Przedwyborcze pytania OPZZ

Przedwyborcze pytania OPZZ

8 września 2011 r. przewodniczący OPZZ Jan Guz, zgodnie z wcześniejszą decyzją Prezydium OPZZ, wystosował poniższy list do komitetów wyborczych następujących ugrupowań:
– Obywatele do Senatu,
– Platforma Obywatelska,
– Polska Jest Najważniejsza,
– Polska Parta Pracy – Sierpień ’80,
– Polskie Stronnictwo Ludowe,
– Prawo i Sprawiedliwość,
– Ruch Palikota,
– Sojusz Lewicy Demokratycznej.

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych to reprezentatywna organizacja związkowa będąca uczestnikiem dialogu społecznego w Polsce. Społeczność związkowa zrzeszona w ramach OPZZ liczy kilkaset tysięcy osób – potencjalnych wyborców, żywo zainteresowanych sprawami gospodarki, rynku pracy i polityki społecznej. W zbliżających się wyborach chcemy dokonać merytorycznego wyboru reprezentacji politycznej na najbliższe cztery lata, chcemy głosować na polityków rozumiejących potrzeby pracujących i ich rodzin.

Prezydium Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych zwraca się z zapytaniem do kandydatów i kandydatek ubiegających się o mandaty w wyborach parlamentarnych 9 października 2011 r. o ustosunkowanie się do następujących kwestii:

Czy jako posłowie i posłanki:

1. Opowiedzą się za urzeczywistnieniem idei społecznej gospodarki rynkowej?
2. Opowiedzą się za prawem do emerytury po 35 latach (kobiety) i 40 latach (mężczyźni) stażu pracy i poprą projekt obywatelski złożony w Sejmie (druk sejmowy nr 3178)?
3. Wzmocnią w Kodeksie pracy pozycję prawną najsłabszej strony stosunku pracy – pracownika i zlikwidują umowy śmieciowe?
4. Poprą propozycję zwiększenia tempa wzrostu płacy minimalnej do poziomu 50% płacy przeciętnej?
5. Opowiedzą się za solidaryzmem społecznym w systemie podatkowym poprzez zwiększenie opodatkowania najwyżej zarabiających i zmniejszenie obciążeń podatkowych najbiedniejszych?
6. Opowiedzą się za podwyższeniem progów dochodowych uprawniających do pomocy społecznej i świadczeń rodzinnych oraz podwyższeniem wysokości świadczeń do poziomu ustalonego w Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych, waloryzowanego corocznie o wskaźnik gwarantujący utrzymanie ich siły nabywczej?
7. Opowiedzą się za umożliwieniem odliczania składki związkowej w rocznym zeznaniu podatkowym?
8. Opowiedzą się za uwzględnieniem specyfiki polskiego przemysłu, bezrobocia i cen energii przy akceptacji przez Polskę pakietu klimatycznego?
9. Poprą ideę zmiany polityki handlowej Unii Europejskiej, głównie w zakresie ceł, wobec krajów Dalekiego Wschodu?
10. Opowiedzą się za wyłączeniem z prywatyzacji strategicznych dla gospodarki sektorów i zakładów?
11. Opowiedzą się za zdecydowanym zwiększeniem aktywności państwa w budownictwie i polityce mieszkaniowej?
12. Opowiedzą się za wzmocnieniem instytucjonalnym związków zawodowych i dialogu społecznego?
13. Ratyfikują konwencje Międzynarodowej Organizacji Pracy i Europejską Kartę Społeczną oraz przyjmą Kartę Praw Podstawowych Unii Europejskiej?

Otrzymane od Państwa odpowiedzi pozwolą przybliżyć poglądy kandydatów i kandydatek wszystkim członkom OPZZ. W tym celu zostaną rozesłane do naszych struktur branżowych i terytorialnych.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Przedszkolne sprawy

Przedszkolne sprawy

Od 1 września zmieniły się zasady pobierania opłat za pobyt dziecka w przedszkolu. Rodzice zapłacą jedynie za czas spędzony w placówce w godzinach wykraczających poza pięć godzin przeznaczonych na realizację podstawy programowej.

W większości gmin rodzice podpisują z dyrektorem przedszkola umowę cywilnoprawną, w której deklarują, w jakich godzinach, w jakie dni tygodnia dziecko będzie w nim przebywało, informuje „Rzeczpospolita”. Na tej podstawie wyliczana jest wysokość opłaty miesięcznej. Jeśli jednak dziecko pozostanie  pod opieką przedszkolanek dłużej, niż wynika z deklaracji, rodzice będą musieli dopłacić przy wnoszeniu opłaty za następny miesiąc.

Radni warszawscy z kolei umożliwili zwrot pieniędzy, ale pod warunkiem że rodzice zgłoszą najpóźniej  do dziewiątej  rano w dniu nieobecności, że dziecko pozostanie w domu.

Wojewódzkie sądy administracyjne i wojewodowie wskazują, że jeśli dziecko nie korzysta z  przedszkola, np. z powodu choroby, to nie można zakazać zwrotu pobranej opłaty. Rodzice powinni więc dopominać się zwrotu lub zaskarżyć uchwały nieprzewidujące takiego prawa.

Tymczasem SLD złożyło do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o sprawdzenie zgodności z konstytucją przepisów, które pozwalają samorządom pobierać dodatkowe opłaty za państwowe przedszkola.

Jeśli się okaże, że Trybunał potwierdzi wątpliwości wnioskodawców, rząd być może uda się skłonić, by subwencjonował przedszkola co najmniej w 80 procentach, jak to jest w szkole.

Jak kapitalizm, to kapitalizm

Jak kapitalizm, to kapitalizm

Wysokie bezrobocie, obawy przed spowolnieniem gospodarczym sprzyjają zwiększaniu się różnic między płacami menedżerów i szeregowych pracowników.

Takie wnioski płyną z najnowszego badania wynagrodzeń przeprowadzonego przez firmę doradczą Aon Hewitt, która przeanalizowała zarobki w 9,5 tys. firm produkcyjnych w województwie mazowieckim, informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Największe rozbieżności są w działach logistycznych, handlowych i IT. Szeregowy specjalista z działu logistycznego zarabia ok. 5 tys. zł brutto, zaś menedżer kierujący ludźmi dostaje dwa i pół razy więcej – prawie 12,3 tys. zł. Niewiele mniejsze różnice występują w działach IT: średnie zarobki wynoszą tu 5,4 tys. zł, podczas gdy szefowie dostają ok. 10 tys. zł.

W latach 2006-2007, kiedy mieliśmy do czynienia z rynkiem pracownika, różnice te były o kilkanaście procent niższe. Wtedy znacznie większe były wymagania płacowe szeregowych pracowników, a średnie płace rosły w tempie 10 proc. rocznie. Dziś tempo wzrostu płac wynosi ok. 5 proc. W takiej sytuacji firmy starają się głównie dopieszczać doświadczonych menedżerów, których znacznie trudniej pozyskać na rynku. To przede wszystkim oni mogą dziś liczyć na podwyżki, bo mają największy wpływ na wyniki spółek.

W branży przemysłowej najwięcej zarabiają dyrektorzy zakładu (42 tys. zł brutto), szefowie ds. sprzedaży (33 tys. zł), a także dyrektorzy ds. zakupów (28 tys. zł). Pensje szeregowych pracowników i zwykłych specjalistów wahają się w przedziale 4 – 6 tys. zł brutto.

Fikcyjna opieka

Fikcyjna opieka

Fachowa opieka położnych nad kobietami często pozostaje tylko na papierze – alarmuje Najwyższa Izba Kontroli.

Formalnie 84 proc. kobiet w ramach podstawowej opieki zdrowotnej objętych jest pomocą położnej. Jednak jak sprawdziła NIK, dla wielu kobiet opieka okazuje się tylko rejestracją.

Według NIK to wina systemu, który „nie gwarantuje wydatkowania środków publicznych w sposób celowy i oszczędny”. NFZ na opiekę sprawowaną przez położne wydaje rocznie 260 mln zł. Aż 85 proc. środków z Narodowego Funduszu Zdrowia to wynagrodzenie „za gotowość” położnej, a tylko 15 proc – za wykonaną i udokumentowaną pracę.

Położne realizują tylko część zadań, do których są zobowiązane. W ograniczonym zakresie prowadzą edukację przedporodową i opiekują się kobietami po operacjach ginekologicznych – mówi „Rzeczpospolitej” Jolanta Stawska, dyrektor delegatury NIK w Krakowie, która prowadziła kontrolę.

Czym więc zajmują się położne, które w ramach swoich obowiązków powinny m.in. pomagać w przygotowaniach do porodu, zapewniać poradnictwo w zakresie odżywiania w czasie ciąży, laktacji i dotyczące szczepień oraz przeciwdziałania chorobom nowotworowym i HIV?

Najczęściej swoją aktywność ograniczają do rutynowych wizyt u matek z noworodkami – wyjaśnia Stawska. Zdarza się, że na te wizyty nie biorą nawet materiałów medycznych, bo ich nie mają.

Kontrolerzy zwrócili uwagę, że niektóre położne informowały NFZ nawet o kilkunastu wizytach u pacjentek w połogu dziennie.

Dokumentacja z tych wizyt była jednak niekompletna: na jej podstawie nie sposób stwierdzić, czy i jakie czynności wykonały położne. Brakowało w nich informacji o zdrowiu matki i dziecka – wytyka izba.

W raporcie kontrolerzy podkreślają również, że dostęp do opieki położniczej jest nierównomierny.

W woj. opolskim opieką położnych objęto niewiele ponad połowę ubezpieczonych kobiet i noworodków, głównie z powodu braku kadry. Dużo lepszy dostęp do położnej mają mieszkanki dużych miast niż wsi.

Leokadia Jędrzejowska, konsultant krajowy w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologicznego i położniczego, uważa, że na lepszą pracę położnej wpłynęłoby zróżnicowanie stawek na wsi i w mieście. „Na wsi koszt dojazdu do pacjentek objętych opieką znacznie przewyższa oferowane przez NFZ stawki” – napisała do NIK, odnosząc się do zarzutów po kontroli.

NIK przeprowadziła kontrolę w ubiegłym roku w pięciu oddziałach NFZ i u 22 świadczeniodawców. Przyczyną kontroli był wzrost wydatków na te świadczenia o 35 proc. w skali kraju (do 260 mln zł).