Równia pochyła

Równia pochyła

Bezrobocie osiągnęło wyższy poziom, niż prognozował rząd. A będzie jeszcze gorzej.

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, grudniowa stopa bezrobocia wyniosła 13,4 proc. W ciągu miesiąca liczba bezrobotnych zwiększyła się o 78,7 tys. – do 2 mln 136,8 tys. Tak dużej liczby bezrobotnych w końcu roku nie było od sześciu lat. To efekt hamowania gospodarki. Według GUS jeszcze w I kw. 2012 r. PKB zwiększył się o 3,6 proc., podczas gdy w III kw. już tylko o 1,4 proc.

Zdaniem analityków pogorszenie koniunktury gospodarczej spowodowało, że w „pośredniakach” rejestrowały się osoby, którym wygasły umowy na czas określony, a także te, które po zakończeniu prac sezonowych w leśnictwie, ogrodnictwie i budownictwie nie znalazły innego zajęcia. Dołączyli do nich ci, którzy zakończyli uczestnictwo w programach aktywizacji zawodowej (tylko część bezrobotnych uzyskuje po nich stałe zatrudnienie).

Eksperci są przy tym zgodni, że trudna sytuacja na rynku pracy utrzyma się w całym roku. – „Już w styczniu liczba bezrobotnych może się zwiększyć o ok. 140 tys., co oznacza, że będzie ich blisko 2,3 mln. Stopa bezrobocia skoczy do 14,2 proc.” – przewiduje Karolina Sędzimir, ekonomista PKO BP. Jej zdaniem, zgodnie z coroczną tendencją, najtrudniej będzie w lutym. Wówczas stopa bezrobocia może wzrosnąć do 14,4 proc. Potem bezrobocie będzie powoli spadać, ze względu na prace sezonowe. Najniższy poziom – 13,3 proc. – osiągnie w czerwcu, prognozuje ekonomista. Od jesieni znów osób bez zajęcia zacznie przybywać.

Zdaniem ekspertów w końcu tego roku stopa bezrobocia wyniesie 14-14,6 proc. (2,4 mln bezrobotnych). Po raz kolejny nie sprawdzą się więc prognozy rządu, który w ustawie budżetowej na ten rok przewiduje, że zarówno w końcu 2012, jak i w grudniu 2013 r. stopa bezrobocia wyniesie 13 proc.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Oszczędności z głową

Oszczędności z głową

Czy podwyżki cen biletów i zmniejszanie liczby kursów to jedyne możliwe rozwiązania problemów budżetowych komunikacji miejskiej? Niekoniecznie.

Rok 2013 Warszawa rozpoczęła znaczną podwyżką cen przejazdów komunikacją miejską i zerwaniem umowy na wspólny bilet w aglomeracji warszawskiej, zapowiadane są też ostre cięcia kursów autobusowych – zauważa Stowarzyszenie „Zielone Mazowsze”, które od 17 lat społecznie kontroluje jakość transportu publicznego w stolicy. Według doniesień prasowych, w systemie komunikacji miejskiej brakuje ok. 190 mln zł. Stowarzyszenie postanowiło wykazać, iż oszczędności na podobną kwotę można znaleźć bez pogarszania oferty komunikacyjnej.

„Zielone Mazowsze” wskazuje m.in. na szereg niedokończonych i/lub nietrafionych inwestycji, które generują ogromne koszty, oraz na niewielką liczbę wyznaczonych tzw. buspasów, które obniżają zużycie paliwa w autobusach. Konkretne wyliczenia, wraz z postulatami korzystniejszych rozwiązań znaleźć można tutaj.

Katar po hamburgerze?

Katar po hamburgerze?

Naukowcy ostrzegają, że posiłki serwowane w barach szybkiej obsługi sprzyjają astmie, alergiom i zapaleniom skóry.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, tzw. śmieciowe jedzenie – czyli żywność tania i łatwa w produkcji, mało wartościowa pod względem dietetycznym, zawierająca dużo „pustych kalorii” – sprzyja nie tylko otyłości, cukrzycy, chorobom serca i układu krążenia. Jak wynika z najnowszych badań, może powodować także alergie, astmę i egzemę.

Naukowcy z nowozelandzkiego Uniwersytetu w Auckland oraz brytyjskiego Uniwersytetu w Nottingham przeprowadzili badania zwyczajów żywieniowych dzieci. Objęto nimi bardzo liczną grupę – 319 tys. nastolatków w wieku 13-14 lat oraz 181 tys. dzieci w wieku 6-7 lat. Badani, dziewczęta i chłopcy, pochodzą z 51 krajów, biednych i bogatych, na wszystkich kontynentach. Pytania dotyczyły m.in. częstotliwości spożywania poszczególnych produktów oraz częstotliwości występowania ataków astmy, alergii i egzemy w okresie 12 miesięcy przed badaniem. Okazało się, iż między jedzeniem trzy razy w tygodniu bądź częściej hamburgerów pochodzących z barów szybkiej obsługi a gorszym stanem zdrowia występuje wyraźny związek. W grupie nastolatków ryzyko wystąpienia groźnego ataku astmy wzrasta w takiej sytuacji o 39 proc., w grupie dzieci – o 27 proc. W podobnych proporcjach zwiększa się także prawdopodobieństwo wystąpienia kataru i egzemy jako symptomów alergicznych.

– „Z fizjologicznego punktu widzenia związek między jedzeniem typu fast food a alergiami jest łatwy do wytłumaczenia. Jedzenie śmieciowe zawiera dużo nasyconych kwasów tłuszczowych wpływających ujemnie na odporność organizmu” – wyjaśnia Innes Asher, kierownik nowozelandzkiego zespołu naukowców. Problemem jest także zbytnia sterylność jedzenia. – „Sterylnie czyste jedzenie, zwłaszcza hamburgery z fast foodów, pozbawia dzieci i młodzież kontaktu z mikrobami, w rezultacie odporność, niećwiczona, słabnie” – dodaje Asher.

Z badań wynika również, że spożywanie co najmniej trzech owoców tygodniowo zmniejsza ryzyko wystąpienia wyżej wspomnianych dolegliwości o 11 proc. u nastolatków i o 14 proc. u dzieci.

To się sprzeda?

To się sprzeda?

Sejm odrzucił obywatelski projekt ustawy o zachowaniu przez państwo większościowego pakietu akcji Grupy Lotos S.A.

Jak przypomina Radio Maryja, projekt trafił do Sejmu w marcu 2012 r.; podpisało się pod nim ponad 150 tys. obywateli. Zgodnie z jego zapisami państwo byłoby zobowiązane do zachowania większościowego pakietu akcji rafinerii, a nadzór nad tym pakietem sprawowałaby Rada Ministrów. – „Niestety przegraliśmy. Nieznacznie, bo raptem dwoma głosami, ale jednak 224 posłów było za przyjęciem sprawozdania Komisji Skarbu Państwa, która była za odrzuceniem naszego projektu” – powiedział Krzysztof Steckiewicz, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Polski Lotos. Dodał jednocześnie, że są także powody do zadowolenia: „Lotos póki co jest polski i póki co niby rząd obiecuje, że nie ma planów prywatyzacji. Jak wiemy jeszcze rok temu jednoznacznie chciał sprzedać”.

Poseł PiS Dawid Jackiewicz przypomina jednak dokument podpisany przez ministra Budzanowskiego, który przewiduje „zbycie wszystkich, posiadanych przez Skarb Państwa akcji inwestorowi strategicznemu lub zbycie wszystkich posiadanych akcji przez sprzedaż akcji rozproszonym inwestorom za pomocą giełdy papierów wartościowych”. – „To są prawdziwe zamiary rządu RP Donalda Tuska co do Lotosu” – powiedział poseł.

Jak przypomina radio, Grupa Lotos S.A., wchodząca w skład Grupy LOTOS, to druga co do wielkości firma petrochemiczna w Polsce. Głównym udziałowcem w tej giełdowej spółce jest Skarb Państwa, który ma ponad 53 proc. akcji.