PIP ma co robić

Według danych Państwowej Inspekcji Pracy w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy tego roku o 21% wzrosła liczba przypadków niepłacenia wynagrodzeń. Łączna kwota zaległości wzrosła z 80 do 112 mln zł.

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, zdaniem PIP oprócz braku środków finansowych jedną z przyczyn niepłacenia pensji są rozbieżności w przepisach dotyczących wynagrodzeń, które utrudniają ustalenie prawidłowej ich wysokości. Problemem jest m.in. brak określenia pojęcia zwykłego wynagrodzenia (nie jest jasne, jakie składniki do niego zaliczać) oraz nieprecyzyjne przepisy dotyczące terminu wypłaty wynagrodzenia za miesiąc, w którym ustaje stosunek pracy. Rozbieżności interpretacyjne dotyczą też zasad wypłacania pensji za czas zwolnienia pracownika z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia. Niejednoznaczne jest nawet to, czy pracodawca musi uzyskać zgodę pracownika na zwolnienie z wykonywania obowiązków.

Od początku roku inspekcja wyegzekwowała od pracodawców 40,2 mln zł zaległych świadczeń (w całym poprzednim roku było to 82 mln zł). Zdaniem Janusza Śniadka, posła PiS, dane te wskazują na skuteczność stosowanych przez inspektorów pracy nakazów wypłaty wynagrodzeń. Poseł postuluje, by inspektorzy mieli prawo stosować tę samą metodę przy ustalaniu istnienia stosunku pracy, czyli by mogli decydować o tym, że pracodawcę łączy z pracownikiem umowa o pracę, a nie np. zlecenie (jak dotąd leży to wyłącznie w kompetencjach sądów, co znacznie opóźnia egzekwowanie prawa).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>