Poznań nie do poznania

W ciągu ostatnich czterech lat w Poznaniu nastąpił skokowy wzrost bezrobocia. Władze miasta zamiatają problem pod dywan.

Jak donosi Rozbrat.org, od 2008 r. w województwie wielkopolskim, tradycyjnie kojarzonym z etosem pracy i „pruską” gospodarnością, przybyło 44 tys. bezrobotnych. Szczególnie alarmująca jest statystyka dla poznańskiej aglomeracji, w której w ciągu ostatnich czterech lat liczba osób bez stałego zatrudnienia wzrosła aż o 111%! W listopadzie 2008 r. było ich 7482, rok później – 14316, w XI 2010 – 15587, a w XI 2011 – 16480. Równie duży wzrost w tym okresie nastąpił w mieście Poznań: z 5366 w listopadzie 2008 r. do 11354 w analogicznym miesiącu 2011 r.

Włodarze miasta systematycznie ignorują problem, nie postrzegając walki z bezrobociem jako ważnej kwestii. Problem ten w ogóle nie został ujęty w debacie nad budżetem miasta na rok 2012. Tymczasem, mimo deklaracji prezydenta Ryszarda Grobelnego o konieczności cięć, urzędnicy z magistratu w grudniu 2011 r. otrzymali łącznie prawie 4 mln zł premii. Pokazuje to, że miasto nie stoi przed salomonowym problemem nalewania z próżnego.

Piotr Kuligowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>