Chcą godności. Teraz!

Chcą godności. Teraz!

Związki zawodowe działające w Tesco Polska wystąpiły do zarządu spółki z listą oczekiwań dotyczących poprawy warunków pracy.

Jak informuje „Express Ilustrowany”, w piśmie podpisanym przez wszystkie związki zawodowe działające w sieci znalazło się 6 żądań:

  • podwyżki płac o 10% dla pracowników podstawowych i liderów we wszystkich grupach płacowych i o 5% dla kierowników,
  • zniesienie regionalizacji płac (za pracę tej samej wartości i na tym samym stanowisku w Tesco inną pensję dostaje się np. na Śląsku, a inną na Podlasiu),
  • wzrost o 100% ekwiwalentu za pranie odzieży roboczej,
  • zmniejszenie normy skanowania produktów na kasie z obecnych 1500 do 1200 produktów na godzinę,
  • zmniejszenie transakcji z udziałem Club Card z 60 do 40%,
  • zwiększenie odpisu na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych.

Postulat dotyczący transakcji z udziałem Club Card związany jest z tym, iż pracownicy zmuszani są namawiać klientów na wyrobienie kart lojalnościowych i używanie ich w minimum 6 transakcjach na 10. Związkowcy zwracają uwagę, że z jednej strony każe się kasjerom wyrabiać wyśrubowane normy skanowania, a z drugiej zajmować kartami lojalnościowymi, co spowalnia ich pracę.

Ponadto, związkowcy zaniepokojeni sygnałami o zamiarze przeprowadzenia przez spółkę kolejnych zwolnień domagają się informacji na temat jej aktualnej sytuacji finansowej. Podkreślają, że na fatalnej organizacji pracy w Tesco tracą także klienci. Horrendalne normy tempa skanowania skutkują tym, że mieszają się zakupy różnych osób. Z kolei zbyt niski poziom zatrudnienia powoduje kolejki do kas i stoisk.

Na razie związkowcy nie zapowiadają strajku, chcą rozmawiać o poprawie sytuacji pracowników. Pismo z postulatami ma być pierwszym krokiem do dalszych działań.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Dajemy dużo do czytania!

Dajemy dużo do czytania!

W całej Polsce jest już dostępny kolejny numer „Nowego Obywatela”. Zawiera zwyczajową dawkę ciekawych tekstów, jednak tym razem przygotowaliśmy także coś wyjątkowego.

Mowa o ankiecie redakcyjnej pt. „Prospołeczny gabinet cieni”, w ramach której eksperci zaangażowani w sprawy publiczne podsumowują kluczowe wyzwania dla polityki państwa w poszczególnych sferach – i proponują konkretne recepty.

Z wstępem do ankiety, tak jak i spisem treści nowego numeru oraz wybranymi artykułami, które zdecydowaliśmy się udostępnić za darmo, można zapoznać się pod tym adresem.

Pismo można nabyć w naszym sklepie internetowym lub wykupić prenumeratę od bieżącego wydania (nr 58), płacąc mniej oraz wspierając edycję kolejnych numerów. Magazyn jest ponadto dostępny w sieciach Empik i RUCH oraz w wersji na czytniki e-booków, w tym także w e-prenumeracie.

Zapraszamy do lektury!

Powstrzymajmy Frankenłososia!

Powstrzymajmy Frankenłososia!

Stany Zjednoczone są krok od poczęstowania świata pierwszym genetycznie modyfikowanym mięsem. Trwa internetowa kampania sprzeciwu.

Jak informuje organizacja Avaaz, nowy, zmodyfikowany łosoś rośnie dwa razy szybciej od normalnego. Naukowcy przyznają, że nawet oni nie są w stanie przewidzieć długoterminowych skutków włączenia go do jadłospisu. Tymczasem mięso to zostało wstępnie uznane przez władze za nadające się do spożycia, a to na podstawie badań opłaconych przez firmę, która uzyskała nową rasę. Co gorsza, kiedy pojawi się na sklepowych półkach, nie będziemy w stanie odróżnić, który łosoś jest „prawdziwy”, a który genetycznie modyfikowany – nie będziemy mieć więc wyboru. Łososie-mutanty to wreszcie śmiertelne zagrożenie dla dzikich populacji tej ryby.

Na szczęście rząd USA jest prawnie zobowiązany skonsultować swoją ostateczną decyzję z opinią publiczną. Rosnąca grupa konsumentów, ekologów i rybaków wzywa społeczność międzynarodową do włączenia się w kampanię obywatelskiego sprzeciwu. Stosowną petycję można podpisać tutaj.

Równia pochyła

Równia pochyła

Bezrobocie osiągnęło wyższy poziom, niż prognozował rząd. A będzie jeszcze gorzej.

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, grudniowa stopa bezrobocia wyniosła 13,4 proc. W ciągu miesiąca liczba bezrobotnych zwiększyła się o 78,7 tys. – do 2 mln 136,8 tys. Tak dużej liczby bezrobotnych w końcu roku nie było od sześciu lat. To efekt hamowania gospodarki. Według GUS jeszcze w I kw. 2012 r. PKB zwiększył się o 3,6 proc., podczas gdy w III kw. już tylko o 1,4 proc.

Zdaniem analityków pogorszenie koniunktury gospodarczej spowodowało, że w „pośredniakach” rejestrowały się osoby, którym wygasły umowy na czas określony, a także te, które po zakończeniu prac sezonowych w leśnictwie, ogrodnictwie i budownictwie nie znalazły innego zajęcia. Dołączyli do nich ci, którzy zakończyli uczestnictwo w programach aktywizacji zawodowej (tylko część bezrobotnych uzyskuje po nich stałe zatrudnienie).

Eksperci są przy tym zgodni, że trudna sytuacja na rynku pracy utrzyma się w całym roku. – „Już w styczniu liczba bezrobotnych może się zwiększyć o ok. 140 tys., co oznacza, że będzie ich blisko 2,3 mln. Stopa bezrobocia skoczy do 14,2 proc.” – przewiduje Karolina Sędzimir, ekonomista PKO BP. Jej zdaniem, zgodnie z coroczną tendencją, najtrudniej będzie w lutym. Wówczas stopa bezrobocia może wzrosnąć do 14,4 proc. Potem bezrobocie będzie powoli spadać, ze względu na prace sezonowe. Najniższy poziom – 13,3 proc. – osiągnie w czerwcu, prognozuje ekonomista. Od jesieni znów osób bez zajęcia zacznie przybywać.

Zdaniem ekspertów w końcu tego roku stopa bezrobocia wyniesie 14-14,6 proc. (2,4 mln bezrobotnych). Po raz kolejny nie sprawdzą się więc prognozy rządu, który w ustawie budżetowej na ten rok przewiduje, że zarówno w końcu 2012, jak i w grudniu 2013 r. stopa bezrobocia wyniesie 13 proc.