Demokracja przeciwko lokalnym kacykom

Sopocka Inicjatywa Rozwojowa krytycznie oceniła prezydencki projekt ustawy o samorządzie lokalnym i zaapelowała do Bronisława Komorowskiego o zorganizowanie rzetelnej dyskusji dotyczącej demokracji na szczeblu lokalnym.

Sopocka Inicjatywa Rozwojowa, propagująca realny wpływ mieszkańców na decyzje władz miasta, m.in. na rozdysponowanie budżetu lokalnego wedle woli obywateli, wystosowała do prezydenta RP list z krytyczną oceną projektu ustawy dotyczącej samorządu lokalnego. Oto cały dokument:

Szanowny Panie Prezydencie,

Z życzliwością przyjęliśmy Pana pierwszą inicjatywę ustawodawczą, której głównym celem miało być wzmocnienie udziału mieszkańców w samorządzie. Zgadzamy się, że do budowania społeczeństwa obywatelskiego przydatny będzie impuls na poziomie ustawy i w zakresie tworzenia mechanizmów dla demokracji partycypacyjnej może Pan liczyć na nasze wsparcie. Nasz całkowity sprzeciw budzi jednak to, że ustawa, której założeniem miało być zapewnienie mieszkańcom możliwości wpływania na decyzje dotyczące ich miejscowości, jest de facto ustawą o wzmocnieniu kompetencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, a zaproponowane mieszkańcom narzędzia są mało praktyczne [1].

Zgodnie z zaproponowanymi w ustawie zapisami, prezydent miasta (wójt lub burmistrz) będzie mógł pełnić jednocześnie funkcję senatora i będzie mu wówczas przysługiwał immunitet [2]. Prezydent miasta miałby być już nie tylko organem wykonawczym, który wprowadza w życie decyzje rady miasta, lecz również organem zarządzającym [3]. Oznacza to w praktyce, że od tej pory wiele decyzji mógłby podejmować jednoosobowo, bez zgody lub nawet konsultacji z radą miasta, której rola miałaby zostać ograniczona [4]. Ponadto, prezydent miasta miałby nie być już zagrożony tym, że gdy rada miasta nie udzieli mu absolutorium w sprawie wykonania budżetu, to automatycznie zostanie przeprowadzone referendum w sprawie odwołania go ze stanowiska [5].

Co więcej, gdyby mieszkańcy chcieli sami odwołać prezydenta miasta w referendum, to do tego, by wynik referendum mógł zostać uznany za ważny, wymagane miałoby być, aby wzięło w nim udział nie mniej osób, niż wzięło udział w wyborach, zamiast nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze, jak ma to miejsce obecnie (dotyczy to również odwoływania rady miasta) [6]. Może to w praktyce oznaczać, że prezydent miasta stałby się nieodwoływalny, bo osiągnięcie w referendum lokalnym tak samo wysokiej frekwencji, jak w wyborach, może być niemożliwe.

Cóż więc z tego, że prezydent miasta będzie wybierany w demokratycznych wyborach, skoro ma zostać ograniczona nad nim społeczna kontrola? Demokracja nie polega na jednowładztwie prezydentów miast, lecz na tym, że decyzje w sprawach dotyczących wspólnoty samorządowej podejmują mieszkańcy, w sposób bezpośredni lub poprzez swoich przedstawicieli. Dla jej usprawnienia istotne będzie więc zarówno usprawnienie sposobu przeprowadzania referendum lokalnego i zapisanie na poziomie ustawy możliwości wprowadzania budżetu partycypacyjnego, dzięki czemu mieszkańcy będą mieli wpływ na wydatki z budżetu miasta, jak również wzmocnienie pozycji rady gminy, która jest organem kolegialnym, a nie jednoosobowym.

Proponujemy zatem, aby różne propozycje na usprawnienie funkcjonowania demokracji lokalnej zostały przedstawione panelowi obywatelskiemu, którego rolą będzie zaopiniowanie, które z nich są korzystne z perspektywy obywateli. Panel taki mogłaby stanowić grupa ok. 150 losowo wybranych osób z całego kraju (z uwzględnieniem struktury demograficznej), której przedstawione zostałyby różne modele funkcjonowania organów gminy. Byłby to pierwszy panel obywatelski w Polsce i wydaje się nam, że w przypadku ustawy, której celem jest wzmocnienie udziału mieszkańców w samorządzie, dobrym pomysłem będzie wysłuchanie opinii osób, dla których jest ona przygotowywana.

Przypisy:

(1) Przykładem jest tu obywatelska inicjatywa uchwałodawcza, w ramach której liczba podpisów, które mieszkańcy będą musieli zebrać do wniesienia projektu uchwały, ma wynosić 15% uprawnionych do głosowania, nie mniej jednak niż 600 osób (art. 19 ust. 2 ustawy o wzmocnieniu udziału mieszkańców w działaniach samorządu terytorialnego, o współdziałaniu gmin, powiatów i województw oraz o zmianie niektórych ustaw – wersja z października – do pobrania tutaj). Tymczasem w wielu miastach w Polsce, gdzie obecnie funkcjonuje inicjatywa uchwałodawcza mieszkańców, liczba wymaganych podpisów jest niższa: Tomaszów Mazowiecki – 50, Toruń – 150, Sopot – 200, Słupsk – 400. Ponadto, podpisy 15% uprawnionych do głosowania, co zostało zaproponowane jako próg „domyślny”, to więcej niż jest wymagane do ogłoszenia referendum lokalnego.

(2) W art. 69 prezydenckiego projektu zostało zaproponowane (w ust. 17) wprowadzenie zmiany w art. 27 ustawy o samorządzie gminnym, która miałaby polegać na tym, że funkcji wójta oraz jego zastępcy nie można łączyć z mandatem posła, zamiast z mandatem posła i senatora, jak obecnie (pkt. 4 tejże ustawy).

(3) W art. 69 prezydenckiego projektu ustawy proponuje się w ust. 20, aby art. 30 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym otrzymał brzmienie: „Wójt wykonuje zadania należące do samorządu gminy, nie zastrzeżone na rzecz rady gminy”, a w ust. 16 tego samego artykułu w projekcie prezydenta, aby art. 26 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym brzmiał: „Wójt jest organem wykonawczym i zarządzającym gminy”.

(4) W art. 69 prezydenckiego projektu ustawy proponuje się m.in. uchylenie ust. 1 w art. 18 ustawy o samorządzie gminnym, który obecnie brzmi: „Do właściwości rady gminy należą wszystkie sprawy pozostające w zakresie działania gminy, o ile ustawy nie stanowią inaczej” (ust. 9).

(5) W art. 69 ust. 19 prezydenckiego projektu ustawy zostało zaproponowane skreślenie art. 28 a z ustawy o samorządzie gminnym, zgodnie z którym: „Uchwała rady gminy w sprawie nieudzielenia wójtowi absolutorium, podjęta po upływie 9 miesięcy od dnia wyboru wójta i nie później niż na 9 miesięcy przed zakończeniem kadencji, jest równoznaczna z podjęciem inicjatywy przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania wójta”. Zgodnie z propozycją z ust. 9, rada gminy ma jedynie rozpatrywać sprawozdania z jego działalności oraz podejmować uchwały w sprawie skwitowania z wykonywania zadań (zmiana w art. 18 ust. 2 pkt. 2 ustawy o samorządzie gminnym). Nie zostało jednak podane, jakie mają być konsekwencje tego, że rada gminy nie udzieli wójtowi skwitowania.

(6) W art. 87 ust. 6 prezydenckiego projektu ustawy zostało zaproponowane, aby art. 55 ust. 2 ustawy o referendum lokalnym otrzymał brzmienie: „Referendum w sprawie odwołania organu jednostki samorządu terytorialnego pochodzącego z wyborów bezpośrednich jest ważne w przypadku, gdy wzięło w nim udział nie mniej osób, niż wzięło udział w wyborach tego organu”.

2 odpowiedzi na „Demokracja przeciwko lokalnym kacykom

  1. Maria Bejda pisze:

    Dlaczego w Polsce wprowadza sie ciągle zmiany w prawie?
    Celowo wprowadza sie chaos i luki w przepisach prawnych.
    Ta prezydencka propozycja ustawy o samorządzie stoi w ewidentnej sprzeczności z podpisana przez pana Prezydenta ustawą nowe prawo geologiczne i górnicze, która odbiera zarówno mieszkańcom jak też wójtom, prawo decydowania o przyszłości terenów objętych koncesjami na wydobywanie naszych bogactw naturalnych.To obce koncerny wydobywcze za przyzwoleniem Pana Prezydenta przejęły od 1 stycznia 2012 roku we władanie 1|3 powierzchni kraju.Praktycznie samorządy zostały ubezwłasnowolnione i stały się agendami rządowymi do wykonywania nakazów władzy centralnej.
    Bez uporządkowania całego systemu prawnego w Polsce pod kątem ochrony interesu Narodu Polskiego i zapewnienia przestrzegania niepodważalnych, konstytucyjnych praw człowieka i obywatela a także przestrzegania konwencji międzynarodowych oraz unijnych przepisów jak np.w dziedzinie przestrzegania ostrych przepisów ochrony środowiska przy stosowaniu technologii wydobywania gazu ziemnego, demokracja w Polsce będzie nadal fikcją.

  2. Kolejny krok na drodze ubezwłasnowolnienia społeczności lokalnych i rozbudowy aparatu politycznego, czego przykładem będą jakieś nowe twory – Konwenty, niezależnie od ekspertów do wykonywania analiz dla samorządów gminnych. Groźne zapisy dotyczą skanalizowania politycznego narzucania decyzji w formie uchwały przez organ wykonawczy – jednocześnie zarządzający (Wójt, prezydent miasta, starosta), dla której organ stanowiący jest zasadniczo jedynie opiniodawcą.Ustawa przygotowuje rozszerzenie nadzoru na JST o tzw. instrument przymuszający, jakim będzie wojewoda. Jest to element wykonawczy do uchwalonej już przez Radę Ministrów w dniu 13 grudnia Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju oraz Ustawy Prawo geologiczne i górnicze (Dz.U. Nr 163 poz.981 z 9 czerwca 2011r.), w której ponad 1/3 naszego okraju objęta jest tzw. „ochroną złóż”, tworzących potencjalne tereny i obszary górnicze. Kolejnymi politycznymi wzmocnieniami nad samostanowieniem obywateli mają być Konwenty powiatowe i wojewódzkie w skład których wejdą polityczni wybrańcy z list partyjnych (Wójt, Burmistrz,starosta,prezydencji miast), którzy opiniować będą każdą uchwałę rady powiatu. Ich działalność skupiona będzie głównie na planowaniu rozwoju lokalnego, planowania przestrzennego oraz dużych systemów instytucjonalnych.Nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby nie fakt ustawiania nowych instrumentów dla przymuszania gmin do wpisywania obszarów górniczych dla poszukiwania gazu łupkowego oraz budowy kopalni odkrywkowych i elektrowni węgla brunatnego oraz elektrowni jądrowych. W długookresowej Strategii Rozwoju Kraju (Pana Boniego) wpisano „tworzenie narzędzi i mechanizmów dla dogodnych warunków wejścia do Polski globalnego biznesu” – i temu właśnie służą zmiany proponowane w tej Ustawie. Jest to stworzenie dla obywateli iluzji możliwości aktywnego udziału w decyzjach ich dotyczących, na rzecz całkowitego przejęcia decyzyjności przez szczeble centralne. Sam fakt, że Ustawa jest implementacją do polskiego porządku prawnego wybranych narzędzi umożliwiających wdrożenie w życie koncepcji Good Governance, czyli standardy dotyczące pożądanego sposobu realizacji zadań publicznych opracowane przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy oraz Organizację Narodów Zjednoczonych, dowodzi, że mamy do czynienia z grupą Bildenbergów, którzy z Polaków chcą zrobić niewolników Rządu Światowego i całkowicie mu go podporządkować. Planowanie przestrzenne na poziomie Konwentów będzie niczym innym jak tylko rozpatrywaniem uchwał wywłaszczeniowych dla mieszkańców terenów objętych koncesjami na badanie i wydobywanie surowców w Polsce. Rola Radnych zostaje zminimalizowana, w tym radnych opozycyjnych, którzy dotąd zasiadali w Komisji Rewizyjnej i udzielali absolutorium Wójtowi lub Prezydentowi. Prawdziwym mechanizmom demokracji bezpośredniej stawia sie bariery omalże nie do pokonania. To bardzo zła ustawa w większej części zapisów. Nie likwiduje Powiatów przekazując kompetencje gminom, ale je umacnia marginalizując gminy. Umacnia również Prezydentów miast w ogromnej większości należących do PO. Szkoda mówić więcej, trzeba się zorganizować i nie dopuścić do wyludniania naszego kraju. W ich zamiarach ma nas być ok. 15 mln i wszystkie obecnie przygotowane akty prawne właśnie do tego prowadzą. Polska do zadziczenia. Bo tereny skażone na wiele lat nie będą nadawały się do życia ani ludzi ani zwierząt.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>