Nie chcą oddać przyrody narodowi

Samorządy próbują zablokować zaproponowane przez ekologów zmiany w ustawie o ochronie przyrody. Ich opór wynika jednak z niezrozumienia sprawy.

Jak przypomina Portal Samorządowy, przygotowany przez miłośników przyrody projekt nowelizacji ustawy znosi konieczność uzgodnienia z samorządem kwestii utworzenia na jego obszarze parku narodowego, zmiany jego granic lub jego likwidacji, dając władzom lokalnym jedynie prawo do opiniowania tego typu pomysłów, a także precyzuje możliwości odwołania dyrektora parku. Projekt był już rozpatrywany przez Sejm i zyskał poparcie rządu. Wzbudził jednak sprzeciw samorządów, które chcą poprzez akcję protestacyjną nie dopuścić do jego przyjęcia.

Samorządowcy uważają, że nowelizacja pozbawi lokalne społeczności sporych dochodów w sytuacji, gdy np. wprowadzenie najwyższej formy ochrony przyrody na danym terenie wyeliminuje z produkcji leśnej duży obszar. Zmianom sprzeciwiają się zwłaszcza samorządy na Mazurach, gdzie miałby powstać Mazurski Park Narodowy. Obawiają się one, że tamtejsze lasy i jeziora zostaną wyłączone z użytkowania turystycznego i gospodarczego.

Ze stanowiskiem samorządów nie zgadzają się ekolodzy. Krzysztof Worobiec, prezes Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur „Sadyba” podkreśla, że obawy związane z powstaniem Mazurskiego Parku Narodowego są bezpodstawne. – „Jezioro Nidzkie jest np. obecnie rezerwatem, a może się tam odbywać nieuciążliwa żegluga turystyczna. Parki narodowe mają przecież dokładnie taki sam rygor ochronny. Skoro można więc pływać teraz, to dlaczego nie później?” – zastanawia się Worobiec. Wskazuje również, że tworzenie parków narodowych jest szansą na rozwój. – „Wszędzie na świecie parki przyczyniają się do rozwoju społeczności lokalnych, a tutaj, gdzie bezrobocie jest na poziomie 34 proc. władze mówią, że park ten rozwój zahamuje. Krok do przodu mógłby dać właśnie park. Miejscowości, w której powstanie jego siedziba już gwarantuje 150 miejsc pracy, a do tego dochodzi cała branża turystyczna. Skoro mała Białowieża przy niekorzystnym położeniu rozwija się turystycznie i powstało w niej kilka hoteli tylko dlatego, że jest tam park, to dlaczego podobnie nie miałyby się rozwijać miejscowości u nas?” – pyta retorycznie ekolog.

Worobiec wyraża też oburzenie formą protestu przyjętą przez samorządy. – „To bulwersujące. Rozumiem, że komuś coś może się nie podobać, ale gorzej, jeżeli wykorzystuje w tym celu pozycję i swój aparat samorządowy, by jednocześnie straszyć ludzi, używając nieprawdziwych argumentów. Są zbierane podpisy, ale nie wiadomo pod czym, bo nie jest to inicjatywa wynikająca z ustawy. My mamy wszystkie dokumenty, analizy i gotowe opinie, a akcja samorządów pokazuje tylko ich nieudolność” – uważa Krzysztof Worobiec.

Ostatnie spotkanie w sprawie nowelizacji odbyło się w Sejmie w kwietniu, a kolejne najprawdopodobniej zwołane zostanie na wrzesień. Ustawa jest już po pierwszym czytaniu i wysłuchaniu publicznym, a obecnie trwają nad nią prace w podkomisji.

Jedna odpowiedź na „Nie chcą oddać przyrody narodowi

  1. Piotr pisze:

    Tak się zastanawiam, czy mamy w Polsce państwo federalne, bo chyba tak się wydaje polskim samorządom – inaczej klikom partyjno-biznesowym. A decyzje gmin mogą wciąż blokować wojewodowie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>