Pszczołobójcy

Pszczołobójcy

Trzy powszechnie stosowane w produkcji rolnej pestycydy są zagrożeniem dla pszczół – orzekł Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA).

Jak przypomina program „Agrobiznes” w TVP, dyskusję na temat szkodliwości pestycydów zawierających neonikotynoidy sprowokowała Francja, zakazując w czerwcu ubiegłego roku stosowania środka chroniącego rzepak. Sprawę zbadali eksperci Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności i znaleźli szkodliwe pozostałości pestycydów w pyłku i nektarze roślin traktowanych jednym z trzech środków (clothianidin, imidacloprid i thiamethoxam). Oznacza to, że te pestycydy powinny być stosowane tylko w uprawach, które są nieatrakcyjne dla pszczół, takich jak buraki cukrowe, a nie w przypadku kukurydzy, rzepaku czy słoneczników.

Sprawą zainteresowała się Komisja Europejska i zapowiedziała, że jest gotowa podjąć niezbędne kroki, jeśli wyniki badań EFSA zostaną potwierdzone. Rozważane jest wprowadzenie odgórnego ograniczenia stosowania produktów, których niekorzystny wpływ udokumentowali badacze.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Droższy bilet? Dziękuję, postoję

Droższy bilet? Dziękuję, postoję

Podnoszenie cen biletów komunikacji miejskiej paradoksalnie obniża dochody spółek za nią odpowiedzialnych. Mieszkańcy wolą stać w korkach niż płacić więcej.

Z informacji zebranych przez „Dziennik Gazetę Prawną” w największych miastach Polski wynika, że każda podwyżka opłat za przejazd transportem publicznym powoduje zmniejszenie liczby pasażerów. Po zeszłorocznej, 7-procentowej podwyżce cen w Katowicach w 2012 r. sprzedano aż o 3,5 mln biletów jednorazowych mniej niż rok wcześniej i o 3,7 mln mniej okresowych. W Białymstoku, gdy opłaty za bilety jednorazowe wzrosły o 16 proc., w ciągu roku ich sprzedaż spadła o 2,8 mln sztuk. Z kolei w Warszawie w ubiegłym roku sprzedano aż o 10 mln biletów mniej niż w 2011 r. Tendencja do podwyższania opłat za transport zbiorowy sprawia, że korzysta z niego tylko 11,6 proc. Polaków.

Zdaniem Karola Trammera, eksperta w dziedzinie transportu publicznego, obniżki cen zachęciłyby większą liczbę obywateli do wyboru autobusu lub tramwaju jako środka transportu. Poprawiłyby także sytuację w kasach miejskich przedsiębiorstw komunikacyjnych. Trammer przypomina, że Gdańsk w 2008 r. aż dwukrotnie obniżał cenę biletu miesięcznego – w styczniu spadła ze 132 zł do 110 zł, a w październiku do 98 zł. Przełożyło się to na zwiększenie popularności komunikacji miejskiej i zwiększenie wpływów ze sprzedaży biletów – o ile w 2007 r. wyniosły one 86 mln zł, to w 2008 r. już 94 mln zł. Korzyści były więc potrójne: oszczędność dla obywateli, dodatkowe 8 mln zł dla miasta oraz mniej korków i spalin na ulicach.

Koniecznie czytaj także tutaj.

Karol Trammer opublikował ciekawy głos w naszej „ministerialnej” ankiecie – więcej szczegółów znaleźć można tutaj.

Uzdrowiska będą nasze!

Uzdrowiska będą nasze!

Kolejne uzdrowiska będą komunalizowane, co daje szansę, że prowadzona przez nie dotychczas działalność lecznicza będzie kontynuowana.

Jak informuje RynekZdrowia.pl, samorząd woj. podkarpackiego finalizuje umowę z Ministerstwem Skarbu Państwa o przejęciu Uzdrowiska Rymanów. Jest też zainteresowany uzdrowiskiem w Horyńcu, jednak jest ono w trakcie procesu prywatyzacyjnego, komunalizacja byłaby możliwa jedynie w przypadku niewynegocjowania z potencjalnym inwestorem satysfakcjonujących warunków sprzedaży akcji spółki.

Tymczasem wiadomo już, że kolejne dwa uzdrowiska, Szczawno-Jedlina oraz Lądek-Długopole, unikną prywatyzacji – przejdą nieodpłatnie na własność samorządu woj. dolnośląskiego. Zdaniem prezydenta Wałbrzycha Romana Szełemeja przekazanie własności spółek uzdrowiskowych samorządowi wojewódzkiemu przyniesie szereg korzyści: skróci drogę decyzyjną dotyczącą ich przyszłości, przybliży te podmioty gospodarczo do lokalnych społeczności, a także uprości proces zarządzania.

– „Samorząd wojewódzki jest najlepszym organem prowadzącym nie tylko dlatego, że ma pewien obraz sytuacji w całym regionie, ale także z tego powodu że dysponuje funduszami, nie tylko własnymi, ale także tymi pochodzącymi z Unii Europejskiej” – zwraca uwagę prezes spółki Uzdrowisko Lądek-Długopole, Zbigniew Piotrowicz. – „Są też przymiarki aby pozyskać finansowanie z Programu Operacyjnego Współpracy Transgranicznej Polska-Czechy. Pozyskaniu takich funduszy sprzyja samo położenie kurortów uzdrowiskowych w regionie: w południowej części Dolnego Śląska, w pobliżu granicy z Czechami. W przyszłej perspektywie finansowej 2014-2020 projekty dotyczące współpracy uzdrowisk powinny stać się priorytetowymi dla naszego regionu” – dodaje Szełemej.

Obie spółki zamierzają kontynuować dotychczasową działalność leczniczą, ale jednocześnie zastanawiają się nad nowymi możliwościami, które pozwolą pozyskać dodatkowe środki finansowe. Prezes zarządu Uzdrowiska Szczawno-Jedlina, Beata Szczepankowska, chciałaby rozwinąć usługi typu wellness i spa w celu przyciągnięcia większej liczby klientów komercyjnych, Piotrowicz zaś rozważa możliwość rozwoju usług edukacyjno-konferencyjnych. Ciekawą możliwością wydaje się też wspólne występowanie uzdrowisk o pozyskanie umów z instytucjami typu NFZ z innych krajów, np. z sąsiednich Niemiec, które będą finansowały pobyty swoich obywateli w dolnośląskich kurortach.

Jak podkreślają zainteresowane strony, na komunalizacji uzdrowisk zyskają wszyscy mieszkańcy regionu, jednak pod warunkiem, że samorząd zainwestuje w ich rozwój. – „Dobrze prosperujące uzdrowiska to dodatkowe miejsca pracy, rozwój sieci gastronomicznej, bazy noclegowej” – przekonuje Piotrowicz. To także szansa np. na zahamowanie wykluczenia komunikacyjnego regionu. Dlatego tak ważne jest, aby wspólnym mianownikiem dla wszystkich miejscowości uzdrowiskowych była poprawa połączeń komunikacyjnych w ramach dróg lokalnych i wojewódzkich, co zachęci do odwiedzin kurortów.

Przypominamy, iż do tej pory w ręce samorządów trafiły już cztery uzdrowiska: Ciechocinek, Kołobrzeg, Świnoujście i Busko-Zdrój.

Przypomnijmy Bohatera na ekranie

Przypomnijmy Bohatera na ekranie

Stowarzyszenie Auschwitz Memento rozpoczęło zbiórkę pieniędzy na realizację filmu o rotmistrzu Witoldzie Pileckim, ikonie polskiego patriotyzmu.

Przypomnijmy, iż Pilecki był jedyną w historii osobą, która dobrowolnie dała się ująć, by trafić do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. W obozie współtworzył Związek Organizacji Wojskowej, który – dzięki kurierom Armii Krajowej – przekazywał aliantom w Londynie i Waszyngtonie raporty na temat Holocaustu. Po ucieczce z obozu Pilecki kontynuował pracę w konspiracji, m.in. zasłynął jako jeden z najlepszych liniowych dowódców w Powstaniu Warszawskim. Wyzwolony z obozu jenieckiego trafił do Armii Polskiej we Włoszech, a następnie na rozkaz gen. Andersa wrócił do kraju. Aresztowany w 1947 r. przez Urząd Bezpieczeństwa, miesiącami torturowany, w procesie pokazowym skazany na śmierć. 25 maja 1948 r. Pilecki został zamordowany w więzieniu przy Rakowieckiej.

Jak informuje „Gazeta Polska Codziennie”, Stowarzyszenie Auschwitz Memento zdecydowało się na zorganizowanie zbiórki pieniędzy na film upamiętniający czyny Rotmistrza, ponieważ nie może liczyć na wsparcie ze strony publicznych instytucji. W ciągu trzech ostatnich lat inicjatorzy projektu próbowali zainteresować filmem Polski Instytut Sztuki Filmowej, Ministerstwo Kultury, Ministerstwo Obrony Narodowej, Małopolski Urząd Marszałkowski oraz Muzeum Historii Polski. – „Dotację w wysokości 7 tys. zł przyznał nam jedynie Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. Musieliśmy ją jednak zwrócić, bo za te pieniądze nic nie można wyprodukować” – mówi Bogdan Wasztyl, przewodniczący rady programowej Auschwitz Memento.

– „Interesuje nas pokazanie całokształtu działalności i życia rtm. Pileckiego. Mamy naprawdę dobrą ekipę. Reżyserem będzie Dariusz Walusiak, który ma w dorobku dziesiątki filmów dokumentalnych, a z wykształcenia jest historykiem. Tematu się nie boimy i mamy nadzieję, że przy udziale społeczeństwa uda się nam stworzyć dobry film” – przekonuje Wasztyl.

Jeśli chcesz wspomóc projekt, odwiedź stronę www.projektpilecki.pl, gdzie znajdziesz informacje potrzebne do dokonania wpłaty.

„Nowy Obywatel” gorąco kibicuje przedsięwzięciu. Od lat jesteśmy partnerem apolitycznej ogólnopolskiej akcji społecznej „Przypomnijmy o Rotmistrzu”:

Strona akcji
Profil akcji na Facebooku
Nasz wywiad poświęcony akcji