SPEC-jaliści od drenażu portfeli

SPEC-jaliści od drenażu portfeli

W stolicy rachunki za ogrzewanie wzrosną wkrótce o 7,62 proc. – oto kolejne efekty tego, że „rynek wie lepiej”, czyli prywatyzacji Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Firma początkowo chciała wzrostu cen nawet o 14 procent.

Jak informuje „Życie Warszawy”, Urząd Regulacji Energetyki zgodził się na podwyżkę opłat, jednak nie zaakceptował proponowanej przez Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej podwyżki 14-procentowej. – „Zredukowaliśmy tę liczbę niemal dwukrotnie” – mówi rzeczniczka URE Agnieszka Głośniewska. – „Średni wzrost ceny za usługi SPEC wyniesie 7,62 proc.”. Nowa taryfa wejdzie w życie prawdopodobnie 1 lipca.

Jeszcze bardziej zdrożeje ciepło dostarczane przez PGNiG Termika, czyli to wytwarzane w Elektrociepłowni Żerań, Elektrociepłowni Siekierki, Ciepłowni Kawęczyn i Ciepłowni Wola. Rachunki jego odbiorców wzrosną średnio o 8,64 proc. – „To dlatego, że zmieniły się stawki zarówno SPEC, którego siecią to ciepło dociera do odbiorców, jak i PGNiG Termika, czyli jego producenta” – tłumaczy Agnieszka Głośniewska. Zmiana taryfy za ciepło oznacza, że spółdzielnie mieszkaniowe w wakacje będą musiały wyliczyć nowe stawki czynszu.

Plany SPEC nie podobają się radnym opozycji, którzy byli przeciwni prywatyzacji miejskiej spółki. – „Nie jest dla nas zaskoczeniem, że prywatny właściciel SPEC dąży do maksymalizacji zysku” – mówi Jarosław Krajewski. – „To nie będzie na rękę mieszkańcom Warszawy, którzy ten zysk wypłacą z własnych kieszeni”. Radny tłumaczy, że spółki miejskie, np. MPO czy MPWiK, zdają sobie sprawę, że nie mogą wprowadzać drastycznych podwyżek dla mieszkańców.

– „Wszyscy z wyjątkiem rządzącej miastem PO spodziewali się, że po prywatyzacji SPEC z kieszeni warszawiaków będzie ubywać pieniędzy” – mówi z kolei radny Marcin Rzońca. – „To, że ceny wzrosną o 7,6 proc., a nie o 14, to zwykła obniżka podwyżki, nie pierwszy raz tak się dzieje. Mam jednak nadzieję, że mieszkańcy Warszawy nie dadzą się na to nabrać i zrozumieją, że zostali narażeni na drenaż ich budżetów” – dodaje.

Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej zostało sprzedane przez władze miasta koncernowi Dalkia Polska pod koniec ubiegłego roku. Proces prywatyzacji SPEC-u i konsekwencje z tym związane wyjaśniał w wywiadzie dla „Nowego Obywatela” Piotr Ciompa – rozmowę można przeczytać tutaj.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Warto czytać o Broniewskim

Warto czytać o Broniewskim

Na portalu Lewicowo.pl ukazał się ciekawy wywiad z Mariuszem Urbankiem, autorem pierwszej biografii lewicowego poety Władysława Broniewskiego. Rozmowę przeprowadził jeden z redaktorów „Nowego Obywatela”. Bonusem do wywiadu są trzy unikatowe nagrania, na których Poeta recytuje własne wiersze!

Rozmowę pt. „Poeta z temperaturą” przeprowadził z Mariuszem Urbankiem jeden z redaktorów „Nowego Obywatela”, Krzysztof Wołodźko. Pretekstem do rozmowy jest wydana jesienią ubiegłego roku pierwsza biografia Broniewskiego, która z kolei poprzedzała 50. rocznicę śmierci poety, mającą miejsce w lutym 2012 r.

W rozmowie Mariusz Urbanek opowiada o przyczynach napisania książki, o jej popularności oraz o rozmaitych aspektach biografii Władysława Broniewskiego. Na zachętę zacytujmy fragmenty wywiadu:

Pomyślałem wtedy, że dzieje się coś niedobrego. Oto człowiek, który – owszem – był beneficjentem PRL, ale był także jego ofiarą, płaci za swój życiorys niezależnie od ustroju. Jest przegrany podwójnie. Dlatego postanowiłem napisać tę książkę. Trochę to trwało, po 1989 roku nie było ku temu dobrego czasu. Państwowy Instytut Wydawniczy zrezygnował nawet z wydania „Pism zebranych” Broniewskiego, przejęło to zadanie Towarzystwo Naukowe Płockie, a wydawcy, z którymi rozmawiałem, obawiali się, że Broniewski to już zamknięty temat. Pytali wprost: „Mariusz, kogo on dziś zainteresuje?”. Okazało się, że jednak interesuje.

Nie sądzę, żeby Broniewski nadawał się dziś na sztandary. Choć miałem kilka takich spotkań autorskich, gdy próbowano go z powrotem wcisnąć w gorset komunisty. Z drugiej strony kilka jego wierszy, w tym „Homo sapiens”, z frazą „A druga bomba – w grób smoleński! / Niechaj rycerze zmartwychwstaną / i świecąc każdy piersi raną, świadectwo dadzą krwi męczeńskiej…” sprawiło, że stał się niemal wieszczem prawicy, a wiersz na siłę aktualizowano. Myślę, że byłoby fatalnie, gdyby komukolwiek znów udało się Broniewskiego zawłaszczyć. Raz już tak było – i było to złe. Dla mnie najważniejsze jest to, że wiersze polityczne, społeczne, liryki Broniewskiego żyją i budzą emocje. Marcin Świetlicki powiedział kiedyś: jeśli pisać poezje, to tak, jak Broniewski. Nie chodzi o treść czy język, ale właśnie o emocje. Bo literackie eksperymenty, językowe rewolucje, techniczne zabiegi będą wiodły życie motyla, a temperatura poezji zostanie na zawsze.

Opublikowanemu wywiadowi towarzyszy udostępnienie trzech unikatowych nagrań, na których Poeta recytuje własne wiersze: „Miasto”, „Ballady i romanse”, „Poeta i trzeźwi”.

Zapraszamy do lektury – wywiad można przeczytać tutaj.

Ważny głos przeciwko GMO!

Ważny głos przeciwko GMO!

Kilkudziesięciu naukowców i lekarzy wystosowało do rządu RP list otwarty, zwracający uwagę na niebezpieczeństwa związane z organizmami modyfikowanymi genetycznie i na stronniczość debaty publicznej w tej sprawie. Wśród sygnatariuszy jest m.in. były minister środowiska, były Główny Konserwator Przyrody, naukowcy z Polskiej Akademii Nauk i kilku uniwersytetów.

„…Ze zdziwieniem i zaniepokojeniem przyjęliśmy fakt, że badania realizowane w ostatnich latach w dwóch instytutach resortowych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi mają stanowić pretekst i alibi dla zniesienia zakazu importu pasz genetycznie zmodyfikowanych do Polski. Po zapoznaniu się z raportem końcowym z realizacji tego zadania stwierdzamy, że wśród opublikowanych w recenzowanych czasopismach oryginalnych prac badawczych nie ma ani jednej publikacji, która opisuje wpływ pasz GMO na zdrowotność zwierząt doświadczalnych… Wobec powyższego stanowczo sprzeciwiamy się rozpowszechnianiu opinii, że realizacja przedmiotowego projektu dostarczyła dowodów na bezpieczeństwo zdrowotne zwierząt karmionych paszami GMO… DOMAGAMY SIĘ rzeczywistej i konsekwentnej realizacji Ramowego Stanowiska Polski dotyczącego GMO…” – napisali sygnatariusze listu otwartego do rządu RP.

List ten podpisało, w ciągu kilku dni, ponad 40 naukowców i lekarzy. Stanowi on wyraz niezgody naukowców i lekarzy na praktyki sprzeczne z szeroko pojętym interesem społecznym. W szczególności niezgody na wykorzystywanie wyników badań nad paszami GMO do podejmowania decyzji o konsekwencjach znacznie ważniejszych niż poruszane w tematyce tych badań.

Te ważniejsze od interesów wąskiej grupy ludzi, jaką stanowią importerzy i producenci pasz z GMO oraz potentaci – hodowcy dużej liczby zwierząt, aspekty i konsekwencje ewentualnej decyzji posłów o ponownym dopuszczeniu genetycznie modyfikowanej soi i innych genetycznie modyfikowanych składników w paszach, to przede wszystkim zapewnienie suwerenności żywnościowej kraju, a zwłaszcza:

•  konieczność uniezależnienia produkcji zwierzęcej w Polsce od olbrzymiej ilości importowanych pasz i ochrona suwerenności paszowej polskich rolników,

• ochrona przed wzrostem cen pasz importowanych opartych na soi i kukurydzy GMO, co może mieć miejsce w przypadku jakiegokolwiek kryzysu w tej branży, a przy całkowitym uzależnieniu Polski od importu będzie skutkować wzrostem cen produktów zwierzęcych,

• ochrona bogactwa genetycznego rodzimych odmian uprawianych, dostosowanych najlepiej do warunków glebowych i klimatycznych Polski, a stanowiących wielopokoleniowy dorobek polskich rolników i naukowców,

•  obrona przed ubytkiem ziem pozostających w kulturze rolnej i niekorzystnymi zmianami struktury socjalnej na wsi, m.in. wzrostem bezrobocia,

• obrona przed ostatecznym upadkiem polskich firm nasiennych i instytutów naukowych związanych z tą dziedziną nauki.

Akcję zbierania podpisów pod listem prowadzi Koalicja POLSKA WOLNA OD GMO. Cały list, zawierający argumentację i uzasadnienie naukowe, wraz z listą sygnatariuszy można pobrać tutaj.

Przypominamy prospołecznych

Przypominamy prospołecznych

Na naszej stronie internetowej powstał specjalny dział, w którym przypominamy biografie, dorobek i poglądy kilkudziesięciu polskich myślicieli oraz działaczy prospołecznych, a także archiwalne teksty prezentujące długie korzenie idei propagowanych przez nas na co dzień.

W dziale o nazwie „Inspiracje” zamieściliśmy teksty, które dotychczas ukazywały się w papierowych edycjach „Obywatela” i „Nowego Obywatela” w rubrykach „Z Polski rodem” i „Nasze Tradycje”. Teraz możecie je znaleźć w jednym miejscu, całkiem za darmo – czerpać wiedzę i inspirację.

Wśród prezentowanych postaci są przedstawiciele przeróżnych opcji politycznych i ideowych – od lewicy mniej lub bardziej ortodoksyjnej, przez ruch ludowy, spółdzielczość, po chadecję i endecję, a oprócz nich także tacy, którzy nie mieszczą się w żadnej „szufladce”. Różniło ich wiele, ale cechą wspólną była troska o dobro wspólne, Polskę i jej obywateli, a zazwyczaj także daleko posunięty sceptycyzm wobec liberalizmu gospodarczego. Są tu osoby znane, choć rzadko prezentowane z takiego punktu widzenia, jak również postaci zupełnie zapomniane, wyszukane przez naszych autorów w czeluściach bibliotek, archiwów i niszowych opracowań naukowych.

Oprócz prezentacji ponad 30 postaci (i dwóch organizacji społecznych), zamieściliśmy w dziale „Inspiracje” także teksty sprzed lat, ukazujące, że idee, które głosimy dzisiaj, mają długie korzenie i nie wzięły się znikąd. Teksty te przypominają m.in. lewicę patriotyczną i antykomunistyczną, pierwsze koncepcje państwa opiekuńczego, katolicyzm prospołeczny,  socjalne osiągnięcia i idee II RP, ekologię sprzed wielu lat, tolerancję wobec mniejszości, która oprócz praw oczekuje także obowiązków itd.

Dział „Inspiracje” znajduje się tutaj, a ze strony głównej można do niego trafić rozwijając zakładkę Teksty i wybierając w niej stosowną rubrykę.  

Zapraszamy do lektury!