Łapy precz od szkół!

Łapy precz od szkół!

Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego ostrzega przed konsekwencjami wprowadzenia zmian proponowanych przez samorządowców.

Jak informuje Związek Nauczycielstwa Polskiego, Samorządowy Kongres Oświaty, który odbył się pod hasłem „Żądamy lepszej oświaty!”, przebiegł w skandalicznej atmosferze. Przedstawiciele ZNP zostali zaproszeni na kongres, jednak nie umożliwiono im zabrania głosu. Wójtowie i burmistrzowie buczeli, pokrzykiwali i przerywali, gdy wiceminister edukacji Maciej Jakubowski usiłował łagodzić oskarżenia padające wobec pracy nauczycieli i udowadniał, że wyniki polskich uczniów służą na świecie za wzór (np. mamy największy wzrost w wynikach testu umiejętności 15-latków PISA).

Prezes ZNP Sławomir Broniarz nie ukrywa rozczarowania. Przedstawiony przez organizatorów kongresu „projekt samorządowy (wersja robocza) – Ustawa o zmianie ustawy Karta nauczyciela, ustawy o systemie oświaty i ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego” zawiera przede wszystkim propozycje zmian o charakterze oszczędnościowym. Samorządy, pod płaszczykiem troski o jakość kształcenia, dążą do przeforsowania restrykcyjnego pakietu oszczędnościowego w edukacji, aby podreperować własne budżety. Ich propozycje są nastawione głównie na przekazywanie samorządowych szkół fundacjom i stowarzyszeniom, wprowadzenie mechanizmów rynkowych do systemu edukacji, komercjalizację oświaty, osłabienie statusu zawodowego nauczycieli, zmniejszenie płac pracowników oświaty, zminimalizowanie nadzoru pedagogicznego i dalszą decentralizację oświaty.

Prezes ZNP przestrzega przed skutkami wprowadzenia samorządowych propozycji w życie – jego zdaniem odbiją się one negatywnie na jakości kształcenia, na dostępie do bezpłatnej publicznej edukacji oraz na wynikach uczniów. Broniarz przypomina też, że dzisiaj boleśnie odczuwamy skutki wyzbycia się odpowiedzialności państwa za edukację przedszkolną. Przedszkoli jest zdecydowanie za mało i w ciągu ostatnich kilkunastu lat nikt nie potrafił skutecznie rozwiązać tego problemu. Istnieje uzasadniona obawa, że z podobnym procesem będziemy mieli do czynienia w przypadku szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych.

Jeżeli samorządom uda się wprowadzić radykalne zmiany w ustawie o systemie oświaty i Karcie Nauczyciela, szkoły będą nastawione tylko na rentowność, a nie na jakość kształcenia – ostrzega Broniarz.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Amerykanie mobilizują się przeciw cięciom

Amerykanie mobilizują się przeciw cięciom

27 października w Nowym Jorku odbędzie się założycielska konwencja organizacji United Front Against Austerity – Zjednoczony Front Przeciw Cięciom. Celem organizatorów jest zapobieżenie drastycznym oszczędnościom budżetowym na wydatkach prospołecznych.

Planowane cięcia obejmują m.in. programy opieki zdrowotnej i pomocy społecznej Medicare, Medicaid oraz Social Security. Tworzona organizacja zamierza nie tylko mobilizować opór społeczny wobec polityki liberalnej – jej celem jest także zbudowanie pozytywnej programowej alternatywy wobec obecnie realizowanej polityki społeczno-gospodarczej.

Konwencja ma w założeniu organizować mobilizację polityczną przeciw cięciom, opartą na czterech filarach, których nie dostarczyły ani Partia Demokratyczna, ani ruch Occupy. Są to program, organizacja, strategia i przywództwo. Organizatorzy podkreślają, iż konwencja nie jest kolejną „konferencją”, omawiającą problemy Amerykanów, lecz początkiem masowej politycznej organizacji, żądającej zmiany stanu rzeczy „przez ludzi i dla ludzi”.

Już po wyborach Amerykanie mogą zostać postawieni przed perspektywą „grand bargain” – politycznej umowy Demokratów i Republikanów celem zrównoważenia budżetu, w dużej części kosztem programów i wydatków ważnych społecznie. Właśnie dlatego, jak piszą organizatorzy, „UFAA dokończy to, czego nie skończył ruch Occupy – podejmując decyzje, wysuwając żądania i organizując działania”.

Strona organizacji: Againstausterity.org

Krzysztof Mroczkowski

Urzędnicy kontra biedni

Urzędnicy kontra biedni

Samorządy zwracają państwu połowę pieniędzy przeznaczonych 
na dofinansowanie podręczników, bo nie znają przepisów.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, z danych Ministerstwa Edukacji Narodowej wynika, że w ubiegłym roku na program „Wyprawka szkolna” samorządy wydały tylko 55 ze 115 mln zł. Nie wykorzystały więc ponad połowy środków przeznaczonych na zwrot kosztów zakupu podręczników. Z programu skorzystało 267 tys. uczniów zamiast planowanych 515 tys.

Część środków przepada, bo rodzice nie chcą dokumentować swojej sytuacji rodzinnej i ekonomicznej. Jednak winę ponoszą w większej mierze samorządy, które tłumaczą, że np. nie wykorzystują puli przeznaczonej dla rodzin niespełniających kryterium dochodowego, bo nie chcą brać odpowiedzialności za przyznanie wsparcia. Tymczasem obawiać się nie ma czego, bo o pomoc mogą ubiegać się nie tylko rodziny spełniające kryterium dochodowe, ale również takie, w których występuje m.in. sieroctwo, bezrobocie, niepełnosprawność, długotrwała choroba, a także wielodzietność. Zdaniem Tomasza Elbanowskiego ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców rodziny nie są dobrze informowane o możliwości zwrotu wydatków. Do Stowarzyszenia dotarły informacje od wielodzietnych rodzin m.in. z Torunia, Legnicy czy Gdyni, od których dyrektor szkoły nie chciał przyjąć wniosków, twierdząc, że nie mają prawa starać się o pomoc.

Z danych Ministerstwa Edukacji Narodowej można wnioskować, że najgorzej ze znajomością przepisów jest w województwach: dolnośląskim, wielkopolskim, śląskim. Tam wykorzystanie funduszy na zakup podręczników nie przekracza 60 proc.

Woda prawem, nie towarem

Woda prawem, nie towarem

Rozpoczęła się zbiórka podpisów poparcia pod europejską inicjatywą ustawodawczą, która ma na celu zapewnić wszystkim obywatelom UE prawo do dostępu do wody i urządzeń sanitarnych.

Jak informuje lider tych działań w naszym kraju, Federacja Związków Zawodowych Pracowników Gospodarki Komunalnej i Terenowej w Polsce, inicjatywa nosi nazwę „Dostęp do wody i kanalizacji jest prawem człowieka! Woda jest dobrem publicznym, a nie towarem!”. Działacze chcą, aby Unia Europejska zagwarantowała swoim obywatelom prawo do dostępu do czystej wody pitnej oraz urządzeń sanitarnych wysokiej jakości w formie podstawowych usług publicznych. Ich zdaniem Wspólnota mogłaby również czynić większe wysiłki w kierunku zagwarantowania tych usług również poza obszarem UE – miliony ludzi nadal nie mają do nich dostępu.

Wśród proponowanych działań, których zdaniem inicjatorów powinna się podjąć UE, znalazły się m.in.:
• zaniechanie traktowania usług związanych z dostarczaniem wody jako usług komercyjnych, poprzez wyłączenie wody spod przepisów rynku wewnętrznego;
• zaniechanie uwzględniania wody i urządzeń sanitarnych w umowach handlowych, takich jak CETA;
• wprowadzenie zasady „woda nie jest towarem” z Ramowej Dyrektywy Wodnej do wszystkich unijnych przepisów wodnych i związanych z wodą;
• zapobieganie odłączaniu dostępu do wody użytkownikom zalegającym z opłatami za wodę, poprzez odpowiednie mechanizmy ochrony socjalnej, oparte na zasadach braku dyskryminacji;
•  zagwarantowanie, że prywatne firmy świadczące usługi związane z dostawą wody będą zapewniać pełną przejrzystość i otwartość zawieranych umów;
• propagowanie partnerstwa publiczno-publicznego (w ramach współpracy operatorów wodnych), w oparciu o zasady non-profit i solidarność operatorów wodnych oraz pracowników w poszczególnych krajach;
•  zagwarantowanie na mocy prawa, że kontrola nad wodą i zasobami wody pozostanie w rękach publicznych.

Działacze przypominają, że woda jest ograniczonym zasobem naturalnym i dobrem publicznym niezbędnym do utrzymania życia i zdrowia. Jest więc zasobem naturalnym, którego nie powinny dotyczyć przepisy rynku wewnętrznego – apelują. Mają nadzieję, że na skutek przeprowadzanej kampanii uda się zmienić nastawienie członków Komisji Europejskiej z obecnej koncentracji na konkurencji i podejścia rynkowego na nastawienie w kierunku zapewnienia dostępności usług publicznych i podejście oparte na poszanowaniu prawa.

28 lipca 2010 r., na mocy uchwały nr 64/292, Zgromadzenie Generalne ONZ wyraźnie uznało, że prawo do dostępu do wody i urządzeń sanitarnych jest prawem każdego człowieka. Uchwała wzywa państwa członkowskie i organizacje międzynarodowe do dostarczania zasobów finansowych, pomocy w rozwijaniu zasobów i przekazywaniu technologii, w celu zapewnienia wszystkim ludziom dostępu do bezpiecznej i czystej wody pitnej oraz do urządzeń sanitarnych. Uchwała została przyjęta 122 głosami za, nikt nie głosował przeciw, 41 osób wstrzymało się od głosu. Wśród krajów, które wstrzymały się od głosu, było 17 państw członkowskich UE.

Więcej informacji można znaleźć tutaj.