Nie oddamy wodociągów!

Nie oddamy wodociągów!

Prawie 47 tysięcy podpisów mieszkańców Łodzi zebrali związkowcy pod żądaniem zaniechania prywatyzacji Zakładu Wodociągów i Kanalizacji.

Jak informuje „Dziennik Łódzki”, związkowcy z ZWiK złożyli w piątek na ręce Rady Miasta 46880 podpisów pod obywatelskim projektem uchwały przeciw prywatyzacji spółki komunalnej. Aby taki projekt był rozpatrywany, wystarczyłoby zebrać 6 tysięcy podpisów. – „Zebraliśmy najwięcej podpisów ze wszystkich obywatelskich projektów uchwał” – powiedział gazecie Zbigniew Fedorowicz ze ZWiK.

Podpisy zaczęto zbierać w obliczu coraz częstszych informacji, że spółka zostanie wystawiona na sprzedaż. Zainteresowanie transakcją wyraziła francuska firma Saur, świadcząca już usługi tego typu mieszkańcom Gdańska. W tym mieście metr sześcienny wody i ścieków kosztuje 9,66 zł – w Łodzi analogiczna stawka wynosi obecnie 6,48 zł. Innym podmiotem nieoficjalnie zainteresowanym nabyciem ZWiK jest inny zagraniczny koncern, Veolia.

Władze miasta nie podjęły jeszcze oficjalnej decyzji o sprzedaży spółki komunalnej. Jednak związkowcy zdecydowali się działać zanim będzie za późno. Oprócz zebrania znacznej liczby podpisów, w styczniu zamierzają organizować społeczne debaty o przyszłości ZWiK i bezcelowości prywatyzacji spółki. Apelują też do radnych, aby w razie pomysłu sprzedaży ZWiK głosowali przeciwko i na inne sposoby wsparli protest przeciwko prywatyzacji.

W uzasadnieniu stanowiska przeciwnego prywatyzacji związkowcy ze ZWiK napisali m.in:

Dziś Spółka ta to jedno z najnowocześniejszych przedsiębiorstw tej branży w kraju, oferujące mieszkańcom Łodzi doskonałej jakości wodę, jedną z najlepszych w Polsce. Nie mniej ważne jest także to, że dostarczana przez ZWiK woda jest jedną z najtańszych w kraju. /…/ ZWiK obecnie jest w dobrej i stabilnej sytuacji finansowej. W 2010 roku Spółka wypracowała prawie 5 mln zysku i dotychczas nie pojawiły się żadne okoliczności, które mogłyby rodzić obawę o sytuację Spółki w przyszłości. ZWiK jest Spółką rentowną i niezagrożoną utratą płynności finansowej, posiadającą możliwości regulacji zobowiązań, wypłacająca systematycznie dywidendę, ze zdolnością kredytową i możliwościami inwestycyjnymi w ramach swoich potrzeb jako operatora systemu wodociągowokanalizacyjnego. /…/ Obecnie bowiem, gdy Spółka pozostaje w rękach Miasta, najważniejszym jej celem jest produkcja i dostarczanie jak najlepszej jakości wody. Celem prywatnych inwestorów jest natomiast zazwyczaj osiągnięcie jak najwyższego zysku, co jest tym bardziej niebezpieczne w przedsiębiorstwach takich jak ZWiK, które z przyczyn oczywistych nie mają konkurencji. ZWiK zaspokaja – dotychczas w niezakłócony sposób – niezwykle istotne potrzeby mieszkańców naszego Miasta, świadcząc swoje usługi na najwyższym poziomie. Istnieje zaś uzasadniona obawa, że wprowadzenie prywatnego inwestora do Spółki mogłoby doprowadzić nie tylko do pogorszenia jakości wody dostarczanej do odbiorców, ale i do pogorszenia bytu mieszkańców Łodzi. /…/ Reasumując, w ocenie projektodawców: prywatyzacja ZWiK to zachwianie dobrobytu społecznego (wyższe ceny wody) i zdrowia mieszkańców (pogorszenie jakości wody); prywatyzacja ZWiK nic nie wniesie do wzrostu konkurencji w systemie wodociągowokanalizacyjnym, ponieważ rynkowa pozycja prywatnego operatora pozostanie taka sama jak pozycja obecnego publicznego operatora (monopol naturalny); prywatyzacja ZWiK to utrata przez Miasto corocznej dywidendy (2,5 – 3,5 mln zł rocznie) oraz możliwości wpływu na zagospodarowanie środków pieniężnych z amortyzacji i zatrzymanego zysku w spółce; prywatyzacja ZWiK to tylko jednorazowy zastrzyk gotówki dla budżetu Miasta w celu rozwiązania problemów finansowych; prywatyzacja to spore koszty transakcyjne – wydatki przedprywatyzacyjne oraz przede wszystkim koszty pakietu socjalnego; prywatyzacja ZWiK to ograniczenie wpływu Miasta na koszty usług komunalnych; prywatyzacja ZWiK to bierna polityka taryfowa – przy przedsiębiorstwie publicznym polityka taryfowa samorządu jest bardziej elastyczna i prospołeczna; prywatyzacja ZWiK to ograniczenie wpływu na jakość usług oraz bezpieczeństwo dostaw wody i odprowadzania ścieków komunalnych.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Pracownicy apelują

Pracownicy apelują

Związki zawodowe oraz rada pracowników skierowały do władz państwowego Banku Gospodarstwa Krajowego apel o prowadzenie wobec zatrudnionych odpowiedzialnej i prospołecznej polityki, odmiennej od poczynań banków komercyjnych.

Prezentujemy w całości ten ciekawy dokument:

Apel do organów Banku Gospodarstwa Krajowego

Rada Pracowników oraz organizacje związkowe działające w BGK zwracają się do Zarządu i Rady Nadzorczej Banku Gospodarstwa Krajowego z apelem o podjęcie wszelkich możliwych działań w celu zapewnienia stabilnego zatrudnienia pracownikom Banku Gospodarstwa Krajowego, a także, w miarę potrzeb, zwiększenia  zatrudnienia, w obliczu narastającego światowego kryzysu.

Ekonomiści podkreślają, że zapewnienie i utrzymanie stabilnego zatrudnienia oraz tworzenie nowych miejsc pracy  jest dzisiaj priorytetem dla gospodarki polskiej. Pozwala na utrzymanie poziomu konsumpcji, a co za tym idzie poziomu produkcji. To dzięki stabilnej, wysokiej konsumpcji Polska pozostała „zieloną wyspą” i oparła się  pierwszej fali kryzysu.

Obecnie sytuacja jest znacznie poważniejsza – korekty prognoz PKB pokazują pogarszającą się kondycję naszej gospodarki. Wyjście z kryzysu wymagać będzie i ograniczenia deficytu finansów publicznych, i skutecznej walki z bezrobociem. Od tego zależą kondycja gospodarki i spokój społeczny. Pracujący generują nie tylko efektywny popyt, ale i przychody budżetowe poprzez opłacanie podatków,  składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Bezrobotni będą zmuszeni zwrócić się do państwowej kasy po zasiłki, zwłaszcza w rejonach, gdzie bezrobocie już i tak jest wysokie.

Bank Gospodarstwa Krajowego, jako jedyny bank państwowy, mający status firmy odpowiedzialnej społecznie oraz bardzo dobrą kondycję finansową, nie musi w tak trudnych czasach powiększać armii bezrobotnych. Nie musi dołączać do grupy firm, które zapowiadają zwolnienia grupowe na wyrost, mimo że notują dobre wyniki i mają spore zapasy gotówki. Nie musi zachowywać się, jak banki komercyjne, których zagraniczni właściciele – bez względu na osiągane w Polsce zyski – wolą zwalniać pracowników w Polsce niż we własnym kraju.

Strategia BGK była tworzona w zupełnie odmiennych od obecnych uwarunkowaniach zewnętrznych.

Apelujemy do Organów Banku, by przyjętą strategię zmian zastąpić zmianą strategii!

Apelujemy, by nasz Bank dał dobry przykład innym polskim firmom!

Apelujemy, by realizację swoich zadań łączył z obywatelską solidarnością, pozwalając wszystkim pracownikom zachować miejsca pracy i zapewnić byt swoim rodzinom!

Przewodnicząca Rady Pracowników Grażyna Orłowska

NZZP BGK Prezes Zarządu Mateusz Wierzbicki

OPZZ „Konfederacja Pracy”, Przewodnicząca organizacji zakładowej w BGK Barbara Kramarz

Wołodźko o lewicy

Wołodźko o lewicy

Zapraszamy do lektury wypowiedzi współpracownika „Nowego Obywatela”, Krzysztofa Wołodźki, w ankiecie portalu „Nowe Peryferie” na temat kondycji i perspektyw polskiej lewicy.

„Nowe Peryferie” od kilku tygodni publikują kolejne teksty w swej ankiecie poświęconej polskiej lewicy – jej kondycji, specyfice, różnicom między poszczególnymi odłamami, przyczynom słabości, sposobom zaradzenia im. Najnowszym głosem jest wypowiedź Krzysztofa Wołodźki, jednego ze współpracowników „Nowego Obywatela”.

Tekst można przeczytać tutaj, oczywiście pamiętając, że nie wyraża on stanowiska naszej redakcji, lecz poglądy Autora.

Polecamy!

Ważna i słuszna inicjatywa

Ważna i słuszna inicjatywa

Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” zdecydowała wczoraj o rozpoczęciu akcji zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum obywatelskie w sprawie zachowania obecnego wieku emerytalnego. Musi go poprzeć pół miliona Polaków. Do dzieła!

– „Zapowiedź premiera Donalda Tuska dotycząca podwyższenia wieku emerytalnego miała tak naprawdę na celu przede wszystkim przypodobanie się agencjom ratingowym. Zabrakło refleksji, jakie to pociągnie za sobą skutki społeczne” – mówił podczas obrad Komisji Krajowej przewodniczący „Solidarności”, Piotr Duda. – „Z wszystkich rozmów czy sondaży wynika, że ludzie są z tych planów ogromnie niezadowoleni. Wykorzystajmy to, wykorzystajmy ich energię w sposób pozytywny”.

O podjęcie decyzji o rozpoczęciu zbierania podpisów apelował też Henryk Nakonieczny, członek prezydium Komisji Krajowej. – „Decyzję o przeprowadzeniu referendum podejmuje Sejm na wniosek 500 tysięcy obywateli. I choć w ustawie o referendum nie jest określony czas, jaki mamy na zebranie tej liczby podpisów, to jednak tempo naszych prac musi być wielkie. Przecież rządowy projekt ustawy w sprawie podniesienia wieku emerytalnego może być gotowy jeszcze w styczniu”.

W dyskusji i głosowaniu członkowie Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” jednogłośnie poparli projekt zbierania podpisów. Za uchwałą w tej sprawie opowiedziało się 77 członków Komisji Krajowej, nikt nie był przeciw. Uchwała określa treść pytania, które zawarte będzie we wniosku o referendum: „Czy jest Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego wieku uprawniającego do przejścia na emeryturę, wynoszącego 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn”.
Komisja Krajowa przyjęła też uchwałę zobowiązującą struktury związku do zaangażowania w akcję zbierania podpisów. – „Prace nad akcją rozpoczynamy już od jutra. Niezbędna będzie wielka mobilizacja naszych struktur i dobrze zaplanowane działania organizacyjne. Do współpracy zaprosimy inne związki zawodowe i organizacje pozarządowe” – zapowiada Piotr Duda.