Kraj bezprawia

Kraj bezprawia

Związkowcy z regionu świętokrzyskiego ogłaszają pogotowie protestacyjne w związku z łamaniem praw pracowników kieleckiej firmy PREMA.

Jak informuje NSZZ „Solidarność” Region Świętokrzyski, 11 lutego ok. 100 pracowników Centrum Produkcyjnego Pneumatyki PREMA SA po zakończeniu pracy zostało pomówionych przez prezesa spółki Grzegorza Wysockiego, iż są pod wpływem alkoholu i bezprawnie zatrzymanych przy wyjściu z firmy. Do zakładu ściągnięto osiem radiowozów, przymusowe badanie alkomatem trwało ponad dwie godziny. Żaden pracownik nie okazał się być pijany, część z nich z powodu zatrzymania nie mogła odebrać dzieci z przedszkoli, przyjąć leków czy odbyć wizyt w zakładach opieki zdrowotnej. Akcja policji i zarządu spółki była prowadzona pomimo interwencji „Solidarności” zarówno na miejscu zdarzenia, jak i telefonicznie w Świętokrzyskim Urzędzie Wojewódzkim, Kancelarii Premiera RP i w Komendzie Głównej Policji.

Związkowcy podkreślają, że zdarzenie jest kontynuacją represji stosowanych przez władze spółki w stosunku do przedstawicieli pracowników (kary porządkowe dla negocjatorów prywatyzacyjnego pakietu socjalnego, zamiar wypowiedzenia umowy o pracę dla przewodniczącego zakładowej organizacji NSZZ „Solidarność”). Wszystko to dzieje się przy aprobacie reprezentanta właściciela, którym jest Ministerstwo Skarbu Państwa. W odpowiedzi na pismo informujące o niepokojących krokach zarządu względem pracowników Podsekretarz Stanu Urszula Pasławska napisała, że „Rada Nadzorcza podzieliła argumenty przedstawione w tej sprawie przez Zarząd Spółki”.

Zarząd Regionu Świętokrzyskiego NSZZ „Solidarność” wyraził oburzenie przyzwoleniem na łamanie prawa i domaga się od organów państwa stanowczych działań personalnych i prawnych w stosunku do winnych opisanych zdarzeń. Po wczorajszych (12 lutego 2013 r.) obradach związkowcy ogłosili pogotowie protestacyjne w całym regionie. Pierwsza pikieta zostanie zorganizowana przed siedzibą spółki (Kielce, ul. Wapiennikowa 90) w dniu 18 lutego 2013 r. o godz. 14.30.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Ten system nadal jest chory

Ten system nadal jest chory

W Światowy Dzień Chorego (11 lutego), jak każdego roku, Stowarzyszenie Pacjentów „Primum Non Nocere” podsumowało sytuację w systemie ochrony zdrowia.

Jak ocenia organizacja, społeczeństwo nadal ma utrudniony dostęp do leczenia finansowanego ze środków publicznych. Mimo częściowego refundowania leków, wielu pacjentów odchodzi od okienek aptecznych bez zrealizowanej recepty, bo nie stać ich na zakup drogich preparatów. Na dostęp do specjalisty czy na leczenie szpitalne częstokroć czeka się wiele miesięcy. Jedni zmuszeni są więc płacić za leczenie, inni – biedniejsi – czekać miesiącami, często w bólu i z pogarszającymi się szansami na pełne wyzdrowienie.

Co więcej, zdaniem Stowarzyszenia, zmiany prawa dotyczącego błędów i wypadków medycznych nie przyczyniły się do poprawy sytuacji poszkodowanych. Powołany Rzecznik Praw Pacjenta w swoich działaniach nie różni się znacząco od dawnego Biura Praw Pacjenta, funkcjonującego przy Ministerstwie Zdrowia. Niewydolność poprzedniego urzędu była przyczyną niezadowolenia społecznego i nacisków na powołanie Rzecznika – przypomina organizacja. Na to stanowisko awansowano jednak dyrektora Biura, który się nie sprawdził. Ponadto samo umiejscowienie Rzecznika w systemie administracji utrudnia bronienie interesów pacjenta, jeśli trzeba będzie wystąpić przeciwko instytucjom państwowym.

Kolejna kwestia poddana krytyce przez Stowarzyszenie to procedury dotyczące tzw. zdarzeń medycznych, które miały być przeniesieniem skandynawskiego systemu ubezpieczeniowego, dającego poszkodowanym środki potrzebne na leczenie i przeżycie, bez obowiązku dowodzenia winy lekarza. Ostatecznie stworzono prawo opierające się na odmiennych zasadach niż system skandynawski. W efekcie liczba spraw rozpatrywanych przez Wojewódzkie Komisje ds. Orzekania o Błędach Medycznych jest minimalna.

„Primum Non Nocere” wielokrotnie uprzedzało, iż wprowadzane w lecznictwie zmiany prawa obarczone są poważnymi błędami i nie będą skuteczne. Ocenia je jako „mające na celu wywołanie medialnego wrażenia, że coś się robi, bez realnej woli poprawy sytuacji w systemie ochrony zdrowia i poprawy sytuacji poszkodowanych pacjentów”.

Watykan o kryzysie kapitalizmu

Watykan o kryzysie kapitalizmu

W poniedziałek, 11 lutego 2013 r. Benedykt XVI ogłosił abdykację. Z tej okazji przypominamy tekst poświęcony nauczaniu tego papieża w kwestiach społeczno-ekonomicznych, opublikowany w „Nowym Obywatelu”.

Nasz stały współpracownik, dr hab. Rafał Łętocha, zamieścił rok temu na naszych łamach artykuł „O rząd światowy? Benedykt XVI o współczesnym kryzysie społeczno-gospodarczym” (nr 1/2012). To analiza wybranych wątków papieskiego nauczania, przedstawionych w jego encyklice społecznej „Caritas in veritate” („Miłość w prawdzie”).

Jak stwierdza doc. Łętocha: „w kontekście nasilającego się coraz bardziej kryzysu światowego waga tego dokumentu nie tylko nie słabnie, ale przewidywania Benedykta XVI potwierdzają się na naszych oczach, a jego wskazówki i propozycje wydają się zyskiwać coraz większą aktualność. Papież apeluje przede wszystkim o godność i sens pracy, większą sprawiedliwość w sferze społeczno-gospodarczej”.

Zapraszamy do lektury!

„Solidarność” wygrała z Agorą

„Solidarność” wygrała z Agorą

W gdańskim sądzie zapadł w piątek wyrok przywracający do pracy Damiana Kramskiego. Pod koniec 2011 r. należący do „Solidarności” fotoreporter „Gazety Wyborczej” nie zgodził się na podpisanie niekorzystnego aneksu do umowy i w rezultacie stracił pracę.

Wyrok Sądu Rejonowego w Gdańsku jest jeszcze nieprawomocny. – „Niemniej jednak w ustnych motywach rozstrzygnięcia przewodnicząca składu orzekającego wskazała, że proponowany aneks do umowy o pracę tytułowany przez pracodawcę »zakazem konkurencji« wedle oceny sądu jest sprzeczny z przepisami prawa pracy” – podkreśla Michał Kozicki, mecenas z NSZZ „Solidarność”, który reprezentował Kramskiego.

Przedstawiciele Agory sygnalizowali, że nie zgadzają się z wyrokiem sądu I instancji i będą apelować.

Nie podpisał – stracił pracę
Pod koniec 2011 r. fotoreporterzy „Gazety Wyborczej” w całej Polsce otrzymali do podpisania niekorzystne aneksy do umów, które zakładały zrzeczenie się praw majątkowych do zdjęć już wykonanych oraz tych, które mieli robić w przyszłości. W praktyce oznaczało to dla fotoreporterów utratę kontroli nad wieloletnim dorobkiem. Wielu z nich, w tym Damian Kramski oraz m.in. Sławomir Kamiński i Anna Bedyńska, nie zdecydowało się na podpisanie krzywdzących aneksów i w rezultacie, po trzymiesięcznym okresie wypowiedzenia, przestali pracować.

Damian Kramski to utytułowany fotoreporter z Trójmiasta. Poza „GW”, jego zdjęcia pojawiały się m.in. w „Newsweek Polska”, „Twoim Stylu”, „Polityce”, „Wprost”, „Przekroju”, „National Geographic” i „Le Monde”. Wielokrotnie nagradzany m.in. w Konkursie Polskiej Fotografii Prasowej, Grand Press Photo, BZ WBK Press Foto i Newsreportaż. Nagrodzone w ramach Newsreportażu zdjęcia, które wykonał w Afganistanie, trafiły na prestiżowy festiwalu fotografii w Perpignan.

_____

Przedruk za NSZZ „Solidarność”