„We don’t need no education”?

Samorządy ograniczają zatrudnienie w szkołach. Z sondy przeprowadzonej przez „Dziennik Gazeta Prawna” w blisko 100 gminach wynika, że w niektórych redukcje wśród nauczycieli sięgają nawet 20-30 proc.

Ma to wynikać z niżu demograficznego (w ciągu 20 lat liczba uczniów zmniejszyła się o 2 mln), niższej subwencji oświatowej i obowiązku wypłaty (od dwóch lat) specjalnego dodatku uzupełniającego dla pedagogów.

Większość dyrektorów szkół otrzymało zalecenie od gmin, by szukać oszczędności m.in. przez ograniczenie zatrudnienia, co prowadzi do redukcji etatów nauczycielskich.

Z sondy, jaką przeprowadził „DGP” wynika, że w ostatnich trzech latach w Kielcach zlikwidowano 46 etatów. Natomiast w tym roku aż 212 nauczycieli przestało pracować w szkołach. Z tego 58 wypowiedziano umowę lub przeniesiono w tzw. stan nieczynny, a ze 154 z nich nie przedłużono umów.

W Łodzi, gdzie od 2008 roku w ogóle nie było zwolnień, w tym roku wypowiedziano umowę 128 nauczycielom, a z 57 nie przedłużono umów czasowych.

Podobna sytuacja jest w Bydgoszczy. Tam w ostatnich trzech latach zlikwidowano 116 etatów. Z kolei na koniec maja wypowiedzenia otrzymało 47 osób, a z 375 pedagogami nie przedłużono umów okresowych.

Sytuacja kadrowa w najbliższych latach nie ulegnie poprawie. Wciąż będzie utrzymywać się tendencja spadkowa, a nauczyciele będą zwalniani – mówi Magdalena Buschmann z wydziału edukacji Urzędu Miasta w Bydgoszczy.

Samorządy z powodu trudnej sytuacji budżetowej szukają oszczędności nie tylko wśród nauczycieli. Np. w Jaśle redukcje dotkną także pozostałych pracowników szkoły.

Na zwolnienia decydują się też małe miejscowości. W Limanowej od września 2008 r. do września 2010 r. liczba etatów nauczycielskich zmniejszyła się o 21. W tym roku tyle samo pedagogów straciło pracę. Podobnie w Nowej Soli: tam po wakacjach do pracy nie wróci 31 nauczycieli.

Działanie samorządów krytykują związki oświatowe.

Samorządy pod pretekstem niżu demograficznego dokonują zbyt dużych redukcji zatrudnienia. Takie działania sprawiają, że jakość nauczania w szkołach może diametralnie spaść. Zwolnienia nie obejmują tylko najsłabszych, bo dyrektorzy nie kierują się jakimikolwiek kryteriami – mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Ministerstwo Edukacji Narodowej, pisze „DGP”, zdając sobie sprawę z negatywnych skutków spadającej liczby uczniów, przygotowało projekt zmian przepisów, które miały pomóc zarówno samorządom, jak i nauczycielom przetrwać trudny okres. W projekcie nowelizacji ustawy o systemie oświaty resort proponował łączenie np. gimnazjów z liceami w zespoły. Ponadto samorządy mogłyby, zamiast likwidować szkoły, przekazywać je bez żadnych ograniczeń stowarzyszeniom rodziców.

Prace nad projektem zablokował m.in. ZNP, który przeciwstawił się powszechnemu przekazywaniu szkół stowarzyszeniom.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>