___

Czytaj także nasz wywiad z Mariuszem-Orion Jędryskiem, „Jesteśmy przegrani”.

Anty-związkowa rzeczywistość

Anty-związkowa rzeczywistość

Portal „NSZZ Solidarność” informuje o skandalicznym łamaniu praw związkowych w Polsce i na świecie.

Blisko stu zabitych związkowców, tysiące aresztowanych, pobitych i bezprawnie zwolnionych z pracy – prezentowany dziś raport na temat łamania praw związkowych na świecie prezentuje zatrważające statystyki.

Z opracowania przygotowanego przez Międzynarodową Konfederację Związków Zawodowych wynika, że w tych ponurych statystykach przodują kraje Ameryki Południowej. Na 90 morderstw za działalność związkową aż 49 popełniono w Kolumbii. Za walkę o swoje prawa, pracownikom grozi się śmiercią, aresztuje się ich lub po prostu zwalnia z pracy. Więcej uwagi w tym roku, raport poświęca krajom Afryki Północnej, gdzie rządy represjonowały swoich obywateli walczących o wyższe płace i prawo do zbiorowych negocjacji. Globalnym trendem staje się również ignorowanie prawa pracy, nadużycia wobec pracowników migrujących i wykorzystywaniu pracowników – głównie kobiet – w strefach wolnego handlu.

W naszym kraju prawo gwarantuje podstawowe wolności związkowe. Niestety powszechna wrogość wobec działalności związkowej, naciski na związki i ich członków czy ograniczone prawo do strajku powodują, że pracownikom w Polsce nie jest łatwo domagać się swoich praw. – Praktyka pokazuje, że walka o wyższe płace i lepsze warunki pracy nie jest wcale łatwa – potwierdza Joanna Szymonek z Biura Zagranicznego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” ekspert ds. społecznej odpowiedzialności biznesu. – Wrogość wobec działalności związkowej jest powszechna. Informacje przez nas zebrane wskazują, że pracodawcy wywierają naciski na związki zawodowe i ich członków – dodaje.

Jednym z przykładów, który trafił do międzynarodowego raportu jest JMD S.A. – właściciel sieci Biedronka, gdzie pracowników zmuszano do rezygnacji z członkostwa pod groźbą nieprzedłużenia umów o pracę. Za działalność związkową zwolniony z pracy został przewodniczący NSZZ „Solidarność” w PPG Polifarb Cieszyn S.A. czy dziewięciu pracowników Gerda 2 w Starachowicach, którzy założyli związek. Dzięki solidarnościowym akcjom udaje się przywrócić do pracy zwolnionych związkowców. Problem natomiast stanowią przewlekłe postępowania sądowe, podczas których zwolnieni związkowcy pozostają bez środków do życia.

Wspólny raport w sprawie łamania praw związkowych co roku przygotowuje Międzynarodowa Konfederacja Związków Zawodowych i Międzynarodowa Organizacja Pracy. Dane do raportu zbierają organizacje związkowe ze 143 krajów, w tym NSZZ „Solidarność”. Oficjalna prezentacja raportu odbywa się dziś w Genewie. Natomiast 18 lipca w Warszawie odbędzie się organizowane wspólnie z CSRinfo spotkanie dotyczące raportu MKZZ, które pozwoli bliżej zapoznać się z problematyką łamania praw człowieka i praw związkowych w globalnym łańcuchu dostaw.

Więcej o raporcie można się dowiedzieć na stronie Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych http://survey.ituc-csi.org/?lang=en.

Na stronie http://www.youtube.com/watch?v=CVmH6gIZM8Y&feature=player_embedded można obejrzeć film poświęcony łamaniu praw związkowych.

Źródło tekstu: http://www.solidarnosc.org.pl/

____

Czytaj także tekst Konrada Malca „O pracę i płacę” („Nowy Obywatel”, nr 2/2011).