Powrót prawowitych właścicieli

Powrót prawowitych właścicieli

Kolejna nacjonalizacja w Ameryce Południowej. Tym razem prezydent Boliwii, Evo Morales, podjął decyzję o upaństwowieniu właściciela sieci elektrycznych – koncernu Red Electrica Corporation.

Jak informuje Wyborcza.biz za „Wall Street Journal”, przejęcie hiszpańskiej firmy, która miała w posiadaniu 85% boliwijskich sieci elektrycznych, zostało ogłoszone w Święto Pracy. Prezydent Morales oskarża Red Electrica Corp. o zbyt niski poziom inwestycji. Podkreśla również, że nacjonalizacja ma na celu przywrócenie Boliwii tego, co już do niej wcześniej należało – informuje z kolei portal Mobile.bloomberg.com.

Należący do Red Electrica Corp. największy boliwijski dostawca energii elektrycznej, spółka Transportadora de Electricidad S.A., powstała w 1997 r. podczas masowej prywatyzacji państwowych zakładów w całej niemal Ameryce Łacińskiej, kiedy lokalni przywódcy wdrażali pakiety „reform” gospodarczych – przypomina Portal Spraw Zagranicznych (psz.pl). W 2007 r. za czasów liberalnego gabinetu Gonzalo Sancheza de Lozady firma została zakupiona przez obcy kapitał i od tamtego czasu znajdowała się w posiadaniu hiszpańskiej korporacji Red Electrica.

Zgodnie z dekretem Moralesa, państwo przejmuje 99,94% akcji TDE, pozostałe 0,06% dostaną robotnicy koncernu. Jest to kolejne w Ameryce Południowej przywrócenie państwu kontroli nad firmą ze strategicznego dla gospodarki obszaru.

Red Electrica Corp. będzie domagać się odszkodowania, według informacji „Wall Street Journal” Boliwia jest gotowa wypłacić rekompensatę. Jak przypomina portal ekonomia24.pl, w 2010 r. Morales znacjonalizował 4 energetyczne koncerny, w tym dwa z kapitałem zagranicznym, m.in. brytyjskiego producenta energii Ruralec. Wcześniej ten sam los spotkał Air BP (paliwa do samolotów) i Entel. Do przejęcia Red Electrica być może zachęciły Moralesa niedawne działania Argentyny, a konkretnie wywłaszczenie przez Cristinę Kirchner hiszpańskiego giganta paliwowego YPF Repsol, dzięki czemu 51% udziałów firmy zostanie podzielone między państwo i prowincje posiadające zasoby ropy i gazy (pisaliśmy o tym tutaj).

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Dobry trend

Dobry trend

Autobus i tramwaj zamiast samochodu – na taki wybór decyduje się coraz większa liczba kierowców z dużych miast.

Portal Samorządowy omawia wyniki ankiety przeprowadzonej przez ING. Mówi ona, że korzystanie z auta w okresie ostatnich 12 miesięcy ograniczył co drugi kierowca – zamiast samochodu wybierają komunikację miejską. Wpływ na takie decyzje miał oczywiście wzrost cen paliw. To on sprawił, iż dla części mieszkańców jeżdżenie autem np. do pracy stało się znacznie mniej opłacalne niż jazda transportem publicznym.

Na całkowitą przesiadkę do komunikacji miejskiej zdecydowało się w badanych miastach średnio 6% kierowców. Najwyższy odsetek osób, które z powodu cen paliw przesiadły się do transportu publicznego był w Warszawie, gdzie wyniósł aż 15% oraz w Krakowie –13%. W Trójmieście wskaźnik ten wyniósł 11%, we Wrocławiu 8%, w Łodzi 7%, natomiast w Szczecinie i Katowicach po 5%.

Neoliberalizm – cichy zabójca

Neoliberalizm – cichy zabójca

Kryzys finansowy niekorzystnie wpływa na zdrowie Włochów – wynika z raportu włoskiego Krajowego Obserwatorium Zdrowia. Kurczy się oferta publicznej ochrony zdrowia, spada spożycie warzyw i owoców, wzrasta natomiast zapotrzebowanie na leki antydepresyjne.

Jak informuje portal Rynek Zdrowia, media analizując doroczny raport przedstawiony w Rzymie przez KOZ podkreślają, że kryzys wyniszcza włoskie społeczeństwo. Mieszkańcy żyją w nieustannym stresie, a ich kondycja fizyczna jest coraz gorsza, bowiem zmuszeni przez sytuację finansową do wyrzeczeń oszczędzają głównie wydatki na sport i zdrowe odżywianie. Wiele owoców i warzyw staje się obecnie luksusem, na który nie wszyscy mogą sobie pozwolić. Łącznie ich konsumpcja spadła o ponad 5%.

Eksperci prognozują, że Włosi nadal będą rezygnować z kolejnych elementów uznanej za optymalną diety śródziemnomorskiej na rzecz taniego, „śmieciowego” jedzenia, przybędzie zatem osób z nadwagą. Ten problem już istnieje i dotyczy 46% mieszkańców kraju. Wspomniany wskaźnik  wzrósł nieznacznie w ciągu ostatniego roku, ale ryzyko jego dalszego wzrostu ocenia się jako bardzo wysokie.

W raporcie opracowanym przez 175 ekspertów w dziedzinie medycyny, demografii, ekonomii i statystyki odnotowano ponadto zjawisko, które budzi największy niepokój – znaczny wzrost sprzedaży środków antydepresyjnych. Zdaniem specjalistów, Włosi szukają szybkiego leku na problemy będące rezultatem stanu finansowej niepewności i obaw o przyszłość. W ciągu 10 lat liczba sprzedawanych specyfików antydepresyjnych wzrosła czterokrotnie, a najbardziej w ostatnim czasie.

Na powyższe problemy nakłada się dodatkowo ograniczenie dostępności wielu usług medycznych, co wynika z cięć w nakładach na publiczną ochronę zdrowia. Z wielu świadczeń Włosi rezygnują sami w związku z wprowadzeniem obowiązkowych opłat w wysokości około 25 euro za wizytę lekarską i wystawienie recepty.

Fast food z ludzką twarzą?

Fast food z ludzką twarzą?

Burger King, druga co do wielkości sieć restauracji szybkiej obsługi, zamierza oferować produkty przygotowane tylko z surowców pochodzących od ekologicznych producentów.

Jak informuje Yahoo.com, Burger King, przetwarzający setki milionów jaj i miliony kilogramów wieprzowiny, deklaruje, iż do 2017 r. wprowadzi ekologiczną politykę i będzie kupował surowce tylko od producentów stosujących naturalne metody chowu. Decyzja ta podyktowana jest potrzebami konsumentów, którzy coraz większą uwagę zwracają na problem niehumanitarnego traktowania zwierząt. Jak komentuje tę sytuację Phil Lampert, analityk zajmujący się przemysłem spożywczym: „Jest udowodnione, że konsumenci są gotowi płacić więcej za produkty, które są wytwarzane w naturalnych warunkach. Postawienie na ekologię przez restauracje polepszy ich reputację”.

Amerykańska sieć zaczęła prowadzić politykę opierającą się na wykorzystywaniu ekologicznych surowców w 2007 r. Obecnie w 7200 restauracji Burger Kinga 9% jajek i 20% mięsa wieprzowego pochodzi od ekologicznych producentów.

W ślad za Burger Kingiem także inne sieci planują zwiększyć udział naturalnych surowców w ciągu najbliższych lat. Są to m.in. takie marki jak Sonic, Subway, Ruby Tuesday, Kraft Food i ConAgra Foods. Również McDonald’s – największa na świecie sieć barów szybkiej obsługi – zapowiada wprowadzenie takiego rozwiązania, nie podaje jednak konkretnego terminu.