Dać prowincji transport

Dać prowincji transport

Minęło 10 miesięcy, od kiedy starostwo powiatowe przejęło PKS Krosno. Firma wciąż boryka się z trudnościami, ale poprawiła wyniki, a co najważniejsze – nie doszło do likwidacji wielu lokalnych połączeń do małych miejscowości.

Krośnieńskiemu PKS-owi na przełomie lipca i sierpnia ubiegłego roku groziła likwidacja – przypomina portal Krosnocity.pl. Uratowało ją przejęcie przez starostwo. – „Przejęcie przez powiat tego przedsiębiorstwa było dokonane z myślą przede wszystkim w kategoriach interesu lokalnego i pracowniczego” – komentuje starosta krośnieński Jan Juszczak. Podkreślił, że nie chciał pozwolić na zaprzepaszczenie dorobku firmy, mimo że jej przejęcie stanowiło pewne obciążenie dla powiatu. Sprawozdanie finansowe spółki za 2011 r. wykazało wynik ujemny, jednak starosty to nie zniechęciło i podjął decyzję o kontynuowaniu działalności. Po 10 miesiącach ocenia tę decyzję pozytywnie, choć trudności nie ustały.

Pasażerów przybywa, ale wzrastają też koszty funkcjonowania, przede wszystkim wskutek drastycznego wzrostu cen paliw. To wszystko odbija się na wynikach finansowych PKS, jednak zamiast strat liczonych w setkach tysięcy złotych (jak w chwili przejęcia), spółka po raz pierwszy przyniosła niewielki zysk. Prezes firmy, Robert Sołek, uważa, że istotny jest też problem wizerunkowy – PKS nie jest postrzegany jako przedsiębiorstwo nowoczesne. Jedną ze zmian w tej kwestii ma być wymiana taboru. Poza tym PKS chce odzyskać klientów na dalekobieżnych trasach międzymiastowych, zwłaszcza na trasie Krosno – Kraków. – „Otrzymaliśmy zezwolenia na wykonywanie nowych 9 kursów do Krakowa, do tej pory był tylko jeden. To jest perspektywa najbliższego miesiąca – kursy będą dodawane do rozkładu systematycznie. Musimy zdiagnozować gdzie jest luka, ceny będą konkurencyjne. Będziemy jeździć zarówno dużymi autobusami, jak i busami. Musimy zabezpieczyć tabor, by nie odbiegać jakością od konkurencji” – tłumaczy prezes. Inny kierunek to Krosno – Rzeszów, gdzie również uruchomiono nowe kursy.

Jak widać, oprócz prywatyzacji i likwidacji, jest inne wyjście – samorządowa własność publiczna, która potrafi się rozwijać, wprowadzać nowe usługi, a zarazem kontynuować ważne usługi społeczne.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Przeciw handlowi zdrowiem

Przeciw handlowi zdrowiem

Kwidzyńska „Solidarność” domaga się referendum w sprawie sprzedaży przez lokalne samorządy udziałów w spółce Zdrowie, która zarządza kwidzyńskim szpitalem.

W przetargu ma być sprzedanych 80% akcji, w tym wszystkie należące do miasta i większość będących w posiadaniu powiatu – informuje „Dziennik Bałtycki”. „Solidarność” obawia się, że przekazanie kwidzyńskiego szpitala w ręce prywatnego zarządcy utrudni dostęp mieszkańców powiatu do usług medycznych. Związkowcy oceniają tę sytuację jako przejaw uciekania władzy publicznej od odpowiedzialności za zdrowie obywateli.

Podpisy pod wnioskiem o referendum w tej sprawie są już zbierane. Aby do niego doszło, potrzeba podpisów od minimum 10% uprawnionych do głosowania, czyli od ok. 6500 osób.

Kanada pachnąca rozsądkiem

Kanada pachnąca rozsądkiem

Większość Kanadyjczyków jest gotowa płacić większe podatki dla zmniejszenia nierówności społecznych, a niemal wszyscy są za zwiększeniem podatków dla zamożnych.

Jak informuje portal ekonomia24.pl za Agence France Presse, w Kanadzie na fali dyskusji dziejących się „za miedzą”, czyli w USA, postanowiono sprawdzić preferencje społeczne ws. podatków. W Stanach Zjednoczonych pomysły podwyższenia podatków wywołują burzliwe dyskusje, stając się głównym tematem kampanii wyborczej. Okazało się, że w  Kanadzie nawet najlepiej zarabiający są za podwyższeniem progów podatkowych.

Takie wyniki przyniosły badania ankietowe Broadbent Institute. Około 64 proc. z 2 tys. zapytanych stwierdziło, że byłoby skłonnych płacić większe podatki dla zapewnienia sprawnej państwowej służby zdrowia, programów podnoszenia kwalifikacji po ukończeniu szkoły średniej, systemu emerytur. 23 proc. oceniło takie pomysły ze znacznym entuzjazmem.

Przytłaczająca większość, bo aż 83 proc. ankietowanych, w tym najlepiej zarabiający,  popiera podwyższenie progów dla najbogatszych Kanadyjczyków. Do tej grupy należy też spora część elektoratu prorynkowej Partii Konserwatywnej – 58 proc. tych ankietowanych, którzy okazali się jej wyborcami, popiera lekkie podwyższenie progów podatkowych na sfinansowanie wydatków socjalnych budżetu.

69 proc. ankietowanych popiera też przywrócenie podatku spadkowego, który zlikwidowano w latach 80. Optują oni za tym, żeby 35-procentowy podatek spadkowy dotyczył każdej odziedziczonej nieruchomości wartej ponad 5 milionów dolarów.

Ekologia prospołeczna

Ekologia prospołeczna

Realizacja programu głębokiej termomodernizacji w polskim budownictwie to szansa m.in. na powstanie nawet 250 tys. nowych miejsc pracy, ograniczenie emisji CO2, zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego i obniżenie kosztów energii.

Opracowany przez Instytut na rzecz Ekorozwoju raport „Wpływ na rynek pracy programu głębokiej modernizacji energetycznej budynków w Polsce” wykazał, że zakrojona na dużą skalę głęboka termomodernizacja budynków w całym kraju umożliwiłaby zmniejszenie do 84% ilość energii zużywanej do ogrzewania budynków oraz ograniczenie związanej z tym emisji CO2 – informuje portal wnp.pl. – „Korzyści z wdrożenia ambitnej polityki zwiększania efektywności energetycznej budynków jest jednak dużo więcej. To szansa na zwiększenie niezależności energetycznej Polski, poprawę konkurencyjności polskich przedsiębiorstw, wzrost ekoinnowacyjności oraz poprawę komfortu życia obywateli” – wyjaśnia Henryk Kwapisz, przedstawiciel Saint-Gobain, firmy produkującej materiały budowlane.

Autorzy raportu przekonują, że realizacja programu głębokiej termomodernizacji polepszy kondycję polskiej gospodarki poprzez zwiększenie zatrudnienia, szybki rozwój produkcji urządzeń oraz materiałów do termomodernizacji i zarządzania energią, poprawę bezpieczeństwa energetycznego, a także umożliwienie zamknięcia luki w bilansie energetycznym państwa, związanej z wyłączaniem przestarzałych bloków w elektrowniach węglowych, planowanym na lata 2013-2020.

Pozytywne skutki termomodernizacji odczują również gospodarstwa domowe – niższe rachunki zmniejszą zagrożenie ubóstwem energetycznym, wzrośnie wartość nieruchomości. Poza tym zmniejszą się koszty zewnętrzne związane z produkcją energii, co sprawi, że np. dzięki niższym zanieczyszczeniom powietrza spadnie zachorowalność na choroby układu oddechowego i inne.

Programy poprawy efektywności energetycznej od lat podejmowane są w ramach Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Funduszu Termomodernizacji i Remontów. W ramach polityki spójności są i w najbliższej perspektywie będą dostępne środki na działania proefektywnościowe. Warto również zwrócić uwagę, że zgodnie z artykułem 10. dyrektywy ETS 2003/87/EC, minimum 50% zysków z handlu uprawnieniami do emisji CO2 powinno być przeznaczonych na przedsięwzięcia przyczyniające się do ochrony klimatu – podkreślają eksperci Instytutu na rzecz Ekorozwoju.