Zabójczy preparat Monsanto?

Zabójczy preparat Monsanto?

Przez wiele lat herbicyd Roundup uważano za nieszkodliwy i uniwersalny środek chwastobójczy. Obecnie naukowcy podejrzewają, że powoduje on nieodwracalne uszkodzenia ludzkiego płodu.

Niezależna grupa naukowców w opublikowanym niedawno raporcie zarzuca badaczom z niemieckiego Federalnego Instytutu Oceny Ryzyka (BFR), że przez dziesiątki lat przemilczali ryzyko dotyczące stosowania Roundupu. Naukowcy wchodzący w skład organizacji Earth Open Source zarzucają inspektorom z BFR stronniczą interpretację danych, przychylną lobby przemysłowemu, umożliwiającą dopuszczenie herbicydu do sprzedaży na rynku europejskim. Kontrolerzy rządowi co najmniej od 1998 roku mieli wiedzieć, że Roundup zawiera związek chemiczny o nazwie glifosat, który powoduje wady wrodzone u embrionów zwierzęcych.

Glifosat, opatentowany przez amerykański koncern rolniczy Monsanto, uznano w 1970 roku za świetną broń w walce z chwastami. Preparat blokuje działanie enzymu bardzo istotnego dla wzrostu roślin.

Roundup i inne produkty zawierające glifosat są powszechnie dostępne niemal we wszystkich marketach budowlano-ogrodniczych. Herbicydu używa się m.in. do usuwania chwastów z poboczy dróg i nasypów kolejowych. Rokrocznie na całym świecie sprzedaje się milion ton glifosatu. Znaczna jego część trafia na plantacje bawełny, pola kukurydzy i soi w Ameryce Północnej i Południowej. Inżynierowie genetyczni z Monsanto uodpornili niektóre gatunki nasion modyfikowanych genetycznie na herbicyd; rośliny bez szwanku wytrzymują trujące opryski, a uciążliwe chwasty są niszczone w zarodku.

Jeszcze zanim preparat dopuszczono w 2002 roku na rynek europejski, pojawiło się mnóstwo wątpliwości co do jego bezpieczeństwa. Pierwszymi ofiarami herbicydu były płazy, później ryby. Zaczęły mnożyć się informacje o niepożądanych skutkach ubocznych. W efekcie sądy w wielu krajach zabroniły koncernowi Monsanto reklamowania preparatu jako nieszkodliwego dla zdrowia i nakazały usunięcie z opakowań określenia „biodegradowalny”.

Szacuje się, że połowa światowej produkcji glifosatu pochodzi z Chin. Od ośmiu lat z Ameryki Południowej napływają coraz częściej informacje o pojawianiu się wad rozwojowych u niemowląt, których rodzice mieszkają w sąsiedztwie pól opryskiwanych herbicydem.

___
Zachęcamy do lektury wydanej przez nas książki Marie-Monique Robin „Świat według Monsanto”.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Ludzie są ważniejsi od banków

Ludzie są ważniejsi od banków

Zachęcamy do podpisania petycji w sprawie działań pomocowych dla Grecji. Tak, by służyły jej obywatelom, nie bankom.

Petycja, w języku angielskim, skierowana jest do liderów europejskich państw, służyć ma wywarciu na nich presji: by zrozumieli, że nie mogą lekceważyć głosu społeczeństw Europy. Mają służyć im, nie spekulantom i bankierom.

Petycję można podpisać tutaj.

 

 

Czytajcie naszych autorów!

Czytajcie naszych autorów!

Polecamy teksty Remigiusza Okraski i Krzysztof Wołodźki w nowych „Pressjach” oraz ankietę z udziałem tego drugiego w październikowym numerze miesięcznika „ZNAK”.

W „Pressjach” (teka XXV) Naczelny „Nowego Obywatela”, Remigiusz Okraska przypomina teksty najważniejsze dla polskiej tradycji lewicowej. Są wśród nich m.in. „Zagadnienia socjalizmu” Edwarda Abramowskiego, „Takimi będą drogi wasze” Ludwika Krzywickiego, Władysława Broniewskiego tom poezji „Troska i pieśń”, „Zarys dziejów socjalizmu polskiego” Lidii i Adama Ciołkoszów.

Z kolei Krzysztof Wołodźko omawia m.in. „Manifest komunistyczny” Marksa i Engelsa, „Drogę na molo w Wigan” Orwella, „Dlaczego nie możemy czekać” Martina Luthera Kinga i książkę prof. Andrzeja Chwalby „Sacrum i rewolucja. Socjaliści polscy wobec praktyk i symboli religijnych (1870-1918)”.

Z kolei w październikowym, bieżącym numerze miesięcznika „ZNAK” nasz stały współpracownik odpowiada  na pytania dotyczące kondycji polskiej demokracji, jej bolączek, specyfiki i tożsamości naszego środowiska ideowego.

Prywatyzacja PKP CARGO S.A.: związki protestują

Prywatyzacja PKP CARGO S.A.: związki protestują

Związki zawodowe piszą do premiera list protestacyjny w sprawie trybu prywatyzacji PKP CARGO S.A.

Zdaniem przedstawicieli związków zawodowych przeciwko prywatyzacji PKP CARGO S.A. przemawiają następujące argumenty:

– PKP CARGO S.A. nie jest przygotowana do prywatyzacji, gdyż nie została zgodnie z ustawą wyposażona w majątek konieczny do jej funkcjonowania;

– wycena akcji PKP CARGO S.A. wykonana ponad rok temu uległa całkowitej dezaktualizacji, co grozi ogromnymi stratami Budżetu Państwa;

– absurdalna i szkodliwa dla interesu Polski jest decyzja Prezes Zarządu PKP S.A. o sprzedaży PKP CARGO S.A. tzw. inwestorowi strategicznemu zamiast przyjęcia trybu prywatyzacji przez giełdę.

Ponadto związkowcy stwierdzają w liście do premiera Tuska: „odmawia się nam ujawnienia listy firm, które złożyły zainteresowanie zakupem spółki i które są. zainteresowane poznaniem tajemnic handlowych i organizacyjnych oraz standingu ekonomicznego naszej firmy, to nie ulega wątpliwości, że są wśród nich najwięksi konkurenci PKP CARGO S.A. tj. państwowa kolej niemiecka DB, państwowa kolej francuska SNCF oraz państwowe koleje rosyjskie RZD. Koleje te uzyskają zatem za darmo, poprzez wykonywanie due diligence, dostęp do wszystkich najważniejszych informacji gospodarczych o naszej spółce. Prosimy Pana Premiera o zapobieżenie takiemu rozwojowi wypadków”.

Z całościową argumentacją związków zawodowych można zapoznać się tutaj.