Pusto(stany) w głowach władz

Pusto(stany) w głowach władz

W stolicy lokale komunalne stoją puste, podczas gdy tysiące osób czekają na mieszkanie.

W Warszawie jest aż 6,5 tys. pustostanów – informuje „Gazeta Wyborcza”. I choć nie wszystkie nadają się do zamieszkania, gdyż statystyki obejmują również puste mieszkania w budynkach grożących zawaleniem i objętych roszczeniami, to jednak spora część lokali mogłaby z powodzeniem zostać wykorzystana.

Niemal 2,2 tys. mieszkań jest w budynkach, które są w złym stanie technicznym, są przeznaczone do rozbiórki albo do wykwaterowania. Natomiast większość – aż 4,3 tys. – pustych mieszkań znajduje się w budynkach w dobrym stanie. Tylko niektóre z nich wymagają gruntownych remontów. Jak dotąd udało się wyremontować 550 mieszkań, część jest już zamieszkana. Natomiast 600 wciąż takiego remontu wymaga – urzędnicy twierdzą, że nie mają na to pieniędzy.

Spośród owych 4,3 tys. pustych mieszkań 1,2 tys. znajduje się w budynkach objętych roszczeniami. Ratusz nie wprowadza tam nikogo, bo po przejęciu nieruchomości właściciele żądaliby odszkodowań za to, że miasto pobierało czynsze w spornych kamienicach. O ile taka argumentacja jest zrozumiała, o tyle trudno nie mieć pretensji do ratusza o pozostałe prawie 1,9 tys. mieszkań, które mają jasną sytuację prawną i czekają tylko na remont bieżący. Na dodatek ta liczba rośnie – w 2009 r. było 1,1 tys. takich pustostanów.

Tymczasem w Warszawie na przydział lokalu czeka ponad 5 tys. rodzin, których nie stać na rynkowy czynsz ani na własne lokum. Również osoby eksmitowane m.in. z kamienic zwróconych właścicielom pilnie potrzebują tanich mieszkań.

Środowiska lokatorskie domagają się, by ratusz nie zwracał kamienic z ludźmi, a wykwaterowanym zapewnił inne lokum. – „Ważny jest mechanizm zachęt dla właścicieli domów, by współfinansowali wyprowadzkę lokatorów. Na przykład mogliby pomóc miastu w remontach pustostanów. Do nich można przenieść ludzi z kamienic. A właściciel będzie mógł wynająć lokale według rynkowych stawek” – mówi Marcin Święcicki, były prezydent stolicy.

Jak twierdzi radny Krystian Legierski, prawo pozwala na finansowy współudział prywatnych właścicieli w remontach lokali komunalnych. – „W takim partnerstwie publiczno-prywatnym właściciel pokrywałby koszt remontu, miasto wprowadzałoby tam lokatorów. Jeśli nieruchomość byłaby dzierżawiona właścicielowi, to różnicę w czynszu płaciłoby miasto” – proponuje.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Kobieta kontra banki

Kobieta kontra banki

24 maja w Warszawie odbędzie się spotkanie z Kristen Christian – młodą kobietą, która w USA rzuciła wyzwaniem wielkim bankom i zapoczątkowała ruch wycofywania oszczędności z nich i lokowania pieniędzy w bankach lokalnych lub spółdzielczych uniach kredytowych.

Za sprawą 28-letniej Kristen Christian ponad 650 tysięcy mieszkańców Stanów Zjednoczonych przeniosło swoje oszczędności z banków komercyjnych do unii kredytowych. Zapoczątkowana na portalu społecznościowym Facebook inicjatywa Bank Transfer Day wstrząsnęła amerykańskim sektorem bankowym. 24 maja organizatorka akcji przyleci do Warszawy i weźmie udział w konferencji prasowej wraz z prezesem Krajowej SKOK Grzegorzem Biereckim.

Protest przeciwko podwyżce opłat za usługi bankowe zbiegł się w czasie z manifestacjami ruchu „oburzonych”. Kiedy przez niemal cały świat przetaczały się demonstracje, a młodzi ludzie sprzeciwiali się brutalnemu kapitalizmowi, Bank of America oraz inne banki komercyjne podjęły decyzje dotyczące wprowadzenia nowych opłat za używanie bądź posiadanie kart debetowych.

Doprowadziło to do powstania oddolnego ruchu zapoczątkowanego przez młodą właścicielkę galerii w Los Angeles, która wezwała do przenoszenia rachunków z wielkich banków do mniejszych, lokalnych instytucji oraz kas kredytowych. Na moment kulminacyjny akcji wybrany został dzień 5 listopada. W efekcie akcji ponad 650 tysięcy osób w ciągu miesiąca przeniosło swoje oszczędności z dużych amerykańskich banków do kas kredytowych. Nowi członkowie wnieśli do kas przeszło 4,5 mld dolarów oszczędności.

Podsumowując akcję media przypomniały, że inicjatywa Bank Transfer Day jest przykładem na to, iż milcząca dotychczas rzesza ludzi zamierza walczyć o głos, a działanie jednostki może przerodzić się w ogólnoświatowy zryw.

O idei akcji i walce o prawa konsumenta w mediach społecznościowych organizatorka akcji opowie podczas warszawskiej konferencji prasowej zatytułowanej „Siła mediów społecznościowych w obronie konsumentów”.

Warszawa, 24 maja (czwartek), godz. 12, Villa Foksal, ul. Foksal 3/5. 

Bunt sprzątaczek

Bunt sprzątaczek

Około tysiąca sprzątaczek zatrudnionych w londyńskich hotelach Hilton wystąpiło z apelem do dyrekcji firmy o przyznanie im godziwych stawek. Ich rzeczniczką stała się Polka.

Jak informuje Onet.pl, Barbara Pokryszka pracuje w Hiltonie od 4 lat, zarabiając średnio 3 funty za każdy z 15 pokoi, które codziennie sprząta. Jak mówiła reporterom przez łzy, jest to upokarzająca egzystencja, bo po opłaceniu mieszkania, rachunków i dojazdów do pracy, zostaje jej niespełna 5 funtów dziennie na inne wydatki i musi nieraz wybierać między jedzeniem a ubraniem czy lekarstwem.

Aby walczyć o swoje, pani Pokryszka wstąpiła do związku zawodowego Unite. Kampanię na rzecz poprawy jej losu i doli tysiąca innych sprzątaczek w sieci Hilton podjęła też organizacja Obywatele Londynu, która demonstrowała w czwartek przed sztandarowym Hiltonem na najdroższej ulicy Londynu, Park Lane.

Akcję na rzecz najniżej zarabiających – zwłaszcza w hotelarstwie i gastronomii – poparł również burmistrz Londynu. Boris Johnson zaapelował do pracodawców o podniesienie najniższej stawki godzinowej do 8 funtów 30 pensów i ponad 130 firm podpisało takie zobowiązanie. Natomiast dyrekcja Hiltona twierdzi, że negocjuje obecnie swoje stawki, ale sprzątaczki nie są w firmie na etatach, tylko pracują dla prywatnych agencji usługowych.

Niedawno opisywaliśmy raport o wyzysku pracowników-imigrantów w Wielkiej Brytanii – można o nim przeczytać tutaj.

Uwalniamy ducha kooperatywy!

Uwalniamy ducha kooperatywy!

Z okazji Nocy Kooperatystów, książka „Braterstwo, solidarność, współdziałanie” – wydany z inicjatywy naszego środowiska komplet pism spółdzielczych oraz stowarzyszeniowych Edwarda Abramowskiego – została bezpłatnie udostępniona w Sieci.

Wspomniana publikacja stanowi pierwszy w historii (!) zbiór wszystkich tekstów Abramowskiego poświęconych szeroko rozumianemu kooperatyzmowi oraz oddolnym inicjatywom społecznym. Co więcej, w publikacji po raz pierwszy od roku 1938 przypomniano kilka unikatowych tekstów tego wybitnego myśliciela i działacza społecznego. Pierwsze wydanie zbioru miało miejsce w 2009 r. i było możliwe dzięki naszej współpracy z Krajową Radą Spółdzielczą i Instytutem Stefczyka.

Z okazji Nocy Kooperatystów oddajemy w Wasze ręce wydanie drugie poprawione – bowiem całkowicie darmowe! E-booka, którego udostępniamy na wolnej licencji, pobrać można tutaj.

„Uwalniając” książki z serii Biblioteka Obywatela, w miarę zbliżania się nakładu kolejnych pozycji ku wyczerpaniu, chcemy uwalniać myśli czytelników, propagując jednocześnie ideę wolnego dostępu do dziedzictwa kultury w Internecie.