Rozwój TAK – Odkrywki NIE

Rozwój TAK – Odkrywki NIE

W ubiegły czwartek (25 sierpnia 2011 r.) wójtowie, burmistrzowie i przewodniczący Rad Gmin pod wodzą Ireny Rogowskiej, która piastuje urząd wójta gminy Lubin i jest przewodniczącą Ogólnopolskiej Koalicji „Rozwój TAK – Odkrywki NIE” (do której należy wiele samorządów, organizacji społecznych, stowarzyszeń i fundacji), zorganizowali pikietę przed budynkiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach protestu przeciwko planom przyjęcia uchwały zatwierdzającej Koncepcję Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030 (KPZK). Przyjęcie uchwały doprowadzi do wdrożenia w życie planów  budowy nowych kopalń  węgla  brunatnego, co otworzy drogę do wywłaszczeń mieszkańców i zniszczeń w środowisku. Przedstawiciele Koalicji zwrócili również uwagę, że dokument został przygotowany w sposób sprzeczny z procedurą.

Protestujący przekazali Premierowi list otwarty, w którym podkreślają, że dokument ignoruje setki poprawek i zastrzeżeń zgłoszonych w toku konsultacji społecznych. Jego przyjęcie umożliwi też przeprowadzenie wysiedleń na masową skalę. Najprawdopodobniej, losy uchwały będą ważyć się już na najbliższej Radzie Ministrów.

„Mam nadzieję, że Rada Ministrów nie przyjmie uchwały zatwierdzającej Koncepcję Zagospodarowania Przestrzennego Kraju w obecnym kształcie. W 2009 r. tysiące mieszkańców gmin na terenie których planuje się eksploatację złóż węgla brunatnego, sprzeciwiło się w referendach budowie kopalni odkrywkowych. Polska już dziś może przejść z ery kopalnej do odnawialnej, wystarczy do tego odpowiedni implus ze strony rządu” – mówi Irena Rogowska, wójt gminy Lubin.

KPZK, jako dokument planistyczny najwyższego szczebla, jest przyjmowany w drodze uchwały tj. aktu wewnętrznego, wywiera jednak istotny wpływ na dokumenty planistyczne na poziomie województw oraz gmin. Władze wojewódzkie a następnie gminne zobowiązane są uwzględnić zapisy KPZK w wojewódzkich planach zagospodarowania przestrzennego i w planach miejscowych. Przy uchwalaniu KPZK Rada Ministrów wskazuje inwestycje o charakterze publicznym, które powinny znaleźć się w programach rządowych. Te ostatnie zaś, jako przepisy powszechnie obowiązujące, wywierają bezpośredni wpływ na sytuację prawną obywateli. Dokument ten otwiera więc drogę do narzucenia samorządom gminnym obowiązku wprowadzenia kopalń odkrywkowych do planów miejscowych a dla mieszkańców stwarza bezpośrednie niebezpieczeństwo wywłaszczeń.

„Uchwalenie KPZK przez rząd byłoby złym sygnałem dla polskiej demokracji a tym samym dla nas wszystkich. Zielone światło otrzymałby bowiem dokument, który bezpośrednio wpływa na prawa, zwłaszcza na prawo własności, oraz  wolności dziesiątek tysięcy obywateli. Niedopuszczalny jest fakt, że przygotowanie tego dokumentu było obarczone istotnymi wadami o charakterze proceduralnym” – mówi Beata Filipcova, radca prawny Ekologicznego Serwisu Prawnego.

Źródło: greenpeace.org

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Niepełnosprawni mają coraz gorzej

Niepełnosprawni mają coraz gorzej

W ubiegłym roku więcej zakładów pracy chronionej (ZPChr) niż rok wcześniej nie przestrzegało przepisów dotyczących zatrudniania osób niepełnosprawnych.

Tak wynika z danych Państwowej Inspekcji Pracy, która skontrolowała ponad 2,3 tys. zakładów zatrudniających 104 tys. osób niepełnosprawnych. W ten sposób, zdaniem PIP, pracodawcy starają się obniżać koszty działalności. Ci skarżą się natomiast na brak pieniędzy i skomplikowane przepisy.

Najwięcej nieprawidłowości wykrytych przez inspektorów pracy było związanych z przystosowaniem obiektów i pomieszczeń do potrzeb niepełnosprawnych pracowników. Osoby niepełnosprawne obsługiwały też maszyny niewyposażone w urządzenia ochronne.

Brak właściwych zabezpieczeń oraz odpowiedniego oprzyrządowania stwierdziliśmy w 52 badanych ZPChr. Rok wcześniej było ich 29 – mówi Kamil Kałużny, starszy inspektor Okręgowego Inspektoratu Pracy w Łodzi.

Ponadto w ubiegłym roku wzrósł odsetek ZPChr, w których nie przestrzegano przepisów z zakresu prawa pracy. Niektóre nie prowadziły ewidencji czasu pracy lub robiły to w sposób nierzetelny. W 13 proc. skontrolowanych firmach inspektorzy stwierdzili pracę w godzinach nadliczbowych. Dla porównania w 2009 roku odsetek ten sięgał 5 proc. Co więcej inspektorzy wykryli też przypadki zatrudnienia w czasie pracy przekraczającym obowiązujący wymiar dobowy i tygodniowy (7 godzin na dobę i 35 godz. tygodniowo) oraz pracę w porze nocnej, bez zgody lekarza.

Nasze kontrole wykazały też nieudzielanie w terminie przysługujących urlopów wypoczynkowych oraz nieterminowe wypłacanie wynagrodzenia za pracę – mówi Krzysztof Sudoł, zastępca okręgowego inspektora pracy w Lublinie.

Kamil Kałużny zwraca uwagę, że pracodawcy, u których wykryto nieprawidłowości, często tłumaczą się trudną sytuacją ekonomiczną. To powoduje, że szukając oszczędności, zmniejszają nakłady na bezpieczeństwo i higienę pracy swoich pracowników.

Wysokość wsparcia, które otrzymujemy z PFRON, nie rekompensuje podwyższonych kosztów zatrudnienia niepełnosprawnych pracowników – mówi Zbigniew Gulgowski, prezes Spółdzielni Inwalidów Pomorzanka w Starogardzie Gdańskim.

Dodaje, że w następnych latach sytuacja będzie jeszcze trudniejsza, bo od 2012 r. będzie stopniowo zmniejszana wysokość dopłat do pensji osób z lekkim i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności.

 

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Niebezpieczne plany komisji „Przyjazne państwo”

Niebezpieczne plany komisji „Przyjazne państwo”

Przygotowana w komisji „Przyjazne państwo” ustawa o redukcji obowiązków dla obywateli i przedsiębiorców pogorszy bezpieczeństwo pracy w przedsiębiorstwach i jest niezgodna z prawem UE. „Solidarność” skierowała apel w sprawie ich zmiany do wszystkich klubów parlamentarnych.

Związkowców niepokoi przede wszystkim projektowana nowelizacja art. 213 kodeksu pracy, która polega na wyeliminowaniu konieczności pozytywnej weryfikacji przez rzeczoznawców do spraw bezpieczeństwa i higieny pracy budowy lub przebudowy obiektu budowlanego, w którym planuje się pomieszczenia pracy. Opinię Związku popierają również: Centralny Instytut Ochrony Pracy, Instytut Medycyny Pracy, Państwowa Inspekcja Pracy oraz pracodawcy z KPP Lewiatan.

– „To złe rozwiązanie dla pracowników, które dodatkowo psuje cały system ochrony pracy w Polsce i jest niezgodne z prawem Unii Europejskiej” – mówi Iwona Pawlaczyk, ekspert ds. ochrony środowiska pracy KK NSZZ „Solidarność”. Zgodnie z dyrektywą ramową UE w sprawie wprowadzenie środków w celu poprawy bezpieczeństwa i zdrowia pracowników w miejscu pracy, kraje członkowskie nie mogą pogarszać osiągniętego u siebie stanu bezpieczeństwa pracy. Tymczasem projektowana w komisji „Przyjazne państwo” zmiana stanowi poważną lukę w działającym w Polsce systemie ochrony pracy i prowadzi do obniżenia poziomu bezpieczeństwa.

Zdaniem specjalistów ds. bezpieczeństwa pracy, po zmianie prawa powstanie sytuacja, w wyniku której na etapie zatwierdzania projektu obiektu budowlanego, w którym przewiduje się pomieszczenia pracy, jak również po zakończeniu jego budowy, nie będzie żadnej kontroli spełnienia wymagań bhp przez obiekt i znajdujące się w nim instalacje techniczne. Dodatkowo niedawno weszła w życie nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która spowodowała zniesienie obowiązku informowania PIP o zakończeniu budowy obiektu budowlanego i zamiarze przystąpienia do jego użytkowania. Dotychczas od momentu projektu do oddania budynku do użytkowania był nadzór odpowiednich służb. Teraz takiego obowiązku nie będzie. – „W przypadku obiektów budowanych pod wynajem, żadne standardy bhp nie będą wymagane” – stwierdza Iwona Pawlaczyk. – „Natomiast skala zjawiska nieprawidłowości występujących podczas budowy lub przebudowy obiektów budowlanych jest duża, na co wskazują kontrole Państwowej Inspekcji Pracy” – dodaje.

________________

Dział Informacji Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”

Uwaga! Nadchodzą obietnice!

Uwaga! Nadchodzą obietnice!

„Wzywamy rząd do podjęcia uczciwego dialogu i rzeczywistych, a nie wirtualnych działań” – czytamy w wydanym przez OPZZ oświadczeniu w sprawie rządowego raportu „Młodzi 2011”.

Michał Boni, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów w rządzie Donalda Tuska, przedstawił wczoraj przedwyborczą analizę młodego pokolenia w raporcie „Młodzi 2011”. Dokument potwierdza katastrofalną i patogenną sytuację na rynku pracy, zwłaszcza w kontekście młodych ludzi (czyli tych w przedziale wiekowym 18-34), którzy stanowią ponad 50% bezrobotnych. Brak możliwości podjęcia pierwszej pracy i – długotrwałość pozostawania bez pracy młodych ludzi, skutkuje psychicznym wykluczeniem z rynku pracy całego pokolenia oraz emigracją dużej jego części. Zatrudnianie ludzi młodych przede wszystkim na tzw. umowach śmieciowych i na najniższych stawkach ogranicza ich możliwości kredytowe, co powoduje brak stabilizacji zawodowej, a co za tym idzie również życiowej, a w skali państwa ma to konsekwencje w ograniczeniu konsumpcji i rynku wewnętrznego.

OPZZ stoi na stanowisku, że gdyby rząd Donalda Tuska od czterech lat prowadził uczciwy dialog społeczny, reagował na opinie i stanowiska przedstawiane przez partnerów społecznych, to dziś skala problemu byłaby znacznie mniejsza i niepotrzebne byłoby wydawanie niemałych pieniędzy na publikowanie kolejnych raportów i odkrywanie tego, co dobrze znane jest od co najmniej dwudziestu lat.

Związkowcy przypominają te działania rządu, które przyczyniły się do katastrofalnej sytuacji młodych, czyli m.in. ograniczenie obowiązywania Kodeksu pracy w tzw. pakiecie Szejnfelda, później w propozycjach sejmowej Komisji „Przyjazne Państwo” Palikota czy w trakcie rozmów nad „pakietem antykryzysowym”.

W oświadczeniu czytamy: Na farsę zakrawa fakt, że w raporcie pojawiają się rekomendacje jak poprawić trudną sytuację na rynku pracy młodych Polaków a jednocześnie rząd bez mrugnięcia okiem tnie o 70 procent wydatki na aktywne polityki rynku pracy. Minęły cztery lata rządów PO-PSL i próżno jest szukać efektów na rynku pracy. Uważamy, że za istniejący stan rzeczy ponosi odpowiedzialność wiele resortów, ale również Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, które nie prowadziło na rynku pracy aktywnej polityki w zakresie np. doradztwa zawodowego, stabilniejszego zatrudnienia, ochrony zatrudnienia czy ograniczania patologicznych form zatrudnienia.

Podobnie jak wielu innych komentatorów, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych uważa opublikowanie raportu „Młodzi 2011” na kilka dni przed wyborami, po czterech latach sprawowania władzy, za element kampanii wyborczej.