Świetny wzór do naśladowania

Świetny wzór do naśladowania

Archiwum Państwowe w Kaliszu przygotowało wirtualną wystawę poświęconą wsi Lisków, zbudowanej w oparciu o zasady spółdzielcze. Wieś była przed wojną przykładem sukcesu opartego na zasadach współdziałania i solidarności.

We wprowadzeniu do wystawy na stronie Archiwum czytamy o Liskowie i motorze napędowym jego sukcesu, ks. Wacławie Blizińskim: „Obejmując w styczniu 1900 r. miejscową parafię ks. Bliziński zastał niedokończony kościół, jednoklasową szkołę ulokowaną w ruderze, analfabetyzm, plagę pijaństwa i kradzieży. Blisko 40 lat później we wsi działały 3 spółdzielnie (mleczarska, kredytowa oraz rolniczo-hodowlana z własnym młynem, piekarnią i cegielnią), funkcjonowała 7-klasowa szkoła powszechna i 3 szkoły zawodowe (Szkoła Hodowlana, Szkoła Zawodowa Żeńska i Szkoła Rzemieślniczo-Przemysłowa), sierociniec dla 300 dzieci, Dom Ludowy i ośrodek zdrowia. Miejscowość była częściowo skanalizowana i zwodociągowana, posiadała 7 studni artezyjskich, własną małą elektrownię, stałe połączenie komunikacyjne z Kaliszem, 12 telefonów i 50 odbiorników radiowych. We wsi funkcjonowały liczne organizacje społeczne i kulturalne (straż ogniowa, Koło Gospodyń Wiejskich, kółko rolnicze, Klub Inteligencji), a ewenementem na skalą krajową była własna gazeta »Liskowianin«”.

Okazją do przygotowania wystawy było ogłoszenie przez ONZ bieżącego roku Międzynarodowym Rokiem Spółdzielczości. W ramach ekspozycji zaprezentowane zostały pocztówki wydane z okazji ogólnopolskiej wystawy „Praca i Kultura Wsi” w 1937 r., akt notarialny zawiązania spółki budowlanej z 1919 r., a także podpisany przez ministra spraw wewnętrznych Stanisława Wojciechowskiego statut Stowarzyszenia Spożywczego „Gospodarz” z 1920 r. Wystawę „Wzorowa wieś Lisków i jej twórca” można oglądać na tej stronie internetowej.

A my przypominamy tekst o Liskowie, który opublikowaliśmy w „Obywatelu” już 6 lat temu: Lisków – wzorowa wieś ks. Wacława Blizińskiego 

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Pracodawco, przemów ludzkim głosem

Pracodawco, przemów ludzkim głosem

„Wigilia to dzień szczególnie silnie zakorzeniony w polskiej tradycji. Praca w tym dniu w godzinach popołudniowych, wtedy kiedy większość Polaków przygotowuje się do Wieczerzy Wigilijnej, to zdecydowanie zły obyczaj” – napisał w liście do branży handlowej szef „Solidarności”, Piotr Duda.

Jak co roku szef Związku zwrócił się do kierownictwa największych sieci handlowych  oraz związków pracodawców branży handlowej z apelem o skrócenie czasu pracy w Wigilię Bożego Narodzenia. „Solidarność” od dawna przypomina, że przedłużanie godzin pracy sklepów w Wigilię do godz. 17.00 czy nawet 18.00 nie przekłada się na większe zyski i często wręcz uniemożliwia pracownikom spędzenie tego wyjątkowego czasu wspólnie z rodziną. Z roku na rok apel „Solidarności” spotyka się z coraz większym odzewem firm handlowych.

W liście Piotra Dudy czytamy: „W imieniu własnym i Komisji Krajowej NSZZ »Solidarność« zwracam się do Państwa z apelem o skrócenie czasu pracy placówek handlowych w Wigilię Bożego Narodzenia. Wigilia to dzień szczególnie silnie zakorzeniony w polskiej tradycji. Praca w tym dniu w godzinach popołudniowych, wtedy kiedy większość Polaków przygotowuje się do Wieczerzy Wigilijnej, to zdecydowanie zły obyczaj. Nasz Związek od dawna przypomina, że przedłużanie godzin pracy sklepów w Wigilię do godz. 17.00 czy nawet 18.00 nie przekłada się na większe zyski sklepów. Bardzo utrudnia, a nawet uniemożliwia niektórym pracownikom spędzenie tego wyjątkowego czasu wspólnie z rodziną. Jestem przekonany, że wcześniejsze zakończenie handlu w tym dniu na pewno wpłynie pozytywnie na wizerunek Państwa firmy. Zyskają Państwo wdzięczność pracowników i szacunek klientów”.

NIE dla ekspansji Monsanto w Europie za publiczne pieniądze!

NIE dla ekspansji Monsanto w Europie za publiczne pieniądze!

Monsanto, największy na świecie producent nasion i jedna z najważniejszych firm promujących uprawy GMO, może otrzymać 40 milionów dolarów wsparcia z funduszy publicznych Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR).

W kwietniu 2013 r., EBOR zdecyduje o tym, czy przyznać gwarancje w wysokości 40 milionów dolarów na pokrycie ryzyka, jakie podejmuje Monsanto, wchodząc na rynki w Bułgarii, Rosji, Serbii, Turcji, Ukrainie i na Węgrzech. Gwarancje zostałyby użyte w przypadku, gdyby współpracujący z Monsanto średni i duży rolnicy i pośrednicy w sprzedaży nasion nie zapłacili za nasiona lub produkty agrochemiczne. Amerykański koncern Monsanto jest największym na świecie producentem nasion i czwartą pod względem wielkości firmą agrochemiczną.

– „Trudno uwierzyć, że EBOR – bank, którego celem jest promowanie rozwój sektora prywatnego i wspieranie konkurencyjności krajów przechodzących transformację, planuje wykorzystać środki publiczne na wsparcie giganta, który zdominował światowe rynki nasiennicze i agrochemiczne” – mówi Ionut Apostol z CEE Bankwatch Network. – „Jak wsparcie jednej z najbogatszych korporacji na świecie ma się do misji banku?”.

– „Jeszcze bardziej martwi fakt, że EBOR uzasadnia pomysł wsparcia Monsanto chęcią zwiększenia bezpieczeństwa żywnościowego” – mówi Emilia Ślimko z Polskiej Zielonej Sieci. – „Model rolnictwa, promowany przez Monsanto od dziesięcioleci, skoncentrowany wokół użycia środków chemicznych, monokultur, genetycznie modyfikowanych organizmów i marginalizacji małych producentów, zaprzecza idei bezpieczeństwa żywnościowego”.

Polska Zielona Sieć, członek sieci organizacji CEE Bankwatch Network monitorujących międzynarodowe instytucje finansowe, takie jak EBOR, wraz ze 157 organizacjami z całego świata, wysyła list do zarządu EBORu, apelując o odmowę wsparcia Monsanto i wzywając bank do rewizji swojego podejścia do idei bezpieczeństwa żywnościowego. Zgodnie ze swoją misją, EBOR powinien promować bardziej zrównoważone, przyjazne różnorodności i rozdrobnione gospodarstwa rolne zamiast koncentrowania się na promocji wielkoskalowego rolnictwa przemysłowego.

Projekt wsparcia finansowego Monsanto przeszedł już wewnętrzną procedurę akceptacji banku i czeka na ostateczne zatwierdzenie w kwietniu 2013 r. Ostateczna decyzja w tej sprawie jest w rękach przedstawicieli krajów udziałowców EBORu, krajów Unii Europejskiej i samej Unii Europejskiej.

Obywatele, posłuchajcie!

Obywatele, posłuchajcie!

W najbliższą środę kolejna audycja radiowa naszej redakcji – „Głos Obywatela”. Jej temat to „umowy śmieciowe”, a naszymi gośćmi będą prof. Ryszard Bugaj oraz Marek Lewandowski, rzecznik prasowy NSZZ „Solidarność”. Zapraszamy do słuchania!

radiu WNET gościmy co dwa tygodnie, w środy, od 9:07 do 9:55. Audycje prowadzi Konrad Malec, jeden z redaktorów „Nowego Obywatela”. Programu można słuchać w Internecie pod podanym adresem.

Najbliższa audycja będzie poświęcona tzw. umowom śmieciowym, cywilnoprawnym formom zatrudnienia, które stają się regułą na polskim rynku pracy i stanowią prawdziwą bolączkę nie tylko dla młodych Polaków.

O zagrożeniach społeczno-gospodarczych związanych z „umowami śmieciowymi”, ich relacjach z funkcjonującym  w Polsce systemem emerytury kapitałowej, kwestiach związanych z kosztami pracy będziemy rozmawiać z prof. Ryszardem Bugajem.

Z kolei Marek Lewandowski, rzecznik prasowy NSZZ „Solidarność”, opowie m.in. o prowadzonej obecnie przez związek kampanii społecznej „SyzYF”. Kampania ma na celu ukazanie problemów związanych z rozprzestrzenianiem się „umów śmieciowych” oraz nagłośnienie propozycji „Solidarności”, jak zapobiec temu procesowi.

Zapraszamy do słuchania!