Poznaj atom (z każdej strony)

Poznaj atom (z każdej strony)

Ekolodzy z Greenpeace krytykują plany budowy elektrowni atomowej, a prowadzonej przez rząd kampanii informacyjnej zarzucają m.in. jednostronność.

Jak informuje Newseria.pl, w marcu pod hasłem „Poznaj Atom. Porozmawiajmy o Polsce z energią” ruszyła rządowa kampania „informacyjna” na temat energetyki jądrowej, prowadzona poprzez stronę internetową poznajatom.pl. Greenpeace w opozycji do rządowego programu na rzecz budowy elektrowni atomowych zamierza prowadzić własną kampanię na stronie poznajatom.org.

– „Chcemy przekonać Polki i Polaków, aby zapoznali się z prawdziwymi kosztami, jakie wiążą się z budową elektrowni jądrowej w Polsce” – mówi Katarzyna Guzek z Greenpeace. – „Nie posiadamy sami technologii, będziemy musieli sprowadzić ją z zewnątrz. Nie mamy pomysłu na to, gdzie składować odpady radioaktywne” – wylicza ona. Poza tym, jak dodaje: „Budowa elektrowni atomowej w Polsce nie rozwiąże problemu przerw w dostawie prądu, które będą nas dotykały już za parę lat. Rząd nie ma odpowiedzi na te pytania, nie pokazuje żadnych alternatyw”.

Organizacja promuje w zamian pozyskiwanie energii ze źródeł odnawialnych i zarzuca rządowi, że w niewystarczającym stopniu uwzględnia ten rodzaj energetyki. Dziś w Polsce z OZE pochodzi zaledwie 3 proc. energii, a Unia Europejska naciska, by do 2050 r. było to 50 proc. Ekolodzy w raporcie z lipca 2011 r. przekonują, że budowa farm wiatrowych na Bałtyku pozwoliłaby na produkcję tańszej energii niż ta z elektrowni atomowej, stworzyłaby więcej miejsc pracy i byłaby korzystniejsza dla środowiska.

– „Rząd nie uwzględnia tego, że już teraz możemy produkować energię z czystych źródeł zamiast inwestować w niebezpieczną, szalenie drogą technologię, jaką jest energetyka jądrowa” – tłumaczy Guzek.

Rząd planuje budowę dwóch elektrowni atomowych o łącznej mocy 6 tys. MW do 2030 r. Pierwszą w ciągu najbliższych 10 lat ma wybudować Polska Grupa Energetyczna. Postawienie jednej elektrowni może kosztować 35-55 mld zł. Rozważane są trzy lokalizacje w północnej Polsce: Choczewo, Gąski i Żarnowiec. Nieznany jest jeszcze wykonawca oraz technologia, na jaką zdecyduje się inwestor. Nie ma żadnych gwarancji, że dla odbiorców prąd z elektrowni atomowej będzie tańszy niż z innych źródeł.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Niewdzięczna praca → niska płaca → emigracja

Niewdzięczna praca → niska płaca → emigracja

Polskie pielęgniarki coraz chętniej wyjeżdżają do pracy za granicę. Rodzi to problemy dotyczące opieki nad pacjentami.

Jak informuje „Kurier Lubelski” oraz RynekZdrowia.pl, według Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Lublinie co roku ok. 80-100 pielęgniarek z tego regionu wyjeżdża do pracy w innych krajach Unii Europejskiej. W tym roku w ORPiP w Lublinie wydano już ponad 40 zaświadczeń o uznaniu kwalifikacji zawodowych. Niewiele mniej wydaje się każdego roku w Wałbrzychu.

W praktyce pielęgniarek, które wybrały pracę za granicą może być więcej, bo nie wszystkie pobierają zaświadczenia. Część korzysta z oferty szkoleń, które organizowane są w zachodnich szpitalach czy domach opieki dla seniorów. Pielęgniarki wyjeżdżają głownie do Włoch, a także, coraz częściej, do Niemiec. Mogą liczyć tam na 2-3 tys. euro miesięcznie, a także na comiesięczne premie oraz atrakcyjny pakiet świadczeń socjalnych.

– „Wyjazdy za granicę w poszukiwaniu pracy wpisały się już w nasz rynek. Ten nurt rozpoczął się jeszcze przed wejściem Polski do Unii Europejskiej, z tą różnicą, że wówczas pielęgniarki korzystały z biur pośrednictwa pracy. Obecnie panie są doskonale zorientowane i poszukują pracy na własną rękę” – tłumaczy Maria Pałeczka, przewodnicząca ORPiP w Wałbrzychu. – „To na pewno nie są decyzje nieprzemyślane. Pielęgniarki dobrze sprawdzają warunki pracy, jakie im oferują rynki zagraniczne. Najbardziej martwi nas odpływ kadry prosto po studiach i młodych pań, które zdobyły już u nas doświadczenie” – dodaje. Z relacji pracowników izb wynika, że średnia wieku pielęgniarek w Polsce stale się podnosi.

Jak zaznacza Maria Pałeczka, izba nie pośredniczy w wyjazdach pielęgniarek za granicą, gdyż chroni interesy polskiego rynku, jednak rozumie wybory pielęgniarek, które zamiast pracować w Polsce za 2 tys. zł, wybierają zdecydowanie lepiej płatną pracę w krajach Unii.

Co to jest kooperatywa spożywcza?

Co to jest kooperatywa spożywcza?

12 lipca (czwartek) w Krakowie odbędzie się kolejne spotkanie w ramach projektu „Po kapitalizmie”. Tym razem dotyczyć będzie oddolnej spółdzielczości spożywczej w praktyce. „Nowy Obywatel” jest jednym z partnerów tej inicjatywy.

Tym razem zapraszamy na spotkanie z Tomaszem Sikorą, współzałożycielem Warszawskiej Kooperatywy Spożywczej. Porozmawiamy o tym, jak budować sprawiedliwą, demokratyczną i ekologiczną gospodarkę.  Spróbujemy odpowiedzieć na pytania: jak jeść zdrową żywność za sprawiedliwą cenę? Jak zbudować sieć współpracy producentów i konsumentów, której celem jest zaspokajanie potrzeb, a nie zysk? To wszystko jest możliwe dzięki kooperatywie spożywczej – mini-instytucji życia społecznego, która działa i rozwija się w całej Polsce. Kooperatywa to nie mrzonki, to inicjatywa na wyciągnięcie ręki.

Kraków, Galeria Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki, pl. Szczepański 3a, 12.07.2012 (czwartek), godz. 18:30

Więcej informacji o projekcie „Po kapitalizmie” można znaleźć tutaj. Projekt realizowany jest we współpracy z redakcją „Nowego Obywatela”, Stowarzyszeniem DoxoTronica i niezależnym pismem internetowym „Nowe Peryferie”.

ACTA i co dalej?

ACTA i co dalej?

12 lipca w Warszawie odbędzie się konferencja na temat potencjalnej reformy prawa autorskiego. Stanowi ona ciąg dalszy dyskusji wokół głośnej niedawno sprawy ACTA.

Konferencja organizowana jest przez Laboratorium Technik Mobilnych BRAMA (WEiTI Politechnika Warszawska), Internet Society Poland, Fundację Nowoczesna Polska, Centrum Cyfrowe Projekt: Polska oraz Fundację Wolnego i Otwartego Oprogramowania. Jak wyjaśniają organizatorzy, wraz z odrzuceniem miażdżącą większością głosów przez Parlament Europejski ratyfikacji porozumienia ACTA (39 posłów za, 165 wstrzymało się od głosu i 478 przeciw) nastały czasy post-ACTA, w których reforma systemu prawa autorskiego staje się jednym z najważniejszych wyzwań cywilizacyjnych. Od kilku miesięcy trwają związane z tym intensywne debaty i dyskusje. Konferencja „Reforma prawa autorskiego” ma na celu przedstawienie i omówienie jednej z propozycji reformatorskich, która zdaniem organizatorów wydaje się być szczególnie obiecująca. Propozycja ta oparta jest na trzech podstawowych założeniach:

1. Pełna legalizacja niekomercyjnego dostępu, rozpowszechniania, tworzenia adaptacji i rozpowszechniania adaptacji utworów chronionych prawem autorskim

2. Wprowadzenie płaskiej opłaty typu abonamentowego powiązanej z korzystaniem z Internetu

3. Stworzenie efektywnego systemu zbierania opłat z tytułu komercyjnego wykorzystania utworów

W opinii organizatorów konferencji ta wstępna propozycja może się cieszyć szerokim poparciem, co nie oznacza, że zbudowanie wokół niej powszechnego konsensusu będzie łatwym zadaniem. Stworzona została m.in. na podstawie koncepcji podziału środków finansowych na rzecz twórców jako „twórczego udziału” (ang. creative contribution), opracowanej przez prof. Philippe Aigrain w książce „Sharing: Culture and the Economy in the Internet Age”. Philippe Aigrain będzie gościem specjalnym konferencji, którą zaszczycą swoją obecnością również przedstawiciele rządu, europosłowie, prawnicy specjalizujący się w prawie autorskim, przedstawiciele organizacji pozarządowych, organizacji zbiorowego zarządzania i producentów.

Czas: 12.07, godz. 10.00-16.30 (rejestracja od godz. 9.00)
Miejsce: Warszawa, WEiTI Politechniki Warszawskiej, ul. Nowowiejska 15/19, sala 133.

Program konferencji:
09.00-10.00 – Rejestracja uczestników i śniadanie
10.00-10.15 – Powitanie uczestników przez władze wydziału
10.15-11.15 – Wykład otwierający: dr Philippe Aigrain (Sopinspace) – „Jak wspierać kreatywność kulturową w epoce cyfrowej. Skończmy wojnę ze ściąganiem plików”
11.15-11.45 – sesja pytań i odpowiedzi
11.45-12.00 – Przerwa kawowa, czas dla mediów w holu
12.00-13.30 – Panel: Regulacja własności intelektualnej – czego nas nauczyło ACTA. Czy 4 lipca oznacza ważną cezurę i z jakiego powodu? Co się zmieniło? Czy Unia Europejska zacznie działać inaczej? Czy w przyszłości rozumienie praw autorskich ulegnie zmianie i na czym może i powinna polegać ta zmiana?
Prowadząca: Katarzyna Szymielewicz (Fundacja Panoptykon)
Wprowadzenie: Michał Boni (MAiC) wideo
Prelegenci: Paweł Zalewski (PO), Igor Ostrowski (MAiC), Ryszard Kalisz/Marek Siwiec (SLD) tbc.
13.30-14.15 – Przerwa lunchowa
14.15-16.15 – „Jakiego prawa autorskiego potrzebujemy?”
Prowadzenie: Michał „Rysiek” Woźniak (BRAMA / FWiOO)
Prelegenci: Jarosław Lipszyc (Fundacja Nowoczesna Polska), Konrad Gliściński (Uniwersytet Jagielloński), Krzysztof Lewandowski (Stowarzyszenie Autorów ZAiKS), Jacek Bromski (Stowarzyszenie Filmowców Polskich)
16.15-16.30 – Podsumowanie konferencji: Alek Tarkowski (Centrum Cyfrowe Projekt: Polska)