O sprawiedliwą starość

O sprawiedliwą starość

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych apeluje do posłów o sprawiedliwość dla długoletnich pracowników i umożliwienie im przejścia na wcześniejszą emeryturę.

6 lutego br. sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny głosami koalicji rządzącej zarekomendowała odrzucenie obywatelskiego projektu ustawy umożliwiającej przejście na emeryturę, niezależnie od wieku, osobom o szczególnie długim okresie pracy, wynoszącym co najmniej 35 lat dla kobiet i 40 dla mężczyzn. Autorzy projektu argumentują, że takie osoby odprowadzonymi składkami na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych (ok. 20% wynagrodzenia) zdążyły już zapracować na godną starość. Celem inicjatywy było nie tylko zapewnienie sprawiedliwości społecznej, ale również zachęcenie Polek i Polaków do długotrwałego opłacania składek. OPZZ pod projektem ustawy zebrało wielokrotnie więcej podpisów niż jest to wymagane.

Okazało się, kolejny raz, że bieżące interesy fiskalne koalicji PO-PSL są ważniejsze niż prawa obywatelskie. Długoletni pracownicy będą musieli harować dalej, lub – co równie prawdopodobne – na bezrobociu oczekiwać osiągnięcia wieku emerytalnego. OPZZ zaapelowało do parlamentarzystów o odrzucenie wniosku Komisji i rozpoczęcie prac nad obywatelskim projektem. „Apelujemy o sprawiedliwość, apelujemy o godną starość dla długoletnich pracowników, by gdy zabraknie im sił do pracy lub po jej utracie nie żebrali w opiece społecznej w oczekiwaniu na wypracowaną emeryturę” – podkreślają związkowcy.

Apel można przeczytać tutaj.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Małe, ale ważne

Małe, ale ważne

Kameralne kina są ważnymi ośrodkami kulturalnymi w niedużych miejscowościach, dlatego warto je wspierać – podkreślają autorzy raportu „W małym kinie”.

Jak informuje portal „Rzeczpospolitej”, raport oceniający kondycję małych kin powstał na podstawie badań prowadzonych w 2012 r. na Śląsku, Mazowszu i w Wielkopolsce. Jego autorzy rozmawiali z pracownikami kin, lokalnych instytucji kultury, urzędnikami samorządowymi, dziennikarzami lokalnych gazet i mieszkańcami. Z raportu wynika, iż chociaż funkcjonowanie małych kin jest mniej opłacalne niż multipleksów, pełnią one ważną funkcję lokalnych centrów kultury. Poza wyświetlaniem filmów część z nich zajmuje się również edukacją, prowadzi klub lub kawiarnię itd. – „Poza kinem mamy dwie grupy teatralne oraz projekt Wielki Teatr w Małym Mieście” – opowiada kierowniczka kina w Wielkopolsce, które działa w formie stowarzyszenia.

Raport przypomina także historię polskich kin. Ich liczba zaczęła maleć w drugiej połowie lat 60. Podczas gdy w 1965 r. mieliśmy 3935 kin, w 1985 r. było ich już tylko 2057, zaś w 1990 r. – ok. 1400. Po transformacji pojawiły się multipleksy. Małym kinom nie jest łatwo z nimi konkurować. Nie sprzyja im polityka dystrybutorów, mają słabszą pozycję negocjacyjną względem dużych firm. Co mogłoby im pomóc? Zmiany w sposobie finansowania i wsparcie najmniejszych placówek w procesie cyfryzacji.

To drugie zadanie wziął na siebie Polski Instytut Sztuki Filmowej. – „Niestety środki te są niewystarczające, poza tym pojawiają się bariery dla części kin nie do pokonania. Mają problem ze zdobyciem środków na wkład własny, potrzebny by móc starać się o dotację PISF” – mówi Karol Wittels, koordynator projektu „W małym kinie”. – „Poza tym regulamin PISF przewiduje zbyt wysokie limity frekwencji, trudne do spełnienia dla kin posługujących się techniką analogową. Nie mają one dostępu do nowości, które przyciągają publiczność, więc nie dostają pieniędzy na cyfryzację, nie mogą puszczać cyfrowych hitów i koło się zamyka” – tłumaczy.

Cały raport możesz przeczytać tutaj.

Nasz stary tekst o problemach niewielkich kin przeczytać można tutaj.

Naród w klatce

Naród w klatce

Przeciętny Polak ma do dyspozycji niespełna 25 mkw. mieszkania, ponad dwukrotnie mniej niż Duńczyk, Austriak czy Luksemburczyk.

Jak informuje Wyborcza.biz, zajmujemy dopiero 13. miejsce w gronie 15 przebadanych państw Unii Europejskiej pod względem średniej powierzchni mieszkania przypadającej na jedną osobę. Z danych GUS wynika, że obywatel Polski zasiedla przeciętnie 24,7 mkw. Gorsza sytuacja mieszkaniowa niż u nas ma miejsce tylko na Łotwie (17,9 mkw.) i w Rumunii (15 mkw.). Na drugim biegunie zestawienia jest Dania (53 mkw.) oraz Austria i Luksemburg (w obu przypadkach ok. 52 mkw.).

Z analizy 16 europejskich stolic wynika, że sytuacja Warszawy jest tylko nieco lepsza niż średnia dla Polski. Zajmuje ona w tym zestawieniu 12. miejsce z wynikiem 28,4 mkw. mieszkania na osobę. Podobny wynik zanotowano w Bratysławie (29 mkw) i Sofii (27,2 mkw.). W zestawieniu stolic w najgorszej sytuacji mieszkaniowej są znowu obywatele Rumunii (15,9 mkw.) i Łotwy (16 mkw.). Najlepiej jest z kolei mieszkańcom stolicy Luksemburga – mają przeciętnie do swojej dyspozycji aż 62,7 mkw. To dokładnie tyle, ile w Polsce ma do dyspozycji cała rodzina mieszkająca w mieście.

Protest w rytmie rap

Protest w rytmie rap

Robotnicy likwidowanej podparyskiej fabryki samochodów PSA Peugeot-Citroën w ramach sprzeciwu nagrali teledysk o mocnym przekazie.

Jak informuje RMF FM, wideoklip ma zwrócić uwagę opinii publicznej na dramat rodzin masowo zwalnianych pracowników – posadę w koncernie ma stracić aż 8 tys. osób. Robotnicy rapują bez ogródek o wyzyskiwaczach i niewolnikach pracujących na taśmie, akcjonariuszach, którzy zarobili prawie ćwierć miliarda euro i dyrektorze, którego nazywają oszustem. „Jest gorszy niż handlarze narkotyków na naszych ulicach!” – stwierdzają w tekście. Ostrzegają też, że jeśli firma się nie opamięta, wybuchną zamieszki. Fabryka znajduje się w jednym z imigranckich gett pod Paryżem, gdzie większość ludzi nie ma pracy.

Radio przypomina, że we wrześniu ubiegłego roku francuski minister pracy Michel Sapin oświadczył, że poziom bezrobocia w tym kraju zaczął bić rekordy – osiągnął 10,2 proc. (3 mln osób). Eksperci podkreślają, że w ciągu zaledwie czterech lat liczba bezrobotnych wzrosła o prawie milion i będzie ciągle wzrastać – choćby dlatego, że masowe zwolnienia zapowiedziało już kilka wielkich koncernów (oprócz PSA Peugeot-Citroën także np. firma farmaceutyczna Sanofi, która zamierza posłać na bruk blisko tysiąc osób). Wielu komentatorów sugeruje, że Francja może niedługo dołączyć do coraz liczniejszego grona krajów eurolandu znajdujących się na skraju bankructwa.

Teledysk można obejrzeć tutaj.