Szkoła, nie praca za grosze!

Szkoła, nie praca za grosze!

Parlament Indii nie uchwalił zakazu zatrudniania dzieci poniżej 14. roku życia. Pomóż to zmienić!

Jak informuje organizacja Avaaz, poprawka do obecnego prawa pracy nieletnich, wspierana przez większość indyjskich parlamentarzystów, była ignorowana tygodniami ponieważ uznano ją za „sprawę drugorzędną”.

Tymczasem Indie to światowa stolica zatrudnienia nieletnich – dzieci już w wieku 5 lat bywają zmuszane do pracy i traktowane jak niewolnicy, często bite i poniżane. Nowa poprawka wprowadzałaby zakaz zatrudniania pracowników poniżej 14. roku życia, a biedne rodziny wspierałaby stypendiami, dzięki którym dzieci mogłyby chodzić do szkoły. Niestety parlament pozwolił na zepchnięcie tej inicjatywy na dalszy plan. Zdesperowane organizacje ochrony praw dziecka w Indiach biją na alarm, prosząc o pomoc.

Avaaz zachęca do podpisywania międzynarodowej petycji w tej sprawie. Jeśli uda się zebrać milion podpisów, organizacja wspólnie z zatrudnionymi kiedyś dziećmi dostarczy petycję do indyjskiego parlamentu.

Akcję można wesprzeć tutaj.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Dziedzictwu na ratunek

Dziedzictwu na ratunek

Trwają prace nad digitalizacją przedwojennych polskich filmów. Zakończą się najprawdopodobniej jeszcze w tym roku bezpłatnym udostępnieniem w Internecie.

Jak informuje portal DobraStronaPolski.pl, filmy trafią do szerokiego grona odbiorców dzięki tzw. domenie publicznej – skupiającej całą twórczość, co do której autorskie prawa majątkowe wygasły. Zostaną udostępnione jako wspólne dziedzictwo kulturowe Unii Europejskiej na portalu Europeana. Znajduje się tam już ponad 20 milionów dokumentów, książek, obrazów, fotografii i utworów muzycznych.

Cyfryzacja filmów pozwala nie tylko na swobodny dostęp do nich, ale przede wszystkim ratuje je przed zniszczeniem. Wersje przechowywane na taśmie celuloidowej są w coraz gorszym stanie.

Digitalizacją filmów fabularnych w Polsce zajmuje się przede wszystkim Filmoteka Narodowa. Realizuje te działania w ramach projektu Nitrofilm, współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Program zakłada digitalizację 43 filmów przedwojennych z kopii nitrowych, przy czym trzy obrazy, „Mania”, „Pan Tadeusz” i „Zew morza”, rekonstruowane są w pełni. Pozostałe wymagają „sklejania” z różnych zachowanych negatywów. – „Za pomocą filmografów opisujących dany film, jesteśmy w stanie odzyskać go w możliwie pełnej wersji, maksymalnie zbliżonej do oryginału” – przekonuje Włodzimierz Pałka, główny specjalista ds. rozwoju i zarządzania projektami Filmoteki Narodowej.

Sukces „Solidarności” w KHS

Sukces „Solidarności” w KHS

Dzięki naciskom „Solidarności” ponad 700 pracowników Krośnieńskiej Huty Szkła otrzymało umowy na czas nieokreślony.

Sąd ogłosił upadłość likwidacyjną KHS w marcu 2009 r. Syndyk przeprowadził w firmie restrukturyzację i utrzymał produkcję na dobrym poziomie. W tej chwili w zakładzie jest zatrudnionych około 2 tys. osób.

Pracownicy byli zatrudniani w fabryce wyłącznie na umowy na czas określony. Ponieważ termin kolejnych umów mijał po koniec grudnia 2012, dyrektor generalny oraz syndyk podjęli próbę ominięcia prawa, art. 21 1 Kodeksu pracy. Zadecydowali, że pracownicy huty przez miesiąc pozostaną bez zatrudnienia, a w lutym zostaną po raz kolejny zatrudnieni na dotychczasowych etatach. Syndyk tłumaczył, że nie chce stałych umów ze względu na niepewność produkcji i koszty ewentualnych zwolnień, gdyby sytuacja huty nagle się pogorszyła.

Na takie rozwiązanie nie zgodziła się „Solidarność. – „Dyrektor PUP Regina Chrzanowska zwróciła uwagę pracodawcy na naruszenie Kodeksu pracy tego rodzaju praktykami, a my zagroziliśmy skierowaniem sprawy do prokuratury” – mówi Tadeusz Majchrowicz, wiceprzewodniczący Komisji Krajowej, przewodniczący podkarpackiej „Solidarności”. – „To spowodowało, że pracodawca zatrudnionym na wydziale, gdzie jest pewność, że będą zamówienia, przedstawił umowy na czas nieokreślony”.

Dzięki tym działaniom ponad 700 osób (wszyscy pracownicy zatrudnieni przy produkcji) otrzymało umowy na czas nieokreślony. – „Nadal będziemy walczyć o ludzi pracy, o ich godność, nie przejmujemy się tym, co kto mówi” – mówi Majchrowicz. – „Branżowe związki akceptują wszystko, co dyrekcja sobie zażyczy. Tylko dzięki «Solidarności» udaje się cokolwiek wywalczyć. Trzeba próbować”.

Krośnieńskie Huty Szkła Krosno są jednym z największych producentów szkła gospodarczego w Polsce. Od prawie 3 lat w stanie upadłości likwidacyjnej. W połowie stycznia odbędzie się drugi przetarg na KHS. Pierwszy nie doszedł do skutku, bo nie zgłosił się nikt chętny.

H. Daszczyńska

_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność”

Kosztowne polowanie na nieubezpieczonych

Kosztowne polowanie na nieubezpieczonych

Zgodnie z nowymi przepisami każdy szpital musi codziennie od nowa potwierdzać, że wszyscy pacjenci mają aktualne prawo do leczenia.

Jak przypomina „Gazeta Wyborcza”, od 1 stycznia recepcjoniści w placówkach leczniczych przed przyjęciem chorego muszą sprawdzić, czy jest on ubezpieczony, w systemie elektronicznej Weryfikacji Uprawnień Świadczeniobiorców (eWUŚ). Szpitale, a także zakłady opiekuńcze, w których chorzy przebywają latami, również muszą teraz codziennie weryfikować uprawnienia wszystkich pacjentów. Dotyczy to nawet emerytów i rencistów, którym świadczenia wypłaca ZUS i KRUS, a także tych, którym bezpłatne leczenie należy się z mocy prawa, jak kobiety w ciąży i w czasie połogu oraz dzieci. Tych ostatnich często nie ma w eWUŚ, bo rodzice nie zgłosili w zakładzie pracy, że mają być objęte ubezpieczeniem. Jeśli teraz znajdą się w szpitalu, ich opiekunowie będą musieli codziennie składać osobne oświadczenie o prawie do bezpłatnego leczenia. Placówkom przybyło pracy i „papierów”.

Czemu ma służyć nieustanna weryfikacja uprawnień do leczenia? – „Codzienne sprawdzanie eWUŚ jest konieczne, bo baza ubezpieczonych jest codziennie aktualizowana. Może się zdarzyć, że pacjent w trakcie hospitalizacji utraci prawo do bezpłatnego leczenia, a w takim przypadku za część pobytu w szpitalu będzie musiał zapłacić sam” – wyjaśnia Artur Koziołek, rzecznik Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, które przygotowało nowe przepisy. A dlaczego obowiązek ten dotyczy nawet emerytów, rencistów i dzieci? – „Bo prawo do renty jest okresowe, a prawo do bezpłatnego leczenia mają tylko dzieci z polskim obywatelstwem” – odpowiada Koziołek. – „Jednak prawo do emerytury nie jest okresowe, a emerytów też trzeba codziennie sprawdzać w eWUŚ” – zauważa Marek Balicki. Kosztowny i wadliwy system został wprowadzony, by nie dopuścić nieubezpieczonych do korzystania z publicznej opieki zdrowotnej – takich osób jest jednak znikoma liczba. – „Czy nie prościej zrezygnować z wydawania na cały system ewidencji ubezpieczonych 130 mln zł, skoro tylko 1 proc. obywateli nie ma ubezpieczenia? A i tak w trudnej sytuacji bytowej ich leczenie opłacane jest przez państwo. Może łatwiej po prostu dać prawo do bezpłatnego leczenia wszystkim obywatelom?” – pyta b. minister zdrowia.

_____

O tym, co warto by zmienić w publicznej służbie zdrowia, dowiecie się z kolejnego numeru „Nowego Obywatela” (zima 2012).