Wszyscy artyści to hipokryci?

Wszyscy artyści to hipokryci?

Znany z troski o Trzeci Świat rockowy zespół U2 unika płacenia podatków w dotkniętej kryzysem Irlandii. Na festiwalu w Glastonbury lidera U2 przywitało kilkadziesiąt tysięcy fanów i hasła: „Bono, zapłać!”.

Jak informuje portal „Gazeta.pl” protest zainicjowała brytyjska organizacja Art Uncut, specjalizująca się m.in. w ochronie budżetu kultury przed cięciami podatkowymi.

Nad kilkudziesięciotysięcznym tłumem w Glastonbury wyrósł ogromny dmuchany balon z napisem „U pay tax 2?”. Art Uncut twierdzi, że znany zespół rockowy unika płacenia podatków w rodzimej Irlandii. Od czasu, gdy zniesiono tam przywileje dla artystów, U2 postanowiło przenieść swoją działalność do Holandii.

Irlandia zmaga się dziś z kryzysem gospodarczym. Według organizatorów happeningu kwoty jakimi operuje zespół, oraz możliwe podatki od nich płacone mogą mieć znaczny wpływ na gospodarkę kraju. Szef festiwalu Michael Eavis twierdzi natomiast, że protest był niesprawiedliwy, bo, jak podkreśla, zespół regularnie przekazuje pieniądze na cele charytatywne.

Skoro Bono prowadzi publiczną kampanię przeciwko nędzy, powinien się przejąć kryzysem we własnym kraju, który wpędził w biedę tysiące jego rodaków – mówił w rozmowie z prasą jeden z aktywistów Art Uncut.

Zdaniem „Timesa” członkowie U2 są najlepiej zarabiającymi muzykami na świecie. Ich łączny majątek wycenia się na 455 milionów funtów. Zeszłoroczną trasę koncertową zespołu obejrzało około 3 mln osób, zarobili na niej przeszło pół milarda dolarów. Do tego trzeba doliczyć pieniądze z płyt, pamiątek, praw autorskich – łącznie ok. 6 mln funtów rocznie.

Menedżer zespołu U2 Paul McGuinness, komentując protest, stwierdził, że zespół jest międzynarodową organizacją i płaci podatki w wielu miejscach na całym świecie.

Warto odnotować, że PR-owsko dobrze widziana troska o Trzeci Świat jest nierzadko wygodnym pretekstem, by nie zauważać bolesnych problemów na własnym podwórku i nie brać ich na własne barki.

___

Na zbliżony temat czytaj także wywiad z prof. Włodzimierzem Bojarskim „W liberalnej sieci” (nr 1/2011).

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Unijna pomoc: fikcja, nie fakt?

Unijna pomoc: fikcja, nie fakt?

Z raportu konfederacji organizacji pozarządowych, Concord, wynika, że państwa Unii Europejskiej pod pozorem pomocy dla krajów biedniejszych załatwiają własne interesy.

W maju Concord opublikował doroczny raport zatytułowany „Zakwestionować własne interesy: dostosować UE do walki z ubóstwem”. Raport ujawnia, że:

– pomoc rozwojowa kształtowana jest coraz bardziej według własnych zamierzeń politycznych krajów europejskich, coraz częściej wiąże się z ich celami dotyczącymi bezpieczeństwa, migracji i handlu;
– w 2010 r. kraje członkowskie UE zawyżyły dane dotyczące oficjalnej pomocy rozwojowej o ponad 5 miliardów euro. Suma ta jest równa prawie 10 procentom całej pomocy do krajów globalnego Południa (tj. Afryki, Ameryki Łacińskiej i Azji). 2,5 miliarda euro to redukcja zadłużenia, około 1,6 miliarda to koszty związane ze studentami uczącymi się w UE, a około 1,1 miliarda euro to koszty uchodźców w krajach wysokorozwiniętych;
– UE jest największym darczyńcą na świecie, lecz tylko 9 z 27 krajów członkowskich UE1 wywiązało się z własnych zobowiązań dotyczących wielkości pomocy dla krajów globalnego Południa – w Afryce, Ameryce Łacińskiej i Azji.

Raport Concord oparty jest na danych opublikowanych przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) w kwietniu br. Dane pokazują, że UE wydała na pomoc krajom uboższym 54,82 miliarda euro (tj. około 0,43% łącznego dochodu narodowego brutto), czyli o 15 miliardów euro mniej, niż się zobowiązała.

Analiza danych wykazuje, że kraje unijne coraz bardziej zwracają uwagę na własne interesy i faworyzują takie sposoby udzielania pomocy, które ułatwiają im realizację ich celów polityki zagranicznej lub wewnętrznej. Ponadto, mają coraz skromniejsze ambicje dotyczące kwot pomocy, jej skuteczności i wsparcia budżetowego. Coraz bardziej też wiążą wsparcie dla krajów uboższych z interesami UE w dziedzinie bezpieczeństwa, migracji i gospodarki.

Rządy europejskie zrobią poważny błąd, jeśli będą starały się dopasować proces usprawniania pomocy do zaplecza politycznego w swoich krajach. W praktyce oznaczałoby to, że pomoc będzie mniej skuteczna. Wyeliminowanie ubóstwa musi być głównym elementem polityki rozwojowej UE – mówi Stephen Doughty z Oxfam International.

CONCORD to europejska konfederacja organizacji pozarządowych zajmujących się pomocą humanitarną i rozwojową. 24 krajowe stowarzyszenia i 18 sieci międzynarodowych należących do Concord reprezentuje ponad 1.600 organizacji pozarządowych, wspieranych przez miliony obywateli Unii Europejskiej: http://www.concordeurope.org.

Polską federacją należącą do Concord jest Grupa Zagranica: www.zagranica.org.pl, do której należy ok. 55 organizacji pozarządowych.

Pełną wersję raportu w j. angielskim można pobrać tutaj.

Dane dotyczące pomocy rozwojowej wszystkich krajów UE, w tym Polski, można sprawdzić tutaj.

Uwolnić niedzielę!

Uwolnić niedzielę!

Przedstawiciele 65 organizacji z całej Europy podpisali w Brukseli deklarację założycielską Europejskiego Przymierza na rzecz Niedzieli. Jednym z sygnatariuszy dokumentu był Alfred Bujara, przewodniczący Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”.

Nasz Sekretariat od wielu lat podejmuje działania na rzecz niedziel wolnych od pracy. Zarówno w Polsce, jak i w Europie został zatracony sens niedzieli, nie tylko w aspekcie religijnym, ale także jako prawo każdego człowieka do odpoczynku z rodziną. Od dawna marzyłem, żeby przenieść nasze działania w tej materii na szczebel europejski, teraz się to udało – mówi Alfred Bujara.

W spotkaniu w Brukseli, które odbyło się 20 czerwca, wzięli udział przedstawiciele organizacji społeczeństwa obywatelskiego i chrześcijańskich wspólnot religijnych z kilkunastu krajów europejskich, a także posłowie do Parlamentu Europejskiego. – Powołana przez nas organizacja ma charakter zupełnie apolityczny, aczkolwiek bardzo cieszymy się z zaangażowania eurodeputowanych. Szkoda tylko, że w spotkaniu nie uczestniczył ani jeden europoseł z naszego kraju – zaznacza szef handlowej „Solidarności”.

Zdaniem Bujary powołanie Przymierza ma szczególne znaczenie dzisiaj, kiedy trwają prace nad europejską dyrektywą dotyczącą czasu pracy. – Lobbing europejskich pracodawców jest tutaj bardzo silny. Działając w ramach ogólnoeuropejskiej organizacji, jaką jest Przymierze, mamy znacznie większe szanse na przebicie się z naszymi argumentami do opinii publicznej oraz decydentów zarówno w UE, jak i w poszczególnych krajach – mówi Bujara.

Podpisaniu deklaracji założycielskiej Przymierza towarzyszyła konferencja ekspercka, której uczestnicy dyskutowali o znaczeniu niedzieli, jako dnia wolnego od pracy, dla zdrowia fizycznego i psychicznego człowieka, zachowania równowagi pomiędzy życiem prywatnym i zawodowym oraz dla uczestnictwa pracowników w kulturze oraz życiu religijnym.

Źródło: http://www.solidarnosc.org.pl/

Polska w czas kryzysu

Polska w czas kryzysu

15 czerwca odbyła się w Warszawie konferencja poświęcona globalnemu kryzysowi i jego skutkom dla Polski, przygotowana przez Polskie Lobby Przemysłowe im. Eugeniusza Kwiatkowskiego. Wziął w niej udział nasz przedstawiciel, Szymon Surmacz.

W trakcie konferencji dyskutowano m.in. o raporcie „Przyczyny i konsekwencje globalnego kryzysu finansowo-gospodarczego i jego przejawy w Polsce” (z raportem można zapoznać się tutaj).

Więcej na temat samej konferencji można przeczytać na blogu jej rzecznika prasowego, Bogdana Węgrzynka (tutaj).