Solidarni z kasjerkami

Ciekawy apel wystosowaA� okrA�g wrocA�awski Solidarnej Polski. Proponuje bojkot kas samoobsA�ugowych podczas przedA�wiA�tecznych zakupA?w w sieciach handlowych. Kasy takie sA� przyczynA� zwalniania kasjerek z pracy.

Jolanta Krysowata w imieniu wrocA�awskiego okrA�gu SP wystosowaA�a apel do czA�onkA?w i sympatykA?w ugrupowania. NapisaA�a w nim m.in., A?e w ostatnim tygodniu przed A�wiA�tami robione sA� zwykle najwiA�ksze zakupy a�� to najlepszy moment na zamanifestowanie sprzeciwu wobec kolejnej praktyki hipermarketA?w, ktA?ra prowadzi do ograniczenia zatrudnienia, zwalniania lub niezatrudniania kasjerek.

a�zKasy samoobsA�ugowe, ktA?rych coraz wiA�cej pojawia siA� w tych sklepach, nie sA� wstawiane dla naszej wygody. KaA?da kasa samoobsA�ugowa to A�rednio 3 zwolnione (lub niezatrudnione) kasjerki. Za kasA� samoobsA�ugowA� nie trzeba pA�aciA� skA�adki do ZUS, wypA�acaA� zasiA�ku za czas choroby, udzielaA� urlopA?w, robiA� przerw na drugie A�niadanie, wypuszczaA� do toalety. Przeciwnie, zakup kasy oraz jej konserwacjA� moA?na wrzuciA� w koszty. Nie pA�aA�my w kasach samoobsA�ugowych. Niech markety bA�dA� zmuszone obsadziA� istniejA�ce stanowiska pracownikami. Nasze decyzje konsumenckie majA� znaczenie. PrzekaA?cie ten apel znajomym. Bez wzglA�du na poglA�dy polityczne, moA?emy siA� w prosty sposA?b solidaryzowaA� z pracownikami hipermarketA?w. ZrA?bmy im taki prezent na A�wiA�ta! Niech widzA� pustkA� przy kasach samoobsA�ugowych, niech wiedzA�, A?e ktoA� myA�li o nich i ich rodzinach jak o ludziach a nie jak o trybiku w machinie handlua�? a�� apeluje Jolanta Krysowata. SA�usznie apeluje.

22 odpowiedzi na „Solidarni z kasjerkami

  1. Chwilkę... pisze:

    A bojkot kas nie sprawi, ze hipermarkety będą mniej skłonne je kupować, co wpłynie na falę zwolnień w przedsiębiorstwie te kasy produkującym?

  2. Michał pisze:

    Nie wypłacajmy pieniędzy z bankomatu! Wypłacanie pieniędzy z bankomatu powoduje likwidacje miejsc pracy w banku, za bankomaty nie trzeba płacić składek ZUS etc…
    Uratujmy miejsca pracy i bojkotujmy bankomaty!

    żal…..

  3. hahaah pisze:

    Bojkotujmy autobusy i taxi, zabierają miejsca pracy lektykarzy!

  4. „Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!”
    -Stefan Kisielewski-
    (nic dodać, nic ująć)

  5. drakaina pisze:

    Automatyczna kasa przynajmniej nie ma do mnie, życia i losu pretensji o to, że robię zakupy, a ona musi je „nabijać” i obsługiwać moją kartę. Większość polskich kasjerek ma te uczucia wypisane na twarzy, czasem raczy je również wszystkim oznajmiać, ale jedynym pomysłem SP jest powtórka protestów z czasów rewolucji przemysłowej, kiedy to niszczono maszyny w fabrykach, zamiast wymyślić, jak pomóc tym rzeszom dziewczyn znaleźć inną pracę…

  6. fgh pisze:

    Nie korzystajmy z poczty internetowej – zabiera miejsca pracy listonoszy! Przy budowach nie używajmy ciężkiego sprzętu – zabierają pracę robotnikom! Nie korzystajmy z głośników – zabierają pracę piosenkarzom!

  7. Remigiusz Okraska pisze:

    Sprawnie Państwu idzie sprowadzanie problemu do absurdu, ale wprawa w żonglowaniu słowami i porównaniami nie świadczy jeszcze o inteligencji, a tym bardziej o rozumieniu złożonych zjawisk. Czym innym jest taka innowacja techniczna, która oszczędza pracę ludzi i daje powszechne korzyści, czym innym natomiast taka, z której korzyści odnosi wyłącznie wąska grupa (w tym przypadku właścicieli marketów), a cała reszta albo nic z tego nie ma (klienci), albo na tym traci (zwalniani pracownicy).

    • Libertarianin pisze:

      Pracownikiem jestem przez 8 godzin. Konsumentem jestem przez pozostałe 16, minus sen ;-)
      Mniejsze zatrudnienie w hipermarketach to niższe ceny towarów. Musiałbym być chory na umyśle aby domagać się wyższych kosztów towarów i wolniejszej obsługi tylko po to by sklep zatrudniał więcej kasjerek.
      I przestańmy się nieustająco zajmować życiem kasjerek z hipermarketów. Ta sama kasjerka z powodzeniem mogła by po utracie pracy w sklepie założyć:
      – firmę sprzątającą
      – zakład krawiecki (tak – tego zawodu można się nauczyć – nie gryzie i jest w cenie)
      – przedszkole/żłobek lub usługi opieki nad dziećmi lub osobami starszymi
      Mam dalej wyliczać?
      Mogłaby – gdyby tylko nie rządzili nami socjaliści, którzy na dzień dobry zamiast jej nie przeszkadzać to od strzała powitają ją miesięcznymi kosztami prowadzenia firmy w wysokości 900 zł (lub ponad 300 przy uldze). I tu jest problem a nie w kierownictwie supermarketów, które zachowuje się jak każdy rozsądny przedsiębiorca – ogranicza koszty by konkurować.

    • Leopold pisze:

      Proponuję, by do kompletu zlikwidować w marketach wózki-paleciaki, którymi rozwożony jest towar na półki. Zamiast tego każdą paletę musiałoby nieść przynajmniej czterech facetów, więc i bezrobocie byłoby mniejsze. Piece elektryczne, w których piecze się w markecie chlebek, też nikomu nie służą. O ile sprawiedliwiej byłoby, gdyby trzeba było zatrudnić kogoś dorzucającego węgiel do pieca i wynoszącego popiół. I te obrzydliwe jeżdżące wózki do sprzatania. Każdy taki wózek zabiera pracę co najmniej trzem sprzątaczkom.

    • Przemek R. pisze:

      A to ci ciekawe podejście. Jeżeli wygodniej jest ludziom iść do kasjerki niż do kasy samoobsługowej, to dlaczego w ogóle te apele? Powinni w sposób oczywisty wybrać to co dla nich wygodniejsze. Tylko, że nawet autorka apelu widzi tutaj rzecz oczywistą: jeżeli jedna kasa samoobsługowa to 3 zwolnione kasjerki, to znaczy, że jedna kasa samoobsługowa jest 3 razy bardziej wydajna od kasjerki. Ja nie wiem, bo nigdy z takiej kasy nie korzystałem, ale to nie ja podałem te liczby.
      A co do kosztów, to niby dlaczego miałaby zyskać tylko wąska grupa? Sklep, dzięki oszczędnościom, może zaoferować tańsze towary. Oczywiście, może, ale nie musi, ale w warunkach silnej konkurencji nie przetrwa jeśli nie zaoferuje.

  8. Akerbuz pisze:

    Lubię obywatela ale tego typu wiadomości świadczą o poważnych brakach w logicznym myśleniu. Pewne prace są dość nieprzyjemne i ludzie wykonują je raczej z konieczności. Oczywiście, automatyzacja kopalni pozbawiła pracy np. dzieci, noszących węgiel kiedy nie było taśmy. Stworzenie kalkulatora pozbawiło pracy ludzi wykonujących obliczenia sami ( http://en.wikipedia.org/wiki/Human_computer ). Jednocześnie każdy wynalazek tworzy nowe zawody, często bardziej wymagające intelektualnie ale lżejsze fizycznie i mniej eksploatujące. 70 letnia kasjerka może mieć ciężko ale 70 letnia programistka kas będzie miała znacznie lepiej.
    Panie Remigiuszu, o ile się nie mylę to Pan pracuje raczej ‚głową’ a nie fizycznie. Gdyby nie automatyzacja to niestety praca umysłowa byłaby bardzo rzadka. Pan jest przeciwnikiem handlu w święta – kasy automatyczne w dużej mierze rozwiązują ten problem. Jak Pan widzi, postęp technologiczny jest raczej pozytywnym zjawiskiem.

    • Remigiusz Okraska pisze:

      Oczywiście, że postęp technologiczny jest raczej pozytywnym zjawiskiem, nikt tu przecież nie twierdził, że jest inaczej. Pytanie natomiast, czy taki aspekt postępu technicznego jak kasa samoobsługowa jest pozytywnym zjawiskiem w obecnych realiach. Wątpię – jedyne istotne korzyści odnoszą z niej właściciele sieci handlowych, czyli niewielka i już bardzo bogata mniejszość. Oczywiście można uznać, że praca w kasie nie jest niczyim marzeniem, bo to praca ciężka i kiepsko płatna – pytanie tylko, czy ktoś woli pracę taką, czy bezrobocie i całkowity brak dochodów. Oczywiście można też prześcigać się w wymyślaniu teoretycznych pozytywnych zastosowań takich kas, ale rozmawiamy o konkretnych przypadkach (nisko wykwalifikowane kasjerki) w konkretnych realiach (wysokie bezrobocie), a wówczas nie wygląda to już tak różowo. I zdaje się właśnie o to chodzi autorom apelu, pod którym dyskutujemy.

      • Libertarianin pisze:

        Obawiam się, że ta dyskusja ma charakter czysto akademicki. O tym czy automatyczne kasy się sprawdzą czy nie, zadecyduje ani nie Pan, Panie Remigiuszu, ani nie ja. Zadecydują o tym konsumenci. Dokonają wolnego wyboru. Kierownictwo supermarketów właśnie dało im ten wybór. Chcesz być obsłużony przez człowieka – proszę bardzo. Chcesz być obsłużony przez automat – nie ma przeszkód. I tyle. Jeśli kasjerki w moim lokalnym hipermarkecie będą uprzejme i sympatyczne to będą u mnie wygrywać z automatem. Jeśli nie, to wybiorę zautomatyzowaną formę płatności. Przy okazji, panika organizatorów akcji wskazuje, że a’priori przyjęli, że wygra automat. Czemu? Przecież cena produktów na obu ścieżkach płatności jest identyczna. A może jednak te automaty nie tylko są tańsze dla marketu ale oferują szybszą obsługę bez kolejki? No ale jeśli tak, to trochę zmienia to perspektywę oceny zjawiska, prawda? :-)

      • A co z innymi pracownikami? Inżynierami konstruktorami (mechanikami, elektronikami, mechatronikami), programistami, serwisantami, monterami, dostawcami, którzy uczestniczą w całym łańcuchu wzajemnych powiązań prowadzących do wytworzenia i dostarczenia automatycznej kasy do marketu? To nie są pracownicy? O tym kolega nie pomyślał. Polecam lekturę „Ja ołówek” Leonarda Reeda. Tak na dobry początek. Pozdrawiam.

  9. KBR pisze:

    Nie kupujmy nic we wszystkich produktach jest praca automatów i maszyn. Nawet chleb to praca kombajnów, młynów, piekarni, tam wszędzie są automaty, które zastępują wielu pracowników. Itd.

  10. Mariusz Sadowski pisze:

    Niestety. Jakkolwiek nie popieram nędzy pracowników czy bezrobotnych to uważam tą akcję za bzdurę. Lepiej jakby posłowie robili wszystko żeby Biura Pracy dla bezrobotnych organizowali normalne kursy zawodowe(roczne) w zawodach ślusarz, elektryk, hydraulik itp.

  11. Bartosz Klimek pisze:

    W marketach, w których robię zakupy, największy problem to… brak kasjerek. Nie wiem, czy to dlatego, że sklep chce minimalizować koszty, czy brak chętnych do pracy za grosze, ale stojąc w długiej kolejce marzę o takim automacie.

  12. Gość pisze:

    Po tej wiadomości wyrzucam kompa przez okno, bo jestem pewien, że on też odbiera komuś pracę. A czemu przez okno? Żeby sprzątacze mieli pracę. A co z prądem, którego nie zużyję z powodu straty komputera? Kupie nowy komputer (dzięki czemu dam komuś pracę) i będę go włączał, tak jakbym z niego korzystał – tyle że… nie będę.

  13. Juzek pisze:

    Przecież dzięki tym kasom kobiety nie muszą pracować w święta i mogą spędzić czas z rodziną!

    • ak pisze:

      własnie tak samo pomyslałem :| a taki bojkot i tak nic kssjerkom nie da … Moze jedno dlusze kolejki (wiadomo jak klient lubi stac w kolejkach)

  14. obuwatel pisze:

    Widać jak coraz trudniej znaleźć nowy lotny temat. Politycy muszą się prześcigać aby zwrócić uwagę wyborców. Z drugiej strony pokazuje to najlepiej jaki jest poziom umysłowy naszych „wybrańców”. Jeszcze do niedawna wydawało się, że facet z muchą albo odgrzewanie okrągłostołowego kotleta (porozumienie agentów z ich oficerami prowadzącymi) to szczyty naszych politycznych wyskoków a i to lokujące się poza parlamentem. To już niestety przeszłość, coraz więcej mamy w parlamencie tzw. ciekawych ludzi. Domorośli „fachowcy” od sportu, „małpek”, katastrof lotniczych przeplatają się tam z uczestnikami Big Brothera, niespełnionymi amatorami piłki kopanej , transwestytami czy też z całkiem normalnymi gejami. Coraz ciekawiej. W takim towarzystwie apel o bojkot kas samoobsługowych w zasadzie nie powinien być niczym wybitnym. Ale jednak jest. Kąśliwe uwagi przedpiśćów nie są niestety zbyt śmieszne. W naszym przypadku może się to przełożyć na ewidentne projekty ustawodawcze, które przez lata będą nam „służyły”. Jak szkoda, że nie można wymienić ustawodawców na nieco mniej oryginalny garnitur ludzki, wolny od tak wybujałej oryginalności.

  15. maslak pisze:

    Historia lubi się powtarzać :-)

    http://www.isoc.org.pl/193004/kina

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>