345 Spartan?

345 Spartan?

Zielonogórska „Solidarność” apeluje o wsparcie dla strajkujących pracowników ND Polska w Płotach. Od 2 stycznia strajkuje tam ponad 300 pracowników. Ty też możesz im pomóc!

– „Protest zaczęło 100 pracowników. Dzisiaj strajkuje ponad 300 kierowców. Do protestu przyłączyło się również kilkudziesięciu kierowców, którzy byli w trasie na przykład we Francji” – mówi Bogdan Motowidełko z zielonogórskiej „Solidarności”. Rozpoczęte 3 lutego późnym wieczorem rozmowy nie przyniosły rozstrzygnięcia. – „Dotychczas pracodawca nie uznawał sporu zbiorowego. Próbowano zastraszyć pracowników, mówiąc im, że protestują nielegalnie. To nieprawda, ponieważ wszystkie procedury zostały zachowane” – tłumaczy Motowidełko.

Spór zbiorowy o podwyżkę płac i poprawę warunków pracy w ND Polska Sp. z o.o. rozpoczął się w lipcu 2011 r. Ponieważ pracodawca unikał prowadzenia sporu zbiorowego, 15 grudnia ubiegłego roku związkowcy przeprowadzili strajk ostrzegawczy, a z powodu braku rokowań i zastraszania pracowników zwolnieniami za udział w rzekomo nielegalnym przystąpili do strajku czynnego. Obecnie strajkuje 345 kierowców. ND (Norbert Dentressangle) to francuska firma logistyczna zajmująca się transportem i jego organizacją. Posiada 162 lokalizacje w 11 krajach. Zatrudnia ponad 26 tys. pracowników.

Region Zielona Góra NSZZ „Solidarność” zwraca się z prośbą o przesłanie poparcia dla protestujących pracowników ND. Zajmie Ci to tylko kilka minut! Poniżej wzór pisma i adresy mailowe:

 

Szanowny Panie,

Zgodnie z polską ustawą o związkach zawodowych, do zakresu działania zakładowej organizacji związkowej należy m.in. zajmowanie stanowiska wobec pracodawcy w sprawach dotyczących zbiorowych interesów i praw pracowników. Jednym z tych praw jest prawo do godziwego wynagrodzenia za pracę, dlatego Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” w ND Polska, w lipcu 2011 roku, rozpoczęła spór zbiorowy z pracodawcą w przedmiotowej sprawie.

Do 31 grudnia 2011 roku pracodawca nie przystąpił do rokowań. W takiej sytuacji związek „Solidarność” przystąpił 2 stycznia 2012 r. do akcji strajkowej. Oczekujemy od pracodawcy niezwłocznego podjęcia rokowań w celu osiągnięcia porozumienia z reprezentującym pracowników NSZZ „Solidarność”.

Zdecydowanie popieramy działania NSZZ „Solidarność” ND Polska Sp. z o.o. w walce o godziwe wynagrodzenie i warunki pracy dla zatrudnionych pracowników. Jednocześnie wyrażamy swoje ubolewanie z powodu braku dialogu ze strony pracodawcy oraz straszenie pracowników zwolnieniami za udział w legalnym strajku.

Opinia publiczna w Polsce i Europie powinna się o tym wszystkim dowiedzieć.

Z poważaniem

…………………………………………

 

List należy wysłać na następujące adresy:

yves.montignot@norbert-dentressangle.com

norbert.dentressangle@norbert-dentressangle.com

herve.montjotin@norbert-dentressangle.com

ludovic.oster@norbert-dentressangle.com

a kopię wysłanej wiadomości warto przesłać do: region@solidarnosc.zgora.pl

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Rada Rolników Polskich już działa – przeciw GMO

Rada Rolników Polskich już działa – przeciw GMO

21 grudnia w Warszawie odbyło się spotkanie przedstawicieli organizacji zainteresowanych nowym projektem ustawy o nasiennictwie i legalności upraw roślin genetycznie modyfikowanych. Powołano do życia Radę Rolników Polskich, która ma działać w opozycji do agrobiznesu popierającego GMO.

– „Podczas dyskusji podsumowaliśmy aktualną sytuację prawną dotyczącą GMO w Polsce” – poinformowała Danuta Pilarska, prezes Związku Zawodowego Rolników Ekologicznych św. Franciszka z Asyżu, który włączył się w działania nowo powołanej Rady.  – „Sytuacja prawna jest niezwykle skomplikowana, dynamiczna. Musimy wyprzedzać zmiany i nie popełniać strategicznych błędów. Dlatego też związek nasz aktywnie przystępuje do działań wspierających istnienie Rady Rolników Polskich. Rada ma się zajmować sprawami tzw. trudnymi i w naszym zamyśle ma się stać platformą dla wszystkich rolników chcącym zatrzymać ekspansję GMO w Polsce Jest to nasza odpowiedź na działania niektórych producentów rolnych, bezpośrednio zainteresowanych wielkoprzemysłową uprawą roślin GMO, a co za tym idzie zdominowaniem polskiego rolnictwa przez zachodnie koncerny biotechnologiczne” – dodała Pilarska.

Rada Rolników Polskich wystosowała apel do polskiego rządu. Oto jego treść:

Apelujemy do Rządu RP o podejmowanie takich decyzji w sprawie genetycznie zmodyfikowanych organizmów, które będą zgodne z Ramowym Stanowiskiem z 2008 r. Wiemy, że na forum Unii toczy się dyskusja nad umożliwieniem państwom członkowskim swobody wyboru, jeśli chodzi o dopuszczenie do upraw poszczególnych GMO. Kraje UE, które wprowadziły u siebie zakazy upraw GMO, nie zapłaciły żadnych kar z tego tytułu. Polska zwlekając z wprowadzeniem jasnego zakazu upraw GMO naraża wiarygodność rolników  polskich jako producentów żywności wysokiej jakości. Konsumenci zarówno w Polsce jak i w całej UE opowiedzieli się jednoznacznie za żywnością bez GMO. W 2009 roku milion konsumentów zażądało obowiązkowego znakowania produktów pochodzących od zwierząt karmionych GMO.W obliczu tych faktów, brak zdecydowanego egzekwowania zapisów o GMO zawartych w ustawach o nasiennictwie i paszach, jest działaniem na szkodę naszego rolnictwa.

Domagamy się również umożliwienia rolnikom polskim zaopatrywanie się w pasze niemodyfikowane genetycznie. Obecna sytuacja na rynku pasz jest wynikiem monopolizacji importu soi i zupełnego braku woli ze strony monopolistów, aby umożliwić zaistnienie na rynku pasz bez GMO. Przedłużenie vacatio legis ustawy o paszach wcale nie skłoniło przemysłu paszowego do jakichkolwiek działań zmierzających do uniezależnienia się od dostaw soi GMO. Ograniczono się tylko do wzniecenia szumu medialnego strasząc konsumentów podwyżkami cen żywności i wymuszono przedłużenie vacatio legis ustawy. W dalszym ciągu nie podejmuje się żadnych działań, aby umożliwić zastąpienie soi GMO innymi komponentami. Rolnicy obecnie nie mają żadnej możliwości wyboru przy zakupie pasz, bowiem 100% jest oparta na soi GMO. W konsekwencji konsumenci też nie mają wyboru przy zakupie żywności pochodzenia zwierzęcego, ponieważ wszystkie produkty pochodzą od zwierząt karmionych GMO. Ta sytuacja musi się zmienić i oczekujemy od Rządu RP zdecydowanych działań wychodzących naprzeciw oczekiwaniom rolników i konsumentów.

O równość zasiłkową

O równość zasiłkową

Starsze osoby prowadzące działalność gospodarczą powinny mieć prawo do zasiłku dla bezrobotnych – postuluje Rzecznik Praw Obywatelskich.

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, RPO, prof. Irena Lipowicz, domaga się od ministra pracy i polityki społecznej, aby starsze osoby, które prowadzą działalność gospodarczą, mogły otrzymywać zasiłek dla bezrobotnych na zasadach jak osoby, które opłacają składki na Fundusz Pracy.

Obecnie nie jest to możliwe, bo nie płacą one składek na fundusz. Ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy wprowadziła zapis, wedle którego kobiety po ukończeniu 55 lat i mężczyźni po ukończeniu 60 lat nie mają obowiązku uiszczania składek. Zgodnie z ustawą, prawo do zasiłku ma bezrobotny, który miał opłacane składki na Fundusz Pracy przez co najmniej 365 dni od kwoty odpowiadającej co najmniej płacy minimalnej w ciągu 1,5 roku licząc od dnia rejestracji. Starsi właściciele często mogą nie spełniać tego warunku, bo już od kilku lat nie mają zatrudnienia, po tym jak zlikwidowali firmę.

– „Wyłączenie osób prowadzących pozarolniczą działalność z grona tych, które mogą nabyć w przypadku bezrobocia prawo do zasiłku, wzbudza ich niezadowolenie i poczucie dyskryminacji” – mówi RPO. Rzecznik zwróciła się do ministerstwa pracy i polityki społecznej z prośbą o podjęcie jak najszybszych działań, których celem będzie wprowadzenie stosownej zmiany w ustawie o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy.

Popieramy – nie ma potrzeby idealizowania przedsiębiorców, ale jeśli właścicielowi niewielkiej firmy kilka lat przed emeryturą powinie się noga, to nie powinien być traktowany gorzej niż inne osoby pozostające bez pracy i dochodów.

Więcej Polski(ch)!

Więcej Polski(ch)!

W tym roku w rozgłośniach radiowych ma być więcej piosenek w języku polskim. Taki obowiązek nakłada na nadawców znowelizowana ustawa o radiofonii i telewizji.

Jak informuje „Nasz Dziennik”, zgodnie z zapisami uchwalonej w marcu ustawy, co najmniej 1/3 czasu antenowego w miesiącu mają wypełnić polskie utwory. Dotychczas prawo nakładało na obowiązek emisji 33 proc. polskojęzycznych utworów w ciągu kwartału. Komercyjne stacje, realizując ten wymóg, nadawały polskie piosenki, ale głównie w porze nocnej.

Znowelizowana ustawa nakłada na nadawcę obowiązek przeznaczenia 1/3 czasu antenowego na emisję polskich utworów muzycznych, ale w ciągu miesiąca. W dodatku co najmniej 60% tych utworów ma być emitowanych w godz. 5-24. Podwójnie będzie liczony czas nadawania utworów wykonywanych przez debiutantów – artystów, którzy niedawno wydali płytę, a od emisji ich utworu premierowego nie minęło więcej niż 18 miesięcy.