Problemy w Bieszczadzkim Parku Narodowym

Problemy w Bieszczadzkim Parku Narodowym

Bieszczadzkiemu Parkowi Narodowemu zagraża utrata integralności przyrodniczej przez wyprowadzanie ze Skarbu Państwa do sektora prywatnego 45 działek w Wołosatem, Ustrzykach Górnych, Brzegach Górnych, Wetlinie i Bereżkach.

Próbom tym przeciwdziała część pracowników Bieszczadzkiego Parku Narodowego na czele z dyrektorem Tomaszem Winnickim, który 16 października br. zakończył 5-letnią kadencję na stanowisku dyrektora parku. Czy po wyborze nowego dyrektora BdPN będzie realizował politykę ochrony integralności przyrodniczej?

Prywatyzacja 45 mieszkań, gdyby została zrealizowana, poważnie utrudni funkcjonowanie parku narodowego. W nieodległej perspektywie, BdPN byłby zmuszony do budowy nowych budynków lub odzyskiwania niektórych nieruchomości korzystając z prawa pierwokupu.

Niejednoznaczne zapisy prawne umożliwią działania niebezpieczne dla trwałości BdPN i innych parków narodowych w kraju. Nie bez znaczenia dla całej sprawy jest też silna presja, zdeterminowanych lokatorów, podejmujących różne spotkania i rozmowy dla załatwienia swoich interesów. Są oni nieoficjalnie wspierani przez niektórych polityków, którzy mają mocny wpływ na urzędników samorządowych.

Negatywne aktualne i potencjalne skutki działań zmierzających do wygaszenia zarządu trwałego i prywatyzacji nieruchomości (wg dr Tomasza Winnickiego):

1. Próbuje się wprowadzić rozwiązanie, które zdegraduje dobro wspólne, osłabiając system ochrony Parku, zniweczy dotychczasowy wysiłek finansowy państwa oraz wysiłek intelektualny i pracę licznych specjalistów z kręgów ludzi nauki i administracji, angażujących się przez lata na rzecz umocnienia ochrony przyrody w Bieszczadach, poprzez stworzenie dużego, niepodzielonego barierami ekologicznymi obszaru chroniącego dziką przyrodę.
2. Rozbudza się emocje ludzi, lokatorów, obiecując wykup mienia Skarbu Państwa na preferencyjnych zasadach.
3. Tworząc przysłowiową „kość niezgody” dezorganizuje się relacje pomiędzy kierownictwem Parku a jego pracownikami, ponieważ chęć indywidualnego wzbogacenia, a nie służba dla ochrony przyrody, staje się dla wielu osób nadrzędnym celem.
4. Utrudnia się zdobywanie dotacji na termomodernizację budynków z funduszy celowych. W umowach dotacyjnych z NFOŚiGW znajdują się zapisy o trwałości przedsięwzięcia. Park jest zobowiązany potwierdzać przez 5 kolejnych lat oświadczeniem o pozostawaniu obiektów w trwałym zarządzie. Dziś dwie poważne umowy są zagrożone ewentualnym
wygaszeniem zarządu trwałego.

Szczegóły informacji tutaj.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Publikacja warta lektury!

Publikacja warta lektury!

Wychodzi właśnie kolejna edycja Atlasu Dobrych Praktyk Ekonomii Społecznej.

Polecamy rozmowę na temat publikacji, jaką portal Ekonomia Społeczna przeprowadził z Ewą Rościszewską, która odpowiada za przygotowanie Atlasu.

Ewa Rościszewska mówi między innymi: – Po dość dużym sukcesie pierwszej edycji Atlasu (w latach 2007–2008) pozostał nam, pomysłodawcom i realizatorom jednak pewien niedosyt. Zapragnęliśmy, żeby Atlas był nie tylko zbiorem ciekawych opowieści o pełnych poświęcenia i determinacji ludziach, którzy mimo przeszkód budują sektor ekonomii społecznej w Polsce, ale żeby namówić przynajmniej niektórych czytelników do wzięcia z nich przykładu. Jednym słowem: mniej reportażu, więcej instrukcji obsługi.

Z tego założenia wynikło sporo konsekwencji: m.in. to, że w obecnej edycji często opisujemy nie całą działalność stowarzyszenia czy fundacji, ale wybrane przedsięwzięcia, tak żeby potencjalny przedsiębiorca, który chciałby coś podobnego zrobić u siebie, miał łatwiej.

W porównaniu z poprzednim wydaniem Atlasu większą wagę też przykładamy do ekonomicznej części działalności – np. rozbudowaliśmy i bardzo ukonkretniliśmy część finansową opisów.

Cała rozmowa tutaj, Atlas Dobrych Praktyk Ekonomii Społecznej tutaj.

Fatalny stan polskich dworców

Fatalny stan polskich dworców

Stan techniczny wielu dworców kolejowych jest alarmujący. Samorządy coraz częściej zwracają uwagę na to, że w końcu trzeba rozwiązać problem niszczejących dworców kolejowych.

Warto przyjrzeć się przykładom zrujnowanych polskich budynków stacyjnych, przekonuje „Portal Samorządowy”.

Dworzec Lubin Górniczy, należący obecnie do PKP, powstał w 1869 roku. W latach 80-tych zajął trzecie miejsce w konkursie na najładniejszy dworzec w okręgu dolnośląskim. W budynku istniała wtedy m.in. kawiarnia i kolejarska świetlica. Od 2005 roku obiekt jest zamknięty i niszczeje.

Władze Lubinia informują, że w najbliższym czasie obiekt zostanie przekazany miastu. Prezydent planuje zburzyć cały obiekt i wybudować tam centrum przesiadkowe, skupiające komunikację z całego miasta.

Inny budynek, który niszczeje, stoi przy stacji Zgorzelec Miasto. W latach 80 i 90 był wielką wizytówką Zgorzelca. Dziś jest nieczynny i zdewastowany. Przez lata obiekt był solidnie zabezpieczony, aby nikt nie mógł wejść do środka. W styczniu 2011 zabezpieczenia zdjęto i teraz dworzec jest otwarty dla wszystkich. Każdy więc z narażeniem życia i zdrowia może do niego wejść.

Władze przed wyborami zwykle obiecują zająć się tym problemem ale potem sprawa cichnie. W 2006 roku doszło nawet do sytuacji, w której burmistrz, aby odciąć się od spraw dworca, ustawił tablicę informująca, że budynek należy do PKP SA.

Więcej przykładów zniszczonych dworców PKP, wraz z filmami ilustrującymi ich stan znajdziecie tutaj.

Złe warunki pracy w portach

Złe warunki pracy w portach

Przeładunki robione przez marynarzy, zastępowanie pracowników zatrudnionych na stałe pracownikami tymczasowymi czy niski poziom bezpieczeństwa pracy to najczęstsze wnioski z kontroli prowadzonych w portach Trójmiasta i Szczecina.

„Marynarze organizują portowców, portowcy organizują marynarzy” to hasło Bałtyckiego Tygodnia Akcji, który właśnie się kończy. Od poniedziałku inspektorzy Międzynarodowej Organizacji Transportowców, związkowcy i wolontariusze skontrolowali około 300 jednostek w portach m.in. Danii, Estonii, Finlandii i Norwegii. W Polsce kontrole objęły ponad 30 jednostek. Ponieważ organizowanie marynarzy i dokerów w związki zawodowe to przesłanie tegorocznej akcji, sporo czasu inspektorzy poświęcili również na spotkania z pracownikami portów.

Kontrole potwierdziły, że warunki pracy marynarzy i dokerów pogarszają się. Przeładunków dokonują marynarze, za co nie dostają wynagrodzenia. Poważne obawy budzi poziom bezpieczeństwa pracy dokerów. Zdaniem związkowców poważnym zagrożeniem jest odchodzenie właścicieli terminali od stałych umów o pracę.

Prace przeładunkowe przejmują firmy, które zatrudniają pracowników tymczasowych. Na wielu terminalach nie ma związków zawodowych, pracownicy są zastraszani. W jednym przypadku odkryliśmy, że pracodawca sam stworzył związek podsumowuje Adam Mazurkiewicz, inspektor Międzynarodowej Organizacji Transportowców z Krajowej Sekcji Marynarzy i Rybaków NSZZ „S”.

Zdaniem związkowców pogarszające się warunki pracy to wynik silnej konkurencji między portami i firmami transportowymi. Uciekanie narodowych przewoźników pod tzw. „tanie bandery” likwiduje tradycyjne powiązania: właściciel bandera załoga. Marynarze zatrudnieni są na podstawie kontraktu na czas określony lub konkretną podróż a ich pracodawcą nie jest właściciel statku. Z podobnymi problemami borykają się pracownicy portów. Właściciele terminali odchodzą od stałych umów o pracę na rzecz pracowników „dorywczych”. W wielu przypadkach do przeładunków zmuszane są załogi statków, które nie mają ani właściwych kompetencji, ani nie otrzymują za to wynagrodzenia.

Bałtycki Tydzień Akcji to od kilku lat wspólna akcja związków zawodowych zrzeszonych w Międzynarodowej Federacji Transportowców. Związkowcy z Danii, Estonii, Finlandii, Niemiec, Litwy, Łotwy, Norwegii, Rosji, Szwecji i Polski przez kilka dni sprawdzają warunki pracy marynarzy i dokerów w portach Morza Bałtyckiego. W Polsce w kontrole prowadzili przedstawiciele: Krajowej Sekcji Morskiej Marynarzy i Rybaków NSZZ „S”, Sekcja Krajowa Portów Morskich NSZZ „S”, Ogólnopolski Związek Zawodowy Oficerów i Marynarzy oraz Federacja Związków Zawodowych Marynarzy i Rybaków.

Źródło przedruku tutaj.