SlotArt 2011 – (foto)relacja

Dzisiaj ostatni dzień festiwalu SlotArt w Lubiążu. Ostatnia szansa na dyskusje, wymianę doświadczeń, kontaktów, spotkanie ludzi, którzy przyjechali tutaj dzielić się swoją pasją.

Sympatyków „Nowego Obywatela” zapraszamy o godzinie 20:30 do Cafe Gafa, gdzie o szansach i mieliznach ekonomii społecznej będzie mówił Szymon Surmacz, a Krzysiek Walczak z łódzkiej Kooperatywy Spożywczej podzieli się swoimi doświadczeniami młodego spółdzielcy. Według naszej SlotArtowej delegacji, festiwal jest doskonałym miejscem do siania fermentu ideowego i zachęcania młodzieży do samodzielności i samorządności oraz myślenia w kategoriach ekonomicznych i kooperatywnych zarazem.

Wczoraj w Cafe Pralnia odbyła się bardzo ciekawa dyskusja, dotycząca w dużej mierze samodzielności i niezależności finansowej organizacji pozarządowych. Panelistami byli Allan Bussard, kanadyjski przedsiębiorca i filantrop  mieszkający w Bratysławie,
Bartek Pilitowski z fundacji Court Watch oraz Kuba Wygnański z warszawskiej Stoczni.

Niezwykle miłą niespodzianką dla siedzącej na widowni załogi „Nowego Obywatela” był fakt, że Bartek rozpoczął wystąpienie od pokazania publiczności Obywatela nr 50, wskazując na tekst Joanny Szalachy i Tomka Jarmużka „Państwo podziemne – reaktywacja” jako jedną najbardziej inspirujących lektur w ostatnim czasie. Przypomnijmy, że teza prezentowana przez autorów głosiła, iż poza blaskiem reflektorów i okiem telewizyjnych kamer, tworzy się w Polsce obywatelskie państwo podziemne. Społeczeństwo widząc, że państwo nie jest w stanie podołać swoim zadaniom, zaczyna traktować władzę centralną jak okupanta i przechodzi do samoorganizacji, stawiając na odzyskanie wpływu i suwerenności na poziomie lokalnym i regionalnym.

Bartek Pilitowski jako współtwórca organizacji strażniczej (Court
Watch monitoruje i opiniuje pracę sądów) uzasadnia celowość istnienia organizacji pozarządowych m.in. koniecznością monitorowania poczynań władzy. Władza kieruje się swoją racjonalnością, która nie zawsze jest zgodna z dobrem całego społeczeństwa. Największy sukces osiągają społeczeństwa tam, gdzie istnieje równowaga i współpraca między administracją państwa, biznesem i głosem obywatelskim, wyrażanym spontanicznie i samorządnie.

Kuba Wygnański jako osoba zawodowo analizująca problemy i procesy zachodzące w „trzecim sektorze” uważa, że formuła trochę sztucznie stworzonego „trzeciego sektora” już się wyczerpała. Na początku lat 90. obawiano się używać zwrotu „organizacja społeczna”, ponieważ to sformułowanie jednoznacznie kojarzyło się z PRL-owską przeszłością. Nadszedł czas na zreformowanie nie tylko samego pojęcia „społeczeństwa obywatelskiego”, ale też wskaźników jego rozwoju. Organizacje muszą wychodzić „z sektora” grantów i stawać się faktycznym wyrazicielem głosu społeczeństwa.

Aktualnie z jednej strony mamy niewiele znaczący „plankton” kilkudziesięciu tysięcy stowarzyszeń i fundacji, a z drugiej finansowane z państwowych i unijnych grantów molochy, które coraz bardziej upodobniają się do państwowych agend, zatrudniających kolejnych urzędników. To swoisty proces „izomorfizacji”, który powoduje, że organizacje zamiast być „głosem ludu” stają się częścią aparatu administracyjnego. Ponuro zabrzmiało retoryczne pytanie jak będzie wyglądać „trzeci sektor” „after EFS”, czyli gdy skończą się unijne dotacje.

Inny proces „izomorfizacji” wyniknął z wypowiedzi Allana Bussarda, który z jednej strony zachęca organizacje społeczne do profesjonalizacji i współpracy z sektorem biznesowym, ale przestrzega przez zbytnim upodobnieniem się do logiki „for profit”. Jednym z kluczowych wyzwań, jakie stoi przed NGO, jest zdaniem Allana rola „proroka”. To organizacje ekologiczne czy zajmujące się kwestią ubóstwa pierwsze obserwują negatywne efekty wdrażania doktryn polityczno-społecznych. Ich głos jest lekceważony, mimo że dość szybko okazuje się, że ich analiza najważniejszych problemów trapiących ludzkość jest z reguły słuszna.

Allan wskazywał też na pierwsze jaskółki zmian w logice wielkich korporacji i stopniowy rozwój i wpływ organizacji określanych jako „social oriented enterprises”. Pouczającą anegdotą była przytoczona historia firmy Marx and Spencer, która chciała wprowadzić do swej strategii nakaz zakupu bawełny pochodzącej wyłącznie z upraw organicznych i fair trade. Udziałowcy firmy nie zgodzili się na takie posunięcie, obawiając się o zmniejszenie dywidendy. Korporacja wprowadziła produkcję z bawełny organic dopiero po otrzymaniu milionowej dotacji z fundacji non-profit, promującej takie rozwiązania.

Jest to absurdalne odwrócenie dotychczasowej logiki filantropii, w której to biznes wspierał organizacje non profit, ale pokazuje też znaczenie organizacji społecznych jako animatora przemian nawet
największych organizmów gospodarczych na świecie.

Kuba Wygnański mówiąc o roli wolontariatu i pozyskiwaniu niezależnych źródeł finansowania wskazał na SlotArt jako dobry przykład umiejętnego łączenia tych działań. Na „normalnym” festiwalu, za plecami panelistów wisiałyby reklamy i logotypy sponsorów. Byłaby to cena za pójście prostacką drogą „pozyskiwania środków” i zakupu usług „na rynku”.

Stowarzyszenie SLOT, opierając się w dużej mierze na pracy wolontariuszy, wybrało drogę trudniejszą, jednak dzięki temu tworzy wyjątkową przestrzeń, w której goszczą wyłącznie organizacje i przedsiębiorcy „social oriented”. W każdej kafejce można napić się kawy fairtrade, na stoiskach zakupić pamiątki „handmade”, praktycznie każdy metr klasztornej przestrzeni okupowany jest przez ludzi, którzy malują, rzeźbią, dyskutują, tańczą, słuchają wykładów, uczą się nowych rzeczy.

Mamy nadzieję że na przyszłorocznym, dwudziestym już festiwalu czytelnicy i sympatycy „Nowego Obywatela” odliczą się w znacznie większym składzie. Zapraszamy.

Szymon Surmacz

___

Szymon Surmacz jest prezesem Stowarzyszenia „Obywatele Obywatelom”, redaktorem „Nowego Obywatela”, szefem kooperatywa.org.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>