Ekologia prospołeczna

Ekologia prospołeczna

Realizacja programu głębokiej termomodernizacji w polskim budownictwie to szansa m.in. na powstanie nawet 250 tys. nowych miejsc pracy, ograniczenie emisji CO2, zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego i obniżenie kosztów energii.

Opracowany przez Instytut na rzecz Ekorozwoju raport „Wpływ na rynek pracy programu głębokiej modernizacji energetycznej budynków w Polsce” wykazał, że zakrojona na dużą skalę głęboka termomodernizacja budynków w całym kraju umożliwiłaby zmniejszenie do 84% ilość energii zużywanej do ogrzewania budynków oraz ograniczenie związanej z tym emisji CO2 – informuje portal wnp.pl. – „Korzyści z wdrożenia ambitnej polityki zwiększania efektywności energetycznej budynków jest jednak dużo więcej. To szansa na zwiększenie niezależności energetycznej Polski, poprawę konkurencyjności polskich przedsiębiorstw, wzrost ekoinnowacyjności oraz poprawę komfortu życia obywateli” – wyjaśnia Henryk Kwapisz, przedstawiciel Saint-Gobain, firmy produkującej materiały budowlane.

Autorzy raportu przekonują, że realizacja programu głębokiej termomodernizacji polepszy kondycję polskiej gospodarki poprzez zwiększenie zatrudnienia, szybki rozwój produkcji urządzeń oraz materiałów do termomodernizacji i zarządzania energią, poprawę bezpieczeństwa energetycznego, a także umożliwienie zamknięcia luki w bilansie energetycznym państwa, związanej z wyłączaniem przestarzałych bloków w elektrowniach węglowych, planowanym na lata 2013-2020.

Pozytywne skutki termomodernizacji odczują również gospodarstwa domowe – niższe rachunki zmniejszą zagrożenie ubóstwem energetycznym, wzrośnie wartość nieruchomości. Poza tym zmniejszą się koszty zewnętrzne związane z produkcją energii, co sprawi, że np. dzięki niższym zanieczyszczeniom powietrza spadnie zachorowalność na choroby układu oddechowego i inne.

Programy poprawy efektywności energetycznej od lat podejmowane są w ramach Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Funduszu Termomodernizacji i Remontów. W ramach polityki spójności są i w najbliższej perspektywie będą dostępne środki na działania proefektywnościowe. Warto również zwrócić uwagę, że zgodnie z artykułem 10. dyrektywy ETS 2003/87/EC, minimum 50% zysków z handlu uprawnieniami do emisji CO2 powinno być przeznaczonych na przedsięwzięcia przyczyniające się do ochrony klimatu – podkreślają eksperci Instytutu na rzecz Ekorozwoju.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Potrzeba równości

Potrzeba równości

19 kwietnia (czwartek) w Krakowie odbędzie się kolejne spotkanie kółka samokształceniowego w ramach projektu „Po kapitalizmie”. Tym razem referat pt. „Potrzeba równości” wygłosi nasz stały współpracownik, Krzysztof Wołodźko.

Krzysztof Wołodźko wygłosi referat pt. „Potrzeba równości”. Kanwą wystąpienia będzie książka „Duch równości”, autorstwa Richarda Wilkinsona i Kate Pickett. Jej recenzja, autorstwa Wołodźki, ukaże się w najbliższym numerze „Nowego Obywatela”.

Idea równości było jedną z przyświecających Rewolucji Francuskiej. Równość – hasło społeczne i polityczne, bliskie społeczeństwom demokratycznym. Czy jednak w dzisiejszym świecie jest miejsce na równość? Czy społeczeństwa i elity polityczne odwołujące się do idei demokratyczno-liberalnych traktują równość serio? Czy w świecie, w którym coraz kolejne decyzje ekonomiczne prowadzą do pogłębiania nierówności, możemy mieć nadzieje na bardziej egalitarne społeczeństwo?

Autorzy „Ducha równości”, opierając się na wynikach ponad 30 lat swojej pracy badawczej, twierdzą, że duże nierówności są niekorzystne dla wszystkich warstw społecznych.

Warto zatem przyjrzeć się przyczynom i społecznym konsekwencjom nierówności, warto porozmawiać o tym, czy równość jest szansą na społeczeństwa bardziej sprawiedliwe i żyjące w dobrostanie. Czy równość może stać się jednym ze znaków wyróżniających świata po kapitalizmie?

Kraków, Galeria Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki, pl. Szczepański 3a, 19 kwietnia, godz. 18.30. Wstęp wolny. Zapraszamy!

Więcej informacji o projekcie „Po kapitalizmie” można przeczytać tutaj. Projekt realizowany jest we współpracy z redakcją „Nowego Obywatela”, Stowarzyszeniem DoxoTronica i pismem internetowym „Nowe Peryferie”.

Tacy mieszkańcy to skarb

Tacy mieszkańcy to skarb

Mieszkańcy jednej ze szwajcarskich dolin sprzeciwili się w referendum budowie na tym terenie kopalni złota. Zamiast 43 milionów dolarów rocznie przez 10 lat, wybrali troskę o lokalne środowisko, styl życia i wartości kulturowe.

Jak informuje portal wyborcza.biz za pismem „The Christian Science Monitor”, w szwajcarskim kantonie Gryzonia mieszkańcy doliny Medel nie zgodzili się na eksploatację złoża złota o wartości ok. 1,2 mld dolarów. Dwie trzecie spośród 450 mieszkańców odmówiło w referendum zgody kanadyjskiej firmie wydobywczej NV Gold na eksploatację złoża.

Mieszkańców nie przekonał nawet argument, że rocznie ich społeczność miałaby otrzymywać 43 mln dolarów przez 10 lat, czyli w sumie 430 milionów dolarów. Mieszkańcy obawiają się wpływu kopalni na środowisko (m.in. budowy nowych dróg) i miejscową kulturę. Dolina jest jednym z kilku regionów Szwajcarii, gdzie używa się języka retoromańskiego – pochodzącego z łaciny, którą 2000 lat temu przynieśli tu ze sobą rzymscy legioniści. Napływ nowych pracowników mógłby zniszczyć lokalną tradycję.

Do zmiany decyzji będzie się starał namówić mieszkańców burmistrz Peter Binz, na co dzień menedżer w PricewaterhouseCoopers w Zurychu. – „Siedzieć i nic nie robić to nie jest wyjście, w ten sposób nasza społeczność wymrze” – stwierdza burmistrz. Jego zdaniem, inwestycja jest potrzebna gminie, którą młodzi opuszczają w poszukiwaniu pracy. A może lepiej przestać uszczęśliwiać ludzi na siłę?

Dla ludzi, nie dla zysku

Dla ludzi, nie dla zysku

Resort zdrowia wycofuje się z obowiązkowej rejestracji jako podmiotów gospodarczych wszystkich organizacji pozarządowych, które prowadzą działalność leczniczą. Oznacza to, że np. hospicja nie będą opodatkowane bardziej niż dotychczas.

Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, wszystkie stowarzyszenia i fundacje, które prowadzą hospicja, schroniska dla bezdomnych i placówki opiekuńcze, powinny w terminie do 1 lipca 2012 r. zarejestrować się jako podmioty gospodarcze – przypomina „Dziennik Polski”. Oznaczałoby to radykalne zmiany w funkcjonowaniu organizacji pożytku publicznego.

Jak podkreśla ks. Stanisław Słowik z Caritas Diecezji Kieleckiej w wypowiedzi dla KAI – jest to sprzeczne z ustawą o działalności pożytku publicznego, która działania w zakresie ochrony i promocji zdrowia zalicza do kategorii działań w obszarze pożytku publicznego. Zwraca też uwagę, że usługi opiekuńcze świadczone przez organizacje pozarządowe rzadko przynoszą zysk, charakterystyczny dla działalności gospodarczej. Nie bez podstaw organizacje pozarządowe, które zajmują się działalnością leczniczą, hospicyjną i paliatywną obawiały się, że ustawa o działalności leczniczej zmusi je do zamykania hospicjów i innych placówek ochrony zdrowia prowadzonych na zasadzie non-profit.

Na szczęście, przedstawiony do konsultacji społecznych projekt założeń kolejnej nowelizacji ustawy o działalności leczniczej przewiduje wyłączenie z obowiązku rejestracji jako podmiotów gospodarczych organizacji prowadzących działalność pożytku publicznego w zakresie opieki zdrowotnej. Nie tylko osoby pracujące w takich organizacjach, ale również ich podopieczni mogą zatem odetchnąć z ulgą.