Etyka biznesu czy etyka wyzysku?

Etyka biznesu czy etyka wyzysku?

Pracodawcy odmówili dyskusji na forum Międzynarodowej Organizacji Pracy na temat łamania praw pracowniczych i związkowych w krajach, gdzie występują najpoważniejsze naruszenia standardów pracy.

30 maja br. rozpoczęła się coroczna Międzynarodowa Konferencja Pracy. W ramach Konferencji od 1926 r. trójstronny Komitet Stosowania Standardów (pracownicy, pracodawcy, rządy) bada przypadki najpoważniejszych  naruszeń praw pracowniczych i związkowych zagwarantowanych w konwencjach MOP. To, co zdarzyło się w czasie obecnej sesji Komitetu było bezprecedensowe. Grupa Pracodawców odmówiła bowiem dyskusji na temat łamania praw  pracowniczych i związkowych w krajach, w których związkowcy są mordowani, porywani, więzieni, zastraszani, wyrzucani z pracy (np. Gwatemala, Fidżi, Swaziland, Zimbabwe, Turcja, Białoruś, Gruzja). W ten sposób pracodawcy zablokowali pracę Komitetu liczącego ok. 500 osób. Nie zgodzili się na rozpatrzenie jakichkolwiek przypadków odnoszących się do fundamentalnej Konwencji nr 87, w których choćby słowem wspomina się o prawie do strajku. Podważyli zatem istotę funkcjonowania Komitetu i rolę, jaką pełni oraz zanegowali prawo pracowników do strajku, wynikające z Konwencji 87.

Pracodawcy nie tylko zablokowali pracę Komitetu Stosowania Standardów, ale również ostro zaatakowali Komitet Ekspertów, który pełni rolę jednego z najważniejszych mechanizmów kontrolnych MOP. Żeby zrozumieć wagę tego ataku, trzeba wiedzieć, że Komitet Ekspertów składa się z 17 niezależnych osób (sędziowie, prawnicy), o wysokim morale i szerokiej wiedzy prawnej. Na podstawie corocznych sprawozdań przesyłanych do Komitetu Ekspertów przez rządy, pracodawców i pracowników, Komitet przygotowuje raport opisujący, w jaki sposób i czy rządy przestrzegają w prawie i praktyce zapisów konwencji MOP. Komitet nie tylko stwierdza, czy i w jakim stopniu dana Konwencja jest przestrzegana, ale również orzeka i wskazuje, co powinno zrobić państwo naruszające Konwencję, aby poprawić sytuację.

W tym roku Komitet Ekspertów miał za zadanie przygotować raport na temat 8 fundamentalnych Konwencji MOP, w tym konwencji dotyczących prawa do zrzeszania się i rokowań zbiorowych. W raporcie można znaleźć rzetelną analizę stanu ratyfikacji tych konwencji, ich stosowania, naruszania, przeszkód stojących na przeszkodzie w ich ratyfikacji i implementacji – można też znaleźć kilka pozytywnych przykładów. W raporcie eksperci, jak to jest w zwyczaju od kilkudziesięciu lat, zwracają uwagę  na pojawiające się przy tej okazji trudności i wskazują różne możliwości rozwiązania problemów. Wskazują również, jak należy interpretować pewne zapisy Konwencji, które wywołują wątpliwości.

Atak pracodawców na niezależny Komitet Ekspertów MOP, zablokowanie pracy Komitetu Stosowania Konwencji i zanegowanie omawiania przypadków odnoszących się do prawa do strajku, jest zdaniem Grupy Pracowniczej w MOP elementem przemyślanej strategii, zmierzającej do osłabienia istoty roli i funkcji MOP. Za to, co się stało, pełną i jedyną odpowiedzialność ponosi Grupa Pracodawców. Jeżeli pracodawcy nie zmienią swojej postawy, nie zechcą odpowiedzialnie i poważnie dyskutować oraz wypracowywać rozwiązań w drodze kompromisu, a nie szantażu, jak miało to miejsce, to jedyna międzynarodowa organizacja trójstronna właściwie przestanie istnieć.

Za: www.solidarnosc.org.pl – tytuł pochodzi od redakcji „Nowego Obywatela”.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Tak hartuje się papier

Tak hartuje się papier

„Nowy Obywatel” to idee, autorzy, redaktorzy itp. Ale nie tylko – to także ludzka i maszynowa praca, która sprawia, że trzymacie gazetę w rękach. Fragment tej pracy prezentujemy na filmie – 57 sekund prosto z drukarni, „Nowy Obywatel” wychodzi z maszyn.

Nowy numer „Nowego Obywatela” trafił niedawno do drukarni. Postanowiliśmy sfilmować część procesu produkcyjnego, a z nagrań zmontować filmik pokazujący, jak powstaje nasze czasopismo. Krótką, dynamiczną produkcję przygotowała nasza koleżanka Ola Sech – efekty jej pracy możecie obejrzeć poniżej:

Lada dzień zapraszamy do punktów sprzedaży po „Nowego Obywatela”.

Chwała drukarzom – ludziom pracy!

Przeterminowana Brytania

Przeterminowana Brytania

Niemal połowa Brytyjczyków ryzykuje swoje zdrowie, jedząc przeterminowaną żywność. Świadomie wybierają „przedatowane” produkty, ponieważ są przecenione.

Jak informuje portal Pieniądze.gazeta.pl, przytaczając za „Guardianem” wyniki badania rządowej organizacji konsumenckiej Food Standards Agency, 97 proc. Brytyjczyków uważa, że koszty zakupów jedzenia mocno wzrosły i odbija się to niekorzystnie na ich portfelach. Aby jakoś poradzić sobie z tą sytuacją, brytyjscy konsumenci kupują przeterminowane, lecz przecenione towary, aby zmniejszyć wysokość rachunków za jedzenie. Wielu Brytyjczyków zjada też zalegające w ich lodówkach przeterminowane resztki, które dawno powinny być wyrzucone – robi tak aż 47 proc. z ankietowanych przez FSA.

FSA ostrzega, że nie warto ryzykować zdrowia – należy zawsze zwracać uwagę na datę ważności produktu, a gdy jest on przeterminowany – wyrzucać. Dodaje też, że każdego roku w Wielkiej Brytanii notuje się ponad milion przypadków zatrucia pokarmowego. Ich liczba wzrasta w czasie miesięcy wakacyjnych od czerwca do sierpnia średnio o 120 tys. przypadków. Związane jest to z wysokimi temperaturami, z powodu których jedzenie psuje się szybciej. – „Wąchanie jedzenia w celu sprawdzenia, czy jest przeterminowane, jest z pewnością kuszące, jednak odradzamy ten sposób. Bakterie salmonelli albo E. coli nie wydzielają zapachu, nawet gdy rozwiną się w jedzeniu do niebezpiecznych poziomów” – mówi Bob Martin, ekspert od spraw żywienia w FSA.

Czech potrafi

Czech potrafi

Jeśli sejm i senat uchwali nowelizację ustawy dotyczącej emerytur, już od stycznia Czesi będą mogli przechodzić na wcześniejszą emeryturę na znacznie korzystniejszych warunkach niż obowiązujące obecnie.

Jak informuje portal Novinka.pl, według planowanych zmian najniższe świadczenie emerytalne w Czechach miałoby wynosić przynajmniej 30% średniego miesięcznego wynagrodzenia. Obecnie to suma 8 tys. koron (ok. 1 300 zł). Świadczenie – według propozycji rządu – byłoby dofinansowywane przez pracodawców w ramach funduszu oszczędnościowego. Ponadto państwo opłaci składkę na ubezpieczenie zdrowotne pracownikom, którzy zdecydują się na świadczenie przedemerytalne.

Aby skorzystać ze świadczenia, trzeba będzie złożyć podanie 5 lat przed planowanym odejściem na emeryturę. Świadczenie przedemerytalne ma być idealnym rozwiązaniem dla osób, które zbliżają się do osiągnięcia wieku emerytalnego, jednak ze względu na rzadkość swojej profesji mają problem ze znalezieniem pracy. – „Zwłaszcza w przypadku niektórych profesji, możliwość znalezienia zatrudnienia w wieku przedemerytalnym jest bardzo utrudniona” – stwierdza czeski minister pracy, Jaromír Drábek. Minister podkreśla także, iż skorzystanie ze świadczenia przedemerytalnego nie będzie miało negatywnego wpływu na wysokość późniejszej emerytury.