Edukacja do likwidacji

Edukacja do likwidacji

Podobnie jak w zeszłym roku, także w tym samorządy zamierzają likwidować szkoły. Likwidacja nie ominie nawet placówek oświatowych z długoletnimi tradycjami i świetnie wyposażonych.

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, taki los spotka m.in. szkołę podstawową w Sarbinowie Drugim (woj. kujawsko-pomorskie), która istnieje od 1824 r. Samorządy tłumaczą, że koszty utrzymania placówek w przeliczeniu na ucznia nawet czterokrotnie przekraczają subwencję oświatową. Likwidowane są nie tylko szkoły, ale też przedszkola, internaty i domy kultury. W woj. lubuskim do kasacji przeznaczonych jest 27 placówek.

Zatrzymać ten proces mogłaby zmiana sposobu naliczania subwencji, która wspierałaby szkoły w małych miejscowościach, gdzie liczba uczniów jest niewielka. Wśród innych propozycji podaje się też przejmowanie niewielkich jednostek przez stowarzyszenia rodziców. Niestety, to rozwiązanie ma bardzo poważne wady, np. standardy zatrudnienia pedagogów są tam zwykle znacznie niższe, gdyż nie gwarantuje ich Karta Nauczyciela.

Ministerstwo Edukacji Narodowej przypomina, że tworzenie w gminach spółek, które zajmować by się miały prowadzeniem szkół z ominięciem przepisów zawartych w Karcie Nauczyciela, będzie stanowiło nadużycie.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Audycja niemodyfikowana!

Audycja niemodyfikowana!

najbliższą środę (16 stycznia 2013 r.) zapraszamy na kolejną audycję „Głosu Obywatela”. Tym razem program będzie dotyczył GMO.

W internetowym Radiu WNET będziemy gościć od 9:07 do 9:55. Audycję poprowadzi Konrad Malec, redaktor „Nowego Obywatela”. Do rozmowy zaprosiliśmy znawców różnorodnych zagadnień związanych z GMO: Dorotę MeteręPiotra Stankiewicza.

Dorota Metera to ekspertka w dziedzinie rolnictwa ekologicznego. Uczestniczy w certyfikowaniu ekologicznych produktów i gospodarstw rolnych, jest autorką licznych publikacji o rolnictwie i ogrodnictwie.

Piotr Stankiewicz jest adiunktem w Instytucie Socjologii UMK w Toruniu, zajmuje się problematyką konfliktu interesów oraz nieformalnych powiązań na styku nauki, biznesu i polityki. Obronił doktorat na podstawie pracy dotyczącej sporu o GMO w Polsce. Polecamy jego ostatni felieton dotyczący tych kwestii na stronie „Nowego Obywatela”: Lobbing zamiast debaty.

Zapraszamy do słuchania!

Niesprawna pomoc

Niesprawna pomoc

Wspierane przez państwo formy rehabilitacji społecznej i zawodowej osób niepełnosprawnych nie przynoszą efektów, ponieważ są źle zorganizowane – wynika z ustaleń Najwyższej Izby Kontroli.

Kontrolerzy NIK przyjrzeli się organizacji i finansowaniu turnusów rehabilitacyjnych w woj. kujawsko-pomorskim oraz warsztatów terapii zajęciowej w woj. wielkopolskim. Okazało się, że turnusy rehabilitacyjne właściwie nie różnią się niczym od zwykłych turnusów sanatoryjnych lub wypoczynkowych. Ich uczestnicy nie nabywają nowych umiejętności społecznych, a właśnie to jest podstawowym celem takich wyjazdów. Organizatorzy pomijają lub ograniczają elementy rehabilitacji wymagające współdziałania i zaangażowania, nie zapewniają wykwalifikowanej kadry, nie dokonują indywidualnej oceny postępów uczestników. Zajęcia kulturalno-oświatowe są często wspólne z osobami ze zwykłych turnusów sanatoryjnych, w dodatku dość dyskusyjne – w Sanatorium Uzdrowiskowym ZNP w Ciechocinku w ich ramach odbyły się prezentacje towarów do zakupu, np. „magicznej rękawicy” czy dzwonu rezonansowego.

Powiatowe centra pomocy rodzinie kwalifikują osoby niepełnosprawne do uczestnictwa w turnusach niezgodnie z prawem i nierzetelnie – w konsekwencji biorą w nich udział nie zawsze ci, którzy potrzebują rehabilitacji społecznej, a często ludzie potrzebujący po prostu leczenia i wypoczynku. Ponadto, jeśli chodzi o finansowanie turnusów ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, bezzasadnie preferowane są osoby korzystające jednocześnie z systemowych środków unijnych (np. Europejskiego Funduszu Społecznego) – przyznaje się im 100 proc. dofinansowania, podczas gdy wszystkim innym tylko 30 proc. Kuriozalna sytuacja wystąpiła w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie we Włocławku, gdzie warunkiem dofinansowania turnusu było uczestniczenie w projekcie systemowym UE. W rezultacie wsparcia nie dostała żadna z 386 osób niepełnosprawnych w stopniu umiarkowanym lub znacznym, udzielono go zaś 15 osobom upośledzonym w stopniu lekkim.

Warsztaty terapii zajęciowej również nie spełniają swojej podstawowej funkcji tj. nie przygotowują osób niepełnosprawnych do podjęcia pracy zawodowej. W latach 2010-2012 z ok. 300 objętych kontrolą uczestników warsztatów pracę zarobkową znalazło zaledwie 7 osób. Kontrolerzy ustalili, że zespoły orzekające kierują na zajęcia osoby, które są w stanie zdrowia uniemożliwiającym podjęcie pracy, a nawet uczestniczenie w terapii. Np. na 167 osób biorących udział w 4 warsztatach prawie 90 proc. potrzebowało opieki albo wsparcia środowiskowego do prowadzenia normalnej egzystencji. Zdaniem NIK potrzebne są zmiany w prawie, które pozwolą radom programowym warsztatów wpływać na sposób rekrutacji uczestników oraz kwalifikowanie ich do terapii. Minister Pracy i Polityki Społecznej mógłby wprowadzić obowiązkowy okres próbny dla potencjalnego uczestnika warsztatu. To pozwoliłoby sprawdzić możliwości psychofizyczne kandydata oraz jego predyspozycje do podjęcia zatrudnienia. Rady programowe warsztatów powinny także decydować o formach terapii oraz o jej zakończeniu w przypadku stwierdzenia niezdolności uczestnika do podjęcia pracy, a następnie o skierowaniu takiej osoby do placówki opiekuńczej, przygotowującej do prowadzenia innej aktywności życiowej. Pozwoliłoby to na objęcie zajęciami przygotowawczymi tych osób, których stan rokuje nadzieje na znalezienie pracy.

Więcej informacji na temat wyników kontroli znaleźć można tutaj.

Na straży dziedzictwa

Na straży dziedzictwa

Komisja Europejska wesprze zwalczanie przestępstw przeciwko różnorodności biologicznej kwotą prawie 2 mln euro.

Jak informuje Komisja, w ciągu najbliższych 3 lat środki w wysokości 1,73 mln euro zostaną przeznaczone na wsparcie Interpolu w jego walce z przestępstwami przeciwko dzikiej faunie i florze oraz w wysiłkach na rzecz ochrony światowych zasobów naturalnych przed nielegalnym międzynarodowym handlem okazami dzikich zwierząt i roślin.

Obecne światowe tempo wymierania gatunków jest większe od naturalnego o 100-1000 razy. Ma ono miejsce głównie na skutek działalności człowieka, często niezgodnej z prawem. Utrata różnorodności biologicznej ma nie tylko konsekwencje ekologiczne oraz stanowi problem etyczny, ale także powoduje co roku miliardowe straty w światowej gospodarce, wywierając niekorzystny wpływ m.in. na możliwości walki z ubóstwem.

Celem projektu zwalczania przestępstw przeciwko dzikiej faunie i florze jest m.in. poprawa międzynarodowej wymiany informacji i danych wywiadowczych oraz koordynacja wysiłków zmierzających do egzekwowania prawa dzięki wsparciu rządowych organów odpowiedzialnych za gospodarkę leśną i łowiecką w krajach pochodzenia, tranzytu oraz docelowych. W szerszym ujęciu projekt ma też wnieść wkład w lepsze zarządzanie oraz walkę z korupcją.

W ramach wspierania walki z przestępstwami przeciwko różnorodności biologicznej Komisja Europejska podjęła także decyzję o przeznaczeniu 2 mln euro na przedłużenie działania programu MIKE, jedynego w swoim rodzaju mechanizmu monitorowania i przeciwdziałania kłusownictwu słoni na całym kontynencie afrykańskim.