Praca więźniów

Praca więźniów

Więźniowie coraz częściej znajdują zajęcie na terenach gmin. Do lipca  2011 r. w całym kraju pracowało 4291 skazanych.

Sztandarowy zestaw prac – jakie w razie potrzeby gmina zleca więźniom – obejmuje odśnieżanie ulic, likwidację dzikich wysypisk śmieci, naprawę wałów przeciwpowodziowych i drobne prace remontowe, informuje „Portal Samorządowy”.

W Dębicy panowie wykonywali i wykonują różne zadania – oczyszczają rowy melioracyjne, sprzątają lasy, parki, ulice – mówi Marcin Ciszek, kierownik Centrum Edukacji Ekologicznej w Stobiernej, która organizuje wraz z gminą wszystkie akcje. –  Te działania przynoszą naprawdę dobre efekty dla obu stron.

W Areszcie Śledczym Dzierżoniów realizowany jest program społecznej readaptacji skazanych, opierający się na współpracy z tamtejszymi ośrodkami kultury i bibliotekami. Skazani pomagają także w instytucjach zajmujących się opieką nad zwierzętami – wymienia Marek Gieciów.

W stolicy województwa pomorskiego OISW podlega 9 zakładów karnych i aresztów śledczych. Wszystkie te jednostki mają podpisane umowy i porozumienia z samorządami lokalnymi. Zgodnie z nimi określona liczba skazanych codziennie opuszcza więzienie i pod odpowiednim dozorem jest kierowana w miejsca pracy.

Ze współpracy służby więziennej z samorządami pozytywy płyną dla dwóch stron. Miasta i gminy zaspokajają swoje potrzeby, zakłady karne i areszty śledcze mają narzędzie do aktywizowania więźniów, a sami skazani mogą aktywnie i pożytecznie spędzać czas odbywania kary. Ich praca ma walor resocjalizacyjny i readaptacyjny podsumowuje mjr Robert Witkowski.

Mimo że praca więźniów jest darmowa, gminy ponoszą związane z nią koszty. Zapewniają odzież, dozór i wyżywienie dla pracujących. – Dlatego też ta współpraca nie jest stała i odbywa się w określonych momentach, zazwyczaj w nagłych sytuacjach, związanych na przykład z usuwaniem skutków powodzi wyjaśnia Anna Majewska, sekretarz miasta w Zgierzu.

___

Polecamy też wywiad z dr. hab. Markiem Konopczyńskim („Gubimy mnóstwo osób”), w numerze 3/2009(47) „Obywatela”, poświęcony kwestiom resocjalizacji.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Extra załoga!

Extra załoga!

Ministerstwo Skarbu Państwa sprzedało 85% akcji Polmosu Bielsko-Biała spółce jego pracowników, w której udziały ma blisko 160 osób.

Wynegocjowana kwota 19,8 mln zł jest o ponad 10 mln zł niższa od tej, jaką jeszcze w ubiegłym roku próbował uzyskać resort, ogłaszając przetarg na bielski Polmos. Wówczas jednak próba prywatyzacji zakończyła się fiaskiem.

Przejęcie Polmosu przez załogę byłoby niemożliwe, gdyby nie wsparcie inwestora finansowego. Spółka pracownicza nie zdradza jego nazwy. „Rz” ustaliła, że jest to szwajcarski fundusz private equity Amidel, który zarejestrował w naszym kraju spółkę Amidel Polska.

Polmos czeka także restrukturyzacja finansowa. Póki co nowi właściciele są pełni zapału. Janusz Męcner, prezes spółki pracowniczej Polmosu Bielsko-Biała, zapowiada, że załoga i inwestor nie zamierzają tracić czasu: –Chcemy zaistnieć mocniej na rynku i odrobić nasze straty do konkurentów.

Jak podało MSP, Polmos Bielsko-Biała miał 2,32 mln zł straty netto w 2010 r. wobec 0,75 mln zł zysku rok wcześniej, przy przychodach odpowiednio: 193,75 mln zł wobec 248,85 mln zł.

Zielone, nie – zazielenione!

Zielone, nie – zazielenione!

Wspólna Polityka Rolna UE niewystarczająco wspiera i promuje rolnictwo przyjazne środowisku. Namawiamy do wzięcia udziału w międzynarodowej kampanii i wysłania do Komisarza ds. Środowiska listu z prośbą, aby unijne środki były wydawane na wspieranie rolnictwa, które naprawdę przynosi korzyści dzikiej przyrodzie obszarów wiejskich i środowisku naturalnemu.

WPR określa, jak ma wyglądać gospodarowanie na terenach rolnych w Unii Europejskiej. Ponieważ obszary wiejskie obejmują blisko dwie trzecie powierzchni Polski (i np. ponad 70% Wielkiej Brytanii), to co się tu dzieje ma olbrzymi wpływ na naszą przyrodę.  Nadszedł właściwy moment, aby dostosować tę politykę tak, by była przyjazna dzikiej przyrodzie, obszarom wiejskim i jednocześnie rozwojowi rolnictwa. Manipulacją jest przeciwstawianie produkcji żywności zachowaniu walorów przyrodniczych obszarów wiejskich – oba cele można osiągnąć jednocześnie.

W tej chwili opracowywana jest WPR na przyszłe lata. W połowie października Komisja Europejska przedstawi swoją propozycję wszystkim państwom członkowskim Unii i Parlamentowi Europejskiemu do zatwierdzenia. Zanim to nastąpi, unijni komisarze mają ostatnią szansę, by wprowadzić zapisy, które chcieliby, aby WPR zawierała.

W apelu Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków do Komisarza ds. Środowiska Janeza Potočnika czytamy: „Obawiamy się, że to, co zostanie zaprezentowane w październiku będzie niczym innym, jak jedynie działaniem pozorującym zmiany – wciąż nie dającym gwarancji na skuteczność w walce z utratą różnorodności biologicznej w Europie i wsparcie tych rolników, którzy chcą zrobić choć trochę dobrego dla środowiska„.

Wiele proponowanych zapisów nie spełnia oczekiwań co do realnych korzyści dla środowiska naturalnego. Przykładowo, z propozycji ochrony trwałych użytków zielonych ostatnio wyłączono rozróżnienie pomiędzy półnaturalnymi łąkami i pastwiskami, które pełne są dzikich kwiatów i ptaków i mają wysokie walory przyrodnicze i wymagają ochrony, a intensywnymi użytkami zielonymi o raczej niskiej wartości przyrodniczej.

Dołącz do akcji i podpisz (do czwartku wieczorem) e-mail do Komisarza ds. Środowiska, apelujący o to, aby propozycja nowej Polityki Rolnej była naprawdę zielona, a nie tylko przykryta pozorującym zmiany zielonym listkiem.

Będą pieniądze na rewitalizację!

Będą pieniądze na rewitalizację!

W ramach unijnych środków na lata 2014-2020 będzie specjalna pula pieniędzy dla miast, wymagających kompleksowej rewitalizacji.

Ministerstwo rozważa obecnie, czy środki na ten cel powinny być ujęte w ramach odrębnego programu, czy też – co bardziej prawdopodobne – będą odrębnym priorytetem w ramach jednego z programów operacyjnych.

Raczej będzie to odrębny, bardzo wymierny pod względem finansowym, priorytet któregoś z programów operacyjnych. Z pewnością dla wszystkich tych miast, które będą wymagały specjalnego traktowania, będziemy mieli specjalne, oddzielne pieniądze w kolejnym budżecie – zapewniła minister Ewa Bieńkowska.

Wśród miast, które na pewno będą mogły skorzystać z takich środków, Bieńkowska wymieniła Bytom (z powodu szkód górniczych w mieście masowo niszczeją domy) czy Wałbrzych.

Obecne przepisy nie pozwalają, aby z unijnych środków budowano także budynki mieszkalne. Tymczasem problemem wielu miast są właśnie zdegradowane budynki komunalne. W ramach programu, nad którym pracuje resort rozwoju regionalnego, będzie można np. zbudować tam, gdzie jest taka potrzeba, nowe centrum miasta, w tym także mieszkania.

Minister Bieńkowska zapowiedziała, że wsparcie dla miast wymagających kompleksowej rewitalizacji będzie częścią polityki miejskiej – dokumentu, który ma być gotowy najdalej w początkach przyszłego roku.

W ramach tego programu będzie specjalne miejsce dla rewitalizacji miast. O ile inne ważne dla polityki miejskiej dziedziny, jak transport, wyższe uczelnie, czy działania służące poprawie jakości życia, będą pojawiać się w wielu rożnych programach, o tyle na rewitalizację miast przewidujemy odrębną pulę – powiedziała Bieńkowska.