Kradzież w biały dzień

W tym roku pracodawcy w Polsce nie wypłacili zatrudnionym już niemal 138 mln zł. W większości przypadków zaległości są większe niż przed rokiem.

Jak informuje Wyborcza.biz., z decyzji wydanych przez Państwową Inspekcję Pracy wynika, że ponad 87 tys. osobom nie wypłacono wynagrodzeń lub innych świadczeń, z czego 50,5 tys. pracowników nie otrzymało pensji. Z płatnościami zalegało przeszło 11,2 tys. z 46 tys. firm skontrolowanych w pierwszych ośmiu miesiącach 2012 r.

Na szczycie niechlubnego rankingu znajduje się Górny Śląsk – według PIP do sierpnia pracodawcy nie wypłacili tam 32,8 mln zł wynagrodzeń. Kolejne miejsca na czarnej liście to: Poznań (19,6 mln zł), Warszawa (13,7), Kraków (9,6), Łódź (9,3 mln) i Kielce (8,2). W sumie przez osiem miesięcy tego roku w całym kraju nie zapłacono pracownikom 137,7 mln zł. Aż w 13 województwach inspektorzy odnotowali wzrost zaległości w porównaniu z takim samym okresem ubiegłego roku. Spadek nastąpił jedynie w Olsztynie, Opolu i Rzeszowie.

Wobec zeszłego roku liczba pracowników, którzy nie otrzymali wynagrodzeń, wzrosła o ponad 20 proc., a kwota zaległości – o 39 proc. W Świętokrzyskiem zaległości było dwa razy więcej niż przed rokiem – 341 przypadków (dotyczyły w sumie 6 tys. pracowników). – „Problem dotyczy przede wszystkim branży budowlanej. Przedsiębiorcy tłumaczą się zazwyczaj złą sytuacją finansową. Twierdzą, że inwestorzy bądź wykonawcy nie płacą im za wykonaną pracę i dlatego oni nie mogą wypłacić wynagrodzeń. Nie można jednak w ten sposób usprawiedliwiać niepłacenia pracownikom” – podkreśla Barbara Kaszycka, rzeczniczka prasowa Okręgowej Inspekcji Pracy w Kielcach. Po kontrolach część należności wobec pracowników została już uregulowana. – „Pracodawcy wypłacili w sumie około 4 milionów zaległych wynagrodzeń, czyli niemal połowę kwoty ustalonej w trakcie kontroli” – mówi Kaszycka o sytuacji w województwie.

Zaległości w budownictwie dotyczą całego kraju (20 mln) i są na drugim miejscu po sektorze przetwórstwa przemysłowego (51 mln), jeśli chodzi o największą łączną kwotę zaległości – podaje Danuta Rutkowska, rzeczniczka PIP. W pierwszych siedmiu miesiącach tego roku inspektorom udało się wyegzekwować należności w wysokości 40 mln dla ok. 43 tys. pracowników.

Oprócz zalegania z wypłatami inspektorzy odnotowali też inne nieprawidłowości: niewłaściwe naliczanie czasu pracy, nieprowadzenie karty ewidencji czasu pracy oraz nieprawidłowe stawki za nadgodziny, pracę w nocy czy w dniach ustawowo wolnych od pracy. Kaszycka podkreśla, że wielu przedsiębiorców w ogóle nie zna przepisów dotyczących zatrudniania pracowników. – „Podczas kontroli okazało się, że nie wiedzą na przykład, jaką stawkę muszą zapłacić pracownikowi za nadgodziny” – twierdzi rzeczniczka kieleckiego OIP.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>