Więcej środków na aktywizację bezrobotnych

Więcej środków na aktywizację bezrobotnych

Dyrektorom powiatowych urzędów pracy będzie łatwiej uzyskać środki z rezerwy ministra m.in. na roboty publiczne czy dotacje na biznes.

Minister pracy i polityki społecznej szybciej i skuteczniej niż dotychczas będzie mógł zwalczać bezrobocie w powiatach, kierując do nich środki ze swojej rezerwy, informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Zmiany w tym zakresie przewiduje projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie algorytmu ustalania kwot środków Funduszu Pracy na finansowanie zadań w województwie. Jest w konsultacjach społecznych.

Minister miałby możliwość podjęcia specjalnych działań tam, gdzie np. przybyło szczególnie dużo bezrobotnych wśród starszych i młodych osób, a także wśród kobiet.

Minister oceni, czy musi interweniować, dając powiatowym urzędom pracy pieniądze na opłacenie szkoleń, prac interwencyjnych, prac społecznie użytecznych, robót publicznych, refundacji kosztów wyposażenia i doposażenia stanowisk pracy dla skierowanych do firm bezrobotnych oraz na dotacje na założenie firmy.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Co z tą niszą?

Co z tą niszą?

W najbliższy piątek (14 października 2011 r.) w siedzibie resortu kultury odbędzie się spotkanie w sprawie nowych zasad wspierania przez państwo niszowych czasopism, o co aktywnie walczy m.in. „Nowy Obywatel”.

Tego dnia o godz. 14:00 rozpocznie się spotkanie z Anną Duńczyk-Szulc, Zastępcą Dyrektora Departamentu Mecenatu Państwa w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, oraz Marcinem Wieczorkiem ze wspomnianej jednostki. Przedstawią oni nowy regulamin publicznego wsparcia resortu dla prasy kulturalnej i społecznej.

Dokument stanowi odpowiedź na postulaty oddolnego ruchu na rzecz reformy systemu dotacji, w ramach którego nasze środowisko odgrywało jedną z wiodących ról. Piątkowe spotkanie da odpowiedź na pytanie, jak bardzo rządzący wzieli sobie do serca obywatelskie propozycje, które przypomnieć sobie można tutaj.

O sprawie będziemy informować.

Pikieta pracowników ZUS

Pikieta pracowników ZUS

„Zwolnienia w ZUS – emerytury po terminie” – ostrzegali dziś przed centralą firmy w Warszawie pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W pikiecie wzięło udział ok. 800 pracowników.

Protest zorganizowano przeciwko niskim płacom i łamaniu praw pracowniczych w ZUS. W firmie od 16 września trwa spór zbiorowy. Związki zawodowe domagają się dokończenia realizacji porozumienia płacowego sprzed 3 lat oraz 600-złotowej podwyżki dla każdego pracownika od początku przyszłego roku. Przedmiotem sporu zbiorowego są też kwestie organizacyjne w firmie oraz nieprzestrzeganie prawa związków zawodowych do informacji o sytuacji w zakładzie.

Kwestie płacowe były omówione w petycji, którą pracownicy ZUS chcieli dziś przekazać prezesowi firmy. Ten jednak nie wyszedł do protestujących. Ostatecznie przyjął ich w siedzibie firmy, tam też odebrał petycję.

Z ramienia Komisji Krajowej protestujących wsparł dziś członek prezydium Komisji Krajowej Henryk Nakonieczny. – Sytuacja wymaga zmian. Nie może tak być, że przez półtora roku nie udaje się zakończyć sporu płacowego. Popełniane są błędy organizacyjne, kuleje dialog ze związkami zawodowymi – wylicza Henryk Nakonieczny.

W pikiecie, zorganizowanej przez „Solidarność” i inne związki działające w firmie, uczestniczyło ok. 800 osób. Członkowie “Solidarności” przyjechali m. in. ze Śląska, Legnicy i Rzeszowa. Protestujący mieli ze sobą transparenty „Jestem człowiekiem, a nie MPK” (MPK to skrót terminu „Miejsce powstawania kosztów”), podobiznę śmierci z hasłem „Tnę etaty w ZUS” oraz tabliczkę z napisem “Zwolnienia w ZUS – emerytury po terminie”. Na proteście nie zabrakło też kukły prezesa firmy.

Dzisiejszy protest to sygnał dla pracodawcy, że załoga nie godzi się już na dotychczasowe warunki pracy i płacy – mówi Ewa Brożek, wiceprzewodnicząca zakładowej „Solidarności”. – Jeśli w dalszym ciągu będziemy lekceważeni, zaprotestujemy w inny sposób, np. poprzez strajk włoski – ostrzega.

Prywatyzowanie państwa trwa

Prywatyzowanie państwa trwa

Maleje udział Skarbu Państwa w spółkach giełdowych. Na koniec ubiegłego roku państwowy akcjonariusz miał ponad 50 proc. akcji w 60 firmach, spośród których sześć było notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych.

Tak wynika z przyjętego wczoraj przez rząd sprawozdania o stanie mienia Skarbu Państwa na koniec 2010 r., informuje „Rzeczpospolita”.

W tym czasie zakończyła się prywatyzacja 19 podmiotów (głównie z niewielkim udziałem Skarbu Państwa). Do obrotu na rynku regulowanym trafiły papiery trzech spółek.

Co prawda Skarb Państwa stopniowo rezygnuje z zaangażowania w spółki publiczne, jednak w ubiegłym roku wyraźnie wzrosła wartość jego akcji w takich firmach. To głównie efekt wprowadzenia na giełdę PZU i Tauronu.

W 2010 r. stopniała też wyraźnie liczba jednoosobowych spółek Skarbu Państwa nadzorowanych przez Ministerstwo Skarbu. Dotyczy to zwłaszcza grupy firm prowadzących działalność statutową, która pod koniec 2010 r. liczyła 270 podmiotów. Wartość majątku netto jednoosobowych spółek SP pod koniec ubiegłego roku wynosiła 20,105 mld zł (pod koniec 2009 r. – 29,4 mld zł) – podano w sprawozdaniu.